, czwartek 2 grudnia 2021
Nowa książka o cieszyńskim teatrze
Cieszyński teatr w 2010 roku obchodził 100-lecie istnienia. Fot. ARC 



Dodaj do Facebook

Nowa książka o cieszyńskim teatrze

MICHAEL MORYS-TWAROWSKI
Nieco w cieniu 1200-lecia legendarnego założenia Cieszyna stulecie istnienia obchodził Teatr im. Adama Mickiewicza. Rocznica była dobrym pretekstem do wydania książki Mirosławy Pindór \"Teatr w Cieszynie i jego stuletnie dzieje\".
Książka wygląda jak zgrabny album: format A-5, twarda okładka, dobry papier, mnóstwo ilustracji. A jak prezentuje się zawartość? Można było wybrać drogę na skróty. Czytelnik i tak powinien być zadowolony, a przecież w 1995 roku ukazała się książka "Rzecz o cieszyńskim Teatrze" Franciszka Glajca. Wystarczyło streścić i zaktualizować. Na szczęście tak się nie stało.

Autorką publikacji jest dr Mirosława Pindór z Uniwersytetu Śląskiego, teatrolog (magisterium i doktorat na Uniwersytecie Jagiellońskim), mająca w swoim dorobku m.in. książkę "Polsko-czeskie i polsko-słowackie kontakty teatralne. Cieszyn - Český Tešín 1945–1999" (2006). Trudno znaleźć naukowca bardziej predystynowanego do pisania o cieszyńskim teatrze. I rzeczywiście to widać. Autorka wykorzystała nie tylko materiały archiwalne, książki, prasę polską i niemiecką; w bibliografii mamy nawet dwie niepublikowane prace magisterskie.

PISALIŚMY: Dyrektor Teatru im. Mickiewicza: Nie zawsze mamy wpływ na ceny biletów

Tak w wielkim skrócie: teatr został założony w 1910 roku przez miejscowych Niemców. Największy rozkwit przeżywał w czasie I wojny światowej. Wtedy znacząco powiększyła się widownia - wszak w mieście przebywało ponad 700 austriackich oficerów sztabowych, a dyrekcja ściągała najlepszych wiedeńskich artystów. W okresie międzywojennym na deskach cieszyńskiego teatru występowały także polskie zespoły, co skończyło się w 1939 roku. Po zakończeniu II wojny światowej z wiadomych względów teatr stał się wyłącznie polski.

Okres komunizmu to czas dwóch pytań. Po pierwsze, czy mieć własny zespół? Po drugie, jak mają wyglądać relacje z Bielskiem? W grudniu 1992 roku teatralne drogi Cieszyna i Bielska ostatecznie się rozeszły. Zgodnie z tytułem, historia cieszyńskiego teatru została doprowadzona do 2010 roku.

Pod względem warsztatowym praca prezentuje się znakomicie. Udało mi się wychwycić tylko jedną pomyłkę, i to drobną. 24 września 1909 roku na uroczystym otwarciu teatru nie przemawiał żaden ksiądz Monsign (s. 23), ale Jan Sikora, proboszcz parafii pw. św. Marii Magdaleny w Cieszynie, który używał honorowego tytułu monsignore.

PISALIŚMY: Teatr jak ziemia obiecana

Czy książka ma jakieś wady? Nie czyta się jej z zapartym tchem, nie burzy naszych poglądów na postrzeganie przeszłości, ale nie o to chodzi w publikacji Mirosławy Pindór. To miało być solidne i przystępne opracowanie historii pewnego budynku, jak i instytucji kulturalnej, która się w nim mieści po dziś dzień. I takie jest. Każdy, kto chce poznać przeszłość cieszyńskiego teatru, nie będzie zawiedziony najnowszą książką Mirosławy Pindór.

Mirosława Pindór, "Teatr w Cieszynie i jego stuletnie dzieje (1910-2010)", Cieszyn: Logos Press 2010.
Komentarze: (17)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

megalomania...

btw, a czemu o czasach wojny cisza...?

Więcej odwagi w twoich felietonach - jeżeli uważasz, że na wszystkim się znasz. Pisz odważniej - nie przemilczaj tematów.

teatromani, sztuki tej teoretycy, nie walczą o samodzielny...teater...yny, gdzie zawieje wiater?

doktorancka monografia wygładzona...,a cóż to autorka...zdziwiona?

teatr w niemieckim władaniu, działał poza historią, teatrologiczna damo?

teatr statyczny i dynamiczny - dwa /cieszyńskie/ teatry

CST, potencjalna cieszyńska scena, na peryferiach...autorka monografii jest miłośnikiem teatru...również peryferyjnym...

No faktycznie GC jest szybka w podawaniu wiadomosci. Nie ma to jak pisac o ksiazce ktora wyszla pol roku temu

pod TEATRALNY - tepich ...?

Jedyny teatr w Cieszynie to CST. Tamto, to budynek teatru. A dyr nie teatru, tylko budynku, gdzie odbywają się przedstawienia teatralne. A co to było tam za okupacji? MOże jakieś szczegóły? Zainteresowana jestem.

mam listy z pięknie opisanym koncertem orkiestry z Berlina w 1944... perełka!

aktorzy, derekcja, szkoła teatralna ...?

dlaczego ani słowa na ten temat?

czyli TYJATER po naszymu...?

" W okresie międzywojennym na deskach cieszyńskiego teatru występowały także polskie zespoły, co skończyło się w 1939 roku. Po zakończeniu II wojny światowej z wiadomych względów teatr stał się wyłącznie polski."

ten pasjonujący okres największego rozkwitu teatru został moim zdaniem w książce pani Pindur potraktowany zbyt zdawkowo. Nie odniosła się należycie do ogromu pracy, jaką zespół teatru - pod dyrekcją A. Łyżbickiego - musiał w tych trudnych czasach wykonać, aby przetrwać. Trudne negocjacje z burmistrzami cieszyńskimi w sprawie dotacji, zagrożenie strajkiem pań bileterek, uciążliwości związane z niewypałem dekady - festiwalem R. Gutka ENH, kiedy to tłum spoconej, często nieświeżej młodzieży wypełniał godzinami szacowne mury, zostawiając po sobie zaduch i upał... - czy w końcu kultowa już Szkolna Ławka i Jasełka Cieszyńskie. Uważam, że mimo braku zespołu teatralnego te lata można zaliczyć z punktu widzenia dyrekcji do najlepszych w historii teatru.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama