, wtorek 21 maja 2024
Cieszyn nad Loch Ness
Sklep, który w Inverness prowadzi cieszynianka. 



Dodaj do Facebook

Cieszyn nad Loch Ness

Tekst i zdjęcia: STANISŁAW PIETROSZEK
Cieszyn nad Loch Ness

Jezioro Loch Ness.

Prawie 1000 km od Londynu, nad słynnym, z pojawiających się ongiś w prasie artykułów o żyjącym w nim potworze, jeziorem Loch Ness, leży Inverness, stolica regionu Highland, najdalej na północ położone miasto Szkocji. Choć Inverness może się pochwalić niewielką ilością zabytków, o jego uroku stanowi przede wszystkim wspaniałe usytuowanie nad zielonym brzegiem rzeki Ness. Znajduje się tu zrekonstruowany zamek szekspirowskiego Makbeta. I mieszkają cieszyniacy...
Krajobraz wokół miasta przypomina... Beskid Śląski. Samo miasto dzieli na dwie części rzeka Ness, też górska jak Olza i gdyby nie jeziora, miałoby się wrażenie, iż jest się na Śląsku Cieszyńskim.

Haggis czyli krupnioki
Ale to nie jedyne podobieństwa jakie tutaj zauważyłem. Jednymi z typowych szkockich potraw są black pudding i haggis czyli nasze krupnioki. Szkoccy żołnierze noszą mundury z piórkiem przy beretach, jak nasi Podhalańczycy, szkocka bagpipes, to beskidzka kobza, a w krystalicznie czystych wodach rzek pływają tu pstrągi.

Szkoci są bardzo otwarci, serdeczni i niezwykle uprzejmi. Słowo przepraszam słyszy się nieustannie w sklepie, na ulicy, w autobusie.

W Inverness jest kilka pubów, w których w soboty posłuchać można szkockiej muzyki, a także świetnych grup rockowych. Zwykle jest tam bardzo tłoczno, a Szkoci bawią się wspaniale. Cóż, góralski temperament...

PISALIŚMY: Wracać z Wysp? Nie ma do czego

Na ulicach często zobaczyć można mężczyzn ubranych w tradycyjny szkocki strój, kilt, czyli „szkocką spódniczkę”. Prawdziwy mężczyzna nie nosi pod nią nic... Ubierają je nie tylko od święta, młodzi i starsi. Daje się wyraźnie odczuć szkockie poczucie odrębności od Anglików, szkockie banki emitują własne banknoty. I szeleszczą jak Słowianie, np. zamiast „I see you”, wymawiają „I szi you”. Nazwy miejscowości, czy rozkłady jazdy są dwujęzyczne, po angielsku oraz w gaelic, czyli celtycku, który to język jest nadal używany w górskich regionach i na wyspach.


Język polski słyszy się prawie wszędzie
W liczącym 70 tys. mieszkańców Inverness żyje około 5000 Polaków. Nie dotarli tu Rzymianie, którzy na granicy Szkocji zbudowali mur Hadriana, mający ich chronić przed wojowniczymi przodkami Szkotów. Dotarliśmy my. W ostatnich 5 latach, od czasu polskiej inwazji na Wyspy, urodziło sie w Inverness prawie tyle samo polskich dzieci co szkockich, a ich, koszmarne do wymówienia dla Szkotów, polskie imiona i nazwiska, wpędzają urzędników w rozpacz. To nasz rewanż za Jałtę.

Polacy pracują w fabrykach, restauracjach, sklepach, domach opieki, bankach, barach, urzędach. Język polski słyszy się prawie wszędzie. Największym zaskoczeniem była śliczna murzynka w okienku w banku, która widząc mój polski dowód tożsamości, odezwała się do mnie nienaganną polszczyzną. W bankach, szpitalach i urzędach znaleźć można broszury i instrukcje w języku polskim. Jeśli ktoś ma problemy z językiem angielskim może skorzystać z pomocy polskiego tłumacza.

Na budynku informacji turystycznej, oprócz powitań w różnych językach widnieje też napis „Witamy” w języku polskim. W supermarketach są półki z polskimi produktami. Jest bigos, są gołąbki, żurek, kiszone ogórki i kapusta. W tutejszej bibliotece są też dwa regały z książkami w języku polskim, w kościele katolickim odbywają się w niedziele nabożeństwa w języku polskim, celebrowane przez polskiego księdza, działa też polska Szkółka Niedzielna i Stowarzyszenie Polaków w Inverness, które w ostatnie Walentynki zorganizowało polski bal. Niedawno w centrum miasta otwarta została polska restauracja „Komnata”. Niestety nie podają tam typowo polskich potraw.

Wędliny od Bielesza
W Inverness są też dwa polskie sklepy. Jeden z nich prowadzony jest przez cieszyniankę, panią Magdę. Najwięcej osób kupuje tu polski chleb, wypiekany w Inverness według polskiej receptury, wędliny od Bielesza z Cieszyna, ale też cieszyńskie Prince Polo. Klientami są także Czesi, Łotysze, Litwini. Kupują tu też Szkoci, którzy polubili polskie kiełbasy i bigosy. Sklep pani Magdy pełni również funkcję towarzysko - informacyjną, można tu powiesić ogłoszenie, kupić polską prasę, czy wysłać do Polski pieniądze. Zaolziak z Wędryni powiedział mi po „naszymu”, że czuje się jak w Cieszynie.

Pani Magda pracuje również jako tłumaczka i prowadzi polski zakład fryzjerski. Niedaleko w Nairn mieszka też inna cieszynianka, była pracownica Alma-Service w Cieszynie, a na polskim balu spotkałem ustroniaka i parę z Jabłonkowa. Świat jest mały.

Szkoci mają ruch lewostronny, inne kontakty elektryczne, piją koszmarną herbatę z mlekiem, kurki od prysznica odkręcają się w dziwny sposób, lata bywają tu chłodniejsze niż w Polsce, choć zimy łagodne, dalej na północ jest już tylko biegun, czyli koniec świata, do Londynu jedzie się autobusem 12 godzin, ale żyje się tu spokojnie i to jest, oprócz wyśmienitej szkockiej whisky, chyba główny powód, dla którego wielu z osiadłych w Inverness Polaków czuje się tutaj dobrze. Często lepiej niż w wielkich miastach na południu Anglii.
Komentarze: (32)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Płytkie oczywistości, nic ciekawego.

TRZEBA Z POLSKI WYJECHAĆ ŻEBY UMIEĆ NAPISAĆ-
POLSKIE DELICJE,U NAS TYLKO PUB I SHOP-PARANOJA

Proszę zmienić nazwę "kobza" na gajdy. Kobza to instrument strunowy w niczym nie przypominający grupy instrumentów dudowych, do której należą gajdy beskidzkie zwane również istebniańskimi. zainteresowanych odsyłam do: http://www.dudziarz.art.pl/dudy.html

"Prawdziwy mężczyzna nie nosi pod nią nic..." Jest dokładnie na odwrót. To nie prawdziwy men, ale eunuch nic nie nosi pod kiltem.

Tylu Polaków w jednym miejscu to musi być niezły maras

a nie ciągłe płaczu-płaczu

Bardzo fajny felieton.

nareszcie normalnie

Co do różnic instrumentów masz rację, ale ze względu na uzus językowy nowe słowniki dopuszczają używanie określenia kobza w tym przypadku.

I to jest prawda cała prawda o nas dać im kiełbachy dać im piwa i jest temat

spokój i wyśmienita szkocka whisky, to główne powody zasiedlania się tam a jakby "tukej", Polaków - cóż za urzekająca pointa - a może tak przebił się w uogólnienie, pogląd autora?

a propos instrumentów - Janusz ma rację kobza to inny zupełnie instrument i nie jest to żaden uzus językowy ale zwyczajny błąd rzeczowy prosze zmienić nazwę na dudy albo koza (dlatego właśnie mylone sa dudy z kobzą ze względu na tę nazwę dud podhalańskich)

uff - taki sobie wtf...

Joanno, masz rację ale po lokalnych spirytualiach: koza kobza i gajdy, to jedno...

Cieszyniacy, którym nie podoba się Cieszyn i okolice, bo ratuszowe roszady oraz dokuczają inne awersje ... do Inverness!

a węża żeś wreszcie nie zoczył?

Zajrzyj sobie do nowego Słownika języka polskiego PWN.

Mamy żałobę narodową i do jej zakończenia artykuły powinny byc wyłącznie o tragedii pod Smoleńskiem. Każdy inne artykuł obraża pamięć poległych

Ło Jezuuuu!...

Kobza to naprawdę zupełnie inny instrument. Wyglądem przypomina gitarę bądź mandolinę. A dudy szkocie podobne są przecież do gajdów czy dud żywieckich, ale w żadnym wypadku do kobzy. Jakiś naukowiec kiedyś podczas badań źle usłyszał, źle zapisał i tak ciągnie się już to sporo lat.. Ale to nie znaczy, że nie należy walczyć, aby naprawić ten błąd.
Co prawda nazwy nikt tutaj zmienić nie może, bo to autorski tekst Pana Stanisława, ale warto go uświadomić o popełnionym błędzie, podobnie jak wielu błędnie nazywających dudy czy gajdy kobzą!

niech gajdy zagrają rzewnie i przejmująco nad błąkającymi się jeszcze duchami tragicznie zmarłych...uspokajając serca nasze i najbliższych...

lepiej skupiać się (nawet pogodnie, niekoniecznie zawsze smutno...) na osobach, które odeszły i związanych z nimi sprawach...

a Ty sobie zajrzyj do słowniczka muzycznego :-)

mamy jurka o., co smętniej niż one non stop nawija

Wiem wiele o tym pieknym, choc pogodowo nie gościnnym kraju.

jesli mam cos podesłać (własnego autorstwa) prosze dać znac ;)

jak ci smętnie, to się rozwesel...a po lekturze moich tekstów, strzel sobie strzemiennego! - kolego...

I TO MO MY

Przeczytałam Pana artykuł i uważam go za bardzo interesujący, czekam na następne i wiecej zdjęc.

Tulinku ...bardzo interesujacy artykuł...

Zycze wiecej klopotow z przepuklina - bedziesz mial wiecej czasu na artykulu - bardzo pozytuywnnie

pozdrawiam
radek

Artykuł bardzo interesujacy, bardzo bym chciała
tam zamieszkać na stałe. Panie Redaktorze, czy może Pan opisywać tę piekną krainę przynajmniej 1 raz w miesiącu?

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama