, sobota 25 maja 2024
Wracać z Wysp? Nie ma do czego
— Tęsknię za rodziną, ale gdybym miała wybierać raz jeszcze, wyjechałabym — mówi Monika Wawrzyczek, absolwentka „Kopera”. fot. ARC 



Dodaj do Facebook

Wracać z Wysp? Nie ma do czego

JAKUB DOBROSZEK
Wracać z Wysp? Nie ma do czego

Marzena Jaworska, absolwentka III Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Szybińskiego w Cieszynie, mieszkająca obecnie w Crawley (Wielka Brytania). fot. ARC


Wracać z Wysp? Nie ma do czego

— Żałuję, że powoli tracę kontakt z częścią znajomych. No i posypał się mój związek ze świetną dziewczyną... — mówi Wojciech Smoleń. fot. ARC

Liczba Polaków, którzy w ciągu ostatnich kilku lat wyjechali za pracą na Wyspy Brytyjskie przekracza półtora miliona. Wśród nich jest wielu mieszkańców Śląska Cieszyńskiego. Jak im się wiedzie, czy nie żałują, że opuścili rodzinne strony? — Wielka Brytania jest w grupie wyzyskujących, a Polska ciągle w grupie wyzyskiwanych — mówi Wojtek z Cieszyna. Choć powoli traci kontakt ze znajomymi i posypał się jego związek, wracać nie zamierza.
Marzena Jaworska, absolwentka III Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Szybińskiego w Cieszynie, mieszkająca obecnie w Crawley, wyjechała do Anglii razem ze swoim chłopakiem, zaraz po skończeniu szkoły. Na ich wybór znaczący wpływ mieli znajomi, którzy opowiadali o dużych pieniądzach i łatwym życiu. Marzena i jej ukochany spakowali do samochodu swoje rzeczy, mnóstwo jedzenia i wyruszyli na Wyspy.

Pierwsza praca po miesiącu
Niestety, nie mieli takiego szczęścia jak przyjaciele, którzy znaleźli pracę po kilku dniach. — Pierwszą noc spędziliśmy w samochodzie. Następnego dnia znaleźliśmy lokum u rodziny Polaków, których wcześniej nie znaliśmy. Pierwszą pracę znalazłam po miesiącu — wspomina Marzena.

Wojciech Smoleń, absolwent II Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Cieszynie, zdecydował się na wyjazd do Wielkiej Brytanii po wakacyjnej wizycie w tym kraju.

Wtedy zrozumiał, że chce studiować i zarabiać właśnie na Wyspach: — W Polsce wykształcenie wyższe stało się, że tak to ujmę, standardem. A ja chciałem czegoś więcej. Druga sprawa to dofinansowania jakie się tutaj dostaje. Są zbyt kuszące, żeby je odrzucić.

Druga strona medalu
Czy decyzje młodych ludzi o wyjeździe okazały się słuszne? — Po trzech latach życia tutaj mamy wszystko: mieszkanie, samochód, coroczne wakacje w egzotycznych krajach. I przy tym wszystkim odkładamy na dom, który chcielibyśmy wybudować w Polsce —opowiada Marzena.

— Tęsknię za rodziną, ale gdybym miała wybierać raz jeszcze, wyjechałabym. Planuję założyć swój własny biznes — mówi Monika Wawrzyczek, absolwentka „Kopera”, dla której Wielka Brytania to nowa droga życia, pełna możliwości, ale i wyrzeczeń.

— Jeśli chodzi o pracę i edukację - wszystko idzie zgodnie z planem. Jest jednak druga strona medalu: żałuję, że powoli tracę kontakt z częścią znajomych. No i posypał się mój związek ze świetną dziewczyną... — dodaje Wojtek.

Zostajemy!
Zdaniem moich rozmówców, sytuacja ekonomiczna Polski ciągle się pogarsza. Owszem, wielu ludzi mówi, że jest lepiej, ale lepiej jest tylko tym, którzy wcześniej nie mieli źle. — Widzę, to po moich rodzicach. Mają swoją firmę, ale z roku na rok jest coraz gorzej. Ciężko zarobić im na rachunki, a gdzie życie? — pyta Marzena.

— Polska ma zbyt wysokie ceny w porównaniu do zarobków. W Anglii jest inaczej — dodaje Monika.

— Wielka Brytania jest w grupie wyzyskujących, a Polska ciągle w grupie wyzyskiwanych. Taki stan rzeczy wynika z podstawowych założeń kapitalizmu. I to się nie zmieni — podsumowuje Wojtek.
Komentarze: (32)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

wyjeżdżać na wyspy ? po co ? na zmywak ?...

katolicyzm czy jeszcze coś innego...? (Agata z Wa-wy)

jak masz takie małe kwalifikacje to na zmywak byś się nadał , wiekszośc moich znajomych ma dobrą pracę i zarabia parę tyś fun miesięcznie

mam niewielki biznesik w cieszynku od 1993 r place poatki zusy i inne daniny ale co miesiac zostaje mi dwa razy tyle ile maja ci emigranci,pozdrawiam tych co zostali i nie musza zapierniczac,a w londynie to sobie bylem na wycieczce i tez bylo fajnie

Ino żeby potem jedyn z drugim nie frajerowoł jaki z niego światowiec i po naszymu zapominoł mówić bo jak ni to po ryju dostanie

jeszcze ich życie wiele nauczy

dopiero kiedy Ficek z Matuszkiem odejdą

parę tysięcy funtów na zmywaku ?-to chyba w dziesięć lat...

Biedacy, przejadą sie jak emigracja '80. Nigdzie nie beda u siebie a pieniądze też w końcu okażą się niewiele wieksze niż tutaj.

Nie mają rodziny, mają plany na przyszłość, po powrocie z UK, a do tych planów potrzebują kasy, więc harują. Co innnego harować i odkładac na powrót, co innego z góry zakładać pozostanie w UK

Ty to masz fantazje.

czemu mały biznesik?.. to już by duży biznes był, gdyby to była prawda... :)

dlaczego my Polacy tyle wyjeżdżamy za zarobkami po świecie? Czesi tyle nie wyjeżdżają. Sam też byłem (nie na zmywaku i nie na wyspach) i wspominam bardzo miło ten czas, stwierdziłem, że przyjadę tutaj coś tworzyć i trochę żałuję. Zarobki zarobkami ale ta atmosfera, serdeczność ludzi, uczciwość, czystość i wiele innych zalet. Tego mi tutaj brakuje.

A dlaczego jak już jest coś w temacie zarabiania za granicą, od razu pojawiają się wiejskie pieski, które krytykują ludzi, którzy pracują tam sobie gdzieś? No i oczywiście sztandarowe hasło każdego przygłupa "zmywak". W UK praca na zmywaku = hańba i powód do drwin. W PL każdy powie, żadna praca nie hańbi. No chyba, że w PL się nie zmywa!? Powód nr jeden zawiść wszechobecnej padliny, która zamieszkuje ten kraj. Każdy burak który krytykuję pracujących za granicą nie zna języka, nie ma żadnych umiejętności, ODWAGI, chęci oraz oczywiscie jest leniem. Więc szlag trafia takiego np. "prezes" i innych mu podobnych jak ktoś sobie przyjedzie z zagranicy i jest zadowolony i coś sobie kupił albo nie daj Boże odłożył.

to już polska mentalność, jak sam nie potrafi to innym kłody pod nogi rzucać i komedianckie filmy tworzyć, które naśmiewając się z tych co im się nie udało. Niemcy tworzą filmy o ludziach, którzy wyjechali i się im udało. Polacy takie badziewie oglądają chętnie.

Siedzę tu już dwa lata, i jakoś nie chce mi się wracać do kraju. Niestety. Nie chodzi mi o sytuację finansową - chodź ona jest ważna, ale o sposób życia - tu można spotkać wolność, brak biurokracji, usmiech i życzliwość na ulicach, w sklepach mniejsza jest też agresja, mniejsza biurokracja i wiele jakże waznych aspektów z życia codziennego. Co ważne, czesi i słowacy też są tutaj i też w dużej grupie, nie tylk polacy wyjechali. Teraz po wakacjach w Polsce jestem przerażony cenami w kraju.Także nie zamierzam wracać.Dużo też nienawiści widać po postach zaqmieszczanych na stronach internetowych wyrażanych wrogo do polaków przebywających w Anglii, ale nie dziwie się im, po propagandowym filmie LONDYŃCZYCY czego można się spodziewać.

Jeszcze jeden argument praca na zmywaku - stereotyp. Co smieszne jedna dziewczyna po studiach z filozofii sprzedaje bieliznę za 5zł/godzinę i to ni jest upokarzające tylko praca na zmywaku za 30 zł/ godzinę jest upokarzająca - ja bym się zastanowił nad tym........ Nadmieniam, że ceny ywnościsą prawie porównywalne pomiędzy Polską a Wieljką Brytanią.

Wracajcie prace, mieszkania perspektywy daje wam burmistrz i rada miejska CIESZYNA!!!!!

ja się tu mam lapeij niż Wy Tam,chęci,zapału i pracy mi nie brakuje-ja nie muszę wyjeżdżać żeby godnie żyć...jak ktos musi to jego sprawa-ale niech się nie stawia ponad tymi co tu zostali...zamiast sie chwalic ile zarbia się na zmywaku i że ceny żywności są takie same ,lepiej napiszcie po ile rodzin mieszkacie w jednym mieszkaniu...:-)

W mieście Cieszynie nie mają szans na dobrą robotę, nasz birgermajster przepędził z miasta wszystkich potencjalnych inwestorów, niech już lepiej siedzą w Anglii

to moze zacznijcie zmieniac Polske od siebie np
male sprawki takie jak wpuszczanie w korku,usmiech ,zyczliwosc i bedzie jak u krolowej
ps. ja tak wlasnie naprawiam swiat i ZAWSZE wpuszczam -bye

Do Prezesa - Przepraszam cię, jeżeliCię uraziłem. Jdno ci mogę powiedzieć mieszkam sam z żonąi synkiem, większość znajomych też tak mieszka i nie pracuję na zmywaku a nawet jak bym pracował to żadna praca nie hańbi - no nie? Po drugie, czy to jest wywyższanie się jakieś, jezeli się pisze jak jest na emigracji? jeżeli tak to spójrz czemu Ty się poniżasz sam mysląc o wywyższaniu się innych - zastanów się!!!

moje wypowiedzi są prowokacyjne-staram sie nie wywyższać,ani nikogo nie poniżać...(chociaz są tacy którzy mi to wmawiają na tym forum...),mam tez kilku znajomych którzy wyjechali-wiec wiem jak to wygląda,jak to mawia nasza księgowa "wszędzie jest chleb o dwóch skórkach"...jedno jest pewne-emigrant nigdy nie będzie "swojakiem" na równi traktowanym ze "swoimi"...,uśmiech mozna i znaleźć u nas-ale fakt,chyba znacznie trudniej...
p.s.
ja też przepuszczam innych kierowców,ale z głową,tak żeby nie stwarzać zagrożenia na drodze,przepuszczanie i uprzejmośc na drodze jak najbardziej tak-ale nie za wszelką cenę.....

Do Polaków na emigracji: Pracujcie i zdobywajcie doświadczenie. Potem wróćcie i zmieńcie ten kraj. Tylko Wy to możecie zrobić.

Tusk obiecywał naiwniakom w punkcie 8. "Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i
inwestować w Polsce" Minęło 2 lata rządów i co?

nazywasz siebie prezesem co samo w sobie jest żałosne, a jesli nawet jestes prezesem to każdy z 5 prezesów w miescie cieszyn i okolicach (a znam wszsytkich) to pedzio. Wiec albo jestes spoza C albo lubisz szarpac cudzą skórkę na kiełbasie.

widzę że parę osób skumało czaczę na tym forum,ty nie...polecam film "Miś"-tam akurat prezes nie był gejem...pozatym jak już tak mówisz o szarpaniu skóry na kiełbasie-to zostaw go w spokoju i rączki trzymaj na kołdrze,a nie pod nią-będziesz mieć spokojniejszy sen i czystą posciel...:-)

problem w tym, że ludzie tutaj trudno się uczą. Oni po prostu nie mogą uwierzyć, że można żyć inaczej. Jak się im opowiada jak tam było, czy jest, to tylko się głupkowato uśmiechają. Ale chyba sam, nie będąc za granicą i nie przeżywszy tam wielu lat, nie uwierzyłbym sam i też bym się głupkowato uśmiechał:-)

z tym traktowaniem na równi byłbym ostrożny. Znam doskonale rodzinę, która był w Niemczech, tam ich przyjęli jak swoich, nie mieli żadnych problemów. Jak wrócili to się dowiedzieli jak wygląda równość szczególnie w szkole. Dostało się dziecku, że gestapowiec, że nazista, nie będę tutaj wszystkich haseł wymieniał. Dodam tylko, że był rodowitym Cieszyniakiem. Pomimo, że był jednym z najlepszych uczniów w Niemczech to tutaj Pani Dyrektor szkoły od razu go potraktowała "...będzie miał problemy..." , nie sprawdzając w ogóle jego wiedzy. Wpisała go do najgorszej klasy w szkole, gdzie wpływ na całą klasę miało kilku niedouczonych osiłków. Tak to bywa w życiu.

nie ma to jak w swoim kraju i swoiom polska mowa

i co my tu mamy? nic! co zaoferujesz swoim dzieciom ? nic! jak nie pochodzisz z bogatej rodziny, jak nie prowadzisz swojego przedsiebiorstwa i nie masz znajomości( czytaj: pleców).to co im możesz dać? złapia byle jaka pracę (wykształcenie wyższe) i co ? na chwilę. stwierdzaja ,że nie dobobią się za takie gówniane pieniądze i jadą. obojętnie czy pracuja na zmywaku, czy podcierają starym dupę- nieważne ! WAŻNE ,ŻE ZA TAKĄ CZY INNA PRACĘ SĄ DOCENIANI I GODNIE WYNAGRODZENI. a w kraju , w naszym kraju słyszysz tylko, że na twoje miejsce jest 100 innych kandydatów ,że jak sie nie podoba to sie zwolnij ... itd. itp. smutne to, ale prawdziwe. Nawet jak sie starasz i flaki wypruwasz to cie nie docenią i gówniane pieniądze wypłacą. i co ? dziwicie się jeszcze, że młodzi jadą tam , gdzie ich doceniają. pewnie ,że nigdy nie będą traktowani na równo z tubylcami, ale zawsze lepszy zarobek tam niż tu!

i nikt nie wypomni ci z kierownictwa ...;wybieraj Pan albo praca albo rodzina....

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama