, niedziela 19 maja 2024
Język sąsiada (nie zawsze) znany
Pracownice Centrum Informacji w Cz. Cieszynie, Kateřina Heczková (za ladą z lewej) i Gabriela Budínská z klientami zza Olzy mówią po polsku. fot. Danuta Chlup/Głos Ludu 



Dodaj do Facebook

Język sąsiada (nie zawsze) znany

DC/Głos Ludu
Biura informacji turystycznej zadomowiły się w każdym niemal mieście. Zasięgnąć można w nich informacji na temat zakwaterowania, usług gastronomicznych, zabytków i atrakcji turystycznych, do nabycia są mapy i przewodniki. Czy pracownicy biur umieją porozumieć się z turystami z drugiej strony granicy?
„Głos Ludu“ przeprowadził sondaż, z którego wynika, że w biurach po polskiej i czeskiej stronie pracownicy rozumieją bez większych problemów język sąsiada. Z jego aktywną znajomością bywa różnie. Gość z sąsiedniego kraju otrzyma więc odpowiedzi na swoje pytania, niekoniecznie jednak do końca dla niego zrozumiałe. W każdym razie nie musi się obawiać, że posługując się po drugiej stronie Olzy swym językiem ojczystym, otrzyma odpowiedź: – Nie rozumiem.

W Regionalnym Centrum Informacji przy ul. Głównej w Czeskim Cieszynie, udając gościa z Polski, pytałam o dojazd do cmentarza miejskiego i kilka innych informacji. Pracownica centrum odpowiadała w miarę dobrze po polsku. – Znajomość języków polskiego i angielskiego uwzględniamy przy rekrutacji pracowników centrum informacji – powiedział „Głosowi Ludu” David Pindur, zastępca dyrektora Muzeum Ziemi Cieszyńskiej, do którego centrum należy. Piękną polszczyzną posługiwała się Gabriela Niedoba, pracująca w Centrum Informacji w Jabłonkowie, którą pytałam o możliwości taniego zakwaterowania dla wycieczek szkolnych. Nieco gorzej było w Centrum Informacji Mikroregionu Dorzecza Stonawki w Ligotce Kameralnej. Pracownica bez problemu rozumiała moje pytania dotyczące możliwości rekreacji, lecz odpowiadała po czesku, częściowo gwarą. Według statystyki, którą centrum prowadzi, w ub. roku odwiedziło je 117 turystów z zagranicy, w tym 77 z Polski.

Próbowałam również szczęścia w roli Czeszki, zasięgającej informacji w Polsce. W centrach informacji w Cieszynie i Ustroniu personel nie miał trudności ze zrozumieniem języka czeskiego. Pracownica cieszyńskiego biura bezbłędnie zapisała dyktowany przeze mnie czeski adres mailowy, pomimo że posługiwałam się określeniami typu „tečka”i „zavináč”. Odpowiedzi w obu biurach otrzymałam jednak w języku polskim. Pytanie, na ile byłyby zrozumiałe dla Czecha, nie znającego w ogóle języka polskiego.
Komentarze: (12)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Czeszka tylko mnie rozśmiesza, chociaż lubię Czechów -
Gdybym wydał się za Czeszkę, umarłbym ze śmiechu!

niestety, tak to wygląda: w Czechach do 30 km od granicy dośc dobrze posługują się polskim językiem, niestety w Posce jest znacznie gorzej, nawet w sklepach w Polskim Cieszynie Czesi maja kłopot się dogadac. Wyjątkiem są nasze targowiska, tutaj czeski jest językiem domunującym.....

,,w Czechach do 30 km od granicy dośc dobrze posługują się polskim językiem,,...to chyba zrozumiałe kiedy na Zaolziu mieszka blisko 40 000 Polaków + 80 000 Szkopyrtoków!

czesil a tyź je kiery z nich?

Czesio, czytałeś artykuł w "GL" o wypowiedziach szefa PZKO na temat szkopyrtoków? To też nasi-Wasi, tylko "zagubieni grzesznicy".Znasz pojęcie pracy od podstaw............................................................

dajse .. a budesz mamiczku

sleczna to jest esperanto?

Czesio, nondz se koniecznie jaksiom sleczne a nie bejesz miol czas na krawiny ;-)

bierym na wiedomi :-)

Czy pytanie nie powinno być zakończone pytajnikiem?

A dlaczego ma pani Chlup autorka artykułu w GL w adresie napisane chlupova@glosludu.cz???. Czy chce ukryść polskie pochodzenie albo to już szkopyrtocwo to same sikorova glosludu .cz. Redaktorzy dajcie przykład zacznijcie od siebie. Czy nie można napisać owa???? biydocy och biydocy.....

Dla czego... No přece - košile je bližší, než kabát! Hochu, když jde o prachy, tak neznáš "bratra". Tož asi tak...

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama