, wtorek 23 lipca 2024

Aby zrozumieć jak urzędnicy reglamentują dostęp do kultury wysokich lotów najlepiej przytoczyć przykład dnia dzisiejszego.Otóż pewien rozgoryczony kolega zwierzył mi się jak miał zamiar dzis zakupić bilety do teatru na operę "Straszny Dwór".Przedstawienie się ma odbyć 28 grudnia i jak się okazało bilety w niewielkiej liczbie dostępne sa już tylko na drugim balkonie. Zdziwiony obrotem tej sprawy ,zawiedziony ,że oto z gotówką stoi przed kasa dowiaduje się ,że wszystkie pierwsze miejsca nie zostały wykupione a jedynie zarezerwowane telefonicznie. Czyli kasa teatru świeci pustkami a bilety wirtualnie są sprzedane bo telefoniczna rezerwacja ma pierwszeństwo przed podatnikiem stojącym z gotówką przed kasą okienka i to na 23 dni przed spektaklem. Pewnie połowa z rezerwujących nigdy nie dotrze do teatru na wyznaczona datę tak jak i ci zniechęceni którzy z gotówką w ręce odchodza od kasy okienka. Ci którzy przypadkiem natkną się na uwolnione miejsca wcześniej bezskutecznie rezerwowane śmiać się bedą z tych którzy niedostapili udziału w spektaklu na 23 przed imprezą.Pytam się kto za ten bajzel odpowiada? Oczywiście dyrektor teatru!!!- on swoją pensję zawsze otrzyma a ewentualne braki w budżecie teatru i puste miejsca pokryje podatnik. na nic się zdadzą zarzadzenia dyrektora o rezerwacji bo nie maja podstaw prawnych. Radnym i komisji rewizyjnej pod rozwagę.

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama