, poniedziałek 26 luty 2024
Zmarła artystka - malarka Barbara Wałach
Barbara Wałach, artystka-malarka, konserwator zabytków, opiekunka Muzeum Biograficznego Jana Wałacha. fot: mat. pras.



Dodaj do Facebook

Zmarła artystka - malarka Barbara Wałach

SM
Zmarła artystka - malarka Barbara Wałach

Barbara Wałach, martwa natura 1, olej, płótno.


Zmarła artystka - malarka Barbara Wałach

Barbara Wałach, martwa natura 2-, olej, płótno.


Zmarła artystka - malarka Barbara Wałach

W 2008 roku z inicjatywy Barbary Wałach powstało Stowarzyszenie im. Artysty Jana Wałacha, którego była prezesem.

W poniedziałek, 28 września zmarła Barbara Wałach, artystka-malarka, konserwator zabytków, opiekunka muzeum biograficznego Jana Wałacha.

Barbara Wałach (ur. 12 września 1940 r. w Istebnej) - rzeźbiarka, konserwatorka zabytków, malarka. Edukację artystyczną rozpoczęła w Liceum Technik Plastycznych w Bielsku-Białej. Ukończyła kurs kreśleń budowlanych w Gliwicach. Podjęła studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie na Wydziale Rzeźby, tam też u prof. Jerzego Bandury uzyskała dyplom na podstawie pracy pt. "Kobiety w rzeźbie Xsawerego Dunikowskiego". Drugi kierunek studiów podjęła na Wydziale Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki, który ukończyła w 1969 r. pisząc pracę pod kierunkiem prof. dr Władysława Ślesińskiego pt. "Studia nad metodami wykrywania falsyfikatów na przykładzie obiektu z Muzeum Narodowego w Krakowie".

Z początkiem lat siedemdziesiątych podjęła pracę zawodową, prowadząc prace konserwatorskie na terenie całego kraju, indywidualnie i w zespołach konserwatorskich. Była m.in. kierownikiem prac konserwatorskich w kościele p.w. Dobrego Pasterza w Istebnej, gdzie pracowała nad renowacją prac swojego ojca, Jana Wałacha. Do najważniejszych prac konserwatorskich prowadzonych indywidualnie, a także w zespołach konserwatorskich należą: konserwacja malowideł ściennych w Kościele p.w. Wszystkich Świętych, konserwacja we wnętrzu kościoła św. Zygmunta w Szydłowcu, konserwacja wnętrza Pałacu Biskupiego w Nysie, praca w Świebodzicach w kościele p.w. św. Franciszka z Asyżu (prace konserwatorskie unikatowego malowidła ściennego przedstawiającego św. Krzysztofa), konserwacja malowideł ściennych w Klasztorze Sióstr Dominikanek w Krakowie, konserwacja obrazów olejnych w kościele p.w. św. Piotra i Pawła w Jaworzynce, konserwacja obrazu ołtarzowego w kościele p.w. św. Bartłomieja w Koniakowie, konserwacja rzeźb drewnianych i krucyfiksa w kościele Salezjanów w Wiśle.

Jej prace malarskie, to przede wszystkim martwa natura, niezwykle dekoracyjna i pełna kolorów, z niezwykłym wyczuciem stosowała kolory. Zachwycało ją przede wszystkim, to co proste i związane z przestrzenią rodzinnego gniazda. Barbara Wałach brała także udział w Wystawie Sekcji Konserwacji Okręgu Krakowskiego ZPAP, wystawie akwareli w Muzeum Beskidzkim w Wiśle, wystawie prac (akwarela, gwasz) w Muzeum Miejskim w Raciborzu. Artystka z Istebnej jest także autorką rzeźby św. Wojciecha, wykonanej dla kościoła w Pacanowie.

W 2008 roku z jej inicjatywy powstało Stowarzyszenie im. Artysty Jana Wałacha, którego była prezesem. Od ponad trzydziestu lat artystka mieszkała i tworzyła w rodzinnej Istebnej, realizując swoje pasje malarskie w byłej pracowni Jana Wałacha, gdzie prowadziła również konserwację jego dorobku. W 2015 roku została uhonorowana nagrodą rady gminy Istebna za zasługi dla kultury.

Pogrzeb Barbary Wałach odbędzie się we czwartek, 1 października o godz. 14.00 w kościele parafialnym p.w. Dobrego Pasterza w Istebnej.

Komentarze: (1)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dziś dopiero trafiłam na informację o tej kolejnej zasmucającej mnie śmierci.

Panią Barbarę Wałach, wtedy jeszcze niewiele starszą ode mnie koleżankę, pamiętam ze szkoły w Istebnej. Delikatna, wyciszona, trzymająca się trochę na dystans, znana była z uzdolnień plastycznych. Marzeniem wielu z nas było zdobycie Jej wpisu do pamiętnika.
Nie byłam wyjątkiem i chodziłam za nia wytrwale, aż dopięłam swego. Zawsze brakowało Jej czasu, więc długo czekałam na zwrot albumiku, ale efektem byłam zachwycona, choć rysunek podobno nie został ukończony.
Potem widywałam Ją kilkakrotnie: podczas zwiedzania wystaw prac Jej ojca, podczas prac konserwatorskich, jakie wykonywała w kosciele w Istebnej. Czasem czytałam wzmianki o Jej angażowaniu się w promowanie spuścizny po ojcu. Nie miałyśmy żadnego bezpośredniego kontaktu, ale w pewien sposób zawsze istniała pozytywnie w mojej świadomości, kiedy myślałam "Istebna".

Teraz żal, żegnaj Basiu!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama