, niedziela 2 października 2022
Jak zaczynano świętować Pierwszego Maja
Fabryka mebli giętych Jakuba i i Józefa Kohnów - jedyny zakład w Cieszynie, gdzie nie strajkowano 1 maja 1899 r. fot: D. Hutterer z ok. 1901 r./cieszyn.pl



Dodaj do Facebook

Jak zaczynano świętować Pierwszego Maja

MMT
O pierwszych obchodach Święta Pracy na Śląsku Cieszyńskim, dlaczego nie strajkowano w fabryce Żyda Kohna w Cieszynie i o pechu bielskiego fabrykanta Josephy’ego, który przypadkiem natknął się na pierwszomajową manifestację.

1889. Preludium w Witkowicach
"W kopalniach Guttmanna i Rotschilda w Witkowicach ponad 1000 robotników zastanowiło pracę. Na miejsce dla zapobieżenia rozruchom wysłano oddział wojska" - donosiła "Gwiazdka Cieszyńska". Wprawdzie Witkowice leżą już na Morawach, ale był to początek obchodów Święta Pracy w Zagłębiu Karwińsko-Ostrawskim.

1890. Pierwszy raz na Śląsku Cieszyńskim Święto Pracy obchodzono w Bielsku.
"Dzień 1 maja, przy pięknej, prawdziwie majowej pogodzie, przeszedł w największym spokoju, i gdyby nie to, że każdy miał na ustach pytanie: co się też tam w świecie dzieje, to byśmy nawet nie wiedzieli, że to dzień, który robotnicy za święto sobie obrali. Za to w Bielsku i Białej było inaczej. Tam wszyscy robotnicy bez wyjątku zastanowili [tj. zostawili] przedwczoraj robotę i opuścili fabryki. Wojsko już od 6 godziny rano obsadziło ważniejsze pozycye w mieście" ("Gwiazdka Cieszyńska", nr z 3 maja 1890).

1891. Zemsta fabrykantów: za dzień strajku 8 dni wolnego
Władze przygotowały się na pierwszomajowe święto, ściągając do Polskiej Ostrawy nawet wojsko z Krakowa. Żołnierze pojawili się również w Karwinie; na szczęście obyło się bez zamieszek.

Kiedy 2 maja w Bielsku i Białej robotnicy przyszli do pracy, zakłady były zamknięte. Fabrykanci w zemście za pierwszomajowy strajk postanowili "świętować" przez 8 dni. Doszło do sytuacji, że robotnicy prosili o wcześniejsze otwarcie fabryk, bo nie mieli jak zarabiać pieniędzy.

1892. Brzydka pogoda
Tego roku dzień 1 maja minął spokojnie. Ze względu na niepogodę mniej osób wzięło udział w obchodach Święta Pracy.

1893. Cisza…
"Dzień pierwszego maja, który od kilku lat obchodzą robotnicy jako święto robotnicze, przeszedł tego roku na Śląsku w cichości. Prawie nigdzie nie zaprzestano roboty, ani też nie urządzano głośnych obchodów i zabaw" ("Gwiazdka Cieszyńska").

1894. "Największą korzyść będą mieli żydzi, bo ich gospody były pierwszego maja przepełnione"
Strajkowano w Polskiej Ostrawie i Gruszowie. Grupa robotników udała się do Jaklowca, aby zmusić tam pracujących do strajku, ale po drodze spotkali żandarmerię. Pięciu robotników odesłano do cieszyńskiego więzienia, reszta się rozeszła. Był to zresztą początek większych strajków w Ostrawie. Tydzień później w czasie zamieszek żandarmeria zaczęła strzelać do górników - zginęło 9 osób, 20 zostało ciężko rannych.

"Aż do ostatniej chwili nie wiedziano, że pierwszego maja robotnicy nie będą pracowali. Wszystko przygotowano w cichości. Widać z tego, że między robotnikami jest pewna organizacya. Zachodzi pytanie, jaką korzyść przyniesie robotnikom takowe postępowanie. Największą korzyść będą mieli żydzi, bo ich gospody były pierwszego maja przepełnione, a chrześcijańskich gospód u nas wcale nie ma". ("Gwiazdka Cieszyńska", korespondencja z Polskiej Ostrawy)

1895. "Na Szląsku minął dzień ten całkiem spokojnie…"
"…W Karwinej tylko trzecia część świątkowała, natomiast w Orłowej i Dąbrowej zaprzestano tego dnia roboty. Dla utrzymania porządku i spokoju wysłane tam było wojsko z Opawy i z Cieszyna" ("Nowy Czas").

1896. "W Trzyńcu porozrzucano i postyrkano wszędzie, i pod kamienie na drodze, odezwy do święcenia 1. maja…"
"…ale pracowano powszechnie" ("Przegląd Polityczny").

1898. "Tegoroczne Święto pracy utraciło wiele na tem, że przypadło na niedzielę…"
"…Brakło mu wskutek tego owego charakterystycznego napięcia, owej wojowniczej postawy świętujących dobrowolnie robotników i zmuszonej patrzeć na to świętowanie burżuazyi. Tym razem pierwszego maja "świętowała" także bużuazya, która n.p. w Cieszynie urządziła sobie wycieczkę (polacy) i dwa koncerta (niemcy) - pisała socjalistyczna gazeta "Równość" (koszmarne błędy ortograficzne zgodnie z pisownią oryginalną).

1 maja w Skoczowie odbyło się zgromadzenie, na którym przemawiał towarzysz Kaczanowski z Krakowa. Kiedy stwierdził, że towary najważniejsze są zbyt wysoko opodatkowane, komisarz starostwa Bobowski powiedział, że to nieprawda. Kaczanowski zwrócił mu uwagę, że nie ma prawa mieszać się do dyskusji, na co w odpowiedzi Bobowski rozwiązał zgromadzenie.

1899. W fabryce u Żyda Kohna
- W Cieszynie pierwszy raz obchodzono pierwszego maja bezrobociem - cieszyła się "Równość", narzekając jedynie na pracowników z fabryki mebli, którzy "są zupełnie pod komendą jezuitów, pełniących funkcje poganiaczy dla żyda - Kohna". W Bielsku i Białej fabrykanci rozwiesili ogłoszenie, że kto 1 maja nie przyjdzie, ten zostanie zwoleniony. Inni zapowiedzieli zamknięcie zakładów pracy na 8 lub 14 dni. Mimo to, w pochodzie wzięło 2000 osób. Pecha miał znany bielski fabrykant Gustaw Josephy, który przypadkiem natknął się na manifestantów. - Okrzyki "Pfui" i "Precz z nim!", jakoteż tysiące przycinków mogły przekonać tego pana jaką sympatyą cieszy się on u ogółu robotników - pisała "Równość".

Komentarze: (3)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Świeto Pracy -oto pytanie jak go uczciłeś? właśnie kiedyś musieliśmy iść siła na pochody bo pseudo komuna zawładnęła tym świętem.Dziś gdy mamy podobno wolną Polskę no i demokracje to zapominamy o tym robotniczym święcie ,wręcz uniemozliwia się iść robotniką w pochodach ,a to dlatego , pracodawcy boją się braci robotniczej, ktorzy domagaja się wyzszej pensji,swobod iprzestrzegania przepisów zgodnych z KP. Wiadomo ,że z tym wszystkim jest na tzw. bakier u pracodawcy ,on chciałby aby robotnik pracował bardzo wydajnie ,ale za małe wynagrodzenie, i nie upominał sie o podwyżkę.
Jezeli mamy demokracje to dlaczego robotnik zarabia średnio 10żł /godz, a prywatny wyliczył sobie 1roboczo dniowkę pomiedzy 50-100zł, czy on ma inny żołądek?
Dlatego zaciśnijmy pięść i podnieśmy ją do góry śpewajmy.. wyklęty powstań ludu ziemi.....

Co ciekawe jakoś nikt dotąd nie odważył się podnieść świętokradczej ręki na Święto Pracy, które za sprawą naszych okupantów tzn. - Związku Radzieckiego i Rzeszy Niemieckiej, zostało na ziemiach polskich (w tym i na Śląsku Cieszyńskim), wprowadzone jako dzień świąteczny w roku 1940. Najwyraźniej za utrzymaniem świątecznego charakteru 1 maja przemawiają względy, wobec których tracą znaczenie wszelkie argumenty ekonomiczne. Cóż to mogą być za względy? Może konieczność utrzymania ciągłości?

A w USA nie świętują 1 maja,
a w Niemczech 1 maja został świętem państowym w 1933 r. Święto nazywało się „Narodowy Dzień Pracy”, a jego oficjalne obchody powiązano ściśle z ideologią nazistowską.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama