, niedziela 14 sierpnia 2022
Ustroń idzie w ślady Wisły. Skipass już od tego sezonu!
Skipassy w Ustroniu będą obowiązywały m.in. na Czantorii.  fot: Wojciech Trzcionka



Dodaj do Facebook

Ustroń idzie w ślady Wisły. Skipass już od tego sezonu!

A.DROBIK/NASZ-USTRON.PL/K.KOCZWARA/GAZETACODZIENNA.PL
Cztery ustrońskie wyciągi narciarskie od tego sezonu będą oferowały wspólny karnet. Ich właściciele już doszli do porozumienia. Trwają rozmowy dotyczące dystrybucji karnetów w miejscowych hotelach i pensjonatach.

Sieć skipassów obejmie w Ustroniu Kolej Linową na Czantorię, Palenicę, Poniwiec i wyciąg Nartowisko pod Czantorią. Ustroński skipass będzie kosztował tyle samo co w Wiśle i tak dwa dni to wydatek 120 złotych, na 3 dni - 200, na 4 - 250, na 5 - 300, na 6 - 350 i w końcu na cały tydzień - 395 złotych. Karnet będzie można kupić w kasach wyciągów, ale także we wszystkich punktach, które przystąpią do projektu.



- To jeden z najtańszych karnetów na rynku. To zresztą oferta, która nie jest skierowana do wszystkich narciarzy. Myślę, że korzystać z niej będzie około 15 proc. klientów ustrońskich wyciągów - mówi Maciej Ziembiński z firmy wdrażającej system nie tylko w Ustroniu, ale także w Wiśle. Nie wykluczone, że w przyszłości wspólny karnet będzie obowiązywał na trasach narciarskich w Wiśle i Ustroniu oraz pozostałych miejscowościach wchodzących w skład Beskidzkiej 5.

- Rozmowy z Wisłą trwają, w tym roku taka współpraca nie dojdzie jeszcze do skutków, ale być może już w przyszłym uda nam się dojść do porozumienia - mówi Czesław Matuszyński, prezes Kolei Linowej Czantoria.

Właściciele wyciągów są przekonani, że docelowo jeden skipass w regionie to dobry kierunek rozwoju i wyjaśniają na czym polega obecnie konkurencja między wyciągami. - Pierwszy punkt rywalizacji jest taki, żeby klient został na nartach w Polsce. Drugi, aby przyjechał w Beskidy a nie Karkonosze czy Tatry. Trzeci punkt, aby przyjechał do Wisły - przyznaje Witold Pruski właściciel Kolei Linowej "Stożek" i dodaje: - Marzy mi się skipass w obrębie Beskidzkiej 5. Co innego jak jest połączenie między wyciągami, ale specyfika Beskidy Śląskiego jest taka, że dominują pojedyncze wyciągi, oddalone od siebie kilka kilometrów. Naturalną rzeczą, zachętą dla turystów jest, że przyjeżdżając na przykład do Wisły codziennie mogą jeździć gdzieś indziej.

Takiego samego zdania jest Krzysztof Brożyna: - To jest droga rozwoju, abyśmy się łączyli a nie konkurowali. Aby była mowa o konkretnym regionie a nie wyciągu. Konkurujmy warunkami w sensie utrzymania tras, wyposażeniem w urządzenia wyciągowe. Nie ma sensu konkurencja negatywna. Gość ma przyjechać w Beskidy, dobrze się tu czuć i wrócić - mówi administrator Kolei Linowej "Cieńków" w Wiśle.

Komentarze: (1)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

jakas ta marketingowa matematyka dziwna

karnet 2dni 120 zl czyli 60 zl dziennie
karnet 3dni 200 zl czyli 66,66 zl dziennie
karnet 4dni 250 zl czyli 62,5 zl dziennie - to moze 2 x 2dni bedzie taniej - albo lepiej 2 dni w ustroniu i 2 kolejne w czechach bo taniej

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama