, czwartek 6 października 2022
Krótka historia Pierśćca
Kiedy w latach 1887-1888 zbudowano nowy kościół katolicki w Pierśćcu, ze starego drewnianego przeniesiono m.in. figurę św. Mikołaja. fot: www.piersciec.bielsko.opoka.org.pl



Dodaj do Facebook

Krótka historia Pierśćca

MMT
"Ludzie żyli tu w ubóstwie i niedostatku, gdyż przez długotrwałe hulatyki tracili na zdrowiu i mieniu!" - tak w 1804 roku opisywał mieszkańców Pierśćca proboszcz Jan Karol Szimaszko.

Część opracowań podaje, że pierwsza wzmianka o Pierśćcu pochodzi z 1545 roku, inne, że z 1550 roku. Nie ma jednak wątpliwości, że mniej więcej w tym czasie książę Wacław III Adam, tonący w długach, ale zawsze mający gest, podarował wioskę Andrzejowi Kecherlemu, byłemu burmistrzowi Cieszyna. W 1551 roku ten zaradny mieszczanin został podniesiony do stanu szlacheckiego i odtąd zarówno on, jak i jego potomkowie, tytułowali się "z Pierśćca".

***

28 października 1616 roku w wyniku pożaru, który wybuchł w pańskim dworze, spłonęło pół wioski, w tym także drewniana. Ocalała kaplica św. Mikołaja. Ksiądz Józef Londzin w książce Kościoły drewniane na Śląsku Cieszyńskim przytacza legendę na jej temat: "Figura św. Mikołaja została szczęśliwie uratowana i według legendarnych opowiadań ludu ustawiła się w tarninie po drugiej stronie młynówki i tam płakała. Zaniesiono ją do kościoła rudzickiego, następnego do grodzieckiego, potem do lasu, wreszcie wrzucono ją do wody, ale za każdym razem na wybrane przez siebie miejsce powracała. Ostatecznie odcięto jej nogi, ręce i nos i zaniesiono do Krakowa, ale stamtąd wcześniej, niż ci, co ją tam zanieśli, powróciła na dawne miejsce. Lud dotąd statuę tę uważa za cudowną".

W 1618 roku wybudowano kaplicę, w miejscu, gdzie miała wracać figura. Kaplicę wybudowali protestanci i poświęcili ją św. Mikołajowi, co w opracowaniach określa się "ewenementem w historii reformacji".

***

Kaplicę w Pierśćcu w 1654 roku władze odebrały protestantom i przekazały katolikom, ale jakiś czas potem wróciła w ręce ewangelików. Były to lata, kiedy w wyniku działań Habsburgów protestanci na Śląsku Cieszyńskim zostali pozbawieni wszystkich świątyń. Dopiero w 1709 roku mogli wybudować Kościół Jezusowy w Cieszynie. Tymczasem w Pierśćcu miejscowa kaplica w ręce katolickie trafiła dziewięć lat później, w 1718 roku.
Ewangelicy drugą kaplicę w Pierśćcu wznieśli w 1914 roku.

***

Parafia rzymskokatolicka katolicka w Pierśćcu została erygowana w 1784 roku. W smutnych okolicznościach zakończył życie pierwszy proboszcz Jan Kaliwoda, rodem z Cieszyna. W 1801 roku w czasie odwiedzin u swojego brata, proboszcza w Ogrodzonej, bawił się strzelbą. Przypadkowy strzał, ciężka rana - i niedługo potem opustoszałą parafię pierściecką objął Jan Karol Szimaszko.

***

Ksiądz Szimaszko, swoją drogą znany sadownik, tak w 1804 roku pisał o mieszkańcach Pierśćca: "Ludzie żyli tu w ubóstwie i niedostatku, gdyż przez długotrwałe hulatyki tracili na zdrowiu i mieniu! Dziś jeszcze, przy pierwszej lepszej nadarzającej się okazji do zabawy, starszy i młodzi opuszczają swoją pracę i bez tchu prawie pędzą do tego czy innego szynku".

***

W starych gazetach wśród korespondencji z Pierśćca można znaleźć relacje na zgoła błahe tematy. Przykładowo "Dziennik Cieszyński" w numerze z 18 marca 1926 roku donosił: "Pewien parboczak z sąsiedniej wsi zapałał gorącym afektem do jednej z dziewczyn, służących we dworze. Zaopatrzywszy się w butelkę "rozolki" i tabliczkę czekolady, ruszył w ciemną nockę pod umówiony jawor. Nieszczęście jednak chciało, że zamiast dziewczyny nadbiegł ku niemu pies podwórzowy, który począł zapamiętale dobierać się do jego łydek. Przerażony Francek stchórzył haniebnie i niewiele myśląc, w mig wydrapał się na jawor. Zanim jednak wylazł do połowy drzewa, gałąź spróchniała ułamała się i nasz Francek byłby upadł w rozwartą paszczę swego wroga, gdyby nie zahaczył surdutem o inną ułamaną gałąź. Zawisł tedy spokojnie między niebem i ziemią, srodze żałując nierozważnego kroku. Nad ranem dopiero przechodzący ludzie ulitowali się nad nieszczęśnikiem, przynieśli draibnę ze dworu, przystawili do jawora i pomogli zziębniętemu i spłakanemu Franckowi zleźć z drzewa".

Uwaga: cytat z ksiądza Szimaszki pochodzi z artykułu Wiesława Kusia, Zarys dziejów wsi Pierściec, "Kalendarz Skoczowski 1996", Skoczów 1995.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama