, niedziela 21 kwietnia 2024
Ewa Gołębiowska: Robimy mnóstwo dobrych i pożytecznych rzeczy
Ewa Gołębiowska, dyrektorka Zamku Cieszyn.  fot: Marcin Mazurowski



Dodaj do Facebook

Ewa Gołębiowska: Robimy mnóstwo dobrych i pożytecznych rzeczy

JAKUB MARCJASZ
O ósmych urodzinach Zamku Cieszyn, sensie jego działalności, finansach, wyzwaniach przed jakimi stoi dzisiaj oraz dizajnie, rozmawiamy z Ewą Gołębiowską, dyrektorką Zamku Cieszyn.

Już w najbliższy piątek, 1 lutego - 8. Urodziny Zamku Cieszyn, który prowokująco zachęca do udziału w wydarzeniu: "Lata lecą! Jesteśmy starsi, bardziej doświadczeni, ale czy mądrzejsi? Czy ósemka, jako symboliczny ząb mądrości, potwierdza dojrzałość? Czy dizajn pomaga zmieniać miasta i regiony? Może wciąż jest jedynie modą i snobizmem, a my, po prostu: dobrze się bawimy? Urodziny Zamku to dobry czas na ZIMNE konfrontacje i prowokacje!”. Skąd pomysł na właśnie taki opis?

Niestety, dizajn wciąż powszechnie kojarzy się z luksusowymi i mało potrzebnymi przedmiotami. Obawiam się nawet, że kultura "eventu" i "gadżetu" zaczyna dominować nie tylko w popularnych mediach, ale także w myśleniu samorządów, które szukają sposobów na przyciągnie uwagi mediów i szybki wzrost atrakcyjności... Stąd zaproszenie do konfrontacji dwóch postaw: mozolnego poprawiania codzienności oraz poszukiwania oryginalności i zabawy. A że zimne? Wciąż mamy odwagę zapraszania gości w środku zimy...

Czym tak naprawdę jest dizajn, który w Zamku Cieszyn jest propagowany?

W Zamku Cieszyn promujemy dizajn, który jest mniej widoczny, spektakularny, na pewno nie luksusowy. Projektowanie jest przydatne dla ludzi w różnym wieku, niezależnie od zasobności portfela, wykształcenia, sprawności fizycznej i poziomu intelektualnego. Na tym zależało nam od samego początku. W Zamku dizajn można oglądać głównie na wystawach, ale przecież za każdym tym projektem stoi konkretny człowiek i jego potrzeby. Projektant pracuje zawsze dla kogoś i ku czemuś. Chodzi nie tylko o dodatkowy zysk dla firmy, ale również lepsze usługi dla mieszkańców, czy pomoc dla osób wykluczonych społecznie, jak w przypadku marki WellDone Fundacji Być Razem. Moja krótka definicja dizajnu to: "jakość oparta na wiedzy", co oznacza, że praca projektanta wspólnie z klientem przynosi nową lepszą jakość, ale wynika z wiedzy, a nie jedynie intuicji, pomysłowości, kreatywności i nie dotyczy jedynie estetyki.

W 2011 roku Zamek Cieszyn otrzymał 700 tys. zł, dodatkowy milion złotych to środki pochodzące z projektów unijnych, do tego dochodzi dochód własny, który przekroczył 706 tys. zł. Na co właściwie przeznaczane są pieniądze z miejskiej dotacji?

Najwięcej z tej dotacji przeznaczamy na turystykę, w tym siedmiodniową obsługę w Wieży Piastowskiej i Informacji Turystycznej. W sezonie są to cztery osoby. Poza tym dotacja miasta, która wystarcza praktycznie na wynagrodzenia, zapewnia jeszcze tylko jeden etat dla rozwoju lokalnej przedsiębiorczości, już niecałe etaty na wsparcie rzemiosła i animację kulturalną. Pozostałe osoby to administracja i pracownicy techniczni. Dużo kosztuje utrzymanie wszystkich obiektów Zamku, "Granicy" i zabytków. To w końcu ponad 4 000 metrów kw., trzeba je wysprzątać, remontować, odśnieżać, pilnować, zapewnić warunki 15 najemcom. Na to musimy sami zarobić, głównie dzięki Wieży Piastowskiej i wynajmie biur. Niestety koszty stałe rosną, a z drugiej strony odczuwamy wszyscy kryzys, więc dochody maleją, bo jest mniej turystów. Część naszej załogi ma pracę dzięki projektom unijnym, co roku pomagają stażyści. W 2012 r. z Unii otrzymaliśmy 870 tys. zł. Od ośmiu lat utrzymujemy zasadę, aby środki miejskie przeznaczane były na działania w mieście, a środki unijne na to, co realizujemy dla całego województwa, przeciętnie jest to pięć projektów w ciągu roku.

Ceniony w Polsce, uznany w Europie, ale budzący kontrowersje w Cieszynie. Taki dla wielu jest Zamek Cieszyn.

Nie przekonamy tych, którzy nie chcą dać się przekonać. Opór wobec Zamku ciągle związany jest z niezrozumieniem, jak pożyteczny współcześnie jest projektant. Nie tylko w życiu gospodarczym, ale i społecznym. Fantastycznym paradoksem jest to, że mimo wszystko od 8 lat udaje nam się działać w tak niewielkim mieście i ciągle budzimy zainteresowanie ośrodków i osób z całej Europy. Naprawdę w Cieszynie udaje się robić rzeczy ważne nie tylko dla firm i samorządów, ale również samych mieszkańców. Mam żal do osób, które zabierają głos na forach i wytykają ile Zamek Cieszyn kosztuje, ale nie mówią o tym, co miasto ma w zamian już od samego początku. Bo układ był jednoznaczny. Miasto otrzymało 11 mln zł na wyremontowanie istniejących obiektów i wybudowanie od podstaw "oranżerii" do kompletnie nowych celów i funkcji. To nie były pieniądze na renowację zamków w małych miasteczkach, to były pieniądze płynące z funduszu PHARE na pobudzenie gospodarki, rozwój województwa zagrożonego wówczas mocno z powodu restrukturyzacji przemysłu ciężkiego. Zamek był tworzony jako ośrodek wspierający przedsiębiorczość, innowacyjne miejsce łączące dizajn, historię, tradycję, rzemiosło (wyjątkowo silne na tym obszarze) z gospodarką. Od samego początku było to jasne i dlatego w ogóle dostaliśmy te pieniądze, co wcale nie było takie oczywiste. Zamek Cieszyn jest lubianym i odwiedzanym miejscem, ale jest też miejscem inspirującym. Oczywiście jak każde nowa instytucja budzi wątpliwości i obawy, uważnie słuchamy osób wobec Zamku krytycznych, analizujemy ich postulaty, pomysły, co nie oznacza, że zgadzamy się z każdą krytyką. Nie zgodzimy się z tym, że Zamek nic nie robi dla Cieszyniaków. Robimy mnóstwo dobrych i pożytecznych rzeczy w wielu dziedzinach. Proszę przyjść, zobaczyć, porozmawiać, wysłuchać i wrócić. Wtedy zmienia się nastawienie. My jesteśmy cierpliwi. I robimy swoje.

Często wśród argumentów pojawia się również ten, że Cieszyn jest za mały, aby takie miejsce jak Zamek Cieszyn w nim funkcjonowało.

Problemem takich niewielkich miast jest przekonanie administracji i rządzących, że tutaj mieszkańcy nie muszą mieć tego, co najlepsze. W małych miastach nie mogą być realizowane projekty bardziej inspirujące i oryginalne. Kiedyś szanowany przeze mnie urzędnik powiedział mi, że "Cieszyn nie jest jeszcze na tym etapie, aby mieć inne, nowatorskie place zabaw". A co to znaczy inny i nowatorski? Zbliżony maksymalnie to oczekiwań dzieci i ich rodziców! Dlaczego nie możemy sięgać po najlepsze wzory, a zadowalamy się standardami? Urodziłam się tutaj i kocham to miasto, ale patrzę z bólem, że chcemy poprzestać na tym minimum. To było miasto budowane przez wiedeńskich architektów, to była perełka, tutaj był potencjał. Nie mieliśmy wówczas takich kompleksów i takiego przekonania, że Cieszyn nie musi. Drugie przekonanie jest takie, że Cieszyna na to nie stać. A często te projekty, które są inne, oryginalne, wsłuchane w potrzeby mieszkańców, są tańsze, niż projekty typowe, bo są "skrojone" na miarę.

Jednym z zadań Zamku Cieszyn jest wspieranie przedsiębiorczości. Jakimi sukcesami na tym polu może się on pochwalić?

Z jednej strony wspieramy i promujemy firmy, które już są na europejskim poziomie. Do nich należą: "Pracownia Sprzętu Alpinistycznego" Adama Małachowskiego, "FOPS" Oskara Knapika, "Infobox" Mirosława Jamroza. W całej Polsce podziwia się WellDone, pierwszą markę ekonomii społecznej zbudowaną na dizajnie. Dla tych innowacyjnych firm, poszukujących nie tylko kontaktów z projektantami, ale i jednostkami badawczo-rozwojowymi, działa Śląski Klaster Dizajnu.

W promocji, także międzynarodowej, bardzo pomaga konkurs "Śląska Rzecz". Z drugiej strony, ułatwiamy rozwój lokalnych firm, które zrzesza Klub Przedsiębiorcy. Dzięki temu mogą one ze sobą współpracować, a nie tylko konkurować. A sukces w biznesie w coraz większym stopniu zależy od tych miękkich umiejętności, czego uczymy w Klubie. W 2006 r., gdy powstał Klub, należało do niego 26 firm, obecnie jest ich prawie 70. Zainteresowanych prowadzeniem działalności gospodarczej zapraszamy na cykl "ABC Przedsiębiorczości", bezpłatny kurs dla Cieszyniaków, pomagający zdobyć przydatne na samym początku informacje i kontakty. Wręczyliśmy ponad 80 Paszportów Przedsiębiorcy młodym firmom, którym pomagaliśmy w powstaniu. Dzięki projektowi, który realizujemy m.in. z Politechniką Śląską, w 2012 i 2013 roku z bezpłatnych szkoleń dotyczących przedsiębiorczości skorzysta ponad 60 studentów, głównie etnologii i sztuki. Warto również przypomnieć II Transgraniczne Forum Przedsiębiorczości oraz pierwszą sesję Rady Miejskiej poświęconą przedsiębiorczości. Także dlatego, że pracujemy już nad kolejnym forum i sesją, nie organizujemy "eventów", pracujemy w dłuższej perspektywie. Czekamy na rozstrzygnięcie kolejnego konkursu na polsko-czeskie projekty. Mamy nadzieję, że uda się zwiększyć wsparcie dla firm działających na pograniczu.

Zamek Cieszyn przede jest wszystkim utożsamiany z dizajnem, ale zajmuje się także wspominaną przez panią opieką nad tradycyjnym rzemiosłem i ginącymi zawodami.

Mówimy o tym cały czas. I to nie tylko poprzez organizowanie wystaw, ale także bezpłatne warsztaty, dzięki czemu wiedzę bardzo wiekowych czy nawet nieżyjących już osób, udało się uchronić od zapomnienia. W ubiegłym roku pomogliśmy panu Jerzemu Wałdze otworzyć Izbę Cieszyńskich Mistrzów. Teraz czekamy na wyniki dwóch złożonych w 2012 roku projektów. Jeśli się uda, zyskamy środki na wyposażenie pracowni i zaprosimy na świetne, bezpłatne warsztaty tradycyjnego rzemiosła. Ale to, co robimy lokalnie, to nie tylko tradycja... W starostwie powiatowym pokazujemy wystawę na temat ułatwień dla osób niepełnosprawnych w przestrzeni publicznej oraz przyrządów, które umożliwiają bycie bardziej samodzielnym. Dzięki niej ludzie mogą dowiedzieć się o ścieżce dla niewidomych i niedowidzących w Muzeum Śląskim, o ścieżce zdrowia dla osób starszych w Ustroniu, czy o festiwalu w Ostrawie, który również wyszedł naprzeciw osobom niepełnosprawnym i starszym. Nie pokazujemy tylko dobrych przykładów z Helsinek, czy Londynu, ale też dobre przykłady lokalne. Bo to nie jest do końca tak, że nasza bogata tradycja i ciekawa historia uratuje miasto przed zejściem na obrzeża gospodarki i turystyki. Tu może być przydatny Zamek Cieszyn, który moim zdaniem jest miejscem całkowicie oryginalnym, wyprzedzającym różnorodną działalnością nawet nowo powstające ośrodki w znacznie większych miastach.

Jakie wyzwania stoją przed Zamkiem Cieszyn w tym roku?

Bardzo wyczekiwanym wydarzeniem będzie otwarcie palcu zabaw w Parku Kasztanowym, którego koncepcja powstała podczas społecznych konsultacji. Udało się stworzyć projekt, który jest bardziej "nasz". To dobrze, bo może większa liczba osób uwierzy, że Cieszyn stać na więcej. Mam nadzieję, że uda się wprowadzić nowe projekty graficzne rozkładów jazdy i postawić taki wzorcowy przystanek. To byłby pierwszy, dobry krok, ułatwiający życie pasażerom miejskiej komunikacji. Jednak najważniejszym wyzwaniem jest aby Cieszyn stał się bardziej dostępny. To trudne zadanie, bo jest miastem zabytkowym, zmiany muszą zyskać zgodę konserwatora zabytków. Dwukrotnie nie udało się nam znaleźć partnerów do projektów unijnych, bo ciągle szukamy tych środków z zewnątrz, aby móc zatrudnić najlepszych specjalistów. Dobrze byłoby podjąć się takiego zadania, bo większa dostępność przekłada się na zwiększenie dochodów z turystyki czy handlu. Od tego roku jesteśmy instytucją kultury prowadzoną przez miasto i samorząd wojewódzki. Z pewnością jest to krok w dobrym kierunku, ale także niewiadoma. Generalnie zapowiada się wyjątkowo pracowity rok. Oprócz lokalnych i regionalnych działań, przygotowujemy dużo wydarzeń za granicą. Już w kwietniu pokażemy Śląski Klaster Dizajnu na największym w świecie festiwalu dizajnu w Mediolanie. Wystawa najlepszych dyplomów jedzie do Pragi i Berlina. We wrześniu z pomocą Instytutu Adama Mickiewicza zaprezentujemy w Hamburgu silne polskie marki. Czy będą tam nasze lokalne firmy? Oczywiście! I z tego warto się cieszyć.

Komentarze: (32)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

O, nie ma ci ona, ta pani, wstydu gdzieś wyżej wymienionego. Ma za to tupet, umie terkotać, niczym karabin maszynowy, umie nie słuchać ludzi i to jej w zasadzie wystarczy, by toczyć swoją kulkę- więcej jej umieć nie trzeba, w jej przypadku nawet znać się na subtelnościach stylu, że nie wspomnę o disssajnie. Wystarczy otoczyć się właściwymi ludźmi, którzy - cytując panią G.- za tysiąc złotych miesięcznie wykonają za nią, co należy. W końcu: praca leży na ulicy:)

kulinariów dotyka tutaj...etc (przepraszam - ale się porobiło...)

oszi: "kulinaria dotykaja kulinariów" - taka ma byc ostateczna wersja?...

kulinariów - przepraszam

kulinaria dotykają.../popr./

kolego, jedzenie na wernisażach bywa bardziej wyrafinowane i eleganckie, niźli pospolita kanapka...w lepszym stylu niż sobie to wyobrażasz, gdyż nawet kulinaria dotyka tutaj impuls estetycznej staranności, korespondujący i oswajający gamą smaków, z zamkowymi propozycjami...zapraszam do degustacji oraz udziału w różnych wymiarach świata designu...

Zaiste trafiony argument. Kanapka, tartinka czy koreczek - kazdy ma swoją cenę. Dziwi tak otwarcie werbalizowane umiłowanie do designu i dobrego smaku u kogoś kto myli image cygana z cyganerią.

Drogi Oszi, Twoje słowa na tym forum to jak perły przed wieprze:)

Drogi Joszko, Twoje słowa na tym forum to jak ćwikla przed Oszi:)

panowie,żeby sformułować wyważoną opinię, trzeba ogarnąć całość, przynajmniej ogólnie...w przeciwnym razie opinie rażą jednostronnością, udając uogólnienie - ja wybieram i doceniam kilka wątków, które są dla mnie istotne - resztę uzupełniam wyobraźnią oraz zaufaniem, kamieniem węgielnym porozumienia i dobrej współpracy...

Oszi jak zwykle zastepuje liczenie (matematyczne) liczeniem na zjedzenie gratisowej kanapki na wernisażu.

Trafiłeś w sedno

Ktoś już kiedyś nazwał cały ten Zamek i te wszystkie kluby i fundacje towarzystwem wzajemnej adoracji.
To w ich interesie leży wzajemne wspieranie się. Nikt nie potrafi powiedzieć im - dość

"W całej Polsce podziwia się WellDone, markę..." - Fajnie, że wszyscy podziwiają, ale jakoś nikt nie kupuje. To jak długo jeszcze będą podziwiać - rok, dwa, pięć? Nagrody, pochwały, ale co z tego? Jak każdy produkt, żeby miał jakikolwiek sens, powinien się przede wszystkim sprzedawać, ale nie istnieć ba dofinansowanych z Unii konkursach, portalach czy magazynach dizajnu i zbierać ochy i achy "specjalistów", którzy jakoś nie są zainteresowani kupnem. Skoro się nie sprzedaje, to chyba coś nie tak? Wysoka cena, słaba promocja? Nie wiem, ale od nadętych, nic nie niosących za sobą pochwał, producent się raczej nie wzbogaci.

a ja myślę, że ta Pani wybiła się, nie dzięki swojej pracy ale dzięki naszym tekstom, naszym opiniom, które były tak solidne, krytyczne i donośne, że usłyszała je nawet Warszawa. To spowodowało, że ta instytucja została zauważona. I to wszystko, nic poza tym. A szkoda. Za tak DUŻO pieniędzy, dostaliśmy tak MAŁO. Może to, w tym wszystkim było takie "mądre". Muszę przyznać mądra kobita, zrobiła świetny interes....dla siebie:-)

póki frajerzy płacą, to baba będzie opowiadała pierdoły co to nie zrobiła. sam bym tak robił.

Zgadza się - tyle, że nie płaca frajerzy, a kolesie z ratusza, za to pieniedzmi cieszyńskich frajerów, którzy ich tam posadowli...

tak czy owak - frajerzy :)

tak :)

Klub przdsiębiorcy - o rany!!! Co to jest ?! Kto tam chodzi i kimże jest osoba zarządzająca tym klubem. Czy prowadziła może jakieś przedsiębiorstwo?

Cieszyn też ma swoja "Chytrą babę"

"Chytra baba z Cieszyna" - to jest dobre:)

Nie ma bezpłatynch warsztatów, bo Zamek jest finansowany przez Cieszyniaków - więc my za to płacimy. I najlepsze: wręczyli 80 Paszportów Przedsiębiorców, ale firm jest już jeno 70. Hehe.

Obce słowa: dizajn, event, projekt - padają w kółko jak kataryna. A ja nadal nie wiem, co jest celem i na czym polega działalność Zamku Cieszyn.

Ad vocem pożytecznej pracy: jest to praca, której owoce ktoś chce DOBROWOLNIE kupić. Na "produkty" Zamku Cieszyn nie ma chętnych nawet za darmo i trzeba organizować spędy dzieci ze szkół.

Mam skuteczny (skuteczny bo uderzający w prymitywne ludzkie instynkty) pomysł, jak zwiększyć zainteresowanie ludzi Zamkiem Cieszyn. Jak mnie dyrektór Gołębiewska poprosi, to jej podpowiem.

Każda pliszka swój ogonek chwali.

Fajna rozmowa, może przekonać nieprzekonanych. Powodzenia życzę z okazji urodzin.

Wstydu ta pani nie ma

a ósemki często się wyrywa bo zdarza się że psują cały zgryz, człowiek jednak nie głupieje.

ważne żeby toczyć kulkę. w samej gminie Cieszyn wg REGON zarejestrowanych jest okolo 5tyś podmiotów... Klub przedsiębiorcy 70 członków to jakies 0,01%, biorąc pod uwagę powiat to będzie 0,004%... dane z 2010r.
Kochan redakcjo, miło byłoby poznać sylwetki i dorobek projektantów z Zamku, bo jedynie głos zabiera p. Gołębiewska. a kim oni są, ci twórcy?

8 lat funkcjonowania zamku i efekty : klub przedsiębiorcy się skurczył o około 30 firm, bo było ich już ponad 100. Nowe firmy, które dostają paszporty nie zawsze przetrwają pierwszy rok działalności, bo w Cieszynie ciągle nie ma dobrego otoczenia dla biznesu.
Plac zabaw w parku kasztanowym - bardziej "nasz", tylko, że projektanci nie nasi (jacyś z Krakowa znalezieni przez internet). Niestety, Pani Dyrektor od lat wskazuje palcem kto i co ma w Cieszynie projektować (jakby była w tym temacie kompetentna), zaprasza firmy z innych miast, robi im tym samym promocję, a naszych nie raczy zauważyć. Czy naprawdę ich tu nie ma? Niestety, ta od wielu lat prowadzona polityka, że lepszy ktoś z zewnątrz niż stąd spowodowała, że wiele firm z Cieszyna odeszło, nowe mają pod górkę, a urzędnicy, w tym dyrektorzy placówek kulturalnych, bawią się we własnym gronie za pieniądze podatników. Może wreszcie należy skończyć z tą hipokryzją, że zamek służy lokalnej przedsiębiorczości, bo jak jest każdy widzi !
A dizajn - po co organizować konferencje na ten temat dizajnu w przestrzeni publicznej, skoro władze miasta nie korzystają z prezentowanych tam rozwiązań. Po co mówić o dostępności dla osób niepełnosprawnych? chyba tylko po to, aby uświadomić ludziom jak bardzo niedostępny jest Cieszyn. I nie potrzeba tu wielkich nazwisk, tylko trochę więcej zdrowego rozsądku i inicjatywy własnej rzeszy urzędników odpowiedzialnych za przestrzeń publiczną i jej porządkowanie. Jakoś inne miasta w tej samej Polsce, stosując to samo prawo mogą się rozwijać. Dlaczego Cieszyn nie może? ... obawiam się, że rękę mamy już w nocniku ...

Zamknąć ten cały pseudo Zamek na cztery spusty bo to marnotrawienie pieniędzy podatników.

Szanowna Pani Dyrektor! Wreszcie zdobyła się Pani na szerszą informację o Zamku.Trochę póżno,ale lepiej póżno niż wcale.Być może teraz trochę otworzą się oczy tymktórzy nieustannie plują na Zamek.Może ten dizajn nie dla wszystkich jest dostatecznie zrozumiały,ale działalność Zamku to dobra promocja miasta.No,może nie dobra a niezła.Przydałoby się trochę lżejszych imprez związanych z wzornictwem typy trówła.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama