, czwartek 6 października 2022
Happening studentek w centrum Cieszyna
Studentki skupiły swoją uwagę na płocie, który otacza działkę dawnego dworca. Ogrodzenie nie dość, że trzyma się na przysłowiowe słowo honoru, to jeszcze straszy zardzewiałą blachą i wystającymi z niego śrubami czy drutami. fot: MB



Dodaj do Facebook

Happening studentek w centrum Cieszyna

MAŁGORZATA BRYL
Happening studentek w centrum Cieszyna

Postanowiły oswoić płot, malując go i nadziewając na wystające śruby ochronną, kolorową gąbkę. fot. MB


Happening studentek w centrum Cieszyna

- Nasza akcja reprezentuje sztukę zaangażowaną czy jak ją nazwałyśmy - pożyteczną. Ma szansę zatrzymać ludzi, być może zmusić kogoś do działania - mówi Joanna Wowrzeczka. fot. MB

Ubrały specjalne maski, wzięły w garść kolorowy spray, nożyczki oraz gąbkę i ruszyły w miasto zamanifestować swoje niezadowolenie obecnym wizerunkiem terenu dawnego dworca PKS w Cieszynie. - Każdy z nas może wyrazić sprzeciw wobec takiej rzeczywistości - twierdzą zgodnie.

Puste miejsce po zlikwidowanym dworcu PKS przy ulicy Hajduka w Cieszynie od dawna prowokuje pytania, kiedy wreszcie ta centralna przestrzeń miasta będzie bardziej przyjazna dla mieszkańców i przyjezdnych. Tymczasem ciągną się długotrwałe procedury administracyjne związane z uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania terenu skrzyżowania ulic Hajduka i Bobreckiej. W ich efekcie ma powstać tam w przyszłości Galeria Stela o profilu handlowo-usługowym.

Zniecierpliwiona tym stanem rzeczy grupa siedmiu studentek kierunku edukacja artystyczna na Uniwersytecie Śląskim w Cieszynie (Agnieszka Sowa, Agata Swadźba, Jadwiga Trzaskalik, Damaris Shaded, Monika Roczyna, Joanna Kocierz i Karolina Rduch) zorganizowała wczoraj, 21 maja uliczny happening. Skupiły swoją uwagę na płocie, który otacza działkę dawnego dworca. Ogrodzenie nie dość, że trzyma się na przysłowiowe słowo honoru, to jeszcze straszy zardzewiałą blachą i wystającymi z niego śrubami czy drutami. - Te śruby stanowią też realne źródło zagrożenia dla przechodzących tamtędy pieszych, można się o nie boleśnie podrapać - wskazują studentki. Dlatego też postanowiły oswoić płot, malując go i nadziewając na wystające śruby ochronną, kolorową gąbkę.

- Do tego działania zainspirował nas cytat z niedawno wydanej książki Filipa Springera „Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach”, wybitnych i niedocenionych architektach, bo utopistach - mówi Joanna Wowrzeczka, wykładowczyni i opiekunka merytoryczna działań studentek. - W tej książce padło cudowne sformułowanie: „miejsce, które zmusza”. Zastanawiałyśmy się, które miejsce w Cieszynie nas tak bardzo zmusza i dość szybko zdałyśmy sobie sprawę, że najbardziej zmusza nas brak transportu publicznego i zorganizowanego miejsca przesiadkowego - Wowrzeczka wyjaśnia genezę tych działań.

Działania przygotowujące do happeningu rozpoczęły się w lutym, ale pomysł zaczął kształtować się już w zeszłym roku. - Przeprowadziłyśmy doświadczenie detektywistyczno-artystyczne w ramach sztuki pożytecznej - mówi Jadwiga Trzaskalik. - Nasze dochodzenie w sprawie przyszłości działki po dawnym dworcu PKS sięgnęło do Urzędu Miasta, Miejskiego Zarządu Dróg, starostwa, a także przedstawicielki nowego właściciela terenu. Próbowałyśmy dowiedzieć się też czegoś więcej od lokalnych mediów. Dostałyśmy plany tego, co tu będzie, jakie konkretnie będą pomieszczenia i komu zostaną wynajmowane. Aby uzyskać te informacje, podawałyśmy się za kogoś, kto chce wynająć pomieszczenia przyszłej galerii - wyjaśnia.

- Najważniejsze w tym całym dochodzeniu okazało się to, że każda pytana osoba odsyłała nas do kolejnej i obecnie nikt nie czuje się odpowiedzialny za to miejsce. Zaciekawiło nas to, iż w tej sprawie nikt nie ma kompetencji - podsumowuje działania Monika Roczyna.

- Przypuszczamy, że te banery na ogrodzeniu, informujące, że tu powstaje galeria, zostały wywieszone dopiero po naszej interwencji. Wcześniej to było ukrywane. To był dla nas pierwszy krok, bo było widać, że coś zmieniłyśmy - mówi Damaris Shaded. - Dla mnie ważne w tym projekcie jest to, że nie zignorowałyśmy tej brzydkiej przestrzeni. Spróbowałyśmy pokazać mieszkańcom, że to nie jest tak, iż nic nie da się zrobić.

- Nasza akcja reprezentuje sztukę zaangażowaną czy jak ją nazwałyśmy - pożyteczną. Ma szansę zatrzymać ludzi, być może zmusić kogoś do działania - mówi Joanna Wowrzeczka. - Jednocześnie mamy nadzieję, że radni jednak nie podejmą uchwały w sprawie obecnego miejscowego planu zagospodarowania - dodaje.

Tymczasem burmistrz Cieszyna, Mieczysław Szczurek właśnie rozstrzygnął konsultacje społeczne dotyczące projektu uchwały miejscowego planu zagospodarowania w rejonie ulic Hajduka i Bobreckiej. W ciągu ostatnich tygodni mieszkańcy i inwestorzy sugerowali wiele zmian, z kolei w projekt wprowadzono znikomą liczbę poprawek.

Wśród uwag, które nie zostały uwzględnione w tym zarządzeniu, znajduje się na przykład ta podpisana przez 60-ciu mieszkańców domów przy ulicach Hajduka i Bobreckiej: „W obecnej sytuacji właściciel i zarządca obszaru nie przewidział możliwości przemieszczania się pieszych w sposób bezkolizyjny w stosunku do ruchu samochodowego, powoduje to zagrożenie dla osób korzystających z czasowego substytutu dworca autobusowego oraz osób przemieszczających się autami po ul. Hajduka. W związku z tym konieczne wydaje się szczególne uwzględnienie w Planie zasad związanych z organizacją ruchu pieszego w obrębie obszaru”.

Komentarze: (1)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

niestety aktywność Mieszkańców nie znalazła odzwierciedlenia w zgłoszonych, zgodnie z procedurą, uwagach do planu, z których Burmistrz pozytywnie zaopiniował tylko dwie i to w zakresie, który wykracza poza jego kompetencje zawodowe. Zasadnicze uwagi odnośnie wielkości galerii, połączenia galerii z obsługą podróżnych po prostu odrzucił, bez jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia. W tej sytuacji odrzuconymi uwagami zajmą się Radni i to do nich należy udać się z apelem o rozsądek !!! Liczę, że Pani Wowrzeczka zmobilizuje wszystkich, którym na sercu leży problem dawnego dworca do obecności na sesji RM i głośnego wyrażenia swojej opinii na ten temat.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama