, sobota 13 lipca 2024
Ratownicy dostaną skuter
Dariusz Kubala, zawodowy ratownik GOPR stacjonujący obecnie na Czantorii, z zadowoleniem przyjął informację, że stacja będzie miała nowy skuter. fot. Krzysztof Kaczorowski 



Dodaj do Facebook

Ratownicy dostaną skuter

KRZYSZTOF KACZOROWSKI
Urząd Miejski w Ustroniu przekazał Kolei Linowej Czantoria 50 tys. zł na zakup skutera śnieżnego. Będą z niego korzystać również ratownicy górscy stacjonujący w tym popularnym ośrodku narciarskim.
— W pierwszej kolejności skuter będzie używany do ubijania tras biegowych. Jeśli natomiast zajdzie taka potrzeba, użyczymy go GOPR-owi. Oprócz skutera, chcemy dokupić do niego specjalne sanie, które pozwolą transportować rannych — powiedział Czesław Matuszyński, prezes Kolei Linowej Czantoria.

Ratownicy cieszą się, że będą mieć do dyspozycji nowy skuter. — Na Czantorii mamy jeden skuter przystosowany do akcji ratowniczych. Drugi, w przypadku dużych akcji, gdy szybko będzie trzeba przerzucać ludzi, na pewno się przyda — komentuje Jerzy Siodłak, naczelnik Beskidzkiej Grupy GOPR.

Ustroń to przykład rzadkiej współpracy pomiędzy samorządem lokalnym a ratownikami. GOPR jest stowarzyszeniem, a ogromna większość ratowników to ochotnicy. Grupa czerpie pieniądze przede wszystkim z dotacji samorządów, które jednak nie są do tego zobowiązane. — W tym roku kupimy również odzież ochronną dla ratowników. Co roku w naszym budżecie staramy się wygospodarować jakieś środki, które po konsultacjach są im przekazywane — powiedziała Grażyna Winiarska z ustrońskiego magistratu.

— Współpraca dobrze układa się przede wszystkim z urzędami marszałkowskim i wojewódzkim. Za wzór mogą być stawiane również Ustroń, Wisła czy Cieszyn, które co roku przekazują nam na doposażenie jakieś kwoty pieniędzy. Inne gminy udają, że problemu nie ma. Niekiedy można nawet usłyszeć: „GOPR?... a po co?”. Mam nadzieję, że uda się w końcu uchwalić prawo, które zobowiąże samorządy lokalne do większej odpowiedzialności za bezpieczeństwo przebywających na ich terenie turystów — dodał Siodłak.

Na Śląsku Cieszyńskim znajduje się 12 stacji ratunkowych czynnych w sezonie zimowym.
Komentarze: (2)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Tak, niedługo się będziemy cieszyć z wszystkiego. Że Policjant ma radiowóz, ratownik skuter a farosz psałterz. Jak jest tak wspaniale to po co ustawa? Coś mi tu nie gra? W góry idzie się dobrowolnie? Prowda? No to niech każdy wysupła "piątke" na ubezpieczenie i zróbmy to jak na zawodowców przystało. Czy u Nas nie moze być normalnie? Będziemy robić nieustannie ściepy: na biednych, na policjantów, na drogi, na samorząd... końca nie widać. A każdy tylko krzyczy: patrzajta ludzie Ja dajem! Czy u Nas nie moze być normalnie?

To jest jakaś choroba, którą zarazili się przodkowie i tak przekazują następcom Gdzie my żyjemy? Stosunkowo niedawno sugerowano, aby poszczególne gminy, po złotówce od mieszkańca zadeklarowały się na szpital To stereotyp i czas się obudzić, bo nie tędy droga!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama