, sobota 21 maja 2022
Włosi w Księstwie Cieszyńskim
W kościele św. Jerzego w Puńcowie w 1680 roku włoski kupiec Sylwester Pino poślubił Annę Alberti, wdowę po cieszyńskim kupcu. fot. Wikimedia Commons 



Dodaj do Facebook

Włosi w Księstwie Cieszyńskim

MICHAEL MORYS-TWAROWSKI
Mówiąc o przeszłości Księstwa Cieszyńskiego, najczęściej wspomina się o jego polskich, czeskich, niemieckich lub żydowskich mieszkańcach. Tymczasem osiedliła się tutaj całkiem liczna grupa Włochów.
Włosi zaczęli się osiedlać w Cieszynie pod koniec XVII wieku. Byli to przede wszystkim kupcy, prawdziwi biznesmeni, którzy potrafili wykorzystać położenie Cieszyna, znajdującego się na szlaku łączącym ziemie austriackie i czeskie z Krakowem, Wrocławiem i krajami niemieckimi. Jednocześnie utrzymywali kontakty z innymi Włochami, działającymi w różnych częściach monarchii Habsburgów, prowadząc w ten sposób biznes na skalę dotychczas niespotykaną wśród mieszkańców Cieszyna.

Włoscy kupcy często żenili się z bogatymi cieszyńskimi mieszczankami. Pierwszy tego typu ślub miał miejsce w 1680 roku, kiedy Sylwester Pino poślubił Annę Alberti, wdowę po cieszyńskim kupcu. Dzięki tego typu związkom Włosi zapewniali sobie finansową stabilizację, z kolei mieszczanki zdobywały przedsiębiorczych mężów.

Dość powiedzieć, że już w latach 1710-1720 na samym cieszyńskim rynku cztery kamienice należały do przybyszów z Italii.

Najsłynniejszym cieszyńskim Włochem był Dominik Salice-Contessa (zm. 1779), szef dużej kompanii handlowej. Założył pierwszą manufakturę w Cieszynie. Była to przędzalnia bawełny, gdzie zatrudniał 250 osób (w tym małe dzieci). Działał w czasie międzynarodowych targów handlowych organizowanych nad Olzą. Miał też duże gospodarstwo w mieście. Od nazwiska włoskiego przedsiębiorcy tereny jego dawnej posiadłości nazywano Konteszyńcem (obecnie dzielnica Czeskiego Cieszyna).

POLECAMY: Poczet książąt cieszyńskich

W drugiej połowie XIX wieku zmienił się charakter włoskiej imigracji. O ile wcześniej przeważali kupcy i rzemieślnicy, to wtedy większość przybyszy z Italii stanowili robotnicy, szukający zatrudnienia w rozwijającym się na Śląsku Cieszyńskim przemyśle. Część z nich zakładała tu rodziny i zostawała na stałe, jak Wincenty Fedrizzi, urodzony w 1871 roku w Piazzole di Lona robotnik pracujący za dniówkę ("nadziennik"), który 30 maja 1899 roku w Cieszynie ożenił się z Marią Grzybek.

Najsłynniejszą familią z Italii przybyłą w tym czasie byli Nardelli, pochodzący z miejscowości Sopramento di Trento (obecnie dzielnica Trydentu). Wśród urodzonych już na Śląsku Cieszyńskim potomków tej włoskiej rodziny znajdowali się Alojzy (zm. 1919), wychowanek polskiej szkoły w Karwinie, dziennikarz i redaktor "Głosu Ludu Śląskiego", Rudolf (1894-1915), nauczyciel, żołnierz Legionu Śląskiego, poległy w walkach koło Piasecznej, Julia (ur. 1890), uwieczniona przez Gustawa Morcinka w powieści "Czarna Julka" oraz Zdzisław (1913-2006), reżyser popularnej powieści radiowej "Matysiakowie".
Komentarze: (15)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

...fajnie poczytać o swoich przodkach....a przypadkiem znalazłem ten artykuł...: (...)"Najsłynniejszą familią z Italii przybyłą w tym czasie byli Nardelli, pochodzący z miejscowości Sopramento di Trento (obecnie dzielnica Trydentu). Wśród urodzonych już na Śląsku Cieszyńskim potomków tej włoskiej rodziny znajdowali się Alojzy Nardelli" - to mój pra pra dziadek ;) nosone1@o2.pl

a raczej podzielenie regionu na pół a później w obu krajach komunosocjalizm...

Śląsk Cieszyński był krainą niemal miodem i mlekiem płynąca, z olbrzymim potencjałem, do którego ściągali ludzie z połowy Europy. Rządy polskiego warcholstwa i dwie wojny światowe przesądziły o nieodwracalnej marginalizacji miasta.

To zanim tu była Polska, to przyjeżdżali tu za pracą nie tylko mieszkańcy Królestwa Galicji i Lodomerii, Królestwa Polskiego, zwanego potocznie kongresowym ale i Włosi? Podziwejmy sie :))) - werbus mówił po włosku. :))))) Sumeryja.

to był pierwszy na północ od Adriatyku region z rozwiniętym przemysłem ?

aha, a więc gdzieś tam w Teschen, "Działał w czasie międzynarodowych targów handlowych organizowanych nad Olzą", do Teschen emigrowali robotnicy z Włoch...... :-O ... I to nie jest tekst na Prima Aprilis ?

do "korekty" - i mówiły po włosku ??

to były Wło(chateCze)szki, nie Włoszki

Dziś widziałem dwie Włoszki jak piły z gwinta wiśniówkę na Menniczej.

@pic up. w taką pogodę grzechem byłoby poczynić inaczej;)

@pic up, naprawdę wyluzuj, bo nie można na okrągło żyć tym, co złe :) fajnie poczytać czasem o historii miejsca, w którym się mieszka.

@pic up. weekend jest. daj sobie na wstrzymanie. odpocznij. co do tekstu, bardzo fajny!

co mnie obchodzi, że prawie 350 lat temu jakiś włoski kupiec poślubił wdowę po cieszyńskim kupcu - pisz pana raczej o tym, co dzieje się dzisiaj, np tekst nr 2 o hydrze biurokracji w Cieszynie - tym ludzie są zatroskani...

nie lubię historii ale tekst ciekawy...

dziękuję za napomnienie, łaskawco, przedstawicielu "duchowej armii zaciężnej" JPII, nowy duch wstąpił w moje ciało i wyruszyłem na wiosenną pielgrzymkę na wzgórze zamkowe, ku pogańskim źródłom chrześcijaństwa...

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama