, niedziela 3 lipca 2022
Korniki zżerają piękne organy
Ksiądz Janusz Sikora szacuje, że remont instrumentu z balkonem pochłonie 300 tys. zł. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Korniki zżerają piękne organy

TWO
Największe na Śląsku Cieszyńskim organy w kościele Jezusowym zżerają korniki. Żeby je wyremontować i zakonserwować, instrument musiałby jednak na dwa lata zamilknąć.
Kościół Jezusowy należący do parafii ewangelicko-augsburskiej to największa świątynia w Cieszynie. Mury mają znakomitą akustykę i mogą pomieścić nawet 6 tys. osób, dlatego organizuje się tu największe wydarzenia koncertowe w mieście. Kościelne organy — największe na Śląsku Cieszyńskim, wykorzystywane nie tylko podczas nabożeństw, ale i koncertów — zbudowała w 1923 roku firma Sauer, a później gruntownie przebudował Carl Walcker z Frankfurtu nad Odrą. Pneumatyczny instrument składa się z 2076 metalowych piszczałek (największa ma 6 m) i 36 registrów zmieniających barwę dźwięku. Według znawców najlepiej brzmi w jego wykonaniu muzyka z okresu romantyzmu.

Niestety, instrument zaczął się sypać. To głównie sprawka korników, które od lat drążą korytarze w drewnianych częściach organów. Potwierdziła to specjalna ekspertyza. Poza tym okazało się, że piszczałki są mocno zanieczyszczone i pogniecione. — Dlatego bardzo chcemy wyremontować nasze organy. Trzeba je rozebrać, zakonserwować środkiem owadobójczym i poskładać na nowo oraz przeprowadzić remont całego balkonu. Obliczyliśmy, że kosztowałoby to około 300 tys. zł — wyjaśnia ksiądz Janusz Sikora, proboszcz luterańskiej parafii.

Niestety, nie dość że parafia nie ma takich pieniędzy, to pojawia się jeszcze jeden problem - żeby konserwacja miała sens, organy trzeba rozebrać do ostatniej śrubki, a to oznacza wyłączenie instrumentu na dwa lata. Tyle bowiem pochłonęłyby prace konserwatorskie. — Można by remontować instrument w inny sposób, ale wtedy konserwacja nie byłaby dokładna. Można by też na czas remontu wstawić organy przenośne, ale przyszłym roku kościół będzie obchodził 300-lecie istnienia i nie możemy sobie na coś takiego pozwolić. Dlatego poczekamy z remontem do 2010 rok — dodaje proboszcz.
Komentarze: (6)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

to jest wola boźa

nie jestem ewangelikiem,ale uważam,że jest to
dobro wspólne naszej ziemi i wystarczy,żeby każdy dał złotówkę i jest możliwa renowacja.

proponuję Księdzu Sikorze ubiegać się o środki finansowe z Unii Europejskiej. Unia chętnie daje pieniądze na zabytki,także sakralne co widać w niektórych miastach w Polsce, tam gdzie parafie potrafią kożystać z pomocy Unii Europejskiej.

z czasem robaki zjedzą i nasze organy

antyreligijnego bełkotu? Więc to obłęd kontrolowany?

Korniki nie jedzą martwego drewna. Organy zjadają zapewne kołatki

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama