, sobota 22 stycznia 2022
Pamięć o Ofiarach Zbrodni Katyńskiej z Zaolzia wciąż żywa
Podczas wtorkowego spotkania Mečislav Borák podpisywał swoją najnowszą książkę. fot. Barbara Śliż  



Dodaj do Facebook

Pamięć o Ofiarach Zbrodni Katyńskiej z Zaolzia wciąż żywa

BARBARA ŚLIŻ
Pamięć o Ofiarach Zbrodni Katyńskiej z Zaolzia wciąż żywa

- Wielkim szczęściem w tym hiobowym wydarzeniu jest posiadanie przyjaciela - historyka, który ze swoją wiedzą, uporem i ciężkim wysiłkiem zbierał informacje na temat Rodzin Katyńskich - mówiła Anna Olszewska (pierwsza od lewej). fot. Barbara

Nie ma człowieka, dopóki nie ma on imienia i nazwiska. Mečislav Borák postanowił to zmienić. Jego najnowsza publikacja \"Ofiary Zbrodni Katyńskiej z obszaru byłej Czechosłowacji\" przedstawia listę Ofiar Katyńskich także ze Śląska Cieszyńskiego. Promocja książki odbyła się we wtorek w Sali Konferencyjnej Kongresu Polaków na Zaolziu.
- Ta historia miała być zapomniana, o tych ludziach miało się nie słyszeć, wiedza z książek miała być wymazana. Wielkim szczęściem w tym hiobowym wydarzeniu jest posiadanie przyjaciela-historyka, który ze swoją wiedzą, uporem i ciężkim wysiłkiem zbierał informacje na temat Rodzin Katyńskich. Zbierał te informacje zarówno tutaj, jak i w Katyniu, by dociec prawdy, by przypominać o tym, co stało się z ludźmi walczącymi o najpiękniejsze ideały dla Polski, dla rodziny, dla ludzkości - mówiła o Mečislavie Boráku Konsul RP Anna Olszewska.

Profesor Borák po raz pierwszy zetknął się z historią na temat wydarzeń katyńskich, kiedy jednym z jego zadań było zorganizowanie wystawy w Żywocicach. Wtedy zdał sobie sprawę z ogromu tragedii, jaka dotknęła naród polski. Zaszczepiona w nim ciekawość nie dawała mu spokoju. Postanowił wyruszyć do Katynia, by poznać prawdę. W ówczesnym czasie, pod rządami Gorbaczowa ciężko było dostać się w tamte rejony, dlatego wraz z kolegami historykami postanowił nakręcić film dokumentalny "Cienie sumienia", który okazał się przepustką do tamtych terenów.

PISALIŚMY: Po polsku w Czeskim Cieszynie

- Jako turysty nikt by mnie do Katynia nie wpuścił, ale w ramach oficjalnego nagrywania dokumentu było mi znacznie łatwiej się tam dostać. Mimo to musiało upłynąć sporo czasu nim pozwolono mi tam pojechać. Po 12 kwietnia 1990 roku, kiedy to Gorbaczow publicznie ogłosił, że jest to wina Związku Radzieckiego, że zrobiło to NKWD, wtedy dopiero mogliśmy pojechać tam z oficjalną wizytą - wspomina Borák. - Do dwóch dni otrzymaliśmy z Moskwy pozwolenie na wyjazd, byliśmy pierwszą zagraniczną ekipą, która widziała miejsce tragedii na własne oczy - dodaje.

Podczas dwudziestoletniej pracy profesor Mečislav Borák zajmował się zebraniem dokumentacji na temat "Ofiar Zbrodni Katyńskiej z obszaru byłej Czechosłowacji". Poza wspomnianym filmem zrealizował dokument "Zbrodnia imieniem Katyń" oraz "Czaszkę", opowiadającą o losach czaszek wywiezionych po ekshumacjach z Katynia. Odznaczony również został Złotym Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP oraz Dyplomem Ministra Spraw Zagranicznych RP.

PISALIŚMY: Zaolziacy obrali kierunek na wschód

- Jestem historykiem i moim obowiązkiem jest dociekanie prawdy, z racji mojego zawodu jest mi łatwiej dotrzeć do wszystkich archiwów, przeglądać setki dokumentów, dlatego tym bardziej dziękuję za wszelkie słowa uznania - komentował Mečislav Borák.

Książka powstała przy współpracy dziesiątek ludzi, w tym przy pomocy członków Ofiar Rodzin Katyńskich, żon i sióstr zamordowanych żołnierzy. Dzięki ogromnemu wysiłkowi, jaki włożył w tę publikację profesor Mečislav Borák, pamięć zamordowanych oficerów z tutejszych terenów nie zginie. Książka zawiera około 250 nazwisk ofiar tej zbrodni, wzbogaconej fotografiami, jednak, jak sam jej autor podkreśla, wciąż jeszcze są do odkrycia rzeczy, o których nie wiemy. Trzeba pielęgnować i uczcić pamięć pomordowanych.

Niebawem zaprezentujemy recenzję tej publikacji. Będzie także można wygrać egzemplarz książki.
Komentarze: (7)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Ja wiem, że już od ponad roku w Polsce mielony jest temat śmierci smoleńskiej. Wiem też, że ludzie mają serdecznie dość już tego. Ja też tym wymiotuję.... Ale przyszła książka pana Boraka będzie swoistym kompetidium wiedzy o żołnierzach, policjantach zamordowanych w obozach radzieckich, A WYWODZĄCYCH SIĘ Z TERENÓW OBECNEGO ZAOLZIA !!! I na tym polega novum tej przyszłej pozycji, panowie i panie. Książka ta będzie adresowana do polskich Zaolziaków, a i zapewne znajdzie również czytelników w Polsce. Jest to o tyle ciekawe przedsięwzięcie, że pojęte przez historyka czeskiego, którego notabene bardzo szanuję... Dla mnie, osobiście, to ważna praca.

Elementy z 1938 roku.

Cieszynioki....nie lubia pamietac... o tatusiach folksdojczach czy esbekach.....

pamięć wciąż żywa - fantomy złowieszcze zatruwają spokój umysłu, ludzie otrząśnijcie się - popracujcie intensywniej nad sobą!

niezależnie od słuszności poprzednich wpisów, należy się uznanie dla pracowitości i dociekliwości autora pracy

nadmierna pamięć śmierci, to mentalna choroba - ślepa uliczka bezradnych...

Ludzie przestańcie na chwile.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama