, wtorek 20 sierpnia 2019
Znakomita książka o Bobrku
fot. ARC 



Dodaj do Facebook

Znakomita książka o Bobrku

MICHAEL MORYS-TWAROWSKI
Książka \"Po bobreckich śladach…\" Leona Miękiny to historia lokalna w klasycznym tego słowa znaczeniu. Opowiada o losach Bobrku, dawniej samodzielnej wsi, która w 1932 roku znalazła się w granicach miasta. Co ważniejsze, opowiada o nich w sposób rzetelny i interesujący.
Zwykle historia kojarzy się z „wielkimi” wydarzeniami, które zmieniały oblicze świata, kraju albo chociażby regionu. Tylko ta „wielka” historia nie odpowie nam na pytania o przeszłość naszej najbliższej okolicy. Leon Miękina, prawie przez całe życie związany z Bobrkiem, postanowił opowiedzieć o losach tej części Cieszyna.

Wbrew pozorom, trudno jest dobrze pisać o historii. Naukowcom najczęściej grozi zamknięcie się w hermetycznym języku, z kolei popularyzatorzy nieraz ograniczają się do przejrzenia kilku książek. Czasami obie te rzeczy się na siebie nakładają i powstają teksty napisane topornym stylem, niewnoszące nic nowego. Nie brak takich rzeczy i na naszym regionalnym rynku. Na szczęście, autor po Bobreckich szlakach… uniknął jednego i drugiego. Zresztą, trudno się temu dziwić. Leon Miękina, który pracował jako polonista w cieszyńskich szkołach średnich, ma spory dorobek literacki. Od wielu lat też jest zanurzony w tematyce regionalnej – w latach 1981-1996 prezesował Macierzy Ziemi Cieszyńskiej, a przeszłości Śląska Cieszyńskiego poświęcił niejedną publikację.

Książka "Po bobreckich śladach…" jest napisana dobrym stylem. Mimo, że autor opisuje losy poszczególnych przydrożnych krzyży, kapliczki w Cieszynie-Bobrku, miejscowego cmentarza i kościoła czy Seminarium Nauczycielskiego nie ma to nic wspólnego z monotonnym wyliczaniem faktów. Wyczuwa się sympatię autora dla dawnych bobreczan, którzy potrafili zadbać o swoją wioskę, którzy zakładali straż pożarną czy policję gminną, którzy żyli ze sobą w zgodzie, mimo różnic wyznaniowych, którzy byli aktywni na niwie kultury, a nawet zorganizowali sobie amatorski teatr. Pisze nie tylko o wydarzeniach „wielkich” w dziejach wsi, ale też o pijakach, którzy przed stu laty wyrywali sztachety i nie dawali spać mieszkańcom dzisiejszej ulicy Bielskiej, o córce gospodarza Niemczyka, która w 1880 roku po polsku witała cesarza Franciszka Józefa, i o prywatnej kolei cieszyńskich bonifratrów, łączącej klasztor z jego bobreckimi posiadłościami. Ma się wrażenie, że autor uchwycił jak na fotografii Bobrek sprzed mniej więcej stu lat, klimat wyjątkowej wiejskiej społeczności, która na zawsze odeszła do przeszłości.

"Po bobreckich śladach…" nie jest to też kompilacją informacji, o których ktoś wcześniej gdzieś napisał. Leon Miękina, jak to się mówi w języku historyków, objął kwerendą zbiory Archiwum Państwowego w Cieszynie, dekantu cieszyńskiego (zdeponowane obecnie w Książnicy Cieszyńskiej) i archiwum parafii Najśw. Imienia Marii w Cieszynie. Inaczej mówiąc, przeczytał co kilkaset – jeżeli nie tysięcy – stron różnego rodzaju dokumentów napisanych (a czasami, patrząc na styl pisma, nabazgranych lub zaszyfrowanych) w języku polskim i niemieckim. Przeprowadził też wiele wywiadów, głównie z najstarszymi mieszkańcami Bobrku. Przy okazji zdobył zdjęcia szeregu zasłużonych dla wsi osób. O wielu z nich za kilkanaście lat nie pamiętaliby nawet najbliżsi (ile osób wie, jak się nazywali ich prapradziadkowie?), nie mówiąc już o rozpoznaniu na fotografii. Te zdjęcia to duży atut książki, zresztą trudno wskazać tak świetnie zilustrowaną pozycję na temat cieszyńskiej historii wydaną w ostatnich latach. Przy tej okazji szkoda, że nie dodano spisu ilustracji.

Podsumowując, "Po bobreckich śladach…" to wartościowa książka, którą można polecić wszystkim w mniejszym lub większym stopniu interesującym się cieszyńską historią.
Komentarze: (46)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Chętnie przeczytam. Szcunek dla autora. Ogrom pracy.

Dziękuję Panie Miękina i chętnie przeczytam

dotacji, która zainkasował niejaki Idzi P.

a gdzie,od kiedy i za ile mozna ta fajna ksiazke kupic?Juz sie ciesze! Ogromne dzieki dla autora!!!

=>Jak znam życie... Przestań sączyć jad, i rozpowszechniać kłamstwa, chyba, że nic innego nie potrafisz...

???... Idzi Panic dostał o ile dobrze pamiętam informacje prasowe 260 000 zł na swoje opracowanie - coś się nie zgadza?

"Koszty badań pokryło miasto. Łącznie publikacja będzie kosztować 226 tys. zł." *** http://www.gazetacodzienna.pl/index.php?p=wwiad&id=4388

jak ją można zdobyć ???

A ja kupię tę książkę "pod choinkę" rodzinie, która mieszkała kiedyś na Bobrku (obecnie w centrum) i zawsze wspomina, że "to były najpiękniejsze lata, a ludzie tam mieszkający byli najwspanialsi".

napisz sam coś swojego, a jak nie potrafisz skorzystaj z cudzych myśli z zrób kilkaset przypisów.
Zobacz jaka to jest niezapłacona, gigantyczna praca, często okupiona latami wyrzeczeń.
Napisz coś rzeczowego, GRYZMOLIĆ potrafi każdy w tym kraju nad Wisłą i Olzą!

a jadowite brzękanie nożyczek zostawiam bez komentarza

Miałem okazję brać udział -nie bezpośredni- w powstawaniu tej publikacji,właśnie w strażnicy na Bobrzku,a wam zazdrośnicy proponuję pójście na piwo do Relaksu i wyjasnienia niezrozumiałych problemów.

Cieszyniok - dobre z tym Relaksem!. poparcie

Ta książka jest w sprzedaży od wiosny , a wielcy lokalni patrioci jak zwykle nic nie wiedzą.Trzeba im podać wszystko na tacy.

Polacy pojawili się dopiero z Galicji, rdzenna ludność była śląska i czeska, ulegała polonizacji przez galicjoków. Jak zaraza setki tysięcy galicjoków osiedlało się w II połowie XIX wieku od Bielska po Ostrawę szerząc język polski i niszcząc sląską kulturę. Czas powiedzieć basta, Śląsk musi być znowu śląski, autonomia, nie rządy Warszawy !

Mówiła po polsku, no chyba, że Bawarczycy mówią w języku bawarskim i nie są Niemcami, Kalifornijczycy mówią po kalifornijsku i nie są Amerykanami... A autonomia fajna rzecz, szkoda, że tacy ludzie jak przedmówca zrażają do niej normalnych ludzi.

Śląsko godka mo wiyncyj spolecznego z czeskim. Ślązok funguje ako kamarad Czecha

My jestesmy u siebie, a wy bedziecie u siebie jak wrocicie do kieleckich, lubelskich czy rzeszowskich wsi. Tam mozecie swoje kryte sloma domy malowac na bialo-czerwono.

hehe, mówisz jak czescy agitatorzy w 1919, którzy dawali Ślązakom ulotki, że mają więcej wspólnego z Czechami niż Polakami. Ulotki były pisane po polsku...

Werbus? Ludzie stela tak nie godają, ino z pruskiego Ślunska, więc won mi stąd do familoków.

wszytskiemu są winni Gorole, niestety. po cośta na Śląsk przylezli. sprawujecie władzę to odpowiadacie za partactwo w zarządzaniu….
własnie o to chodzi, żebyście sobie stąd poszli - nikt was wtedy nie będzie musiał obciążać za wasze dziadostwo.

Slazacy dlatego chca autonomii poniewaz widza wasza beznadziejna gospodarke i polityke zmierzajaca do konfrontacji z wszystkimi sasiadami.Nie chca byc dalej wyzyskiwani przez warszawskich kolonizatorow.
Co masz do zaoferowania Polakom jak i Slazakom aby przynajmniej nastepne pokolenie moglo byc dumne.NIC.Dzisiejsza Polska jest krajem zacofanym technologicznie,zadluzonym,zapoznionym w rozwoju.Jedyne co spoleczenstwo polskie potrafi to klocic sie o byle co i hlubic sie duma narodowa bez zadnego programu na przyszlosc.
To taka polska powierzchownosc ;garnitur,krawat,lakierki ale dziury w skarpetach,bez gumy w majtkach i bez zebow.
Dlatego slazacy maja was juz dosc!!!!!!!!!
Jeszcze Polska nie zginęła-ale juz nie duzo jej zostalo i nawet bez autonomii!

Przeca ja piszę, że autonomia jest git.

nacjonalistów i ksenofobów stela.
Dziwi brak reakcji cenzora.

....więc won mi stąd do familoków.
...wrocicie do kieleckich, lubelskich czy rzeszowskich wsi. Tam mozecie swoje kryte sloma domy malowac na bialo-czerwono.

Za cenę kilku stołków PO dopuściła do władzy i zgodziła się na fotel wicemarszałka dla Jerzego Gorzelika. To jego ludzie głoszą takie poglądy, wystarczy wejść na dowolne forum górnośląskie, aby przekonac się od sympatyków Ruchu Autnomiii Śląska , że Polak to podludź, untermensch, a tylko czysty rasowo Germanin-Ślązak z Oberschlesien to istota godna szacunku. Wbrew prośbom Jerzego Buzka i Bronisława Komorowskiego szef PO na Śląsku herr Tomczykiewicz z Pszczyny,w jego wypadku z Pless, poszedł na koalicję z takimi ludźmi

Idź do stolarza, bo ci się klepki poluzowały

jaki jest nakład i cena ?

Cieszyniocy to Polacy,a RAŚ to ekstrema z familoków, ludzie prymitywni, wychowani od czasów Bismarcka na tym, że "Niymiec" to Pan,a Ślązak mam mu służyć i nienawidzieć innych Polaków. To że PO z nimi jest w koalicji, to jakaś polityka, może to samo co PiS z Leppperem, wejść w koalicję i wykończyć koalicjanta. Szczerze życzę tego RAŚ, losu Leppera

\"()"/

"na odcinek cieszyński" jednego pismaka, a ten stara się zrobić wrażenie, że wypowiada się w imieniu tysięcy. To dość prymitywny zabieg, ale może się okazać skuteczny, zgodnie z zasadą, ze wielokrotnie powtórzone kłamstwo z czasem w powszechnej opinii zyskuje rangę prawdy...

Dowedziałem się, że w nowym zarządzie województwa RAŚ będzie odpowiadał za edukację i kulturę. Hubert Dworniok, cycata Andzia i cwaniaczek Gerard będą teraz uczyć Cieszyniaków kultury osobistej i regionalnej. Już widzę, jak Cieszyniak mówi "fedruja na gruba" lub "ida do dóm", "piźnij se w pieróński łeb". Barbarzyńcy z Oberschlesien nadchodzą

Cieszyniocy szowiniści stela

wszędzie ten sam smród wokół nich

Wiesz choć co to borok po cieszyńsku, ja Ci powiem,
to gówno w trawie.Takie samo jak gadka o gwarze
górnośląskie na Śląsku Cieszyńskim.

Karol Węglarzy, radny sejmiku śląskiego z PO, w latach 1980-1985 pełnił funkcję posła na Sejm PRL VIII kadencji z listy PZPR. Od 2001 należy do Platformy Obywatelskiej. Sejm PRL uchwałą z 25.01.1982 roku poparł wprowadzenie stanu wojennego. Wszyscy posłowie PZPR (wśród nich Węglarzy) głosowali za.

RAŚ

A gdzie będzie można kupić ową książkę ?? W Piastowskiej ? czy kaj ??

Widziałem ją w Piastowskiej na wystawie

Wkurzają pretensje Polaków i grozby pod naszym adresem gdy chcemy pójść własną drogą. Jakież prawo mają oni do tego? Zagarnęli nasz Śląsk w 22-gim, zniewolili Ślązaków, zrabowali, zniszczyli naszą ziemię, naszą kulturę i wszystko co było nam drogie, zmajstrowali (z wielu) z nas Polaków.
Cóz to oni zrobili dla nas, dla Śląska w pozytywnym sensie?

Choć grają rolę "ofiary", np. napaśc wspólnie z Hitlerem na bezbronną Czechosłowację w 1938

RAŚ-izmem!

Napaść na Czechosłowację to była w 1968, a nie 30 lat wcześniej. Skąd się tyle Oberschlesienów bierze na tym forum????

Sugerowanie, jakoby Ślązakom żyło się źle w Królestwie Czech i Czechołowacji, sugerowanie że ustalona w 1920 roku granica była niesprawiedliwa i wbrew woli Ślązaków, sztuczne wyolbrzymianie procesu czechizacji przy jednoczesnym negowaniu polonizacji, która poczyniła prawdziwe szkody, jest objawem antysilezjanizmu, wrogości do Ślązaków

Wyolbrzymianie problemu czechizacji? Widać, że koleś naprawdę nie jest stela i zamiast komentować artykuł robi ludziom wodę z mózgu. Ale ludzie stela ni som tacy głupi.

ptasi móżdżek uwielbia karmić się gównem

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama