, wtorek 12 grudnia 2017
Zapal z nami, Czechami
Czesi przypominają: posiadanie większej ilości narkotyków nadal jest przestępstwem. Podobnie jak handel nimi. fot. ARC 



Dodaj do Facebook

Zapal z nami, Czechami

EWA FURTAK/Gazeta.pl
Czescy policjanci zlikwidowali punkt sprzedaży marihuany w Cieszynie. Działał w budce z hamburgerami. \"Trawkę\" kupowali głównie Polacy. Dostawali frytki gratis.
Polacy alarmowali: Nasza młodzież będzie masowo wyjeżdżać do Czech po narkotyki! Austriacy zapowiedzieli wzmożone kontrole aut na czeskich numerach rejestracyjnych. A sami Czesi nie mogą się nadziwić, skąd to zamieszanie.

Późny wieczór, Praga. Popularny pub niedaleko Hradczan. Mimo że jest już po północy, trudno znaleźć wolny stolik. Przy jednym siedzi czworo młodych Czechów, studentów. Trzy dziewczyny i chłopak. Przyszli na piwo, rozmawiają, śmieją się. Chłopak wyciąga woreczek z marihuaną. Ma jej akurat tyle, żeby zrobić jednego skręta. Starannie zwija bibułę, potem nabija ją suszem. Zaciąga się, podaje skręta siedzącej obok dziewczynie. Skręt jest podawany z ręki do ręki

- "Marycha" to nie to samo co palenie papierosów. Można powiedzieć, że służy budowaniu więzi społecznych, i nie będzie to przesadą - wyjaśnia mi jeden z klientów pubu, obserwując z zazdrością młodych Czechów. To Polak. Ma dwadzieścia kilka lat, jest studentem, mieszka na południu kraju. Przyjechał na kilka dni do Pragi. Pyta Czechów palących skręta, czy nie odsprzedaliby mu trochę suszu. Kręcą głowami, że nie mają.

- Ale jak chcesz, to pal z nami.

Pytamy Czechów, jak w praktyce wyglądają zmiany po "legalizacji jointów". Są bardzo zdziwieni. - Coś się w ogóle zmieniło? Gdy dowiadują się, że w Polsce trwa dyskusja na ten temat, oczy robią im się okrągłe - ze zdumienia, a może od dymu.

9 tysięcy wyroków więzienia rocznie
"Mam na imię Bartek, mam 21 lat, jestem studentem z Krakowa. Do zeszłego roku nie miałem kłopotów z prawem, jednak 21 września 2009 zostałem zatrzymany przez policję, miałem przy sobie 1,18 grama marihuany. Oczywiście dołek, przeszukanie, potem przesłuchania. Policjanci oświadczyli, że jeżeli dobrowolnie poddam się karze, dostanę najmniejszy możliwy wyrok, a o sprawie nie zostanie poinformowana uczelnia. (...) Wyrok, 6 miesięcy w zawieszeniu na trzy lata z dozorem i 300 złotych nawiązki, uprawomocnił się z końcem stycznia bieżącego roku (...)" - opisuje na stronie www.skazanyzamarihuane.pl jeden z internautów. Takich historii jak Bartka jest wiele.

- Ściganie posiadania narkotyków jest źródłem naruszeń praw obywatelskich na niespotykaną skalę. Kosztuje budżet 80 milionów złotych i prowadzi do około 9 tysięcy wyroków więzienia rocznie! - wylicza dr Mateusz Klinowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Większość spraw, bo aż 60 proc., dotyczy marihuany - dodaje.

Klinowski mówi, że większość wyroków to kary w zawieszeniu, do więzienia trafia kilkaset osób rocznie: - Ale wszystkie te osoby z racji samego faktu ukarania znajdują się w dużych opałach, a część z nich, zwłaszcza ta pracująca, doświadcza śmierci cywilnej - uzmysławia problem.

Nie było wielkiej dyskusji
W Czechach, od 1 stycznia, można posiadać do 1,5 grama heroiny, 1 grama kokainy, 2 gramy metaamfetaminy, do 15 gramów marihuany itd. Halucynogennych grzybków można mieć do 40. Stosowne rozporządzenie przygotował resort sprawiedliwości, limity ustalał znany czeski lekarz psychiatra Kamil Kalina. W grudniu zeszłego roku listę zaakceptował rząd.

Nie było wielkiej dyskusji na ten temat. Czeskie media niespecjalnie interesowały się sprawą. Wcześniej policja w przypadku osób zatrzymanych z niewielkimi ilościami narkotyków też odstępowała od kierowania wniosku do sądu.

- Absurdem jest stawianie młodego człowieka przed sądem za posiadanie kilku skrętów. To niepotrzebne piętnowanie, które może mieć wpływ na całe jego dalsze życie - uważa Marek Benda, poseł czeskiej prawicowej ODS.

Czesi przypominają: posiadanie większej ilości narkotyków nadal jest przestępstwem. Podobnie jak handel nimi. Wymiar sprawiedliwości, zamiast trwonić siły na bezsensowne ściganie osób zażywających narkotyki, powinien zająć się sednem sprawy: tropieniem i karaniem producentów i handlarzy. Tylko w zeszłym roku w Czechach policjanci zlikwidowali 65 plantacji konopi.

Problemem jest też produkcja metaamfetaminy. To czeska specjalność wynaleziona w latach 70. Środek psychoaktywny, przed którym ostrzegają specjaliści: szybko uzależnia, sieje spustoszenie w organizmie. Na początku lipca pod Karwiną na Zaolziu doszło do tragicznego wypadku samochodowego. Skoda octavia zderzyła się z renault 19. Śmierć na miejscu poniosły cztery osoby, trzech mężczyzn w wieku 27, 40 i 42 lat oraz 21-letnia kobieta. Piąta ofiara, 26-letni mężczyzna, zmarł w szpitalu w Ostrawie. Jedną z przyczyn branych pod uwagę jest właśnie metaamfetamina - w roztrzaskanym renault policja znalazła woreczek z podobną do niej substancją.

Czy ci Czesi upadli na głowę?
1 stycznia urzędnicy z polskiego Cieszyna zapowiedzieli, że po tym, co stało się u sąsiadów, uruchomią specjalny program edukacyjny dla uczniów - ma zniechęcić do eksperymentowania z narkotykami.

- Większość z tego, co napisano i powiedziano na ten temat w Polsce, to kompletne bzdury - mówi Maciej Ruczaj z Instytutu Polskiego w Pradze.

Ale spanikowali nie tylko Polacy. Kontrole na granicy z Czechami zapowiedziała Austria. Maria Fekter, tamtejsza minister spraw wewnętrznych, zapowiedziała, że policja w poszukiwaniu narkotyków będzie kontrolowała czeskie i austriackie samochody z młodymi ludźmi.

Poseł Benda opowiada, że wraz z początkiem roku zaczęły do niego przychodzić e-maile z Polski: "Co tam dzieje się u was z tymi narkotykami?".

- Byłem bardzo zaskoczony, że w Polsce jest takie zainteresowanie sprawą - wspomina poseł. - Przecież nie ma mowy o żadnej legalizacji. To tylko dekryminalizacja - dodaje.

A jednak obawy Polaków nie są całkiem nieuzasadnione. W lutym czescy policjanci poinformowali o likwidacji punktu sprzedaży marihuany w Czeskim Cieszynie. Działał przy głównej ulicy miasta, w budce z hamburgerami, lodami i frytkami. W "zioło" zaopatrywali się tutaj głównie Polacy. Dostawali do "trawki" frytki gratis. Ale likwidacje podobnych punktów sprzedaży zdarzały się także w minionych latach. Trudno uznać to za dowód na to, że sprawdziły się czarne scenariusze.

U mnie kupują Francuzi i Holendrzy
Czeski Cieszyn, sobotnie popołudnie. - Czy można gdzieś tutaj zapalić "trawę" - pytam przechodniów. Jeden po drugim wzruszają ramionami. Nikt nie wie. Nazwę lokalu, gdzie spotykają się palacze, podaje mi dopiero zupełnie przypadkowo spotkany, młody diler. Ale od razu zaznacza, że to jedyny znany mu adres w Czeskim Cieszynie. Lepiej byłoby pojechać do jakiegoś większego miasta. Ostrawy, Brna, a najlepiej do samej Pragi. Tam łatwiej będzie o takie atrakcje. Czy wśród kupujących "marychę" ma teraz więcej Polaków? Nie. Nie zauważył, żeby tak było. Jest ich tylu, ilu było. Głównie młodzi ludzie.

W pubie, do którego wysłał mnie Czech, nie ma akurat ani jednego Polaka.

Kolejny weekend. Słynna ulica Stodolni w czeskiej Ostrawie. "Ulica, która nie śpi" - jak głosi duży baner. To także ulica, która bardzo późno wstaje: wcześniej niż przed godziną 21 nie ma tu po co przyjeżdżać - jest zupełnie pusto.

Działa tu kilkadziesiąt klubów muzycznych, barów i restauracji. Lokal koło lokalu. Niektóre czynne do piątej nad ranem.

Jest już wieczór, więc bywalcy knajp przy ulicy Stodolni zaczynają się powoli schodzić. W pubie w szkockim stylu siedzi spora, kilkunastoosobowa grupa Polaków. Głównie panowie w średnim wieku, kilka młodych kobiet. Przyjechali na szkolenie, mają wolny wieczór, przyszli się zabawiać. Narkotyki? Jakie narkotyki? Zamawiają czeskie piwo. Podobnie jak kilku nastolatków ze Śląska.

Jadę do Pragi.

Tutaj także nikt nie zauważył masowego szturmu Polaków. Sprzedawca w growshopie, w którym można kupić wszystkie akcesoria potrzebne do uprawy i palenia konopi indyjskich, wzrusza ramionami:

- Nie widzę jakiegoś wzmożonego najazdu Polaków. Więcej jest u mnie Holendrów i Francuzów - mówi.

Czarny scenariusz się nie sprawdza
- Po co młodzi Polacy mieliby uprawiać narkoturystykę w Czechach, skoro wszystkie substancje psychoaktywne mogą kupić bez problemu w Polsce? - pyta Marek Balicki, poseł i były minister zdrowia. - Przecież gdyby skontrolować polskie kluby i zamknąć wszystkich, przy których znaleziono narkotyki, zabrakłoby nam miejsca w więzieniach - dodaje.

Czarnego scenariusza nie widać także w policyjnych statystykach.

Od stycznia do czerwca zeszłego roku w powiecie cieszyńskim zarejestrowano 254 przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W tym roku, w porównywalnym okresie, było 165.

Za ewentualne efekty zmiany w Czechach można by uznać wzrost liczby postępowań dotyczących przemytu narkotyków. W zeszłym roku do czerwca było jedno takie postępowanie. W tym - wszczęto już 17. Jednym z zatrzymanych był Czech, który miał przy sobie haszysz. Ale biorąc pod uwagę to, że polscy policjanci, podobnie jak np. ich austriaccy koledzy, zapowiadali wzmożone kontrole, to nie powinno dziwić.

- Myślę, że za wcześnie mówić o tym, czy coś się zmieniło, czy nie - mówi Piotr Jabłoński, dyrektor polskiego Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii.

O dalszą legalizację marihuany
Wielu Polaków przyjeżdżających do Pragi szokują legalne growshopy, pamiątki z wizerunkiem listka marihuany czy wódka z jej dodatkiem. A także wszechobecny zapach "trawki" w pubach. Według raportu Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA) aż 43 proc. młodych Czechów pomiędzy 15 a 24 rokiem życia przyznało, że przynajmniej raz w życiu paliło marihuanę.

- Nie mamy natomiast większego problemu, jeśli chodzi o twarde narkotyki, np. heroinę - zapewnia poseł Benda.

Potwierdzają to statystyki: w tym przypadku Czesi są nawet poniżej średniej europejskiej.

Część Czechów chce dalszego zliberalizowania prawa. W maju kilkanaście tysięcy osób demonstrowało na ulicach centrum Pragi, domagając się legalizacji uprawy marihuany. Przyszli ludzie w bardzo różnym wieku. Od nastolatków, po zupełnie już dojrzałe osoby. Demonstranci rozdawali nasiona konopi indyjskich i ulotki instruujące, jak pielęgnować roślinę w domu.

Do czeskich parlamentarzystów co chwilę trafiają kolejne petycje z żądaniem legalizacji "trawki" - np. do celów leczniczych.

- Dyskusja trwa. Pojawiają się argumenty o leczniczym działaniu konopi np. w przypadku stwardnienia rozsianego - mówi František Bublan, poseł ESSD. - Ale pojawiają się też głosy, że palenie marihuany to droga do ciężkich narkotyków.

Polska też zmieni przepisy
Czy możliwe są u nas czeskie rozwiązania?

- W Polsce narkofobia jest głównym czynnikiem uniemożliwiającym racjonalne zmiany - mówi dr Klinowski.

W najbliższym czasie Polskę czeka jednak nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Projekt został opracowany z inicjatywy Ministerstwa Sprawiedliwości. Zgodnie z nim za posiadanie narkotyków nadal będzie grozić odpowiedzialność karna, jednak postępowanie wobec osoby zatrzymanej z niewielką ilością - na własny użytek - będzie można warunkowo umorzyć. Może to zrobić prokuratura lub sąd.

W uzasadnieniu projektu resort sprawiedliwości wyjaśnia m.in., że penalizacja posiadania narkotyków nie umożliwiła dotarcia do źródeł narkobiznesu.
Komentarze: (36)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

W Polsce wszystko co dobre dla przeciętnego Kowalskiego będzie zakazane. Już miłościwie nam panujący Kościół Niestetykatolicki na to nie pozwoli.Natomiast gorzołe która zabija coraz więcej ludzi będzie można kupić nawet w warzywniaku.

w Polsce jedno z najbardziej restrykcyjnych przepisów dot. narkotyków w Europie dzięki czemu mamy też chyba największy w Europie problem z dopalaczami...Co daje wprowadzenia zakazów pokazała już prohibicja w Stanach-wiele społeczeństw potrafiło wyciągnąć z tego wnioski, nasze oczywiście nie...

Co za kretynizm. Dopalacze precz ale maryśka tak . Co za bzdura. A artykuył jest niestety tendencyjny bo np. nikt nie pomyślał czy nadal na terenie pogarnicznym produkuje się maryhę, skoro łatwiej przynieść ją z Czech. A autorowi zwracam uwagę, że wzrost o prawie 100 ilości spraw o posiadanie narkotyków to wzrost o ok. 40 % - dynamika jest poważna. Dr Kilonowski z pozycji teoretyka oderwanego od rzeczywisyości może opowiadać różne pierdoły ale tym rzeczywistości nie jest w stanie zaklinać.

Na zaolziu już dawno podano przyczyny wypadku - to po prostu pijany wjechał w naćpanego - ot ironia

o 40% spraw o posiadanie!!cudownie!!jak fajnie jest zapełnić cele i podnieść sobie statystyki młodymi ludźmi,którzy mieli ochotę zapalić skręta.Pewnie, dalej chlejmy wódę-zdrowa,ogólnie dostępna,no i do tego Polacy umieją ją pić!!...

już nie mogę słuchać.Niech w końcu zalegalizują posiadanie małych ilości marihuany i będzie spokój.Jeśli ktoś będzie mieć ochotę sobie zapalić to sobie zapali legalne,przebadane i opodatkowane trawsko.Ale nie - lepiej zabronić,niech ludzie dla odmiany kupują mieszanki trutki na szczury,wapna i jeszcze nie wiadomo ilu dziwnych substancji,które można w dopalaczach znaleźć. Ludzie od zawsze lubili być na haju i żadne zakazy tego nie zmienią.Za to odpowiednią legislacją można te kwestie kontrolować.Niestety nie potrafimy korzystać z doświadczeń innych.

lepiej się naćpać trawą czy nawet herą, niż ideologią.... innymi słowy "palacze" stanowią dla społeczeństwa mniejsze zagrożenie niż wszelakiej maści "obrońcy"....

Dane są przerażające. Republika Czeska jest na pierwszym miejscu w spożyciu twardych narkotyków w całej Unii. Średnia unijna to kilka procent zażywających, w Czechach to przeszło 10%. Nie tylko Austriacy i Polacy ścigają narkoturystów. Ostre kontrole przeprwadzają Bawarczycy. Prasa niemiecka jest oburzona tym, ze czeskie władze tolerują narkotyki. Heroina jest za droga, za to amfetamina w Czechach króluje.

Artykuł jest bardzo tendencyjny, delikatnie mówiąc. Legalizacja marihuany spowodowałaby tylko jedno: ogromny rozwój sklepów z maryhą, sprzedaż marychy z dopalaczami, marychy z amfą, itp. Społeczeństwa Niemiec i Austrii są dojarzałe. Tam młodzi ludzie wiedzą, że ćpanie to samobójstwo, marycha to prosta droga do amfy i poza nieudacznikami nikt tego nie robi. U nas takie kreatury jak Bratko żerują na naiwności mlodych ludzi i wmawiają im, że ćpanie to moda i że nie szkodzi

Nie porównuj czystego zioła z dopalaczami bo robisz z siebie kretyna-ignoranta

spowoduje: 1.Wzrost wpływów do budżetu państwa 2.Kontrolę nad czystością zioła 3.Zlikwidowanie ciasnoty umysłowej polskiej dewocji

powinno sie przywrócic ustawe sprzed 2000roku!!!!

Mafia ciągnąca niezłą rentę z handlu narkotykami w Polsce nie jest zainteresowana zliberalizowaniem prawa. Osiągnięto ostatnio niezły sukces likwidując konkurencję w postaci legalnych sklepów sprzedających od kilku lat dopalacze. Gdy dopalacze są legalne, nie zawierają w cenie premii za ryzyko kryminalne, a zatem tanie. Dopalacze to substytut amfetaminy. Cena amfetaminy w Polsce spadła np. z średnio 80 zł za gram w 2000 r. do średnio 27 zł za gram w 2008 r. Równocześnie zmniejszyła się podaż narkotyku. Sprzedaż dopalaczy godzi zatem w zyski zorganizowanej przestępczości.

Zapowiada, że będzie wtedy handlował ziołem, a wycofa się z dopalaczy. Bo marycha byłaby tańsza. To dopiero byłby jazz, zaćpane miliony dzieci a Bratko miliarder

spowoduje: 1.Wzrost wpływów królów dopalaczy i mafii narkotykowej 2.Wzrost wydatków na leczenie dzieci i dorosłych, których przkonano, że marycha legalna = nieszkodliwa,a potem nafaszerowano amfetaminą, bo też dobra. 3.Zlikwidowanie tysięcy ludzi, więcej pogrzebów

w jaki sposób legalizacja wpłynie na wzrost wpływów mafii?? Jednym z powodów jest pewnie to, że jesteś głupi,ale podaj jeszcze jakiś, tylko tym razem merytoryczny...

Kraj narkomanii, korupcji, złodziejstwa, tandetnych bazarów i bałaganu. Pozytywy: brak. Polskę z grubsza oceniają te same media podobnie, tyle że na razie bez pierwszej atrakcji. Czy naprawdę zależy nam, aby być ocenianym identycznie ? Czy wolność oznacza wolność dla debilów, którzy niszczą swoje zdrowie na koszt podatników ?

Twoje pytanie świadczy o twojej głupocie. To oczyiwste, że legalizacja doprowadzi do spadku cen,a towar stanie się tym samym dostępny dla każdego dzieciaka. Duży obrót= duży zysk, jak w dyskoncie. Do tego brak ryzyka, płacenia adokatom i przekupywania glin. A jedna czwarta amatorów trawki sięga po twarde narkotyki, co oznaczałoby jeszcze większe zyski.

powoduje,że dla mafii nie ma miejsca bo nie jest potrzebna!!Jakie zyski dla mafii??Są sklepy w których prowadzi się legalną sprzedaż, sklepy są kontrolowane przez skarbówkę,policję,sanepid i jeszcze ileś tam innych służb.Ludzie!Myślcie trochę!Już tu było wspominane o prohibicji w USA-co ona sprawiła?Wszyscy pili tyle samo,ale alkoholu często fatalnej jakości no i swoje imperia mogli zbudować ludzie w stylu Al'a Capone...

Nikt nie zalegalizuje twardych narkotyków, to tak jakby zalegalizować zabijanie.

Albo jesteś policjantem albo prowokantem. Gdybyś miał chociaż odwagę sie podpisać to bym ci powiedział kim jeszcze jesteś. Poziom wypowiedzi żaden. Marytorczynie na poziomie dzieciaka z podstawówki. Zgony po trawce? Idź się leczyć.

Gazetko droga, a co nas obchodzi Praga i Hradczany. Litości. Ja poproszę o info w której budce w Czeskim C. sprzedają. Z góry dziękuję.

W sumie to mnie mało interesuje czy w Polsce zalegalizują czy nie. Jak mam ochotę zapalić to idę sobie za Olzę, kupie saczek zapale jointa wypije kilka Czeskich piwek, znów zapale, zjem zasmażany ser i znów zapale :). Pospaceruje, wpadnę do herny przegrać trochę koron na zakazanych w Polsce automatach. Jak mi się znudzi to wypale resztkę trawy która mi została i legalnie, bezstresowo wrócę sobie do polski.

?

w najbliższych latach , nie ominie Cieszyn, 1200 skazanych na x-lecie?

Nie ciesz się tak. Mam cynk że Tajne Stowarzyszenie Obrońców Krzyża będzie wysyłać swoich agentów za Olzę i takich jak Ty będą ekskomunikować na miejscu,bez sądu,poprzez pokropienie moczem Dziwisza. Skutkować to będzie tym że Twoje dzieci zostaną naznaczone piętnem Niepolaka i nie będziesz mógł wyspowiadać swoich grzechów proboszczowi. Umrzesz oczywiście od zioła bo prawdziwi Polacy-Katolicy umierają np. na raka. No ale wiadomo:ktoś za grzeszne narody Zachodu musi cierpieć

znam temat. dla chcącego nic trudnego. mamy się tutaj trzeba przyznać komfortowo. nie wyobrazam sobie jak kiedys gonic za jakimis dilerami z przypadku i dostawac jakis marny towar i jeszcze za drogo. a legalizacja przede wszystkim dotyczy wlasnie ludzi dorosłych bo palacze sa w kazdym wieku. a porownanie tej ilosci osob 18+ do tej czesci młodzieży niedojrzalej zainteresowanej (zagrozonej) eksperymentami to jakas smieszna proporcja.

zapytajcie w szkole ewangelickiej podobno teraz co chwila kogos z uczniow lapia hahaha;p

Niszczy mózg wolniej niż dopalacze, ale tylko idiota przypala. Nie widzę powodu do dodatkowego karania przez państwo tych bałwanów. Karać trzeba handlujących

kosztami leczenia narkomanow lub udzielenia im jakiej kolwiek pomocy obciazyc dilerow i sprzedajacych te swinstwa a dla narkomanow ktorzy dopuszcza sie przestepstwa pod wplywem takich srodkow, przymusowe obozy pracy i problem rozwiaze sie sam!

szybciej niż marycha

Wyłącz komputer, rozpędź się co sił i walnij głową w mur. Młodzi ludzie ze zniszczonymi życiorysami za głupiego skręta napewno docenią to bardziej niż twoje brednie na forum.

Czytając kometarze na Codziennej wydawać by się mogło ,że większość to amatorzy czeskich "hamburgerów".

zasraniec ktory jest senatorem uzadza balangi na kokainie i kolesie go bronia, bo pewnie stawia ha ha
a niech kazdy z was sprubuje za swoja kese kupic troche grasu u czechow to od razu cie osadza!
ludzie szable w dlon!

A moze tak zaczac karac i zamykac za papierosy i alkochol - a przepraszam nie mozna bo panstwo za te zdrowe produkty pobiera characz. Nie jestem zwolennikiem narkotykow ale czy wiecie ilu ludzi umiera rocznie od alkocholu i papierosow? O wiele wiecej niz od narkotykow. Wiec po co ta dyskusja to nie ma sensu trujemy sie i tak legalnie w majestacie prawa lub nie legalnie kupujac skreta.

" Bo jakby ruszył, to metropolie i wioseczki mogłyby mu pokazać figę w dniu wyborów. Pracownia Medycyny Sądowej w Białymstoku zanalizowała wypadki komunikacyjne "w świetle materiału sekcyjnego". W PRL (lata 1970-86) co siódmy, a w III RP (1987-2006) co szósty białostocczanin opuścił ten padół jako kierowca, pasażer, pieszy, motocyklista, rowerzysta.

Dlaczego ginęli? Odpowiedź na nikim w Polsce nie zrobi wrażenia. Za PRL aż 43 proc. zwłok płci męskiej było nasączonych alkoholem, średnia zawartość 1,4 promila. W III RP - odpowiednio 54 proc. i 1,9 promila.

Wojna z dopalaczami jest jak karykatura całej polityki antynarkotykowej. Narkotyki - problem zdrowia publicznego - widzimy w kategoriach moralno-kryminalnych: to zło, które muszą tępić prawo i policja. Zła się nie leczy, zła się zakazuje i je karze.

A przecież używki to kwestia stylu życia, mody, potrzeb, uzależnienia, wolnego wyboru wreszcie. Gdy popyt jest duży, zakaz spycha je w szarą strefę. Tam zaś czynni są już zupełnie inni szatani.

Co będzie teraz? Znikną sklepy, dostępność dopalaczy spadnie. Ale jak zbadano choćby w Irlandii - nawet w czasach pełnej legalności dopalaczy zaskakująco wielu użytkowników korzystało z dostaw od siatki dilerów. Także śmierć strony dopalacze.pl nie oznacza, że nie da się kupić przez internet. Już są doniesienia o dopalaczach z dostawą do domu, jak pizza.

Czy producenci dopalaczy, jak skarcone dzieci, zamkną fabryczki? Raczej nie. To wielki biznes, który pod bokiem rządu kwitł przez ponad dwa lata. Dopalacze zejdą do podziemia, już bez żadnej kontroli. Będą w ofercie obok amfy, haszu czy koki.

I trawy. Od 2005 r. za jednego skręta wyrok dostaje rocznie 10 tys. młodych ludzi. Co z tego, że większość w zawieszeniu? Nie zostaną nauczycielami ani księgowymi, nie pojadą pracować do Brukseli, nie dostaną wizy do USA."

Więcej... http://wyborcza.pl/1,76842,8526545,Tusk_na_dopalaczach.html#ixzz12pSzO9wG

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama