, piątek 26 lipca 2019
W czeskich gospodach będzie drożej
Kufel piwa może być droższy o 50 halerzy. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

W czeskich gospodach będzie drożej

KOR/Głos Ludu
Czescy posłowie uchwalili wczoraj tzw. pakiet oszczędnościowy przygotowany przez ministra finansów Eduarda Janotę. Co to oznacza? Podwyżki, m.in. w gospodach.
W związku z uchwaleniem pakietu Janoty, dojdzie m.in. do podniesienia podatku akcyzowego na alkohol, papierosy, piwo i paliwa, a także wzrostu podatku VAT z 9 do 10 proc. i z 19 do 20 proc. Obniżone natomiast zostaną pensje polityków, sędziów i pracowników sfery budżetowej. Ale zaledwie o 4 proc., a nie – jak proponowała część posłów – o 20 proc.

Wszystko wskazuje na to, że głębiej do kieszeni będzie musiał sięgnąć przeciętny zjadacz chleba. Akcyza na benzynę i olej napędowy wzrośnie o 1 koronę. Pudełko papierosów będzie droższe co najmniej o 2,50 korony, a kilogram tytoniu kupimy o 70 koron drożej. — Obawiam się, że na rynku pojawi się więcej papierosów bez akcyzy, przemycanych na przykład z Ukrainy. Czy jednak spadnie liczba palaczy? Uważam, że raczej nie — powiedział nam pragnący zachować anonimowość pracownik jednego z kiosków przy ul. Głównej w Czeskim Cieszynie.

Więcej zapłacą także amatorzy złocistego trunku, kufel piwa może być droższy o 50 halerzy. O tym, czy tak się stanie, zadecydują browary. Ale wszystko wygląda na to, że podwyżka ceny dotyczyłaby głównie piwa kuflowego w restauracjach. Zdaniem ekonomistów, hipermarkety będą starały się utrzymać cenę piwa butelkowego na dotychczasowym poziomie. — Nawet jeśli piwo podrożałoby o koronę, będę nadal chodził na swój codzienny kufel. To znowu nie aż taki wydatek — zapewnił pan Józef, który jednak nie chciał podać swojego nazwiska. Kelnerka obsługująca go w restauracji niedaleko czeskocieszyńskiego dworca autobusowego dodała: — Pamiętam, że po każdej podwyżce ceny piwa, ludzie zapowiadają, że już nigdy nie wpadną na piwo. Zawsze wracają. Piwko musiałoby kosztować chyba 60 koron, żeby ludzie zostali w domu.

W związku ze wzrostem stawki VAT ekonomiści przewidują, że może dojść do podwyżki cen m.in. artykułów żywnościowych, leków i usług. David Marek ze spółki Patria Finance uważa jednak, że nie musi tak być. — Wszystko zależy od popytu i podaży. Tam, gdzie jest duża konkurencja, handlowcy i producenci mogą pokryć różnicę z własnej marży, zachowując obecne ceny — uważa Marek.
Komentarze: (29)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Normalka, plan oszczędnościowy = podwyżki. Jak kryzys to dowalić wyższe ceny na wszystko. Komuno?
/socjalizm w czystej postaci.

Czesi przestaną pić ? Niemożliwe. Przecie to najbardziej obok Ruskich zapijaczony naród Europy Wschodniej. Oczywiście zapomniałem o Nas !

Achtung!

Podwyższanie podatków to zwalczanie kryzysu takie jak dolewanie benzyny do ognia

Mniejsze zarobki to na 100% mniejsze zakupy,a budżetówka to ogromny sektor. Czyli mniej zarobią sklepy, fabryki. Czyli w rezultacie państwo dostanie niższe podatki. Czyli to co państwo zaoszczędzi na obniżce pensji, straci na mniejszych podatkach. Wloł, wyloł. Ciekawe, że żaden kraj poza Czechami na takie coś jak obniżka płac budżetówki nie poszedł. Bo wiedzą, że to ślepa uliczka

A ty to ekonomi się uczyłeś w kołchozie.Postępują słusznie.

Polska dług 3,9% PKB, +1,0 PKB. O sytuacji gospodarczej najlepiej mówią puste parkingi przed sklepami po jednej i doszczętnie zapchane po drugiej

Debilu, oni mają globalnie 10 razy więcej kasy a jest ich 3,5 raza mniej. To my do nich jedziemy robić a nie odwrotnie.Nasze plus jeden z poziomu zero to tylko plus jeden, ich minus 4 ,to 26 razy wyżej od naszego plus jeden.

PKB na głowę Polaka to 13 800 dolców, a Czecha 20 500 ( dane z lutego 2009 ). Uwzględniając zawyżony kurs korony, spadek PKB w Czechach, a zaniżony kurs złotówki różnica wynosi 20%. Dla porównania PKB Słowacji w lutym 2009 to 15 900, czyli de facto to samo w Polsce. Gdyby nie ściana wschodnia - spadek po carze - oaza biedy z Lublinem, Białymstokiem, Rzeszowem, to poziom Polski i Czech byłby podobny

Bieżące cyfry mówią o bieżącym stanie gospodarki. Patrz na dorobek i depozyty oszczędnościowe kraju i prywatnych obywateli oraz rezerwy bankowe.

Wszystkie te rzeczy są ściśle związane z PKB na 1 mieszkańca ! Polski sektor bankowy jest bezpieczny, rezerwy walutowe NBP bezpieczne. Co jeszcze głupiego napiszesz, żeby brnić 10 krotnej przewagi Czech nad Polską ?

Ty rzeczywiście masz wiedzę z kołchozu. Wszyscy wiemy ,że prawie wszystkie kraje graniczące z nami u nas się zaopatrują. Na zachodniej granicy polskie parkingi wypełniają niermieckie samochody. I co ? Oznaczać by to miało wg. ciebie ,że stan gospodarki niemieckiej jest gorszy od polskiej? Rozbawiłeś mnie! PKB - ma odnmiesienie do rocznego produktu krajowego. Więc nie jest on odzwierciedleniem stanu zamożności mieszkańców. Polska gospodarka to strumuk,czeska to strumień a niemiecka to rzeka.c.d.n.

Strumień Czechów płynie do nas na zakupy. Silna korona ma takie same skutki jak euro dla Słowaków - my zarabiamy, oni tracą

Zamożność społeczeństwa mierzy się dziesiątkami lat pracy. Czyli jeżeli PKB Czech jest wg. Ciebie o 20% wyższy a dochód w przeliczeniu na jednego mieszkańca o 6700 dolarów wyższy to biorąc to w okresie np. 20 lat przeciętny Czech ma odłożone w banku o 13400 dolarów więcej od Polaka. Biorąc pod uwagę ,że ich gospodarka w czasie okupacji się rozwinęła podczas gdy nasza została zniszczona zamożność Czechów jest wielokrotnie wyższa. To taka różnica jak wysłużony polski F-16 ,a nowy szwecki Grippen.

PKB nie mówi o zamożności ? To w takim razie PKB Etiopii nic nie mówi o nędzy tego kraju ? Przeciętny Czech ma odłożone dziesiątki tysięcy dolarów w banku ? Wszyscy zdrowi ?

Janie, widziałeś ile samochodóa Skoda ,jeździ po naszych drogach nas polskich blachach. I to jest prawdziwy wykładnik kto na kim zarabia we wzajemnej wymianie handlowej. Oni kupują ,podobnie jak pozostali nasi sąsiedzi z ościennych państw jedynie polskie produkty spożywcze ,czasami odzież i usługi by za zaoszczędzone pieniądze kupić wysoko przetworzany produkt.

W castoramie Czesi kupują produkty spożywcze ? Co 2 auto w Małopolsce kupił Słowak

Janie ,piszemy o Czechach nie Słowakach.

Dobrze - kupują także masowo materiały budowlane.A le to ich kraj dokłada każdemu obywatelowi ,ktory zdecydował się na zacieplenie swojego domu prawie po 100 000Kcz. Pomyśl stać na to Polskę?

Pisząc o zamożności wskazałem na różnice ,dzielące nasze gospodarki i zamożność obywateli. Zamozność to kwestia dzedziczenia majątku po przodkach ,dorobek wielu pokoleń. W zestawieniu stolic Pragi i Warszawy - wygrywa Praga,w zestawieniu grippena z F-16, wygrywa armia czeska,przeciętne wynagrodzenie Czecha jest 30% wyższe od Polaka,- jakie jeszcze argumenty?Acha ,nas Polaków jest 3,5 krotnie więcej- co oznacza ,że mamy przy 10,9% bezrobociu ich tylu ilu wszystkich pracowników zatrudnionych jest w gospodarce czeskiej.

Piszę o Czechach i Słowakach. Wyższe zarobki ? Owszem, ale również wyższe średnio o 20% ceny

jak korona byla tania dla nas to we wszystkich knajpach w czechach balowali nasi rodacy jedli pili i dyskotekowali a teraz jesli dla naszych sasiadow az tak potanialo w pl to tylko czasami zablakany czech pije mala kawke na rynku?? wg mnie to teraz oni powinni korzysta z wysokiego kursu a moze im nasza polska kuchnia nie pasi??

Akurat ceny w knajpach są teraz te same. W Polsce są wyższe marże, bo hanysowo lubi Beskidy, a ma kasę.

Gdyby nie jak piszesz hanysowo kupa ludzi z powiatu cieszyńskiego musiałaby pracować przy przysłowiowym zmywaku na wyspach.

Wszystko tanieje i podatki maleją. Wiadoma rzecz.

W Czechach zarobki są wyższe i ceny niższe, fajnie się tutaj żyje :-)

"Jednak" masz rację. Tyle że nie ma co gdybać.
"Bukowian", żyjesz we własnym świecie

Żyję w Gorolii i nie narzekam. Kiedyś mieszkałem w Pradze, tam było jeszcze lepiej, trzy razy tela można zarobić, ale nawet na Zaolziu zarobki są nie złe. I piwo za 20 koron :-D

Ty chlastáš desítku Bukowian? Fuj!!!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama