, czwartek 12 grudnia 2019
Nydek zazdrości Ustroniowi kolejki
Kolejka na Czantorię w Ustroniu. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Nydek zazdrości Ustroniowi kolejki

DC/Glosludu.cz
Ustroń ma swoją kolejkę krzesełkową na Czantorię od lat. Zaolziański Nydek, z powodu biurokracji, o takiej samej ciągle marzy.
O planach budowy kolejki linowej na Czantorię mówi się w zaolziańskim Nydku już kilkanaście lat. 7 lat trwało, zanim zgodę na budowę wyraziły Lasy Republiki Czeskiej. Obecnie gotowa jest dokumentacja badania wpływów inwestycji na środowisko naturalne. Jej opracowanie zajęło cały ub. rok. Na tym jednak nie koniec. Według ustawy, teraz uwagi do dokumentacji mogą zgłosić wszystkie zainteresowane podmioty i mieszkańcy. Pojawiła się też obawa przed negatywnym wpływem kolejki, a zwłaszcza większej liczby turystów, na cenne przyrodniczo obszary po polskiej stronie. Dlatego o stanowisko w sprawie zwrócono się również do Ministerstwa Ochrony Środowiska w Warszawie. Wyraziło ono obawy przed „skumulowanym oddziaływaniem” wynikającym z faktu, że na polskiej stronie jest już kolejka.

Wójt Nydku Jan Konečný uważa te obawy za nie do końca uzasadnione. Przekonuje, że w porównaniu z polską stroną, gdzie Ustroń czy Wisła to giganty turystyczne, w Nydku przemysł turystyczny dopiero czeka na swoje pięć minut, zaś budowa kolejki to jeden z punktów wspólnego projektu „Czantoria 2005-2015”, podpisanego z władzami Ustronia.

Zanim gmina będzie mogła uzyskać zezwolenie na budowę, będzie musiała jeszcze m.in. dojść do porozumienia z właścicielami gruntów leżących na trasie planowanej kolejki. Jak mówi Konečný, w większości chodzi o łąki i nieużytki. Przyznaje jednak, że trudno przewidzieć reakcję konkretnych właścicieli, bo mogą np. stawiać wygórowane warunki cenowe. Ich negatywne stanowisko było już powodem zmiany miejsca budowy dolnej stacji kolejki. — Według nowego projektu będzie się ona znajdować na dojeździe byłej dużej skoczni narciarskiej — powiedział Konečný.

Załóżmy, że teraz wszystko pójdzie już gładko i gmina będzie mogła pochwalić się w przyszłym roku zezwoleniem na budowę. Czy będzie jednak w stanie sfinansować inwestycję, której koszty oceniane są na ok. 300 mln koron? Wójt zakłada dwa warianty. Pierwszy - bardziej optymistyczny - liczy na ok. 80-procentową dotację Unii Europejskiej. Warunkiem jest, by kolejka została uznana za część infrastruktury transportowej, nie zaś za inwestycję komercyjną. W tym przypadku gmina byłaby w stanie zainwestować pozostałych 50-60 mln koron. W przeciwnym razie trzeba szukać współinwestorów. Wójt jest przekonany, że ten problem uda się rozwiązać. — Już teraz dzwonią firmy, które chciałyby brać udział w budowie kolejki lub zainwestować w nią, i pytają, czy mamy zezwolenie na budowę — mówi.
Komentarze: (1)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

No i piękny szlak z Nydka przysłowiowy ch...strzeli

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama