, wtorek 25 czerwca 2019
Wie pan co to znaczy dla Cyganki nie móc rodzić dzieci?!
Elena Gorolova, 38-letnia Romka z Ostrawy po urodzeniu dwóch synów marzyła jeszcze o córeczce, ale więcej dzieci nie będzie już miała. Lekarze wysterylizowali kobietę bez pytania jej o zgodę. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Wie pan co to znaczy dla Cyganki nie móc rodzić dzieci?!

WOJCIECH TRZCIONKA
Wie pan co to znaczy dla Cyganki nie móc rodzić dzieci?!

— Lekarze odbierali kobietom szansę ponownego zajścia w ciążę z powodu starych przyzwyczajeń — mówi Lucie DiAndrea z romskiej organizacji Żyć Razem z Ostrawy. fot. Wojciech Trzcionka

Czeskie Romki wysterylizowane bez ich wiedzy przez ginekologów walczą o sprawiedliwość, odszkodowania i prawa pacjentów.
Ostatni zarejestrowany przypadek sterylizacji wbrew woli kobiety miał miejsce w Czechach w 2003 roku! Tamtejsi ginekolodzy przez lata sterylizowali Romki bez ich wiedzy, bo tak nauczyło ich komunistyczne państwo. Dzisiaj czeskie prawo nadal zezwala lekarzom na sterylizację, ale ginekolodzy wolą dziesięć razy upewnić się, czy kobieta się na nią zgadza. To zasługa grupy osiemdziesięciu Romek, które przed laty zostały pozbawione płodności a dzisiaj walczą o zadośćuczynienie za wyrządzone im krzywdy. — To nasz pierwszy sukces — cieszą się Cyganki.

***

Jedną z kobiet poszkodowanych przez czeskich ginekologów jest Elena Gorolova, 38-letnia Romka z Ostrawy. Spotykamy się w biurze ostrawskiej organizacji Żyć Razem, która pomaga Cyganom. Niewysoka, szczupła kobieta sprawia wrażenie bardzo pogodnej, ale gdy tylko zaczyna przypominać sobie wydarzenia sprzed lat, jej oczy zaraz zalatują mgłą i smutnieją. Kobieta pochyla się na krześle podpierając twarz na złożonych dłoniach. Jakby zaraz miała zacząć się modlić.

W 1998 roku w Szpitalu w Witkowicach urodziła pierwszego syna Bohuslava. Dziecko ułożyło się w poprzek macicy, więc lekarze postanowili zastosować cesarskie cięcie. Poród się powiódł, syn jest okazem zdrowia.

W 1989 roku Elena Gorolova zaszła w ciążę po raz drugi. Okazało się, że ciąża jest zagrożona. Przez dziewięć miesięcy systematycznie odwiedzała poradnię i lekarzy. W końcu 20 kwietnia 1990 roku, znowu przez cesarskie cięcie, urodziła zdrowego Rene.

Marzyła jeszcze o córeczce, ale więcej dzieci nie będzie już miała. Po urodzeniu Rene, jeszcze na sali porodowej, podszedł do niej lekarz, wyciągnął jakieś papiery, długopis i kazał podpisać. — Byłam podpięta do kroplówki, wykończona po porodzie, o bożym świecie nie wiedziałam, więc oczywiście podpisałam — opowiada Elena Gorolova. — Nie miałam pojęcia co to był za dokument. Dopiero na drugi dzień okazało się, że formalnie zaakceptowałam sterylizację, która została przeprowadzona chwilę wcześniej. Lekarz wytłumaczył mi, że zrobił to dla mojego dobra, bo przy następnym dziecku mogłabym umrzeć ja albo ono.

Elena chowa twarz w dłoniach: — Zupełnie nie dał mi wyboru, nie zapytał, czy chcę zaryzykować. Płakałam. Miałam wtedy 21 lat i bardzo chciałam mieć jeszcze córeczkę, ale lekarz na zawsze pozbawił mnie tej szansy.

Gdy o wszystkim dowiedział mąż Eleny wściekł się. Pobiegł do gabinetu dyrektora szpitala i nawrzucał mu, dlaczego nie zapytał rodziny o zdanie, dlaczego nie porozmawiał, wyjaśnił. Dlaczego tak brutalnie zaingerował w ich życie! Lekarz stał i słuchał. Potrafił powiedzieć tylko, że nie ma się co tak denerwować, bo i tak jest już za późno, żeby cokolwiek zmienić.

Elena wróciła do domu. Myślała, że jeszcze powalczy. Postanowiła, że poskarży się na szpital w ostrawskim magistracie. — Może dostanę jakieś odszkodowanie? — zastanawiała się. Urzędnicy tylko się zaśmiali. Odesłali ją z kwitkiem.

Sama dalej nie miała siły walczyć. Dała sobie spokój. Z miesiąca na miesiąc, z roku na rok, coraz rzadziej wracała do tego, co spotkało ją w szpitalu. Ale myśl, że już nigdy nie utuli w ramionach upragnionej córki, prześladuje ją do dzisiaj. — Wie pan co to znaczy dla Romki nie móc rodzić dzieci?! W naszej kulturze rodziny są wielodzietne, a mnie pozbawiono prawa do decydowania o tym, ile chcę mieć dzieci — denerwuje się. Ze swoim problemem nie jest już jednak sama.

***

W 2004 roku na telegazecie Elena znalazła informację Europejskiego Centrum Praw Romów w Budapeszcie, że kobiet wysterylizowanych bez ich wiedzy przez lekarzy jest w Republice Czeskiej więcej i się organizują. Zadzwoniła pod podany numer, poszła na pierwsze spotkanie. Po zetknięciu z innymi Cygankami, które spotkał ten sam los, nabrała wiary, że może jeszcze uda jej się powalczyć z niesprawiedliwością na świecie.

Z czasem uzbierało się ich osiemdziesiąt. Przez lata siedziały cicho, o tym, że nie są już płodne nie przyznawały się często nawet mężom. W końcu postanowiły opowiedzieć swoje historie i zaczęły otwartą wojnę ze szpitalami. Chciały ostrzec inne kobiety przed sterylizacja i bezdusznością lekarzy, a ginekologom pokazać, że to co robią jest złe. Uznały też, że należą się im przeprosiny oraz odszkodowania. Wynajęły nawet adwokatkę, która reprezentuje ich interesy.

— Postanowiłyśmy, że nasze historie muszą ujrzeć światło dzienne. O wszystkim głośno opowiadałyśmy, a media, głównie zagraniczne, to podchwytywały. W Czechach sterylizacja była przez długi czas tematem tabu , ale z czasem, gdy zaczęłyśmy udowadniać nasze racje, przestała nim być. Dzisiaj, dzięki naszym działaniom, lekarze boją się nawet myśleć o tym, żeby wysterylizować pacjentkę bez jej wiedzy, a szpital, w którym rodziłam dziecko już przeprosił jedną z naszych koleżanek za to co jej zrobił przed laty — opowiada 38-letnia Cyganka.

***

Za czasów komunizmu w Czechosłowacji sterylizacja kobiet była stosowana jako najprostsza metoda kontroli urodzin i była zjawiskiem masowym, bo władze za wszelką cenę chciały zmniejszyć przyrost naturalny wśród Romów. W latach 1959-1989 ubezpładniania dokonywano w ramach tzw. "polityki cygańskiej" a państwo czechosłowackie płaciło nawet po 20 000 koron za dobrowolną sterylizację kobietom z niższych warstw społecznych. Zdarzało się, że do szpitali zgłaszały się skuszone tanim zarobkiem kobiety, by dać się wielokrotnie wysterylizować - i były bardzo zawiedzione, gdy okazywało się, że można je pozbawić płodności tylko raz. W sumie udowodniono 300 przypadków sterylizacji w latach latach 1959-1989.

Praktyk tych oficjalnie zaprzestano w 1990 roku, ale część lekarzy nadal dokonywała zabiegów na własną rękę. Czasem za formalną zgodą kobiet, które w drodze na izbę porodową, w bólach podpisywały dokumenty, nie czytając jednak nawet, na co się zgadzają. Wiele z nich w ogóle nie umiało czytać ani pisać. Ostatni zarejestrowany przypadek sterylizacji wbrew woli kobiety miał miejsce w 2003 roku!

— Lekarze odbierali kobietom szansę ponownego zajścia w ciążę z powodu starych przyzwyczajeń. Ubezpładniali romskie kobiety z powodu ich pochodzenia etnicznego, bo tak ich nauczyło komunistyczne państwo albo dlatego, bo byli przekonani, że tak będzie lepiej dla zdrowia kobiety, która na przykład urodziła z problemami dwójkę dzieci. Bywało też, że przekonywali kobiety do sterylizacji, tłumacząc, że to tylko antykoncepcja — mówi Lucie DiAndrea z romskiej organizacji Żyć Razem z Ostrawy.

Według Gwendolyn Albert, dyrektorki działającej w Czechach Ligi Praw Człowieka, atmosfera dla takich praktyk jest nadal sprzyjająca. — Rasizm i ksenofobia są rozpowszechnione w czeskim społeczeństwie — podkreśla Gwendolyn Albert.

Potwierdza to Otakar Motejl, czeski rzecznik praw obywatelskich. — Problem sterylizacji kobiet w sposób nielegalny lub w wyniku złej woli istnieje w naszym kraju — stwierdza. W swym raporcie opublikowanym w grudniu ubiegłego roku zaznaczył, iż we wszystkich zbadanych przez niego przypadkach domniemanej przymusowej sterylizacji "można dostrzec niedostatki prawnej jakości zgody osób" poddanych takiemu zabiegowi. Zalecił wypłacenie odszkodowań, ale szpitale pozostały głuche na jego wołania. W tej sytuacji kobiety postanowiły pójść do sądu.

***

Pierwsza pozew złożyła Helena Ferenciková. Cyganka udowodniła najpierw w listopadzie 2005 roku przed Sądem Rejonowym w Ostrawie a potem w styczniu 2007 roku przed Sądem Okręgowym w Ołomuńcu, że została pokrzywdzona. Po zbadaniu jej sprawy sędziowie uznali, że ostrawski szpital, który wysterylizował ją bez pytania o zgodę w 2001 roku, po urodzeniu drugiego syna, musi ją przeprosić. I przeprosił. W marcu. Na piśmie.

Kobieta nie dostała milionowego odszkodowania, którego żądała od szpitala,. Od zabiegu upłynęło więcej niż trzy lata — i zgodnie z czeskim prawem — sprawa o finansowe zadośćuczynienie przedawniła się. — Najważniejsze, że sprawiedliwości stało się za dość i że lekarze przestali dokonywać tego typu praktyk. Pieniądze nie są najważniejsze. Dzieci mi nie dadzą — mówi Helena Ferenčíková.

25-letnia kobieta, matka 8-letniego Mikołaja i 5-letniego Jana, cieszy się też z tego, że ośmieliła inne Romki i dała im nadzieję na sprawiedliwość po latach. Pozwy do sądu szykują już kolejne dwie kobiety. — Jedna wytacza proces Szpitalowi Miejskiemu w Ostrawie za sterylizację sprzed 9 lat, a druga oddaje sprawę przeciwko klinice w Moście za pozbawienie jej płodności cztery lata temu — mówi adwokatka grupy osiemdziesięciu Romek Michaela Kubalová.

Rada Romów RC złoży też wspólny wniosek do Rady Ministrów RC o zadośćuczynienie szkód poszkodowanym Cygankom. — W pojedynkę przed sądami nie mamy szans. Procesy zbyt wiele by zresztą kosztowały, dlatego chcemy, żeby to państwo czeskie wypłaciło wszystkim nam odszkodowania za przymusową sterylizację. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Jeżeli się nam nie uda, to być może oskarżymy Czechy przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu — zapowiada Elena Gorolova.

***

Romki nie przestały się spotykać. Raz na miesiąc zjeżdżają się w Ostrawie, żeby ustalać strategię działania. Ostatnio były nawet w Nowym Jorku na kongresie o dyskryminacji kobiet. Zorganizowały też demonstrację pod Szpitalem Miejskim w Ostrawie. Przyniosły transparenty: Sterylizujcie ogórki, a nie kobiety!

Po tamtym wiecu szpital wprowadził wewnętrzny przepis, że każda kobieta musi odpowiednio wcześnie zgodzić się na sterylizację i być świadoma tego, co podpisuje, a rząd myśli o zmianie przepisów i wprowadzeniu nowej Karty Praw Pacjenta. — Sterylizacja jest przeprowadzana wyłącznie ze wskazań medycznych w ściśle określonych sytuacjach — przekonuje szef oddziału ginekologicznego w szpitalu w Ostrawie Richard Spousta.

— Mamy sukcesy, ale przed nami jeszcze wiele roboty — zaznacza Elena Gorolova.

***

Co to jest sterylizacja antykoncepcyjna
W wielu krajach europejskich, m.in. Belgii i Norwegii bardzo rozpowszechniona jest sterylizacja antykoncepcyjna. To metoda planowania rodziny od wielu lat akceptowana też przez Światową Organizację Zdrowia. W Polsce sterylizacja jest zabroniona, a Kościół katolicki jednoznacznie zakazuje jej jako metody zapobiegania ciąży, traktując jako ciężki grzech, jednak Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny od kilku lat postuluje wprowadzenie zmian w przepisach i dostępie do dobrowolnej sterylizacji. Zdaniem organizacji, w Polsce powinny zostać wprowadzone takie regulacje, które dopuszczają stosowanie sterylizacji jako dobrowolnej metody antykoncepcyjnej. Sterylizacja jako trwała metoda zapobiegania ciąży polega na podwiązaniu jajowodów metodą laparoskopii (nacięcie w znieczuleniu okolic pępka i wprowadzenie klipsów, zaciskanych na jajowodach). Uniemożliwia to transport komórki jajowej do macicy oraz przedostawanie się plemników do jajowodu. Zabieg nie powoduje zmian hormonalnych i nie obniża popędu płciowego. Sterylizowani mogą być również mężczyźni.
Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama