, środa 13 grudnia 2017
Szyszkozaraza dotarła do Śląska Cieszyńskiego.
Pod piły motorowe poszło 300 metrów Dębów, Jesionów, Akacji, itd. fot: Portal Skocz do Skoczowa



Dodaj do Facebook

Szyszkozaraza dotarła do Śląska Cieszyńskiego.

UM
Szyszkozaraza dotarła do Śląska Cieszyńskiego.

fot.: Portal Skocz do Skoczowa


Szyszkozaraza dotarła do Śląska Cieszyńskiego.

fot.: Portal Skocz do Skoczowa

Piękna rekreacyjna trasa wałami Małej Wisły na odcinku Ochaby - Skoczów służy mieszkańcom do celów rekreacyjnych od bardzo dawna. Jest dobrym i bezpiecznym miejscem do wycieczek rowerowych czy spacerów. Z pewnością rosnące po prawej stronie wału drzewa dawały upragniony cień w okresie wakacji wypoczywającym gościom w campingu „Jarząbek”. Niestety o pięknym widoku starych dębów czy innych rosnących tam drzew pozostało wspomnienie. Komu przeszkadzały ponad 100- letnie drzewa?

Pod piły motorowe poszło 300 metrów Dębów, Jesionów, Akacji, itd. To dopiero początek kolejne drzewa są poznaczone do wycinki na odcinku ponad kilometra!!! Kto za tym stoi? Kto wydał zgodę na Obszarze Natura 2000?Najstarszy przeznaczony do wycinki dąb ma ok 200 lat!!! Powoli choć stanowczo i skutecznie znikają drzewa z polskiego krajobrazu. Nigdy w naszej historii nie dokonał się taki akt barbarzyństwa wobec natury. To nie okupanci, nie najemnicy, to moi rodacy potraktowali drzewa jak łup.

Dlaczego drzewa stojące tam ok. 100 lat nagle zaczęły przeszkadzać?
W swoim oburzeniu szukając winnego tej rzezi pierwsze kroki skierowałam do UM w Skoczowie. Jednak z drżącym głosem urzędniczka oznajmiła, że pozwolenia na taką wycinkę nie dali i nie są winni temu przestępstwu. Zapytałam więc o sytuację opiekunów kempingu ”Jarząbek”. Jak się okazało w ubiegłym roku podczas wichury jedno z drzew spadło na przyczepę campingową oraz zniszczyło fragment ogrodzenia. W takich przypadkach wystarczy jednak regulacja korony drzew. Nie ma powodu by wycinać je na tak dużym odcinku. Teren jak się okazało należy do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. Oto wyjaśnienia skierowane do naszej redakcji przez Lindę Hofman
(Rzecznika Prasowego Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach).
- Drzewa rosnące na prawym obwałowaniu rzeki Mała Wisła w Ochabach zostały przeznaczone do wycinki ponieważ w widoczny sposób uszkadzają skarpy wału, tracą prawidłowe posadowienie w gruncie i stwarzają realne zagrożenie dla mieszkańców. Do wycinki wytypowano 90 drzew, spośród których dęby stanowią 37 szt., nie zaś większość jak wskazują Czytelnicy. Całość prowadzonych prac uzyskała decyzję nakazującą Starosty Cieszyńskiego i została stosownie uzgodniona z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Katowicach. Wszelkie decyzje, dotyczące przeprowadzenia wycinki zostały poprzedzone wizją terenową i przeglądem drzewostanu. Już w 2016 r. jedno z drzew w czasie porywistego wiatru obaliło się na teren sąsiadującego kempingu, powodując uszkodzenie przyczepy kempingowej oraz ogrodzenia ośrodka. Należy pamiętać, że drzewa i krzewy porastające obwałowania rzek powodują ich niszczenie i są przeszkodą dla swobodnego spławu wód wysokich, zagrażają także budowlom wodnym, a co za tym idzie – bezpieczeństwu mieszkańców i ich mieniu. Posadowienie drzewa na tak specyficznym gruncie nie daje stabilności bryły korzeniowej oraz pobierania właściwych substancji z podłoża. Choć takie drzewo może sprawiać wrażenie zdrowego, w rzeczywistości jest osłabione i stwarza niebezpieczeństwo dla mieszkańców i ich mienia. Przykładem takiej sytuacji było właśnie zdarzenie z minionego roku i zniszczenia, jakich dokonało obalone drzewo. Przedmiotowej wycince podlega tylko ten drzewostan, co do którego stwierdzono zagrożenie dla stabilności obwałowań lub bezpieczeństwa mieszkańców, które jest priorytetem Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach. Wcięte drzewa nie stanowią przedmiotu sprzedaży. Po zakończonych pracach będą mogły zostać sprzedane na zasadzie procedury obowiązującej w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gliwicach.

Debiliada Szyszkozarazy trwa! 
Ten dramatyczny krzyk jest w moim mniemaniu w pełni  uzasadniony. Właśnie na Portalu Rządowego Procesu Legislacyjnego ogłoszono 327- stronicowy projekt nowej ustawy Prawo Wodne. A tam czytelnik wyczyta wręcz niewyobrażalne rzeczy, niweczące wieloletnie wysiłki przyrodników na rzecz ochrony polskiej przyrody. Ja nazywam to zamachem na polskie rzeki!
 http://legislacja.gov.pl/projekt/12284651/katalog/12349263#12349263

Ministerstwo Środowiska, które jest odpowiedzialne za przygotowanie tej ustawy wymyśliło sobie, powołanie kolejnego biurokratycznego podmiotu w postaci Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. W jego strukturę mają wejść zarządy KZGW i RZGW zlewni i nadzorów wodnych, które przejmą funkcje organu administracji. Ten twór jednocześnie przejmie odpowiedzialność za całość zarządzania krajowymi wodami- np. regulację rzek i budowę dróg wodnych, budowę wałów przeciwpowodziowych, oraz utrzymanie tych wód. Ciekawe, jak definiowana będzie rola ''utrzymania wód'' ? Jak sądzę, raczej nie w stanie dzikim i zbliżonym do naturalnego... Ale to jeszcze nie koniec. Twór ten w imieniu prawa, będzie także organem administracyjnym we wszystkich sprawach wodnych, tym właściwym jako wydającym pozwolenia wodno-prawne i przyjmującym wszelkiego do tego rodzaju zgłoszenia. Reasumując Wody Polskie w projekcie tej hańbiącej ustawy będą mogły sobie same udzielać takich zgód wodnoprawnych!
Ciekawe, co z istniejącymi rezerwatami ornitologicznymi na Wiśle? Jaki los czeka ostatnie mokradła na Mazowszu, niewielkie strumyczki i cieki wodne? Czy w Puszczy Kampinoskiej Wody Polskie (ale ładna i narodowa nazwa!) także zechcą osuszać resztki tamtejszych bagien?  Bo niewątpliwie na to się zanosi... O Parkach Krajobrazowych raczej nie ma co wspominać, pójdą na sam początek. 
Wspomniane Ministerstwo Środowiska, co jak gołym okiem widać, nie ma nic wspólnego z ochroną dziedzictwa przyrodniczego nie zamierza korzystać nawet z konsultacji społecznych. Nowa ustawa Prawo Wodne otrzymała tryb pilności projektu "prowadząc go w trybie uproszczonym",  przyjmując że konsultacje społeczne projektu zrealizowane zostały w formie konsultacji z Radą Dialogu Społecznego (rada ta, powołana przez prezydenta A. Dudę 22.10.2015 r., składa się z 9-ciu ministrów, 2-ch innych przedstawicieli rządu, 3-ch przedstawicieli ogólnopolskich związków zawodowych oraz 4-ch przedstawicieli ogólnopolskich organizacji biznesowych). Majstersztyk! Na chłopski rozum zrobią zatem, co im się żywnie spodoba...
http://www.dialog.gov.pl/dialog-krajowy/rada-dialogu-spolecznego/rada-di...

Tak w skrócie ma wyglądać nowe  Prawo Wodne w wykonaniu Ministerstwa Środowiska w Warszawie. Intryguje mnie jeszcze inna sprawa. A mianowicie, kiedy przyjdzie moment, że nam sprywatyzują całe fragmenty polskich rzek i jezior, pokroją na działki,  może też rewiry? Wtedy drodzy kajakarze zapomnijcie o spływach Wisłą, Odrą. Trzeba będzie błagać o zgodę potencjalnych właścicieli. Ktoś mi zarzuci, że to nie ma nic wspólnego z przepychaną ustawą Prawo Wodne. Ja myślę, że ma! To kwestia czasu, brzegi rzek jezior będą poogradzane a stawiane nielegalne pomosty wyrosną jak grzyby po deszczu. Bo skoro jest okazja, to sposób zawsze się znajdzie .

Komentarze: (23)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

ile zasadziliście sami drzew?

Okrzyk "Debiliada Szyszkozarazy" uprawniony w mniemaniu pani UM - wymieniłbym na o wiele bardziej rzeczowy okrzyk "Debiliada Ekoterrorystów".
W 2007 roku działacze ekologiczni z podlaskiego oddziału Pracowni na rzecz Wszystkich Istot zablokowali leśnikom wycinkę sanitarną drzew zajętych przez kornika. "Kornik drukarz to też istota, ma prawo rozmnażać się i zjadać świerki" – takiego argumentu użyli kilka lat temu tzw. ekolodzy i zablokowali wycinkę sanitarną. Chodziło wówczas o wycięcie zaledwie ... 29 drzew.
Tak zaczęła się inwazja kornika w Puszczy Białowieskiej. Do dziś uśmiercił 834 tys. drzew i dalej zamienia w cmentarzysko kolejne hektary lasu.

Artykuł debilny z pewnością na zlecenie Popaprańców.

Jaki związek mają ustawy wprowadzone z inicjatywy Szyszki z tym, co wydarzyło się w Ochabach?

Nie dawno była awantura na rynku żeby baba mogą dziecko tak po prostu rozszarpać na strzępy a potem zutylizować w spalarni odpadów chirurgicznych, a tu płacz i lamet na biednymi bezbronnymi drzewkami, za chwilę ktoś napisze jakiś głupawy artykuł o biednych zwierzątkach w schronisk albo kogoś zamkną za to , że zabił kilem swojego starego i chorego kota. Czy Wy nie macie jakiś wewnętrznej hierarchii wartości.

Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze. Ktoś na tym zarobi i tyle. Z powodu jednego powalonego drzewa nie wycina się reszty sąsiadujących drzew. Czyli jak podczas nawałnicy spadło drzewo na ul.Liburnia w Cieszynie to trzeba wyciąć cały park? Co za bzdury Pani rzecznik opowiada. Co za głupota w ogóle? Ja pier.... .
Ludzie się plują na dziennikarza zamiast myśleć logicznie. Ale kulturę co niektórym PiS odebrał wraz z resztą rozumu. Mogą się kłócić wszedzie Ale to nasz teren i my powinniśmy o niego dbać. Ludzie powinni powiedzieć stanowcze Nie takim praktykom.

i juz zastepy pisiorow bronia swego pana.Jak na komende

A co z krzewami a wręcz z drzewami w niektórych miejscach rosnącymi w środku koryta Wisły. czy one nie stwarzają zagrożenia powodziowego?

Drzewa stare zagrażają bezpieczeństwu więc trzeba je wyciąć.
Niech ci piękni ekolodzy choć raz zapłacą za szkody spowodowane przez powalone stare drzewa.

Starzy ludzie w autach zagrażają bezpieczenstwu na ulicach, to znaczy że też trzeba ich wszystkich usunąć??!
Trzeba poprostu sprawdzic jakie drzewa są osłabione i te usunąć a nie ciąc jak leci! tłumoki!
Poza tym dlaczego wycinaja tylko najdroższe drzewa? bo komunistom z pis-u brakuje już na 500+

Porównanie starych drzew do starszych ludzi świadczy o twoim p...m umyśle. Świat stoi na głowie.

Czy moi przedmówcy sugerują, że wycinka drzew będzie postępowała wzdłuż wałów na całej długości?? No tak ktoś posadził 200 lat temu tam drzewa i teraz zbawienna dobra zmiana wszystko naprawi. No bo przez osiem ostatnich lat Polki i Polacy ....

Bardzo często jeżdżę w to miejsce. To jest piękna i urokliwa trasa rekreacyjna. Szlak mnie trafia jak czytam takie trollowe komentarze. Czepiacie się głupot choc podanie linków do stron ustaw świadczy o tym, że autor sie przygotował. A to nie jest tekst o obsadzaniu drzew Panie "JA" ale o tym, że wycinaja stare stuletnie drzewa. Obszar Natura 2000 można chronić choćby ze względu na gniazdujące tam ptactwo. Nie trzeba od razu wycinac drzew i zasłaaniać się obawa przed karami. za chwilę wyrżną wszystkie drzewa i co wtedy? My powinniśmy walczyć o ten teren i na to nie pozwolić. A nie odważnym być tylko w komentarzach!!!! Młodym powinno zależeć by żyć w pieknym kraju....jasne zalejcie go betonem i postawcie sztuczne coś....Wasze dzieci za chwile nie będą wiedziały czym różni sie dąb od jabłoni. Paranoja. Brawo dla autora!!!!! Ma odwagę mówić co myśli i nie włazi w d.. bez wazeliny. A wracając do tekstu prosze autora by dopilnował co się stanie z wycietymi drzewami. Do kogo trafią i kto na tym zarobi. Szyszkozaraza....podoba mi się. trafne określenie.

Od kiedy Pis boi się kar? Co za bzdura? Trolle internetowe...wybrać sie k.... W to miejsce i zobaczyć czy na pewno były te drzewa przeszkodą. Zanim pomyśleć jak kary uniknąć to lepiej ciąć na potęgę. Chcę wiedzieć kto i ile za te drzewa zgranie kasy!? Paranoja
Ludzie poglupieliscie już w tej politycznej jadce? Przecież to o nasz teren chodzi. O to by można latem wyjść gdzies z rodziną. To piękne miejsce jest. Sto lat te drzewa rosły a" Ja "pisze, że nie wolno obsadzac wałów. Obsadź to Ty sobie głowę. Zawsze można znaleźć sposób i na pewno wycinka jest ostatecznoscia.

Drzewa stały tam tyle lat nie wadząc nikomu. Nagle wzięli się za ścinanie. Żałosne, i skoro wypowiadający w komentarzach mają
Wiedzę proponuje jeszcze raz przeczytać artykuł. Czy Panowie nie boją się że za chwilę nie będzie gdzie pojechać nad rzekę z dziećmi?
Niech w ogóle rozpieprzą nam Wszystko, wytna drzewa i wtedy będzie zabawa. No cóż elektorat PiS nie umie popatrzeć na sprawę obiektywnie. Lepiej czepiać się autorki, która ma odwagę powiedzieć jak jest. Walczą wszyscy z wycinką drzew w puszczy a nie potrafimy obrobic drzew i przyrody w miejscu w którym żyjemy. Panowie powinni się wstydzić za chwilę nasze dzieci będą oglądać drzewa tylko w Internecie czy książkach.

Powiem tylko tyle, że tytuł reportażu świadczy o tym że autor ma coś z głowa -mówiąc kolokwialnie! Nie było Szyszki, a ODGW "wypucował " swój teren wokół Brennicy co do jednego drzewa! Autor wyzbył się myślenia logicznego i snuje domysły jak średniowieczny chłop małorolny! Pytam: nie ma anomalii pogodowych? Nie zostało powalonych, połamanych tysiące drzew? Nie było podtopień w ubiegłym miesiącu? Tego leming nie bierze pod uwagę. Wisła i Brennica w naszym regionie są wydzierżawione od lat i ktoś zabrania się kąpać czy plażować na jej brzegach latem? A wracając autor nie martwi się o to czy wichury wywracają nie zrobią dziur w wałach w czasie powodzi .... A tak na marginesie mam 80 arów ziemi do sprzedania w górach autor z takimi jak on może sobie posadzić las i mieć na własność!

Zanim napiszecie takie teksty jak szyszkozaraza to może się troszkę przepisami zainteresujecie , potem jest płacz że wały nie wytrzymały naporu wody Art. 88n. Zakazy związane z zapewnieniem szczelności i stabilności wałów przeciwpowodziowych
Dz.U.2017.0.1121 t.j. - Ustawa z dnia 18 lipca 2001 r. - Prawo wodne
1. W celu zapewnienia szczelności i stabilności wałów przeciwpowodziowych zabrania się:
1) przejeżdżania przez wały oraz wzdłuż korony wałów pojazdami lub konno oraz przepędzania zwierząt, z wyjątkiem miejsc do tego przeznaczonych;
2) uprawy gruntu, sadzenia drzew lub krzewów na wałach oraz w odległości mniejszej niż 3 m od stopy wału po stronie odpowietrznej;

Proponuję wybrać się tam na wycieczkę i obejrzeć to miejsce. Może zmieni Pan zdanie.

Debiliada? Co to za rynsztok? A ty autorze nieznanego pochodzenia wiesz, że Prawo Wodne musiało zostać uchwalone, bo UE nam to narzuca? Nie zajął się tym poprzedni rząd. Na prędce zmuszony był obecny. Inaczej kary by nas czekały.

Irdesalis.... rynsztok to ja widzę często ale na pewno nie ma go w tym tekście. Dlaczego ten Pana Pis nie boi sie kar za wycinanie Puszczy, dlaczego nie boi sie kar za łamanie Konstytucji ? Na prędce to ja mogę pomidorową zrobić. Na prędce u nas robi się ostatnio wszystko. To że tak jest to wina poprzednich władz ale robienie wszystkiego dosłownie w takim tempie nic dobrego nie przyniesie. Może te drzewa też na prędce wycięte by ludzie nie zdążyli zareagować. Jeżdżę często w to miejsce. Takie ogołocenie z drzew to barbarzyństwo. Autor i tak obszedł sie z nimi bardzo elegancko. Ja napisałabym to bardziej dobitnie.

PiS nie jest moją partią. Jak łatwo zaszufladkować człowieka.

Tak, tak, tak!!! Niestety.

No właśnie. U nas wszystko dzieje się na prędce....typowe dla tego rządu.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama