, piątek 20 lipca 2018
Plaga kornika dewastuje czeskie lasy w pobliżu granicy z Polską
Czescy ekolodzy i leśnicy alarmują już od wielu miesięcy. fot: wikipedia.org



Dodaj do Facebook

Plaga kornika dewastuje czeskie lasy w pobliżu granicy z Polską

CS
Plaga kornika na niespotykaną skalę niszczy lasy w Czechach. Dotyczy to zwłaszcza leśnych obszarów w Województwie Ołomunieckim i Województwie Morawskośląskim, szczególnie w jego północnej części, a także w Beskidach przy granicy z Polską i Słowacją.

Czescy ekolodzy i leśnicy alarmują już od wielu miesięcy. Lasy w Republice Czeskiej znalazły się w sytuacji bezprecedensowej katastrofy ekologicznej. Plaga kornika u naszych sąsiadów jest obecnie największa od czasów panowania cesarzowej Marii Teresy czyli od drugiej połowy XVIII wieku. W ostatnim dwudziestoleciu sytuacja czeskich lasów pogarszała się z roku na rok. Działo się tak wskutek długotrwałych procesów gospodarczych, odleśniania i erozji gleby jak również w wyniku zmian klimatycznych. O prowadzenie przez wiele lat błędnej gospodarki leśnej oskarża się także państwowe przedsiębiorstwo Lasy Czeskiej Republiki podlegające czeskiemu ministerstwu rolnictwa. Lasy w Czechach są stare, słabe, nieodporne na szkodniki. Według naukowców nie przestrzegano tam podstawowych zasad ochrony lasu, nie stosowano też na odpowiednią skalę prewencji przeciwko kornikowi. Czescy specjaliści domagają się co najmniej od roku ogłoszenia stanu kryzysowego w czeskich lasach, wprowadzenia szczególnego reżimu i natychmiastowego wdrożenia środków zaradczych.

Aby przeciwdziałać szerzeniu się katastrofalnego kornika w Czechach ekolodzy i leśnicy domagają się podjęcia pilnych decyzji przez czeskie władze państwowe. Przez ostatni rok nie sprzyjała temu nieustabilizowana sytuacja polityczna w kraju - najpierw kampania wyborcza, a potem przedłużający się proces formowania nowego rządu. Obecne przepisy dotyczące gospodarki leśnej nie pozwalają na podjęcie przez leśników szybkich i skutecznych działań antykryzysowych przeciwko kornikowi i innym przyczynom niszczenia lasów. Jednak stan kryzysu nie został przez ministrów rolnictwa i środowiska naturalnego na razie ogłoszony. Lasy CR, państwowe przedsiębiorstwo, którego dyrektor został niedawno odwołany, nie są dostatecznie przygotowane do działań zakrojonych na tak wielką skalę. Szacuje się, że tylko w zeszłym roku kornik zaatakował w czeskich lasach 5, 5 miliona metrów sześciennych drzew. A w bieżącym roku kornik zaatakował jeszcze wcześniej, bo już w kwietniu, który był cieplejszy niż w poprzednich latach. Najbardziej narażone na tego szkodnika są lasy świerkowe. Aby mu przeciwdziałać potrzebna jest szeroko zakrojona, skordynowana strategia leśników. W Czechach jednak brakuje co najmniej 2000 wykwalifikowanych robotników leśnych oraz 6000 robotników niewykwalifikowanych. Mówi się o sprowadzeniu ich z Ukrainy i Serbii, na co na razie nie ma przyzwolenia władz. W związku z planowaną wycinką chorego drzewostanu potrzeba co najmniej 500 dodatkowych wagonów, których zakup wyszacowano na miliard czeskich koron. Poza tym zdolności przerobowe czeskich tartaków są niewielkie i brakuje miejsc na składowiska drewna.

O kryzysowej sytuacji w czeskich lasach, a w szczególności o bezprecedensowej pladze kornika ma najbliższych czasie debatować czeski parlament.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama