, środa 23 sierpnia 2017
Patriotyzmu nie uczy się z książek
Było im wszystko jedno czy zginą dzisiaj czy jutro, ważne, że idąc z karabinem, granatem, pocztą czy opatrując rannych mogli czuć się wolni. fot: http://wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/foto.htm



Dodaj do Facebook

Patriotyzmu nie uczy się z książek

UM
Wczoraj w 73 rocznicę Powstania Warszawskiego cały kraj a szczególnie Warszawa zatrzymała się w miejscu na minutę, by oddać hołd wszystkim poległym powstańcom. Zwraca uwagę wtedy na nas wielu zagranicznych sąsiadów mówiąc i wspominając bohaterstwo Polaków. Co rok powracają dyskusje o słuszność i sens tamtych wydarzeń o poniesionych konsekwencjach i śmierci wielu przecież bardzo młodych ludzi i dzieci.

Dzisiaj stajemy jako sędziowie tamtych wydarzeń uważając, że mamy do tego prawo. I być może mamy, ale robiąc to z pozycji życia w wolnym kraju nasza ocena nigdy nie będzie słuszna. Przysłuchuję się dyskusjom i krytycznym hasłom rzucanym bez zastanowienia. I chciałabym by każdy, kto tak dzisiaj surowo ocenia decyzje o powstaniu, stanął przed Powstańcem i powiedział mu prosto w oczy, że to było głupie i bezsensowne, że Ci wszyscy ludzie zginęli na marne.
 Nie znamy już z własnych doświadczeń co znaczy strach o życie swoje i najbliższych, nie wiemy jak to jest patrzeć na niszczony kraj, łamanie wszelkich praw czy zniewolenie. Nie wiemy co to głód, cierpienie i poniżenie. Dzisiaj nie doświadczamy takich emocji więc nigdy nasza ocena nie będzie uczciwa i sprawiedliwa. A wtedy dla ludzi wychowanych w wielkiej miłości do ojczyzny udział w powstaniu był naturalnym odruchem i obowiązkiem. I nie było w tym zbyt wielkiej ideologii, która urosła wokół tego przez lata. Ludzie byli tak naprawdę w sytuacji bez wyjścia. Zamiast biernie przyglądać się temu co się działo chcieli po prostu coś zrobić. Złość którą mieli w sobie i poczucie bezradności przekuli w walkę. Było im wszystko jedno czy zginą dzisiaj czy jutro, ważne, że idąc z karabinem, granatem, pocztą czy opatrując rannych mogli czuć się wolni. Przez chwilę po prostu wolni. Mieli wiarę, że to się uda. Nikt przecież nie chwyta za broń nie wierząc choćby odrobinę w wygraną. Ci ludzie mieli ogromne pokłady nadziei nucąc „Jeszcze Polska nie zginęła”. Dzisiaj została ich tylko garstka a nam wciąż brak wdzięczności i szacunku za to co dla nas zrobili. A zrobili więcej niż nam się wydaje. Zburzone miasto można odbudować ale takiej lekcji patriotyzmu, historii i dumy nie dał by nam nikt inny. To jest nasze narodowe DNA z którego powinniśmy być dumni.

Wanda Traczyk-Stawska, wtedy 17-latka, wspomina, że decyzja o udziale w powstaniu była motywowana tym, co przeżyła w czasie okupacji. - Chodziłam na komplety. To miała być lekcja historii. Odbywała się w budynku, który miał okna wychodzące na ulicę Puławską, na remizę tramwajową, przed którą rozstrzeliwali. Lekcja miała się zacząć o godzinie ósmej. O wpół do dziewiątej zaczęli rozstrzeliwać, przed tym powiadamiając, że każdy, kto podejdzie do okna, zostanie zastrzelony - mówiła. Dodała, że salwy trwały do godziny 12. - Każda salwa wywoływała w nas taką rozpacz, taki gniew, takie upokorzenie, że jesteśmy bezradni, że kiedy po tej lekcji wyszłam na ulicę i zobaczyłam na Puławskiej, jak miotłą zmiatają krew i strzępy ciał do rynsztoka, wpadłam we wściekłość - wspominała. - Myślałam tylko o tym, że muszę patrzeć na chodnik, bo jak zobaczę jakiegoś Niemca, to go walnę albo na niego napluję. I wtedy myślałam o tym, że już nie będę chodzić na komplety, tylko nauczę się dobrze strzelać, rzucać granatem.

- Patriotyzmu nie uczy się na podstawie książek- mówiła dzisiaj Pani Wanda. - Najważniejsze jest to, żeby dzieci miały możliwość spotkania kogoś, kto ma za sobą własne przeżycia, kto potrafi w niespodziewanej sytuacji pokazać, że człowiek ma swoją godność i potrzebę wolności - tłumaczyła. - Na cmentarzu Powstańców Warszawy leży taka dziewczyna, która miała pseudonim "Szympans". W czasie powstania niosąc meldunek została ciężko ranna w rękę, ale ponieważ meldunek był ważny, dobiegła do dowództwa, oddała go i poszła do szpitala, gdzie amputowano jej rękę. To było na Czerniakowie. Kiedy Czerniaków padł, Niemiec podszedł do niej i zapytał: "Bist du Banditin?". A ona z wielką godnością i jeszcze większą odwagą powiedziała: Jestem żołnierzem Armii Krajowej. Dla mnie jest to dowód wielkiej godności ludzkiej, ale także świadomość tego, że warto oddać życie, żeby powiedzieć nieprzyjacielowi: ty jesteś świnia. 
Jestem zwykłą nauczycielką i uczyłam w ten sposób: patriotą jest każdy, kto jest dobry dla swojego sąsiada; kto potrafi pomóc każdemu, kto tego potrzebuje w najbliższym otoczeniu. Patriotą jest także ten, kto potrafi uczyć się historii Polski, kto potrafi pomóc temu, który jest słabszy w szkole nauczyć się tej historii - wyliczała. - Żeby wszyscy wiedzieli, dlaczego Polska jest wolna, skąd ta wolność się wzięła, że trzeba było najpierw walczyć z bronią w ręce. A potem, kiedy jest się wolnym, że trzeba dbać o to, żeby nigdy nie popadła znów w niewolę, dbając o to, żeby stanąć do wyborów.

Z wielką uwagą słuchałam dzisiaj wspomnień uczestniczki Powstania Warszawskiego w jednym z programów telewizyjnych. Ale wspomnień podobnych znajdziemy wiele spisanych w książkach i zachowanych w nagraniach. Oprócz wielkiego bohaterstwa za każdą historią stoi człowiek i często zbyt szybko przerwane życie. Ci młodzi ludzie mieli tak jak my marzenia, plany, miłość. Zabrano im wszystko a oni dali nam więcej niż mogli. Od nas powinni otrzymać wieczną wdzięczność, szacunek i pamięć. I o pamięć chodzi najbardziej. My jeszcze mieliśmy szansę uczyć się historii od świadków tamtych wydarzeń. Nowe pokolenie będzie uczyć się tylko tego co sami im przekażemy.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama