, środa 12 grudnia 2018
Oświadczenie dyrektor „Domu Narodowego”
"Postanowiłam zabrać głos w swojej sprawie, ponieważ nie mam wpływu na tworzenie coraz to nowych afer w okół COKu przez środowisko i osoby, którym zależy na zniszczeniu mojej osoby oraz wszystkiego, co udało mi się przez 2,5 roku zbudować." fot: arch. GC



Dodaj do Facebook

Oświadczenie dyrektor „Domu Narodowego”

red.
Dyrektor Cieszyńskiego Ośrodka Kultury „Dom Narodowy” Monika Sikora – Monkiewicz w związku z ostatnimi doniesieniami nadesłała do naszej redakcji oświadczenie, które publikujemy w całości.

„Podczas ostatniej sesji rady miasta zostało odczytane moje oświadczenie.

Szanowna Pani Przewodnicząca, Wysoka Rado, Panie Burmistrzu.

Doszłam do momentu, w którym moja dalsza praca na rzecz naszej instytucji jest niemożliwa. Nie chcę dłużej narażać pracowników oraz dobrego imienia "Domu Narodowego" na niesprawiedliwą krytykę z powodu błędów, które popełniłam. Bardzo ich żałuję, dlatego poprosiłam Pana Burmistrza Ryszarda Macurę o rozwiązanie mojej umowy o pracę za porozumieniem stron. Ostatnie dwa lata mojej pracy dla Cieszyna były bardzo intensywne i wierzę, że pozostawiam po sobie wiele dobrego. Z całego serca dziękuję Szanownej Radzie za każde wsparcie Cieszyńskiego Ośrodka Kultury " Dom Narodowy", szczególnie w tym ważnym dla jego historii momencie. Z wyrazami wdzięczności. Monika Sikora Monkiewicz.

Postanowiłam zabrać głos w swojej sprawie, ponieważ nie mam wpływu na tworzenie coraz to nowych afer w okół COKu przez środowisko i osoby, którym zależy na zniszczeniu mojej osoby oraz wszystkiego, co udało mi się przez 2,5 roku zbudować. Popełniam błędy, jak każdy człowiek, który podejmuje walkę. Nabyłam wrogów, jak każdy kto dokonuje zmiany, przecina układy. W każdej instytucji istnieją nieprawidłowości, każdy popełnia błędy, ale w wypadku mojej osoby okazują się niewybaczalne, ponieważ postanowiono się na mnie zemścić. Kontrole nie wykazały nic, co można uznać za przestępstwo, a w takim świetle przedstawia mnie jedno z lokalnych mediów od lipca. Tak, przyznaję się do błędów, żałuję ich i wyciągam naukę. Wysyłałam smsy, działając bezmyślnie i trochę w afekcie, nie zdając sobie wtedy sprawy z tego, że wykracza to poza zakres działań promocyjnych na rzecz naszej instytucji. Wielki błąd, dlatego w odpowiedzialności za to, ponoszę konsekwencje. Zrzekłam się tytułu osobowości, nie zasługuję na niego. Problem tkwi jednak głębiej. Wielu złych ludzi pracuje nad tym, żeby moim kosztem i kosztem wspaniałej instytucji osiągnąć swoje prywatne cele. Zależy im na własnych pobudkach, a nie dobru tego miasta. To smutne, bo ofiarą w tej walce stają się ambitni, pracowici, pełni pasji ludzie, a zwycięża polityka, zło ludzkie i układy, którym się przeciwstawiłam. Nie mam już jednak siły odpierać ciągłych ataków, bezzasadnych oskarżeń i krytyki każdego mojego kroku. Nasyłane są coraz to nowe kontrole, a my z pracownikami zamiast koncentrować się na pracy dla miasta, odpowiadamy na zarzuty, zapytania kontrolerów, radnych i jestem przekonana, że to się nigdy nie skończy. W tej chwili cokolwiek zrobię, będzie przeszkadzało wnikliwie obserwującym mnie hejterom, którym nieprawidłowości w innych instytucjach, błędy innych ludzi nie przeszkadzają, a mam nawet wrażenie, nikogo nie interesują. Dlaczego tylko i wyłącznie w Domu Narodowym dyrektor powołany jest zgodnie z ustawą, na czas określony?

2,5 roku w skrócie.

W okresie od kiedy jestem dyrektorem zmieniło się bardzo wiele. Po pierwszych tygodniach pracy postanowiłam wprowadzić nowy system pracy, tzw. równoważny, na potrzeby instytucji oraz wydarzeń tak, aby pracownicy dostępni byli dla mieszkańców w godzinach popołudniowych, wieczornych, a także w weekendy. W odpowiedzi na takie zmiany otrzymałam od ówczesnej głównej księgowej groźbę, iż pracownicy założą związki zawodowe, do czego oczywiście nie doszło. Nie było łatwo zarządzać pracownikami o generalnie odmiennym ode mnie spojrzeniu na rozwój instytucji lub raczej braku chęci rozwoju, o niedobrych nawykach, pracownikom przyzwyczajonym do tego, co było niegdyś.

Zdarzało się, że wieczorami byłam jedynym pracownikiem instytucji poza woźnym, zapisywałam dzieci na zajęcia, odbierałam telefony, gdyż sekretariat dostępny był tylko w godzinach urzędowych, do godziny 16.00. Dyrektor przyjmował tylko od do, w wyznaczonym dniu i godzinach. Natychmiast ściągnęłam tabliczkę o przyjmowaniu stron przez dyrektora, spotykałam i spotykam się każdego dnia z zainteresowanymi naszą działalnością i rozwojem lokalnej kultury. Powstało wiele nowych propozycji zajęć popołudniowych, nowych inicjatyw i wydarzeń kulturalnych.

Po pięciu miesiącach mojej pracy w instytucji, kilkudziesięciu spotkaniach z partnerami, przygotowaniach szeregu wniosków udało się podpisać porozumienie o współpracy z naszymi partnerami, a w konsekwencji w czerwcu 2016 roku złożyć kompletny wniosek do dużego programu Interreg, potem mikroprojekt, a równocześnie wniosek do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wynik pozytywnego rozpatrzenia wniosków, a także wkład finansowy Gminy Cieszyn w remont naszej instytucji, to w sumie środki w wysokości ponad 3,5 miliona zł. na działania twarde i miękkie. Udało nam się pozyskać środki na dużo szerszy zakres prac modernizacyjnych, co będzie można już wkrótce zobaczyć na własne oczy.

Nie chcę komentować oświadczeń byłej dyrektor, która sobie przypisała zasługi mojej ciężkiej pracy. Jedyną jej zasługą było zlecenie zewnętrznej firmie wykonania projektu budowlanego obejmującego wbudowanie windy oraz rozbudowę toalet, kosztował kilkadziesiąt tysięcy złotych, był wykonany w dużym pośpiechu na potrzeby innego wniosku, który ostatecznie nie otrzymał dofinansowania. Warto podkreślić, iż istotnym elementem dla poprzedniej dyrektor była lodówka, kosztująca ponad 16 000 zł, do której należałoby podciągać instalację wodną do produkcji kostek lodu! Taką dokumentację odebrała, a my musieliśmy dokonywać szeregu zmian, aby zapobiec marnotrawieniu środków publicznych. W zasadzie dziwię się pewności i arogancji w wyrażaniu podobnych oświadczeń przy tak znikomych zasługach dla historii instytucji, miasta, których ja osobiście od strony kuchni nie dostrzegłam. Dostrzegam natomiast nieprawdę w przypisywanej sobie zasłudze powstania zespołu mażoretkowego Cieszyńskie Gwiazdeczki. Jest to oddolna inicjatywa fantastycznej Katariny Kubickovej, a nie odgórna zasługa byłej dyrektorki.

Poza wymienionymi projektami, złożyliśmy również z sukcesem cztery inne mikroprojekty o dofinansowaniu w wysokości około 170 000 zł na realizację działalności kulturalnej, w tym Święta Trzech Braci, Pogrzebu Basów i innych wydarzeń. Od 2016 roku złożyliśmy również około 20 wniosków do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, między innymi na wydarzenia takie jak Dni Kultury Chrześcijańskiej, czy Wakacyjne Kadry i Dźwięki. Łączna wysokość przyznanych środków ministerialnych na wydarzenia dla Cieszyna, to ponad 130 000 zł.

Z naszą działalnością wychodzimy w przestrzeń nie tylko innych instytucji, ale zupełnie nowe przestrzenie np. Wzgórza Zamkowego, Browaru czy już niebawem Galerii Stela.

Przedstawiam porównanie działalności naszej instytucji w 2014 roku, za kadencji poprzedniego dyrektora, z aktualną działalnością w 2017 roku oraz w pierwszej połowie 2018 roku.

Różnicę widać gołym okiem.

Porównanie działalności COK „Dom Narodowy” w latach 2014, 2017 i I poł. 2018

Rok 2014
Ilość uczestników zajęć w rocznej działalności: 10100
Ilość uczestników wszystkich grup zajęć popołudniowych (nie tylko rodzajów zajęć): 11 pracowni, zespołów i sekcji zainteresowań (nie ma podziału na grupy)
Ilość wszystkich wydarzeń kulturalnych: 437 + zajęcia popołudniowe
Ilość koncertów: 47

Rok 2017
Ilość uczestników zajęć w rocznej działalności: 21781
Ilość uczestników wszystkich grup zajęć popołudniowych (nie tylko rodzajów zajęć): 52 grupy zajęciowe
Ilość wszystkich wydarzeń kulturalnych: 2142
Ilość koncertów: 151

I poł. 2018
Ilość uczestników zajęć w rocznej działalności: 11699
Ilość uczestników wszystkich grup zajęć popołudniowych (nie tylko rodzajów zajęć): 40 grup zajęciowych
Ilość wszystkich wydarzeń kulturalnych: 829
Ilość koncertów: 103

W pierwszej połowie 2018 roku, podczas remontu, bez siedziby, mieliśmy więcej uczestników naszej działalności, niż w całym roku 2014.
Mam wiele zastrzeżeń do wydatkowania środków publicznych przez byłą dyrektor, ale nie biegam do mediów i nie roztrząsam tego, bo każdemu może zdarzyć się pomyłka. Na pewno nikt nie zasługuje na piekło, które zgotowano mnie i pracownikom COKu dla medialnego szumu, korzyści i satysfakcji wąskiego grona.

Pozostaje pytanie. Czy Cieszyn na tym zyska?

Jedno jest pewne.

Nikt wcześniej, tak jak ja i obecna kadra COKu nie wkładał tyle serca w swoją pracę. Myślę, że tego nie da się ukryć ani zahejtować.”

Komentarze: (33)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Przedkładam prośbę o zakończenie tej nic nie dającej personalizacji, było nie było publicznej sprawy.
Jak w wielu (wszystkich?) podobnych sprawach: ryba (podobno?) psuje się od łba...
Są ogłaszane tzw. konkursy (nabory), a w nich tzw. wymagania, jakieś dokumenty etc. etc.
Potem wybiera jakaś Komisja, czasami Persona, a czasami... Ktoś zadzwoni i "wesprze" w trudnym dziele wybierania.
Następnie, wszyscy wokół, udajemy: jaką to słuszną linię ma nasza władza. Mniej lub bardziej entuzjastycznie.
Obserwujemy np. spełnianie się wymogów "menadżerskich" lub np. doświadczenia zawodowego...
Czasami i tak bywa, że ww. doświadczenie nijak ma się do życiowego dzieła "kandydata".
Całkiem jak ten Minister z wyższym wykształceniem, choć na sobotnio-niedzielnych kursach.
Oj biedni Ci np. obywatele (np. Lekarze, czy Prawnicy), co latami, czasami kilkunasty, okraszają zaledwie start do "kariery".
Nie masz to jak polityka lub samorząd?! Niegdyś WUML, teraz WSKSiM i... świat stoi otworem!?
I co Ty "ludu mój ludu" na to? Jak "mach" mawia: tupanie nic nie da.
Co racja to racja, ale jakiś tysiąc "tupczący" na Rynku, może dwa? Na pewno lepiej niż jedna "nie-tupiąca" Pani!
Nie na darmo po wsiach gadają: do odważnych świat należy! A może nawet i Gmina.

Castorama pozdrawiam Moniczko ludzie o przekrecie z castorama też powinni się dowiedziec

Skoro coś wiesz o innych przekrętach to napisz o co chodzi, a nie tylko banalnie podsycaj ludzką ciekawość. Napisać, że przekręt był jest łatwo, ale skonkretyzować o co chodzi to już widać nie każdy potrafi...

Ta kobieta nie ma wstydu. Media i komisja o jednym, a ta pani o drugim. Odwraca kota ogonem. Ona chyba jeszcze tak do końca nie zdaje sobie sprawy jaka to jest poważna sytuacja. Nie dość, że ukradła bo przepraszam ale takie rzeczy nazywamy po imieniu, to jeszcze naraziła COK i Cieszyn na pośmiewisko. Cały internet o tym huczy, nawet na słynnych Demotywatorach widnieje demotywator z informacją o tym, co ta pani zrobiła w Cieszynie. A ta pani zamiast przeprosić, wyrazić skruchę i odejść z honorem to wypisuje jakieś głupoty na temat tego co zrobiła dla COK i Cieszyna, a czego nie zrobili inni. Nawet w tak poważnej sytuacji w jakiej się ta pani znajduje ona cały czas odwraca kota ogonem i stara się zrobić wodę z mózgu. Zadziwiające jest również to, że wiele osób jej broni i współczuje.Ludzie czy nie zdajecie sobie sprawy z powagi sytuacji? Przecież gdyby ten przekręt nie wyszedł na jaw to ta pani by teraz wykorzystywała ten tytuł do lansowania się i przypisywania sobie coraz to więcej zasług. Ale przekręt wyszedł na jaw i tłumaczenia tej pani są żałosne, śmieszne, nie na miejscu, głupie i niepotrzebne. Powinna zostać dyscyplinarnie zwolniona w trybie NATYCHMIASTOWYM. I nie ma tutaj żadnej niechęci do pani dyrektor bo osobiście jej nie znam i nic do niej nie mam. Jednak jako mieszkaniec mojego miasta Cieszyna nie życzę sobie aby ktoś tak piastował stanowisko dyrektora COK Dom Narodowy, gdyż zwyczajnie na to nie zasługuje.

"Nikt wcześniej, tak jak ja i obecna kadra COKu nie wkładał tyle serca w swoją pracę. Myślę, że tego nie da się ukryć ani zahejtować.” Widac, ze nic Pani nie wie o swoich poprzednikach, chocby Panu Boguslawie Harezy, ktory nie dosc ze wkladal serce w swoja prace to co najwazniejsze byl uczciwy! - Powinna sie Pani wstydzic!

Piekło medialne to sama pani dyrektor sobie zgotowała. Na litość, co to za insynuacje i granie na emocjach czytających?
Uważam, ze wyszczególnianie tutaj "zasług" mija się z celem, bo to wszystko jest w ramach pracy etatowej i jak jest coś ponad to, to dostaje się premię.
Ta pani sprzeniewierzyła pieniądze podatnika i powinna wylecieć z dyscyplinarką, a nie na zasadzie porozumienia stron. Przepisy są przepisami, no chyba, że pan burmistrz rodem z PiS wzoruje się na swoich patronach z Warszawy i kradzież publicznych pieniędzy uważa za coś normalnego a złodzieja nagradza "porozumieniem stron". To kuriozalna decyzja pana szefa.
Niepokojące jest również to, co pisze Aleksandra. Jeżeli pani dyrektor złamała te ustawy, to nie mamy już w ogóle o czym gadać.
Mam wrażenie, ze jeszcze wypłyną jakieś "perełki" na temat tej afery.

Historia z esemesami jest kuriozalna i żenująca, ale tak naprawdę, jeszcze większym kuriozum jest cykl organizowanych przez panią Dyrektor COK, przez wiele miesięcy, imprez w cieszyńskim browarze.
Nikt, dosłownie nikt nie zwrócił uwagi, że pani dyrektor kardynalnie łamie przepisy co najmniej dwóch ustaw:
1) O prowadzeniu działalności kulturalnej ! 2) O wychowaniu w trzeźwości !
Setki tysięcy złotych wydanych na honoraria dla wykonawców, którzy towarzyszyli zwyczajnej sprzedaży piwa, które lało się strumieniami. Pili i bawili się wszyscy, także lokalni radni. To rozbestwienie można zauważyć na fotografiach z tych imprez dostępnych na portalach społecznościowych.
I teraz pytanie :
Czy COK „Dom Narodowy” przeznaczał publiczne środki na sponsorowanie i promocję produktów holdingu – giganta „Żywca”??? Podkreślam, trwało to miesiącami, czasami co tydzień.
Nigdy nie został podany żaden sponsor czy program grantowy, z którego mogłyby popłynąć te środki. Czy płynęły ze środków COK „Dom Narodowy” pośrednio (a właściwie bezpośrednio) na rzecz holdingu !!!??? Czy złamano dyscyplinę finansową COK???
Holding reklamował podczas koncertów i zabaw swoje produkty - marki piwa !! Nigdy nie podano informacji, że to Browar jest sponsorem !!
Czy Pan Burmistrz Macura tego nie wiedział !? Nie wiedział, że takie działania łamią ustawy ???
A może była to dla niego niezła przedwyborcza propaganda polegająca na pokazaniu, że wreszcie Cieszyn także rozrywką stoi!? I to dopiero „za kadencji Macury”?
Dziwię się , że żaden radny miejski, działacz społeczny, instytucja kontrolna, nie zwrócili uwagi na najbardziej prawdopodobny fakt takiego procederu.
Pozostaje mieć nadzieję, że kontrkandydaci Pana Burmistrza Macury w wyborach samorządowych zajmą się tą sprawą i znajdą odpowiedzi na wszystkie te pytania.

Mam wrazenie, ze Pani Monika zrzekla sie stanowiska w obawie, co wykarza dalsze kontrole, obawiam sie ze smsy to nie jedyny niechlubny czyn. Z cala pewnoscia lepiej dla Cieszyna - mamy dosc taniej "kultury" znizonej do picia piwa na browarze, a szale przechylil w mojej opinii koncert Munka z Brackim Browarze w ramach Dni Kultury Chrzescijanskiej!? Swiat to widzial, Dni Kultury Chrzescijanskiej i Muniek w Browarze, gdzie poza piwem, nie mozna nawet kupic wody!? Ktos byl na karaoke albo na imprezach w piwincy, to pewnie wie, ze to jedna wielka promocja piwa - i ludzie raczej nie wychodza z browaru trzezwi. Slabe to wszystko i na sama mysl mozna dostac mdlosci. Czekam, kiedy stanowisko kierownicze w COKu przejmie osoba, ktora faktycznie zna sie na Kulturze, bo z cala pewnoscia wiedza Pani Moniki byla zerowa. Dobrze sie stalo dla Cieszyna. Pamietajmy, ze nie ma ludzi niezastapionych - i wierze, ze pojawi sie w jej miejsce ktos uczciwy, sumienny, z wizja, wiedza i doswiadczeniem - czego zycze wszystkim nam, cieszyniakom.

Czy ktoś z Gazety Codziennej mógłby poprosić o opinię pana senatora Tadeusza? To ważne, co lokalni politycy sądzą o tej sytuacji.

I znowu sprawdziło się powiedzenie: "Pycha kroczy przed upadkiem",. Czekam na upadek obecnego burmistrza.

Jak można w oświadczeniu pisać o własnej bezmyślności. Jak się nie myśli, nie jest się uczciwym, nie umie się ocenić swojego postępowania - to nie powinno prłnic się publicznej funkcji. A przerzucanie odpowiedzialności na nnych - WSTYD !!!!

Wiecie co jest najgorsze? Że kobieta nie ma honoru. W ogóle nie rozumie ,że zrobiła źle! To nie jest błąd w stylu, przegapiła jakiś kruczek prawny i np. miasto straciło dofinansowanie. To jest świadome oszustwo i działanie na szkodę miasta. Na to nie ma wytłumaczenia! I to jaki powód? Statuetka? Wstyd, buta i pycha!

"... i działanie na szkodę miasta" w jakim sensie? Działanie na własną szkodę owszem, ale miasta? Chyba za bardzo Pan/Pani poleciała.

Każde wydanie publicznych pieniędzy na prywatne cele, jest działaniem na szkodę miasta. Że o szkodzie wizerunkowej miasta, z takim urzędnikiem nie wspomnę! O to mi chodziło!

"... i działanie na szkodę miasta" w jakim sensie? Działanie na własną szkodę owszem, ale miasta? Chyba za bardzo Pan/Pani poleciała.

Czas jakiś temu na cieszyński bruk padło słynne... już Mnie w tym Cieszynie...
Wielu zwróciło na powiedzenie uwagę, ale raczej niewielu obdarzyło je odrobiną uwagi, czy własnej refleksji.
Swary personalne są (co prawda) ulubionym zajęciem od zarania ludzkości, bo nie masz to jak uderzyć w czyjąś słabostkę.
Co innego, gdy sprawa kończy się na płocie obejścia, co innego gdy uczestnicy "swary" zechcą obdarzyć innych swoim JA.
Czas też jakiś temu, dało się zauważyć, że liczba Tych JA, przekroczyła poziom tolerowany przez układ krwionośny i neurony.
Gdzie by się nie obejrzeć, wszędzie nachalne JA, ba, nawet z powoływaniem się na samego... Boga.
Skoro zatem dopuściliśmy takiej jakości JA do głosu, skoro można nie zważać na "obok Braci", to i za bajzel, odpowiedzialność zbiorowa.
Dumnemu JA, które idzie jeszcze przed jakąkolwiek Postacią, należy się zatem gromkie STOP, niekoniecznie z "savoir vivre".
Myślę jednak, że poziom wspomnianej cechy, nie osiągnął stanów krytycznych...

ble ble ble, pitu pitu - klasyczna onanistyczna laurka
.
dużo słów, brakuje jednego - p r z e p r a s z a m

OJ SIE PANI DOIGRA. BURMISTRZ MACURA I NASZ PRAWICOWY SENATOR KOPEC TAK PANIA WSPIERAL! A PANI TERAZ Z poWCEM HEROKIEM SIE DOGADUJE! WSTYDU PANI NIE MA!!! nad morze spowrotem. SIO

Kopeć też??...
jak był młody, to było wiadomo, że lubił sobie pogmerać, ale że dalej go trzyma?...

Czyli nie liczy się co zrobiła ta Pani tylko jaką partię popiera? Pogratulować głupoty

Kłamczucha i tyle w tym temacie. Jak można się tak kompromitować i wciskać takie kity Pani Moniko. Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd! Sądzę że sama sobie Pani na to zapracowała i pretensje proszę mieć tylko do siebie. A co do całej reszty, to czas zakończyć ten cyrk, bo Dom Narodowy powinien zostać miejscem kultury, a nie areną nieuczciwych rozgrywek politycznych.

"Wielu złych ludzi pracuje nad tym, żeby moim kosztem i kosztem wspaniałej instytucji osiągnąć swoje prywatne cele" - kogo Pani Dyrektor ma na myśli? Bo prawie w każdym Pani oświadczeniu czytamy o ludziach złej woli, którzy chcą Pani zaszkodzić. Co do audytu, niestety sama Pani sobie na niego zasłużyła. Z perspektywy mieszkańca cieszę się, że dowiedzieliśmy się o "aferze smsowej", bo okazuje się, że jednak nie jest Pani taka niewinna jak siebie przedstawia. Współpraca z Browarem, którą Pani się tak szczyci, również mnoży wiele pytań. Z czego były finansowane wszystkie koncerty i imprezy, które COK organizował na terenie tego koncernu browarniczego? Dlaczego zbliżające się wydarzenie w ramach Dni Kultury Chrześcijańskiej odbywa się na terenie browaru? W moim odczuciu jest to lekkie przegięcie. I można by tak jeszcze długo, ale wolę poczekać na oficjalne wyniki audytu. Chociaż nie wiem czy poznamy je w całości...

A to jest jakiś problem, aby Dni Kultury Chrześcijańskiej odbywały się na terenie browaru?! Jak dla mnie miejsce jest bardzo odpowiednie. Proszę się nie bać, nikt z tam obecnych piwa nie wypije i się nie rzuci na nie.

W zadnym wypadku, to nie jest odpowiednie miejsce na impreze w ramach dni kultury chrześcijańskiej!

Adam Górniak?!

Ok. Miało być Franciszek Górniak . Drugi wielki darczyńca to Adam Sikora.

Nie "znajdóm cię", ale "nóńdóm cię".

Ok.Z pisownią gwarową nie jest łatwo. Z resztą z tą oficjalną także. Sorry, ale i ty błąd popełniłeś-w gwarze nie ma "ę" i "ą".

„Wywiozą mnie na taczkach w ogóle z Cieszyna” - słowo stało się ciałem. Powodzenia gdzieś indziej Moniko! Nie będziemy tęsknić :)

Na cieszyńskim się prawi "sieć w kącie a znojdom cie". Oczywiście pani nie należy do takich, której trzeba "chladać". Więc skoro już zatrudnili, dali dobrą pensję(a przypomnę,że roczny dochód z poprzedniej Pani pracy wykazany to 700 zł) w porównaniu z dochodem z DN w roku następnym 115 tys. zł, to nie tylko trzeba się ale należy wykazać pracą. Pracą! Po ugotowanych, pojawił się dodatek "Uwarzeni", to tam "shejtowała" Pani samą siebie. Przy tak dobrym uposażeniu, było pani mało po opuszczeniu kąta za 700 zł rocznie zapragnęła pani wyjść poza stanowisko dyrektorskie 115 000 zł rocznie i stać się własnym staraniem osobowością roku. I od roku jest pani obecna w mediach- jako anty osobowość. Dokonała pani tego, depcząc pozostałych konkurentów, ludzi kultury, osoby, z którymi przychodzi nieraz współpracować dyrektorowi DN, wykorzystując w tym celu telefon służbowy zawłaszczając 1700 zł z budżetu własnej instytucji?? marny grosz ale wdowi bo podatnika.Ze wstydu zapadłbym się pod ziemię. Jak się ma owe 1700 zł do 115 ooo zł rocznie! Tu się Pani kolejny raz"shejtowała". Teraz hejtuje się Pani po raz kolejny publicznymi wywiadami i publicznym wyjaśnianiem tego czego wyjaśnić w żaden sposób się nie da. Adam Górniak, który poświęcił znaczny dorobek swojego życia i darował cegłę na budowę tej instytucji z własnej cegielni w grobie się przewraca. I ktoś taki ma tą instytucją kierować na 100 lecie odzyskania niepodległości. Droga Pani wrażliwości u Pani za grosz, a taczki to sobie pani sama przepowiedziała. Dlaczego Pani się dziwi kontrolą- w tym wypadku proszę pokornie schylić czoło wszak zależy pani na oczyszczeniu się z zarzutów a kontrole robią to co do nich należy jak robi się takie numery. Tupanie nic pani nie da. Umowa na czas określony zawsze może być rozwiązana jeśli strona o to zabiega.

Amen. Nic dodac, nic ujac.

ale beka, cokersica przy sobocie se wypiła i napisała. haha!

TYLE DLA CIESZYNA ZROBIĆ!!!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama