, niedziela 15 grudnia 2019
Mieszkańcy pikietują w sprawie Bielskiej
"nieBezpieczna droga to szkoły" to akcja zorganizowana przez radnego Marcina Janasika (pierwszy z lewej). fot. www.brenna.org.pl 



Dodaj do Facebook

Mieszkańcy pikietują w sprawie Bielskiej

BARBARA ŚLIŻ
Mieszkańcy pikietują w sprawie Bielskiej

W happeningu wzięły udział 10-letnie dzieci, które według prawa mogą samodzielnie chodzić po drodze bez pobocza, czy chodnika. fot. www.brenna.org.pl


Mieszkańcy pikietują w sprawie Bielskiej

Radny Janasik ma nadzieję, że jeszcze za jego kadencji uda się stworzyć projekt inwestycji ul. Bielskiej. fot. BŚ

Brak chodnika, nawet pobocza, dziurawa i nierówna nawierzchnia - to stan ulicy Bielskiej w Górkach Wielkich. O bezpieczeństwie w tym miejscu mowy być nie może, zwłaszcza zimą! Mieszkańcy chcą nowej nawierzchni, a zorganizowany przez nich happening miał wzbudzić zainteresowanie władz tą sprawą.
"Nie licząc mieszkańców gminy, drogą tą przejeżdżają tysiące kierowców Małopolski i wschodniej części Śląska. Prócz samochodów, codziennie podążają tędy piesi, którzy idą do szkoły, kościoła, do okolicznych sklepów, ośrodka zdrowia, a także na przystanek autobusowy" - czytamy w petycji w sprawie budowy chodnika złożonej przez mieszkańców na ręce władz gminy Brenna i powiatu cieszyńskiego.

- Organizowany przeze mnie happening ma formę protestu, przekazania myśli i uwidocznienia problemu, jakim niewątpliwie jest ulica Bielska. Mamy nadzieję, że dzięki naszej inicjatywie sprawa nabierze rozgłosu i stanie się priorytetem dla władz - mówi Marcin Janasik, radny gminy Brenna.


Petycja wraz z 373 podpisami przekazana została na ręce radnych oraz wicestarosty cieszyńskiego Jerzego Pilcha. - Zwracaliśmy się już z tym problemem do powiatu. Z uwagi na to, że byłaby to inwestycja, a nie remont, chcemy przekonać zarząd dróg do podjęcia działania w kwestii wykonania projektu. Dopiero on pokaże, jakie prace mają być wykonane i jaki będzie koszt tej inwestycji - komentuje Iwona Szarek, wójt gminy Brenna. - Mimo, że sprawnie funkcjonuje droga ekspresowa, jest wiele osób, którzy Bielską traktują jako skrót do Górek. Wzdłuż tej ulicy położone jest osiedle z dużą możliwością rozbudowy, dlatego tym bardziej powinniśmy myśleć o budowie nowej nawierzchni i chodnikach.

Radny Janasik ma nadzieję, że jeszcze za jego kadencji uda się stworzyć projekt inwestycji tej drogi. - Od 20-30 lat nieustannie mówi się o Bielskiej, ciągle nie ma środków na remont, a przecież względy bezpieczeństwa powinny być tutaj najważniejsze. Jeśli zostanie stworzony projekt, to już to będzie duży plus, bo za nim ruszą pozwolenia na budowę i sam remont drogi.
Komentarze: (7)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Brawo panie Janasik. Marsz na dyrektorski stolec nabiera tempa.

Słusznie. Droga to podstawa. ma być i szerokość i pobocze a lokalna winna mieć chodnik. To żaden rarytas. Po to stworzono samorządy aby ludzie sami o takie rzeczy dbali. Jak pokazały wybory samorządy to raczej polityczna trampolina. Czas więc na protest. Obawiać się nalezy co protestów dopiero początek. Ziściło się marzenie niektórych: władza rośnie w siłę a ludziom się dostatnio protestuje. Do tej drogi powinny się dołożyć Katowice. Tyle katowiczan w Brennej że hej.

chłopie! żeby położyć pierwszą warstwę nawierzchni musisz mieć w całości krawężniki, bo odkrycie na krawężniku musi być jednakowe na całej długości. a przekopy były robione pod przykanaliki i to chyba normalne, że to co pod spodem robi się na początku. jak nie wiesz o czym piszesz to nie pisz wcale.

Do poniżej: używaj innego nicka. Ten jest mój.

a na ekrany idą miliony.

To droga powiatowa, a patrz: pana starostę posłem wybrali. Widać ludzie są szczęśliwy i zadowoleni z Bielskiej;)

Nie narzekajcie, tylko przyjedźcie do Cieszyna-Krasnej. Tam jest remont ul. Bielskiej, za który wykonawca powinien dostać kopa w d... Najpierw przekopano co kilkanaście metrów drogę w poprzek, potem zasypano byle czym i od pół roku są tam rowy, przez które trudno przejechać i ktoś je co tydzień znów zasypuje gliną z kamieniami, i tak naokoło. A paru pracowników układa sobie krawężniki i kosteczki na chodniku, wcale się nie spiesząc. Tymczasem wystarczyło po zakończeniu wykopów w drodze położyć np. pierwszą warstwę asfaltu albo przynajmniej wykopy zabezpieczyć czymś trwalszym niż błoto z kamieniami. Ale po co. Tak wyglądają remonty, kiedy bierze się byle jaką, ale najtańszą firmę. A asfalt to pewnie będą kłaść w grudniu.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama