, niedziela 21 lipca 2019
Niewygodna tablica
Po różnych perypetiach przed 23 laty tablicę upamiętniającą wiktorię wiedeńską, oraz drugą, przypominającą o jej losach w 1939 roku, umieszczono na cieszyńskim Rynku na filarze kamienicy nr 17. fot: BŚ



Dodaj do Facebook

Niewygodna tablica

MMT
W 1883 roku Polacy z Cieszyna ufundowali tablicę upamiętniającą zwycięstwo króla Jana Sobieskiego pod Wiedniem. Udało się ją wmurować dopiero pół wieku później.

Jutro w niedzielę, 9 września, obchodzoną będzie u nas rocznica odsieczy Wiednia przez króla Sobieskiego. Z tego powodu będzie przed południem dziękczynne nabożeństwo w kościele farnym i kazanie polskie w kościele ewangelickim. Oraz odbędzie się odsłonięcie pamiątkowej tablicy na kościele farnym. ("Gwiazdka Cieszyńska", nr 36 z 8 września 1883 s. 365).

***

"Był człowiek posłany od Boga, któremu imię było Jan", taki napis umieszczono na tablicy pamiątkowej (…). (…) głosiła, że 'Na prośby Ojca Świętego i pokorne błagania rzymskiego Cesarza Niemiec Jan III. Sobieski z rycerstwem polskiem pod oblężony dwa miesiące od Turków a od swoich opuszczony Wiedeń przybywa i po trzech dniach jako Wódz Naczelny wojsk sprzymierzonych dnia 12 września 1683 potęgę turecką niszczy. Król Polski ratuje Niemcy i chrześcijaństwo" ("Gwiazdka Cieszyńska", nr 75 z 27 IX 1929, s. 4).

***

Tablica pamiątkowa, która z powodu uroczystości odsieczy wiedeńskiej już w niedzielę 9 bm. [września 1883] po nabożeństwie miała być wmurowaną na kościele farnym, doznała niespodziewanej przeszkody. Sprzeciwił się radny miejski p. Hoschek jako przewodniczący komitetu konkurencyjnego kościelnego. (…) Członkowie konkurencyjnego komitetu kościelnego żądali zwołania na posiedzenie, a pewnie p. Hoschek zmięknie ("Gwiazdka Cieszyńska", nr 37 z 16 września 1883, s. 377).

***

Unicestwili to ówcześni liberałowie niemieccy, którzy wtenczas rządzili w Cieszynie. Podczas kilkudniowej nieobecności proboszcza zadecydowali na posiedzeniu pod przewodnictwem burmistrza dr. Jana Demla, że tablica ta nie może być umieszczona w kościele, gdyż przypominanie zwycięstwa oręża polskiego byłoby prowokowaniem Niemców. Nic ich to nie obchodziło, że Sobieski dobył w r. 1683 zwycięstwa w obronie niemieckiego Wiednia, tem mniej zważali, jako liberałowie, że zwycięstwo naszego króla rozstrzygnęło losy chrześcijaństwa w Europie. Kierowali się tylko tępą nienawiścią do wszystkiego, co przypominało Polskę. ("Gwiazdka Cieszyńska", nr 79 z 11 października 1929, s. 3-4)

***

Starzy ludzie opowiadali, że tablicy nie tylko nie pozwolono umieścić, ale postanowiono ją skraść i zniszczyć. Narodowcy cieszyńscy ukradkiem tylko zdołali ją wywieźć z Cieszyna i ukryć w którejś z okolicznych wiosek. Miała się przez czas jakiś znajdować w Górnej Suchej i dopiero później przemycono ją ponownie do Cieszyna i ukryto w Domu Narodowym na strychu Czytelni Ludowej. (Ludwik Brożek, Przed pięćdziesięciu laty, "Zaranie Śląskie", R.9, z. 3, 1933, s. 155).

***

Wyrażamy życzenie, aby "Sokół" [Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół"] cieszyński zajął się teraz sprawą umieszczenia jej [tj. tablicy] w kościele parafjalnym w Cieszynie. Niemiecki Wiedeń umieścił w tumie św. Szczepana śliczną rzeźbę, sławiącą wiedeńskie zwycięstwo, katedra wawelska ma piękną kopję, kutą w srebrze, matejkowskiego obrazu: Sobieski pod Wiedniem. Niech też mały Cieszyn uczci w ten sposób trzechsetną rocznicę urodzin tego wielkiego króla skoro nie mógł uczcić rocznicy jego największego zwycięstwa. ("Gwiazdka Cieszyńska", nr 77 z 4 października 1929, s. 3-4).

***

Sprawy jednak według tego apelu Cieszyn nie dopilnował i w roku 1929 tablicy nigdzie nie wmurowano. Leżała jeszcze przez cztery lata w ciemnym lokalu kasy przy sali w Domu Narodowym (…). Tablica z przed lat pięćdziesięciu została wobec tego dopiero w bieżącym [1933] roku wmurowana, nie w cieszyńskim kościele parafjalnym, jak sobie uplanowało poprzednie pokolenie, lecz w narożnik Domu Narodowego od storny rynku (Ludwik Brożek, Przed pięćdziesięciu laty, "Zaranie Śląskie", R.9, z. 3, 1933, s. 156).

***

Historia tablicy nie zakończyła się w 1933 roku. Sześć lat później miała zostać zniszczona przez niemieckich okupantów, ale uratowali ją polscy harcerze Alfons Tomica, Wilhelm Powada i Wilhelm Stefek oraz Maria Małyszówna. Po różnych perypetiach przed 23 laty tablicę upamiętniającą wiktorię wiedeńską, oraz drugą, przypominającą o jej losach w 1939 roku, umieszczono na cieszyńskim Rynku na filarze kamienicy nr 7.

Komentarze: (2)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Zwycięstwo militarne było ale kwestia otwartą jest czy należało wtedy wchodzić w sojusz z Austrią i Francją. Jeśli chodzi o odzyskanie Podola i ideologie chrześcijańską to tak. Jeśli chodzi o obronę kogoś kto 100 lat później z innymi narodami chrześcijańskimi dokona rozbioru Polski a krajem popierającym wówczas Rzeczpospolitą była Turcja to nie.

Pozdrawiam

Mając na uwadze determinację z jaką nasi Umiłowani Przywódcy i ich poplecznicy bronią pomnika Braterstwa Broni (tzw. czterech śpiących) z warszawskiej Pragi, nie od rzeczy byłoby mieć "czujne oko" na cieszyńską tablicę upamiętniającą zwycięstwo króla Jana Sobieskiego pod Wiedniem.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama