, czwartek 14 listopada 2019
Krótka historia Kończyc Wielkich
Kościół p.w. św. Michała Archanioła w Kończycach Wielkich fot: Izabela123 / Wikimedia Commons



Dodaj do Facebook

Krótka historia Kończyc Wielkich

MMT
O jednym z najstarszych dębów w Polsce, polskich przysłowiach w łacińskiej kronice i Czechach, którzy kradli psy.

Kończyce Wielkie zostały założone na przełomie XIII i XIV wieku. Pierwsza wzmianka pochodzi z około 1305 roku z Księgi uposażeń biskupstwa wrocławskiego. Nazwę wioski zapisano jako "Cunczindorf Pasconis". Jedynym "świadkiem" początków Kończyc Wielkich jest dąb "Mieszko", mający ponad 750 lat. Nazwano go tak na cześć księcia Mieszka cieszyńskiego, za którego czasów powstała miejscowość. Jest to jeden z piętnastu najstarszych dębów w Polsce.

Ród Mniszchów

W średniowieczu Kończyce Wielkie dość często zmieniały właścicieli. W XV wieku wieś należała m.in. do rodu Mniszchów. Później pozbyli się miejscowości, jednak nadal podpisywali się "z Kończyc Wielkich”. Na początku XVI wieku w Polsce osiedlił się Mikołaj Mniszech z Kończyc Wielkich, który był protoplastą słynnego rodu magnackiego. Jego wnuczka, Maryna Mniszchówna, w 1605 roku wyszła za mąż za Dymitra Samozwańca I i została carycą Rosji.

ue

Maryna Mniszchówna, caryca Rosji, źr. obraz Szymona Boguszowicza / Wikimedia Commons

Kroniczka

W latach 1749-1774 proboszczem w Kończycach Wielkich był urodzony w tej samej miejscowości Szymon Świeży. Zachowało się po nim wiele ciekawych dokumentów, jak kroniczka, spisana po łacinie, która jednak zaczyna się po polsku od słów:

Polak gada taliter:

Człowiek z gliny zlepiony - świadczę historie;

A przecież nie rozmoknie, choć dzień na dzień pije.

Ale Mości Dobrodzieju!

ue

Wiersz zapisany w kroniczce księdza Szymona Świeżego. fot: MMT

Kościół

Kościół drewniany w Kończycach Wielkich wybudowano w 1777 roku. Jak pisze ksiądz Józef Londzin, "Kościół poprzedni, również drewniany, miał być daleko mniejszy tak, że nowy, obecny kościół stanowił dla niego poniekąd futerał, gdyż nie chciano przez przedwczesne zburzenie pozbawiać ludzi nabożeństwa, a dogodniejszego miejsca pod nowy kościół nie było można wyszukać".

Głód i zaraza

W latach 1846-1848 w wyniku głodu i zarazy zmarło ok. 20 proc. mieszkańców Kończyc Wielkich.

Kronika policyjna

Mieszkańcy Kończyc Wielkich gościli też na łamach prasy w kronikach policyjnych. W 1913 roku "Gwiazdka Cieszyńska" opisała, że w rodzinnym domu powiesił się dezerter Karol Szajter. "Ani śladu zasmucenia na twarzy rodziców i reszty rodzeństwa. Następstwo to pijaństwa i niedbalstwa. Ojciec dożył się też tej wielkiej radości, że - jak sam miał mówić - kładzie się spać ze siekierą pod poduszką, by się miał czem obronić w razie napadu przez wdzięcznych synów" - relacjonował korespondent gazety.

Czesi w Kończycach

W styczniu 1919 roku Kończyce Wielkie na krótko zajęły czeskie wojska. "O kradzieżach nie trzeba wspominać; znikały świnie, drób, słonina, drzewo, węgiel, nawet psy" - pisał jeden z mieszkańców. W gospodzie czescy żołnierze zniszczyli obraz cesarza Franciszka Józefa, a gipsowe popiersie władcy powiesili, policzkowali, a w końcu stłukli.

Dwie hrabiny

Działalność charytatywną na szeroką skalę prowadziły dwie hrabiny z Kończyc Wielkich: Maria z Deymów Larischowa (zm. 1878) i jej córka Gabriela z Larischów von Thun-Hohenstein (1872-1957), która po II wojnie światowa została pozbawiona majątku i środków do życia. Później przyznano jej mieszkanko przy ul. 1 Maja w Cieszynie, gdzie żyła w bardzo skromnych warunkach.

ue

Hrabina Gabriela von Thun-Hohenstein. fot. eksploratorzy.com.pl

Komentarze: (3)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Kończan to dobry człek ale martwy,jak idziesz przez Kończyce z taczkami to uważaj bo mogą ci kółko ukraść,golębie latają do góry nogami bo im obrączki mogą ukraść- takie to są przypisy do kończan

Hrabina Gabriela Thun von Hohenstein z Kończyc Wielkich prowadziła działalność patriotyczną na rzecz polskości Śląska Cieszyńskiego i z tego powodu została pozbawiona majątku najpierw przez hitlerowców a potem przez komunistów.

A dzisiaj dla odmiany jej wnuczka Róża Thun, jako posłanka do Europarlamentu z ramienia PO, współorganizuje z Niemcami i komunistami likwidację polskości i tworzenie jednego europejskiego państwa pod przywództwem Niemiec.

Pan się myli. podaję za Wikipedią :Róża Thun -prawnuczka Jana Gwalberta Pawlikowskiego, córka hrabianki Marii Karoliny Plater-Zyberk z Wabolu herbu Plater i profesora Jacka Woźniakowskiego, inicjatora wydawnictwa „Znak” i byłego prezydenta Krakowa. Od 1981 żona Franza Grafa von Thun und Hohenstein (ur. 1948). Matka trzech córek i syna. Siostra Henryka Woźniakowskiego." Wnukiem może być jej mąż, ale nie Róża Thun z domu Woźniakowska

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama