, piątek 26 kwietnia 2019
Trzyniec – hokejowe serce Śląska
Dla zawodników Oceláři Trzyniec każdy sezon to walka o najwyższe cele. Nie inaczej jest również i w tym roku. fot: Robert Kania



Dodaj do Facebook

Trzyniec – hokejowe serce Śląska

Marcin Mońka
Trzyniec – hokejowe serce Śląska

Tradycyjne pomeczowe podziękowanie po zwycięskim meczu to już prawdziwy trzyniecki rytuał.

Bez wątpienia to sportowa duma Śląska Cieszyńskiego oraz jego wizytówka. HC Oceláři Trzyniec, czyli po prostu Klub Hokejowy Stalownicy, od ponad 2 dekad występuje w czeskiej Ekstralidze, i regularnie włącza się do walki o najwyższe cele.

W niespełna 40-tysięcznym Trzyńcu pomału przygotowują się do kolejnego jubileuszu. Za trzy lata hokejowy klub będzie obchodzić jubileusz 90-lecia istnienia, a świętowanie zwykle najlepiej wypada w atmosferze sportowych sukcesów. Korzenie klubu, który podobnie jak cały region przechodził różne koleje losu, sięgają lat 20. XX wieku. Jednak dopiero w ostatnich dwóch dekadach zespół bardzo poważnie zaistniał w profesjonalnych rozgrywkach. Rzecz jasna starsi kibice, a jest ich coraz mniej, zawsze będą wspominać romantyczne czasy hokeja, czyli grę na otwartej, nieosłoniętej dachem przestrzeni, bez wielu obecnych zabezpieczeń, za to zwykle w duchu fair-play, w historycznych już miejscach. W Trzyńcu taką rolę odgrywał staw „U Glejtovny”, gdzie powstający zespół trenował i rozgrywał pierwsze mecze. Dziś jest jednak pamiętany tylko przez nielicznych.

Rolę, jaką przed dekadami odgrywał naturalny zbiornik zamarzający zimą, współcześnie pełni lodowisko. Od niespełna 3 lat Stalownicy rozgrywają mecze w nowej Werk Arenie, nowoczesnej, multifunkcyjnej hali, której zazdrości im nie tylko cała Czeska Republika, ale i pół sportowej Europy. Obiekt na 5200 widzów przechodził już wprawdzie „sportowy chrzest”, gdy wiosną 2015 roku Oceláři walczyli w wielkim ligowym finale z zespołem z Litwinowa. Do pełnego szczęścia zabrakło złotych medali, zawieszonych na szyjach trzynieckich hokeistów. Rywal jednak okazał się o jedno zwycięstwo lepszy.

Dlatego też wciąż największym sportowym sukcesem klubu jest tytuł mistrzowski, wywalczony w sezonie 2010/11. To mistrzostwo smakowało rzeczywiście wybornie, ponieważ w wielkim finale zostało odniesione nad HC Vitkovice, czyli lokalnym rywalem z Ostrawy. Do dziś każdy mecz z tym zespołem wyzwala dodatkowe pokłady energii wśród zawodników, a kibice robią wszystko, by swoim dopingiem zagłuszyć adwersarzy w siedziskach po przeciwległej stronie widowni.

Hokej to najszybsza dyscyplina sportowa na świecie, w Trzyńcu jednak doskonale zdają sobie sprawę, że drużyny z sukcesami nie da się stworzyć ani na zamówienie, ani w błyskawicznym tempie. Stąd też budowanie zespołu to z jednej strony praca przebiegająca etapami, a z drugiej zajęcie niemal chirurgiczne, na żywym organizmie, często bez znieczulenia. Od kilku miesięcy „Operacją Mistrzostwo” zawiaduje znakomity przed laty zawodnik, a obecnie trener Vladimír Kýhos. – Ten klub zasługuje na to, by zawsze walczyć o najwyższe cele – przekonywał trener tuż po objęciu posady w Trzyńcu, i nie była to jedynie kurtuazja. Oceláři dysponują jednym z największych budżetów w Ekstralidze, mają stabilnego partnera strategicznego w postaci trzynieckiej huty, są klubem dobrze zarządzanym. Coraz częściej do pierwszej drużyny dołączają zawodnicy, którzy są związani z klubem od początków swojej kariery. A jaką rolę w sporcie odgrywają wychowankowie – nikogo przekonywać nie trzeba.

Wreszcie kibice – na nich również można polegać, nie tylko wtedy, gdy dzieje się dobrze. Potrafią stworzyć świetną atmosferę na trybunach. Stalownikom kibicuje nie tylko cały Śląsk Cieszyński, ale także wiele osób spoza regionu. Od dwóch lat na meczach pojawiają się np. kibice z Torunia, tworzący Polski Fan Club Oceláři Trzyniec.

Obecnie trwający sezon jest dla Stalowników dwudziestym drugim z rzędu wśród ekstraligowej elity. Cel jest jasny – walka o medale z najcenniejszego kruszcu. Właściwie nikt w regionie nie miałby nic przeciwko, aby jubileusz 90. lecia klubu rozpocząć przed czasem, najlepiej już wiosną 2017, po ostatnim finałowym meczu, z wzniesionym ku górze Pucharem T. G. Masaryka, wręczanym mistrzowskiej drużynie.

Třinec - hokejové srdce Slezska - hasło o tej treści pojawia się czasami na sektorowej fladze kibiców trzynieckich, jest to także nazwa kibicowskiego fanpejdżu na Facebooku.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama