, poniedziałek 20 stycznia 2020
Silesian Grand Prix w Cieszynie. Stolicy curlingu w Polsce
Odbywające się w Hali Widowiskowo-Sportowej w Cieszynie w dniach 30 marca - 1 kwietnia zawody to największy turniej towarzyszki curlingu w Polsce. fot: Ryszard Duława



Dodaj do Facebook

Silesian Grand Prix w Cieszynie. Stolicy curlingu w Polsce

JAKUB MARCJASZ
Silesian Grand Prix w Cieszynie. Stolicy curlingu w Polsce

Zachwyceni warunkami, jakie stwarza cieszyńska hala, byli zawodnicy i trenerzy. fot. Ryszard Duława

127 zawodników z trzydziestu ekip z Polski i Europy wzięło udział w trzecim towarzyskim turnieju w curlingu Silesian Grand Prix w Cieszynie. Nie rywalizacja sportowa była jednak w tym przypadku najważniejsza.

Odbywające się w Hali Widowiskowo-Sportowej w Cieszynie w dniach 30 marca - 1 kwietnia zawody to największy turniej towarzyszki curlingu w Polsce. Impreza z każdym rokiem się rozrasta. W tym roku nad Olzą rywalizowało 127 zawodników. Wśród 30 zespołów połowę stanowiły ekipy z zagranicy reprezentujące Szwecję, Danię, Rosję, Szkocję, Węgry, Czechy, Słowenię i Słowację.

- Ten turniej jest kolejnym krokiem na drodze do zorganizowania tutaj imprezy o randze europejskiej. Już rozmawiamy na ten temat z Czeskim Cieszynem. Jeśli tam uda się zmodernizować lodowisko, to w obrębie 1,5 km mamy dwa stadiony lodowe i to stwarza organizacyjne możliwości do występowania o poważne imprezy - mówi Zbigniew Niżnikiewicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Cieszynie, który dodaje, że tegoroczną edycję Silesian Grand Prix obserwował przedstawiciel Europejskiej Federacji Curlingu.

Zachwyceni warunkami, jakie stwarza cieszyńska hala, byli zawodnicy i trenerzy. - To jest najlepsze miejsce do curlingu w Polsce. Nie ma drugie takiego, gdzie można by było zorganizować zawody na takim poziomie. To stolica Polskiego curlingu - chwalił Kazimierz Chec, prezes Rudzkiego Klubu Curlingowego Curlik, jednocześnie "ice master" zawodów, który odpowiedzialny był za przygotowanie lodu.

Curling rozgrywany jest na prostokątnej tafli lodu (strukturą przypomina skórkę pomarańczy). W rywalizacji biorą udział dwie drużyny liczące po 4 zawodników. Do gry używa się ciężkich granitowych kamieni (nazywanych często czajnikami), które są wypuszczane na lodzie w kierunku celu zwanego "domem". Liczba przyznanych punktów zależy od ilości kamieni znajdujących się najbliżej środka "domu". - Curling to takie szachy na lodzie. Uczy myślenia i planowania kilka ruchów na przód. Ważna jest też równowaga i balans ciała - opowiada Magdalena Szyszko, której przygoda z curling rozpoczęła się podczas studiów na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach dziewięć lat temu.

Jak podkreślają wszyscy miłośnicy curlingu, to nie tylko sport i rywalizacja, ale też pewien sposób bycia i przestrzegania zasad, które rzadko można spotkać w innych dyscyplinach. - Jedna z nielicznych, gdzie praktycznie nie jest potrzebny sędzia, bo większość sporów rozwiązywanych jest przez kapitanów drużyn. Zgodnie z przyjętymi zasadami nie wypada wychodzić na lód w dżinsach, nie wypada cieszyć się ze złego zagrania przeciwnika, wręcz przeciwnie, należy nagrodzić oklaskami dobre jego zagranie, jeśli ktoś przypadkowo dotknie kamień i go przesunie, to po dżentelmeńsku ustala się, w którym stał on miejscu. Zwyczajem jest, że wygrana drużyna stawia przegranej, jakiś trunek - mówi Chec.

Mimo że początki curlingu sięgają XVI w., to w Polsce dyscyplina stosunkowo młoda, która jednak cieszy się coraz większą popularnością. - Według danych Eurosportu Polska jest drugim krajem pod względem oglądalności zawodów curlingowych w Europie - zauważa Niżnikiewicz.

Portal gazetacodzienna.pl objął wydarzenie patronatem medialnym.

Najlepsza trójka Silesian Grand Prix w Cieszynie:

1. Russia Juniors
2. Savona 4
3. AZS Gliwice M (Smok)

Komentarze: (4)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Piszecie o sporcie którym emocjonuje pięć osób na krzyż a o sporcie w regionie nic nie napiszecie ... może coś o regionie ?

"Zachwyceni warunkami, jakie stwarza cieszyńska hala, byli zawodnicy i trenerzy." - zaiste! Miejski majątek zamiast służyć mieszkańcom służy zawodnikom i trenerom "z całej Europy".
A decydenci cieszą się "międzynarodowym uznaniem" bo uznanie mieszkańców przychodzących na ślizgawkę to przecież nic ekscytującego...

Niedoszły łyżwiarz i aktualny frustrat. Lepiej na granicach miasta postawić dwumetrowy mur i wpuszczać tylko pseudu "steleków"
Żeby tylko nikt inny tu nie dotarł i czasami nie zabrał czegokolwiek co należy się NAM. To już taka zaściankowa mentalność. Żyj sobie z nią i niech na zdrowie Ci nie wyjdzie.

A może jakieś zdrowe proporcje by miały sens? Mimo, że nie jeżdżę często na łyżwach to jednak kilka razu już odbijałem się od zamkniętych drzwi: a to zawody a to pokazy a to wystawa. I o to mi chodzi a nie o jakieś idiotyczne rozgraniczanie tych stela o tych nie-stela. Albo o jakieś stwierdzenia, że coś mi się należy. A jakby co piąty kurs PKSu wypadał z rozkładu bo akurat ktoś wynajął autokar na wycieczkę szkolną to byłoby OK? Jakbym powiedział, że to bez sensu to byś powiedział, że odmawiam dzieciom prawa do wypoczynku? To jest analogiczna sytuacja: czy ta firma (MOSIR) działa zgodnie ze swoimi celami statutowymi?

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama