, piątek 22 września 2017
Reprezentant Kostorz
Kostorz to w końcu chłopak z Cieszyna, wychowanek miejscowego Piasta. Później jeszcze doświadczył gry dla młodzieżowych drużyn Podbeskidzia Bielsko-Biała; MFK Karviny i Górnika Zabrze, by wylądować z powrotem w Podbeskidziu. fot: mat. pras.



Dodaj do Facebook

Reprezentant Kostorz

Rafał Urbaczka
Po czerwcowych młodzieżowych mistrzostwach Europy w piłce nożnej, na których Polska miała odnieść wielki sukces, kibice nie potrafili się pozbierać. Polska doznała kolejnego po EURO 2012 upokorzenia w turnieju rangi mistrzowskiej, na własnym terenie. Mimo tego, iż kadra składała się tylko i wyłącznie z zawodników do lat 23, wierni fani podeszli do sprawy niezwykle ambicjonalnie i na każdym spotkaniu z udziałem biało-czerwonych skrzętnie wypełniali stadion. Oczekiwali sukcesu i trudno im się dziwić. Tym trudniej się dziwić ich jękowi zawodu, jakiego doznali oglądając grę naszej reprezentacji.

I co z tego, że to była „tylko” reprezentacja młodzieżowa, zresztą jedna z wielu. Piłkarze niezależnie od wieku muszą zdawać sobie sprawę, jaką odpowiedzialność biorą na siebie zakładając koszulkę z białym orzełkiem. Jak to się mawia: szlachectwo zobowiązuje. Każda porażka poniesiona w takich okolicznościach boli niemniej, niż moje uszy po odsłuchaniu przebojów Popka Monstera, jako że reprezentowanie Polski stanowi zaszczyt dla niemal każdego. Tego zaszczytu mogą dostąpić nieliczni (no wiecie, 38 milionów by tego chciało), więc informacja o powołaniu do kadry U-19 Kacpra Kostorza bardzo mnie uradowała. Zdecydowanie bardziej od zwycięstw polskich drużyn w europejskich pucharach.

Kostorz to w końcu chłopak z Cieszyna, wychowanek miejscowego Piasta. Później jeszcze doświadczył gry dla młodzieżowych drużyn Podbeskidzia Bielsko-Biała; MFK Karviny i Górnika Zabrze, by wylądować z powrotem w Podbeskidziu. W poprzednim sezonie przyczynił się do wygrania przez juniorów starszych Wojewódzkiej Ligi Śląskiej A1, co pozwoliło w ostatecznym rozrachunku awansować po barażach do Centralnej Ligi Juniorów. Oprócz tego grywał w rezerwach i za to został wynagrodzony podpisaniem profesjonalnego kontraktu z bielskim teamem. Jeszcze w końcówce poprzedniego sezonu ówczesny trener „Górali” - Jan Kocian, pozwolił mu zadebiutować w seniorskim zespole. Debiut nie należał do udanych, bowiem Podbeskidzie przegrało w Zabrzu z tamtejszym Górnikiem 0:4. W najmniejszym stopniu winą za ten wynik należy obarczać jednak Kacpra, który pojawił się na placu gry dopiero pod koniec meczu. Następne spotkanie już mu wyszło znakomicie, gdyż z MKS Kluczbork strzelił bramkę i dał się poznać z jak najlepszej strony. Co ciekawe, Kacper Kostorz został wówczas najmłodszym strzelcem gola dla „Górali” w historii, na szczeblu centralnym, w wieku 17 lat 9 miesięcy i 14 dni. Obecny sezon rozpoczął jako rezerwowy (wystąpił w paru spotkaniach po wejściu z ławki), ale patrząc na tymczasową niemoc Podbeskidzia, wydaje mi się kwestią czasu odważniejsze postawienie na chłopaka, który należy do graczy szybkich i zwrotnych, potrafiących wygrywać pojedynki 1 na 1.

Mecze, w jakich wystąpił wystarczyły mu, by dostać powołanie do reprezentacji Polski U-19, prowadzonej przez Dariusza Dźwigałę (tak na marginesie, byłego trenera m.in. Podbeskidzia). Muszę przyznać, iż ten ofensywny pomocnik znalazł się w równie zacnym gronie, jak Sir Lancelot na Zamku Camelot. Nazwiska pozostałych kadrowiczów robią wrażenie, choćby Marcel Zylla z Bayernu Monachium, o którego zabiegała również niemiecka federacja. Jasne, jeszcze nie są rozpoznawalnymi zawodnikami dla przeciętnego wyjadacza chleba, ale przyszłość należy do nich. A więc także do Kacpra Kostorza.

Kacprowi życzę jak najwięcej występów z orzełkiem na piersi, w przyszłości także w seniorskiej reprezentacji. Póki co, niech chłopak czerpie frajdę z tego, co ma, bo czeka go wspaniała przygoda. Życzyć mu wszystkiego najlepszego wypada, choćby z tego względu na to, że 21 sierpnia złamał barierę 18 lat. Lepszego prezentu, niż powołanie do młodzieżówki na towarzyskie potyczki z Anglią i Kazachstanem, dostać chyba nie mógł. Sami widzicie, marzenia się spełniają!

Komentarze: (1)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

o czym ten art jest, byl? Masakra, niby zabawne porownania. Strasznie slabe. Ktos chcial byc Zarzecznym, Koltoniem a to poziom okregowki (dolnych rejonow okregowki)

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama