, środa 19 września 2018
Pożegnali się z igrzyskami w Pjongczang
Wyróżnili się bracia Bury z Istebnej. Pozostali zawodnicy bez zaskoczenia, a nawet z rozczarowaniem. fot: mat.pras.



Dodaj do Facebook

Pożegnali się z igrzyskami w Pjongczang

KT
Przez ponad dwa tygodnie śledziliśmy zmagania sportowców w Korei Południowej. Do Pjongczang pojechali również zawodnicy z naszego powiatu. Z ich grona zdecydowanie wyróżnili się bracia Bury z Istebnej. Pozostali zawodnicy bez zaskoczenia, a nawet z rozczarowaniem.

Kamil i Dominik Bury zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, zajmując miejsca wśród najlepszych przedstawicieli męskich biegów narciarskich. Kto śledzi zmagania w tej dyscyplinie wie, jak wysoki poziom prezentuje przynajmniej pierwsza 30. klasyfikacji generalnej. A kto widział występy braci, nie powinien mieć wątpliwości, że ich pierwszy wyjazd na igrzyska należy zaliczyć do udanych. Starszy z braci – Dominik najpierw zajął 52. miejsce w biegu łączonym na 30 km, by później uplasować się na 33. pozycji na 15 km stylem dowolnym. Najlepszy wynik udało mu się osiągnąć w sprincie drużynowym w stylu dowolnym. Wraz z Maciejem Staręgą zajął ostatecznie 13. miejsce. Zaprezentował się jednak znacznie lepiej niż bardziej doświadczony kolega z reprezentacji. Swoją ostatnią zmianę oddał Starędze na 4. premiowanym miejscu. Jednak Maciej nie utrzymał tempa, a nasi reprezentanci ostatecznie nie awansowali do ścisłego finału. Z kolei Kamil Bury, który nieco później otrzymał bilet do Pjongczang, zabłysnął 30. miejscem w sprincie stylem klasycznym. Niestety ta sztuka nie udała mu się na 15 km stylem dowolnym, zajął w nim 78. miejsce.

Swoją szansę otrzymali również kombinatorzy norwescy - Paweł Słowiok z Wisły i Adam Cieślar z Istebnej. Wiślanin kończył konkursy na miejscu 22. oraz 29. Natomiast zawodnik z Istebnej, dla którego były to już drugie igrzyska, uplasował się na 42. i 33. pozycji – kolejno na małej i na dużej skoczni oraz dwukrotnie na dystansie 10 km.

Na ćwierćfinale, zajmując ostatecznie 20. miejsce, zakończył zmagania Mateusz Ligocki z Cieszyna w swojej konkurencji snowcross. Zakwalifikował się do 1/8 finału, tam po wywrotkach rywali spokojnie dojechał do mety na 3. premiowanym miejscu. Jednak w ¼ finału zajął 5. miejsce, które nie pozwoliło mu na awans do dalszego etapu.

Największe nadzieje przed igrzyskami upatrywaliśmy w wiślańskim skoczku narciarskim - Piotrze Żyle. Ten jednak nie zaprezentował się w konkursach olimpijskich ze względu na słabą, w porównaniu do swoich kolegów z reprezentacji, postawę w treningach.

Komentarze: (1)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

" zabłysnął 30. miejscem w sprincie stylem klasycznym " - czy to jakis zart zabłysnął !!! BRAWO dla wszystkich pseudo gwiazd !!!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama