, sobota 19 września 2020
Nowy rekord skoczni i dobra postawa skoczków z Beskidów
Od lewej: Piotr Żyła, Kamil Stoch i Stefan Hula, najlepsi zawodnicy podczas mistrzostw Polski. fot: Adam Jarosz



Dodaj do Facebook

Nowy rekord skoczni i dobra postawa skoczków z Beskidów

KATARZYNA KOCZWARA
Nowy rekord skoczni i dobra postawa skoczków z Beskidów

26 grudnia w Wiśle odbyły się mistrzostwa Polski w skokach narciarskich. fot. Adam Jarosz

Kamil Stoch został mistrzem Polski i nowym rekordzistą na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle. Podczas świątecznego konkursu z dobrej strony pokazali się skoczkowie z Beskidów.

26 grudnia na skoczni HS 134 w Wiśle odbyły się mistrzostwa Polski w skokach narciarskich. Tego dnia był to jedyny obiekt, na którym możliwe było skakanie. Ponad tysiącosobowa publiczność dopingowała skoczków.

Zawody wygrał Kamil Stoch. Nowy lider, po zakończeniu kariery skoczka przez Adama Małysza, w kadrze narodowej, dopiero skokiem w serii finałowej wywalczył mistrzostwo i ustanowił nowy rekord skoczni - 136 metrów. - Rekord cieszy, zdobyty przy okazji tutuł mistrza Polski także. Na Turniej Czterech Skoczni jadę bardzo dobrze nastrojony, jestem w dobrej kondycji zarówni psychicznej jak i fizycznej. Niczego jednak nie będę obiecywał, ten sezon jest bardzo trudny. Przy dobrych skokach mogę zająć miejsce na podium jak i pod koniec pierwszej dziesiątki. Jedno i drugie będzie mnie satysfakcjonowało po takich skokach jak dzisiejszy w serii finałowej - powiedział po zawodach Stoch.

Piotr Żyła w pierwszej serii oddał najdłuższy skok - 130 metrów, w drugiej serii zawodnik Klubu Sportowego Wisła Ustronianka skoczył krócej - 129 metrów i nie zdołał utrzymać prowadzenia. - Jestem zadowolony, moje skoki są dobre, niektóre nawet bardzo dobre. Walczyłem na tyle, ile byłem wstanie. Drugi skok spóźniłem i to zdecydowało o końcowej odległości. Jestem zadowolony z drugiego miejsca, na tyle było mnie stać, Kamil był dziś lepszy - przyznał skoczek z Wisły. Na najniższym stopniu podium stanął Stefan Hula. Zawodnik ze Szczyrku oddał skoki na odległość 118 i 123 metrów.

Z dobrej strony pokazał się także Aleksander Zniszczoł. Młody zawodnik z Wisły uplasował się na piątej pozycji, co jest najlepszym wynikiem w historii jego występów w mistrzostwach kraju. Olek jednak nie krył rozczarowania. - Moje skoki nie były dobre, nie jestem zadowolony. Już w kwalifikacjach czułem, że coś jest nie tak, wiem, że stać mnie na więcej - mówił po zawodach.

Mistrzostwa Polski były ostatnim testem dla zawodniów przed Turniejem Czterech Skoczni. Polska do kwalifikacji wystawi 5 skoczków - już wiadomo, że 29 grudnia w Oberstdorfie zobaczymy Kamila Stocha, Piotra Żyłę, Aleksanda Zniszczoła i Stefana Hulę. Piątego zawodnika wyłonią zawody rozgrywane w Szwajcarii w ramach Pucharu Kontynentalnego. Szansę na miejsce w kadrze ma Tomasz Byrt. - Jest mocno brany pod uwagę, ale o wszystkim zdecyduje postawa na skoczni - przyznał Apoloniusz Tajner.

- Dziś panowały równe dobre warunki, generalnie ładny konkurs mimo sporej grupy zawodników odstających poziomem od najlepszych. Mamy nowy rekord skoczni - 136 metrów, to jest pamiętny konkurs dla Wisły. Kibice też dopisali. Wiślańscy zawodnicy zadomowili się w ścisłej czołówce, Piotr Żyła, Rafał Śliż i Aleksander Zniszczoł uplasowali się w czołowej szóstce - nie kryje zadowolenia prezes Polskiego Związku Narciarskiego, obecny gospodarz na skoczni im. Adama Małysza.

Pomimo odwilży, padającego z różną częstotliwością deszczu, kibice dopisali. Na trybunach i wokół skoczni zgromadziło się ponad tysiąc fanów skoków narciarskich. - Wizyta na skoczni w Wiśle była moją pierwszą imprezą sportową na tym obiekcie i naprawdę warto było oderwać się od świątecznego stołu. Wrażenia i atmosfera super, brakuje trochę tej niesamowitej aury, którą wnosił w skoki Adam Małysz, ale i tak czołówka zawodników potrafi zapewnić atrakcyjną rywalizację sportową. No i przede wszystkim brawa dla Kamila Stocha! Na chłopaku ciąży teraz spora odpowiedzialność za liderowanie naszej kadrze skoczków, ale jak widać, fantastycznie daje sobie z tym radę - uważa Marcin Ortman z Oświęcimia.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama