, piątek 15 listopada 2019
Hokej: W Pilznie o życie
Po dwóch meczach półfinałowych bliżej finału znajduje się ekipa HC Škoda Plzeň. Na szczęście rywalizacja trwa do czterech wygranych, i trzynieccy Stalownicy zapowiadają, że jeszcze sporo w tej konfrontacji się wydarzy. fot: Robert Kania



Dodaj do Facebook

Hokej: W Pilznie o życie

Marcin Mońka
Hokej: W Pilznie o życie


Hokej: W Pilznie o życie


Hokej: W Pilznie o życie


Hokej: W Pilznie o życie


Hokej: W Pilznie o życie

fot. Robert Kania

W niezwykle trudnej sytuacji po dwóch pierwszych meczach półfinałowych znaleźli się hokeiści trzynieckich Stalowników. We własnej hali dwukrotnie ulegli zespołowi HC Škoda Plzeň, i już w niedzielę i poniedziałek zagrają mecze o „być albo nie być”.

Sytuacja jest trudna, lecz nie beznadziejna. Oczywiście ciężko przed rozpoczęciem półfinałowej rywalizacji było przypuszczać, że ekipa z Pilzna wywiedzie z Trzyńca dwa zwycięstwa, które tym samym mocno przybliżyły ją do finału. Na szczęście w tej rywalizacji gra się co 4 zwycięstw, i choć rywal do gry o złote medale ma już zdecydowanie krótszą drogę, to jednak w obozie Stalowników panują bojowe nastroje. W dwóch pierwszych meczach półfinałowej serii to drużyna z miasta Škody i Pilsnera Urquella prezentowała się lepiej, a jej zwycięstwa 4:1 i 3:2 były w pełni zasłużone. Dobrze funkcjonująca pilzneńska ofensywa, z niemal perfekcyjnym pierwszym atakiem obnażyła niestety słabość trzynieckiej defensywy. Niestety aż nadto widoczny był brak dwóch jej kluczowych ogniw - Lukáša Krajíčka oraz Martina Gernáta, którzy wciąż zmagają się ze skutkami kontuzji. Trener Oceláři Václav Varaďa próbował różne ustawienia, łącznie z przesunięciem do defensywy Vladimíra Draveckiego jednak nawet taki manewr okazał się niewystarczający. Niestety błędów w obronie i w konsekwencji straconych bramek nie był w stanie zniwelować trzyniecki atak. Momentami grał dobry, choć mało efektywny hokej. Zwłaszcza w pierwszym meczu półfinałów, gdy jedynego gola zdobył dopiero w rzutu karnego Martin Růžička.

Gra Stalowników nieco lepiej wyglądała w drugim pojedynku, jednak powtórzył się scenariusz z pierwszego spotkania, gdy rywale szybko zdobyli dwa gole przewagi już w inauguracyjnej tercji. Mimo pościgu Oceláři dwukrotnie opuszczali lodowisko jako pokonani. Dużą bolączką Stalowników, zarówno w pierwszym, jak i drugim meczu, okazały się okresy gry w przewadze, które niestety nie przynosiły bramek. - Drugi mecz wyglądał już lepiej w naszym wykonaniu, był bardzo wyrównany, do końca walczyliśmy o odwrócenie losów tego spotkania. Przegrywamy 0:2, jednak nie pojedziemy do Pilzna ze spuszczonymi głowami. W tym sezonie już dwukrotnie tam wygraliśmy. Do składu powinni pomału wracać kontuzjowani wcześniej zawodnicy, i wierzę, że wrócimy w serii półfinałowej jeszcze do Trzyńca - przyznał po drugim meczu półfinałów Václav Varaďa.

Rzeczywiście pewną wiarę można pokładać w rozstrzygnięciach w sezonie zasadniczym, w którym Oceláři przegrywali z zespołem z Pilzna mecze u siebie, by wracać z kompletem zwycięstw ze spotkań wyjazdowych. Czy tak się stanie przekonamy się w niedzielę i poniedziałek. Mecze w hali HC Škoda Plzeň będą się rozpoczynać o godz. 15 (niedziela) i 17 (poniedziałek).

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama