, sobota 10 kwietnia 2021
Hokej: Trzyniecki lider
W piątkowy wieczór spotkaniem przeciwko libereckim Białym Tygrysom zespół hokejowy z Trzyńca rozpoczął cykl sześciu spotkań we własnej hali. fot: Robert Kania



Dodaj do Facebook

Hokej: Trzyniecki lider

Marcin Mońka
Hokej: Trzyniecki lider


Hokej: Trzyniecki lider


Hokej: Trzyniecki lider


Hokej: Trzyniecki lider


Hokej: Trzyniecki lider

Odkąd hokejowa Tipsport Ekstraliga wznowiła rozgrywki, nie do zatrzymania jest drużyna trzynieckich Stalowników. I choć rozegrała mniej spotkań niż większość ekip, pewnie usadowiła się na szczycie tabeli.

Stalownicy idą jak burza. Od początku listopada, gdy przywrócono ligową rywalizację, rozegrali 11 spotkań. I gdyby nie „mały wypadek przy pracy”, jaką była przegrana z ówczesną czerwona latarnią rozgrywek – Dynamem Pardubice – na swoim koncie mieliby komplet wygranych, i powoli zbliżali się do ekstraligowego rekordu kolejnych zwycięstw. Jednak mimo straconych punktów w Pardubicach i tak zapisali się w historii – zwyciężyli bowiem w dziewięciu kolejnych spotkaniach od rozpoczęcia sezonu. Nigdy wcześniej żadnej z drużyn nie udało się utrzymać takiej serii.
Analitycy hokejowi już zastanawiają się, czy w Trzyńcu zbudowano najsilniejszy zespół w jego 90-letniej historii. Oczywiście jest zdecydowanie za wcześnie, by wyrażać tak śmiałe opinie, choćby z szacunku dla osiągnięć poprzedników, jednak Stalownicy grają efektowny i skuteczny hokej. Choć rozegrali, oko Komety Brno, najmniej meczów spośród wszystkich zespołów, są w Ekstralidze drużyną najskuteczniejszą, z imponującą średnią prawie 5 strzelonych bramek na mecz. Również w defensywie Oceláři radzą sobie bez zarzutu – tyle samo straconych goli (31) co Stalownicy ma tylko drużyna Mounfield Hradec Kralove.

I choć wygląda na to, że Oceláři grają wyjątkowy sezon, na razie ich mecze kibice mogą oglądać jedynie za pośrednictwem telewizyjnych i internetowych relacji. W piątkowy wieczór, gdy rozpoczynali serię sześciu meczów w trzynieckiej Werk Arenie, rozprawili się z zespołem Białych Tygrysów z Liberca, choć obiecujący początek zanotowali rywale z Sudetów, wychodząc na dwubramkowe prowadzenie na początku spotkania. Później jednak „śląska machina” ruszyła, nie pozostawiając rywalom żadnych złudzeń, kto w tym spotkaniu bardziej zasłużył na komplet punktów, wygrywając 6:4. - Wiedzieliśmy, że będzie to dobry mecz, ponieważ przyjechał znakomity rywal. Mecz był bardzo żywy, z mnóstwem zwrotów akcji, ale także błędów z jednej i z drugiej strony – mówił po zakończeniu spotkania Marek Zadina ze sztabu trenerskiego HC Oceláři.

Mecz z Libercem rozpoczął domową serię, która być może okaże się też serią zwycięską. W niedzielny wieczór rywalem Stalowników był zespół Mountfield HK, i po ciężkim meczu do ostatniej syreny, kończącej spotkanie, trwała walka o trzy punkty. I z tej rywalizacji Oceláři wyszli obronną ręką, pokonując rywala 2:1. Znakomity mecz rozegrał bramkarz Josef Kořenář, który ratował drużynę przed utratą gola w nieprawdopodobnych sytuacjach.

Kolejne spotkania zaplanowano już na następne dni. We wtorek w Werk Arenie zamelduje się praska Sparta, a w kolejnych dniach Trzyniec odwiedzą także ekipy Litwinowa, Mladej Boleslavi oraz Pardubic. W sumie w grudniu Oceláři mają do rozegrania aż 12 spotkań.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama