, niedziela 17 grudnia 2017
70 lat minęło, czyli jubileusz LKS Olzy Pogwizdów
Henryk Kula (po lewej stronie) wręcza złotą odznakę ŚZPN Andrzejowi Kłodzie (po prawej stronie). fot: RU



Dodaj do Facebook

70 lat minęło, czyli jubileusz LKS Olzy Pogwizdów

Rafał Urbaczka
70 lat minęło, czyli jubileusz LKS Olzy Pogwizdów

Odznaczenia na jubileuszu 70-lecia Olzy Pogwizdów.

30 września 2017 r. miałem przyjemność uczestniczyć osobiście w obchodach 70-lecia Olzy Pogwizdów. Na jubileusz do pogwizdowiańskiego folwarku Klimosz przybyło grubo ponad 100 osób. Wśród zaproszonych gości nie zabrakło miejsca dla wpływowych postaci śląskiej piłki, takich jak: Bogusław Walica (prezes Podokręgu Piłki Nożnej w Skoczowie), Czesław Biskup (prezes Beskidzkiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej, a zarazem wiceprezes Śląskiego Związku Piłki Nożnej), Władysław Drożdżal (przewodniczący Komisji Odznaczeń Śląskiego Związku Piłki Nożnej) czy Henryk Kula (prezes Śląskiego Związku Piłki Nożnej).

Jubileusz rozpoczęto uroczystym obiadem, po czym przystąpiono zaraz do części oficjalnej. Jako pierwszy wystąpił publicznie prezes klubu Andrzej Kłoda. Prezes Kłoda podziękował zebranym na sali za tak liczne przybycie i zaczął przybliżać im historię klubu, który łączy pokolenia, co widać choćby po 5 drużynach piłkarskich w różnych kategoriach wiekowych (nie licząc seniorów stanowiących szóstą drużynę piłkarską). Klub powołano do życia w 1947 r., a jego matecznikiem został obrany Wiktor Szweda. Początkowo ekipa tułała się po Marklowicach, lecz z czasem zaczęła grać w swojej rdzennej miejscowości obok strażnicy WOP (dziś policja). Obecne boisko przy szkole podstawowej służy Olzie od 15 września 1963 r. Tutejsi zawodnicy stosunkowo szybko przystosowali się do nowego obiektu i już 3 lata później świętowali awans do B klasy, w której utkwili przez długi czas. Połowa lat 70-tych przyniosła kolejne osiągnięcie w postaci awantażu o szczebel wyżej (A klasa). W następnych latach Olza balansowała między A klasą i B klasą, a obecnie znajduje się w A klasie. Jak widać, liga okręgowa nigdy nie była jej dana, chociaż raz w historii, w sezonie 1999/2000 Pogwzidowianie spróbowali szturmować bramę nieosiągalnej „okręgówki” przez baraż z Kontaktem Czechowice-Dziedzice, jednak z marnym skutkiem.

Prezes jeszcze nie zapomniał wspomnieć o najbardziej znanym wychowanku klubu – Dariuszu Kłodzie (zbieżność nazwisk przypadkowa). Nie, to nie jest pomyłka. Odpalając w internecie 90minut.pl i sprawdzając profil zawodnika waszą uwagę przykuje jako pierwszy GKS Morcinek Kaczyce. O Olzie Pogwizdów nie znajdziecie na podanej witrynie ani słówka, co nakazuje spojrzeć na Kłodę, jako wychowanka Morcinka. Mimo tego, iż przez pewien czas faktycznie reprezentował team z Kaczyc, pierwsze mecze rozgrywał w Olzie Pogwizdów. Jak by tego było mało, z Morcinka do Olzy bramkarz zdołał jeszcze powrócić. Dopiero z Pogwizdowa ruszył w głębszy rejon Polski i trafił do II-ligowej Odry Wodzisław. Od 1996 r. drużyna z Wodzisławia Śląskiego rywalizowała już z najlepszymi ekipami w kraju, w I lidze (dzisiejszej ekstraklasie). W barwach Odry Kłoda zaliczył 19 ekstraklasowych występów oraz zagrał w Pucharze UEFA.

Gdy zakończyło się przemówienie prezesa Olzy Pogwizdów, do głosu dochodzili także pozostali prezesi obecni na sali, w tym Czesław Biskup (prezes BOZPN), który akcentował szczególnie stawianie na młodzież:
- Zacznę od tego. C klasa, B klasa, A klasa – ja myślę, że to nie jest ważne. Ważne jest to, że tej młodzieży dajecie możliwość spotykania się, realizowania swoich marzeń piłkarskich. I w tak licznym gronie, powiem szczerze, już dawno czasu nie spędzałem.
Prezes najbardziej prestiżowego związku z opisanych, czyli ŚZPN
– Henryk Kula, także wyrażał życzliwość i nie szczędził pochwał:
- Mi się tu u was bardzo podobo, jak to można powiedzieć po naszymu, po śląsku. Prezes (Olzy Pogwizdów – przyp. red.) mówi, że ma 5 grup młodzieżowych, w takim klubie. Życzę wam tego, co pragniecie – awansu do tej „klasy okręgowej” pierwszy raz w historii. Czego jeszcze życzę? Przede wszystkim wychowania następców Dariusza Kłody. W te młode dzieci warto inwestować, bo w nich jest przyszłość. I ja o tym wiem, i wy o tym wiecie, i o tym wie cały świat.
Swą obecnością zaszczycił przybyłych również wójt gminy Hażlach, który w swych życzeniach wspomniał nawet o IV lidze.
- Klub to ludzie, którzy tworzą historię. Bez was nie byłoby tego klubu. - dodał wójt Grzegorz Sikorski.

W międzyczasie nastąpiło rozdanie odznaczeń należnym osobom.
,,Zasłużony dla rozwoju klubu" : Anna Szweda ,Janina Tolasz, Wiktor Szweda, Bronisław Herman, Stefan Gabzdyl, Edward Kunc, Józef Szkutek, Józef Matuszek, Henryk Haltof
Najlepszy strzelec bramek w historii klubu (162 bramki) : Wacław Kałuża
Najwięcej występów w barwach klubu (505 meczów) : Andrzej Haltof
Brązowa Odznaka PZPN : Jacek Mercało, Cezary Kałużny , Dariusz Kłoda
Złota Odznaka ŚZPN : Andrzej Kłoda
Srebrna Odznaka ŚZPN : Bronisław Tolasz, Janusz Kubiak, Hubert Krehut, Adam Tolasz, Roman Haltof, Andrzej Haltof, Wacław Kałuża
Brązowa Odznaka ŚZPN : Leszek Banot, Zbigniew Banot, Grzegorz Kubiak, Roman Luber, Tomasz Matuszek
Honorowa Odznaka BOZPN : Irena Salamon, Grażyna Krehut, Grzegorz Brzuska, Jerzy Gawłowski, Ryszard Melcher, Grzegorz Szweda, Jacek Orzechowski, Patryk Holek, Dariusz Handzel, Ireneusz Nowak, Marek Wawrzyczek

Niektórzy z przyczyn niezależnych od siebie nie mogli pojawić się na jubileuszu bądź musieli się nieco spóźnić. Jedną z takich osób był właśnie Dariusz Kłoda – co istotne, nie tylko najbardziej znany gracz z przeszłością w Olzie Pogwizdów, ale także jej obecny trener. Posadę coacha Olzy łączy z pracą na stanowisku asystenta pierwszego trenera w III-ligowym Pniówku Pawłowice Śląskie. W dniu uroczystości musiał wywiązywać się ze swoich obowiązków. Gdy wreszcie zjawił się w folwarku, uradował zebranych wieścią o zwycięstwie Pniówka nad rezerwami Miedzi Legnica w stosunku 3:2.
Prezes najstarszego klubu w gminie Hażlach zorganizował jubileusz w iście bizantyjskim stylu, z rozmachem jakiego nie powstydziłby się boss ekipy z wyższej ligi. Trzeba mu zostawić, że odwalił kawał dobrej roboty, a organizacja stała na naprawdę wysokim poziomie. Nie bez powodu nawet zaproszony były piłkarz Olzy zamieszkujący w Elblągu – Stanisław Bogujawleński, bardzo chciał zjawić się na uroczystości. Każdy, kto doświadcza atmosfery udzielającej się ludziom związanym z Olzą Pogwizdów musi przyznać, iż ma do czynienia z rodzinnym klubem, nastawionym do wszystkich niezwykle pozytywnie.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama