, środa 16 października 2019
W poszukiwaniu oszczędności w oświacie
Spotkanie zakładało wspólne wypracowanie tego, jak ma funkcjonować oświata w Cieszynie, zwłaszcza w sytuacji, że nad jedną ze szkół wisi widmo likwidacji.  fot: DR



Dodaj do Facebook

W poszukiwaniu oszczędności w oświacie

DR
Burmistrz Gabriela Staszkiewicz i wiceburmistrz Krzysztof Kasztura oraz radni Rady Miejskiej Cieszyna spotkali się z dyrektorami szkół podstawowych, by pochylić się nad kierunkami optymalizacji sieci szkół podstawowych w Cieszynie. Spotkanie zakładało wspólne wypracowanie tego, jak ma funkcjonować oświata w Cieszynie, zwłaszcza w sytuacji, że nad jedną ze szkół wisi widmo likwidacji.

Na początku spotkania wiceburmistrz Cieszyna przedstawił radnym i przedstawicielom szkół informacje przygotowane przez urząd, dotyczyły one danych demograficznych na lata 2019-2025, danych organizacyjnych, finansowych i kadrowych.

W dalszej części odnieśli się do nich dyrektorzy szkół, którzy w krótkich prezentacjach przedstawili pomysły i sposoby na znalezienie oszczędności w funkcjonowaniu danej szkoły. Obok propozycji nie zabrakło obaw o to, że nadmierne oszczędności w niektórych dziedzinach mogą wpłynąć na jakość szkół.

Niełatwo jest szukać oszczędności w oświacie, pomimo tego, że przeznacza się na nią sporą część środków z budżetu miasta. Tak jest jednak w każdej z miejscowości. W Cieszynie dyrektorzy szkół stanęli przed trudnym zadaniem, ponieważ budżety szkół są już napięte, a uczniów przez zlikwidowanie gimnazjów w niektórych z nich znacznie ubyło. To wiąże się z utrzymaniem obiektów, przy mniejszej subwencji z państwa, jaką otrzymuje się za każdego ucznia, uczęszczającego do szkoły w danej placówce. Otrzymywane przez wiele szkół środki zewnętrzne czy środki z wynajmu, z różnego rodzaju konkursów lub darowizny ze strony rad rodziców wystarczą na zapewnienie podstawowych rzeczy, takich jak: środki czystości czy pomoce naukowe w salach lekcyjnych.

Szukanie oszczędności w niektórych aspektach funkcjonowania szkoły może zrodzić pewne trudności. Przykładowo zaproponowane przez p. dyrektor SP3 ograniczenie korzystania z usług dozorcy, spowoduje, że nie będzie można korzystać z do tej pory ogólnodostępnych miejsc (takich jak boisko) - w niedziele, święta i przez okres wakacyjny. Ponadto, w kilku placówkach nie ma możliwości czerpania korzyści z wynajmu pomieszczeń i obiektów, ze względu na ryzyko utraty dofinansowania, a także ze względu na podpisane umowy, które gwarantują, że te obiekty są ogólnodostępne, a co za tym idzie, korzystanie z nich jest bezpłatne. Co więcej, nie pozwalają na to warunki techniczne, na przykład na niektórych salach gimnastycznych. Wielu dyrektorów wskazywało również na to, że nierealne jest szukanie pieniędzy w paragrafach płacowych nauczycieli (to zwykle generuje najwięcej wydatków w oświacie), szkoły muszą zapewnić sprawne funkcjonowanie szkoły, a optymalizacja tej struktury jest ściśle powiązana z obowiązującym prawem oświatowym.

Jednak wśród bardziej realnych propozycji zyskania oszczędności, są takie jak ograniczenie wydatków związanych z korzystaniem z usług firm zewnętrznych (np. RODO, kontrola zarządcza), a także związane z zakupami usług poprzez zamówienie w ramach grupy zakupowej w przypadku usługi serwisowania sprzętu i usług telekomunikacyjnych (podobnie jak w przypadku ubezpieczenia budynku, energii elektrycznej i gazowej). Oszczędności szukać można również po przeprowadzonych termomodernizacjach. Z kolei, w SP1 już teraz zwiększono koszt obiadów nauczycieli z 3,90 zł do 4,30 zł, co wpisuje się w większe pozyskiwanie dochodów własnych szkoły. Dyrektorzy proponowali również optymalizację kosztów za media, dopełnienie stanu osobowego w klasach, wskazanie odpowiednich rejonów dla uczniów, a także sukcesywne pozyskiwanie uczniów spoza gminy, którzy dopełnią mniej liczne oddziały i dostarczą subwencji oświatowej - ta ma spowodować obniżenie średnich kosztów i ponoszonych wydatków.

Pomimo prób szukania oszczędności, padł również wniosek, by poszukać ich w innych dziedzinach – nie tylko w samej oświacie.

Komentarze: (4)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Podwyżka za obiad na 4,30 to większe dochody szkoły???? Tak, ale ile kosztuje "wyprodukowanie" jednego obiadu: koszty wsadu do kotła, energii, koszty personalne, amortyzacja wyposażenia kuchni i budynku. Nauczyciele powinni pracować 18 godzin tygodniowo przy tablicy i 40 godzin tygodniowo przebywać w miejscu pracy jeżeli paracują na cały etat. W tych 22 godzinach powinni prowadzić zajęcia dodatkowe czy wyrównawcze dla dzieci, powinni sprawdzać klasówki czy sprawdziany itp. prace, które podobno robią w domu. Ci od wychowania fizycznego co sprawdzają?? Powinni prowadzić SKS i tym podobne zajęcia. TU SZUKAĆ NALEŻY OSZCZĘDNOSCI !!!

Ciągłe szukanie oszczędności zawsze przeradza się w dziadostwo

4,30 za obiad? I jeszcze mają się źle? Na stołówce trzeba zapłacić ok. 10,00 zł, choć mam pewność, że nieco zaniżam kwotę.

To jest dopłata do obiadu, a nie cena!
W SP1 cena obiadu dla nauczyciela wynosi 7,30 zł (najwięcej w Cieszynie), a pracownicy administracji i obsługi w ogóle nie mogą kupić obiadu.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama