, niedziela 8 grudnia 2019
W oświacie dzieje się źle. Czy "Pakt dla Edukacji" to zmieni?
Debatę w Świetlicy Krytyki Politycznej "Na Granicy" poprowadziła Agnieszka Muras. fot: AK



Dodaj do Facebook

W oświacie dzieje się źle. Czy "Pakt dla Edukacji" to zmieni?

AGNIESZKA KACZMARCZYK
Ponad 50 rekomendacji, które mają poprawić stan oświaty w kraju, zawiera "Pakt dla Edukacji". Związek Nauczycielstwa Polskiego stawia na publiczne szkoły, bezpłatne kształcenie, kartę nauczyciela i wysoki status zawodowy pracowników.

29 lutego w Świetlicy Krytyki Politycznej "Na Granicy" samorządowcy, nauczyciele i mieszkańcy Cieszyna debatowali na temat "Paktu dla Edukacji", który przedstawił Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP).

W minionych latach, w polskiej edukacji wiele się zmieniło. Reformy budzą wiele emocji. Lekceważone protesty, plany likwidacji kolejnych szkół, gorsze warunki pracy dla nauczycieli oraz obarczanie odpowiedzialnością samorządów lokalnych. Dotychczas nie udało się osiągnąć wspólnego, dobrego dla wszystkich rozwiązania. ZNP przygotował dokument, który ma za zadanie poprawić obecną sytuację.

- Pakt zawiera idee i postulaty, które powinny być kierunkowskazem dla władz. Na temat zapisów paktu powinni rozmawiać nie tylko pracownicy szkoły, ale również rodzice, uczniowie, samorządowcy, abyśmy w drodze porozumienia przekonali kreatorów polityki edukacyjnej, że jeżeli mówimy o powszechności, dostępności i jakości kształcenia w szkołach, czy placówkach publicznych, trzeba coś zmienić. Edukacja jest nasza - mówi Krzysztof Baszczyński. To już drugi taki dokument ZNP. Pierwszy powstał w 2002 r. - Wracamy do tej idei, bo problemy edukacji są wciąż aktualne. Jest to nasza odpowiedź na rządowe propozycje reform poprzedniej kadencji - dodaje Baszczyński.

Dokument dotyczy czterech obszarów. Prowadzenia szkół i placówek oświatowych, uczniów i wychowanków, pracowników oświaty oraz nauki i szkolnictwa wyższego.

Co proponuje ZNP:

W pakcie mowa o wzmocnieniu pozycji publicznych szkół samorządowych w systemie edukacji, przywróceniu obowiązku uzyskania przez jednostki samorządu terytorialnego zgody kuratora oświaty na likwidację szkół i placówek oświatowych. - Do tej pory szkoły likwidowano dlatego, że nie było dzieci. Dzisiaj likwidowane są po to, aby przekazać je w inne ręce, pozbywając się odpowiedzialności. Okazuje się, że jest to dobry interes. Zaczęły powstawać spółki z o.o., które zaczynają przejmować szkoły. Mamy takie przypadki, że spółka jeszcze do dzisiaj zajmuje się wywozem śmieci, a od 1 września, poszerzyła ofertę i będzie prowadziła szkoły - mówi Baszczyński i zaznacza, że jest to niezwykle groźne dla spójności systemu w państwie. Oznacza to, że każdy może prowadzić szkołę.

Pakt zawiera m.in. zapisy o objęciu wychowania przedszkolnego subwencją oświatową, przywróceniu gabinetów lekarskich i stomatologicznych do szkół. Zahamowaniu procesu likwidacji stołówek szkolnych, bibliotek. Funkcjonowaniu świetlicy w każdej szkole podstawowej i gimnazjum oraz bezpłatnego kształcenia w publicznych uczelniach wyższych.

Karta nauczyciela, ma regulować najważniejsze kwestie dotyczące zawodu nauczyciela.

- Wyraźnie zaznaczamy, że to właśnie karta nauczyciela, ma regulować stosunki pracownicze, awans zawodowy, zatrudnianie, wynagradzanie. To jest gwarant, że jeżeli pracuję w Cieszynie, pod Cieszynem, czy 600 km od Cieszyna, mam porównywalne warunki zatrudnienia, zwalniania, wynagrodzenia i świadczeń. Ktoś powie, że to zbiór przywilejów. Nie, to zbiór praw tej grupy zawodowej. Tak jak pracownicy samorządowi, mają ustawę o pracownikach samorządowych, tak nauczyciele mają kartę - zaznacza Baszczyński i dodaje, że karta to zbiór praw, ale także obowiązków pracownika.

- Jesteśmy otwarci i gotowi do rozmów, ale są ustawy karty, których będziemy bronić jak niepodległości, w naszym interesie, ale również ucznia - mówi przedstawiciel ZNP i wymienia prawo jakości, którym jest awans, prawo wynagrodzeń, które powinno być określone przynajmniej, jeśli chodzi o płacę zasadniczą na poziomie centralnym, oraz sprawy zwalniania i zatrudniania. - Jeżeli dojdzie do rozmów o karcie nauczyciela, chcemy poprawić system, który ma przede wszystkim zwiększyć udział władzy zasadniczej w wynagrodzeniach - zaznacza.

- Nadszedł czas, by rozstrzygnąć, w ogólnonarodowej dyskusji, jaka ma być publiczna edukacja, jak finansowana, jak zarządzana, jaką rolę w kształceniu następnych pokoleń ma do spełnienia państwo, o czym mogą i powinny rozstrzygać lokalne społeczności - jest napisane na pierwszej stronie dokumentu, który został przesłany do prezydenta, premiera oraz do Komisji Edukacji Narodowej.

Treść "Paktu o edukacji" można przeczytać tutaj.

Komentarze: (15)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

tak czytam i patrze, sami ideowcy tutaj, tylko gospodarza dobrego brak. A szkoda. Jeden bardziej nienawistny od drugiego, aż gdzieś ściska. A ja pytam: co to za Lewica, jeżeli przewodniczący Zarządu Powiatowego SLD walczy o zlikwidowanie szkoły w Skoczowie? Przecież to anarchia, a nie Lewica. Co to za Lewica, która jest przeciw deregulacji wielu zawodów, a wprost przeciwnie, chcą bronić uprzywilejowane grupy zawodowe. Konieczne są zmiany w Lewicy! Konieczna wymiana ludzi! To nie kto inny, jak właśnie Lewica ma walczyć o zwykłych ludzi ale wszystkich jednakowo, a nie o wybrane grupy zawodowe. Dzisiejsza Lewica bardziej przypomina grupę ludzi biznesu walczących o krzesła i żeby nie utonąć całkowicie. A propos, propozycja wyrzucenia jakiejś grupy z budynku, tylko dlatego, że Tobie nie podoba się ich ideowość przypomina mi zdecydowanie czasy komunizmu, Panie Grobelny:-)

Kolega mija się z prawdą. Dzięki Temu Panu i wielu radnym powiatowym LO pozostanie przy ul Bielskiej,

Śmiechu warte. Związkowcy reformują. Zacznijcie od siebie. Inny wielki reformator Pan Duda ze związku Solidność. Jak się chce coś proponować to wypada co nieco w materii wiedzieć. Nic nie trzeba reformować. Trzeba tylko odsunąć niektórych od foteli. W szkołach też. Mam propozycje aby zlikwidować przywileje zawodowe i postawić na konkurencję. Takiej reformy jednak związkowcy nie chcą. No to mamy pata. Ale gadki co niemiara. Paniczka przedszkolanka walczy z jakimś kryzysem. Rolnik specem giełdowym i kombinatorem opcyjnym. Qvo vadis, qvo vadis mój Kraju.

Jaka jest więc naprawdę ta nowoczesna wizja szkoły i jej absolwenta? Wiele wskazuje na to, że ma to być szkoła produkująca zadowolonych z siebie nieuków, którzy mają sobie w życiu radzić sami, choć nikt ich do tego nie przygotuje, która nie wychowuje, uginając się pod dyktatem chama z ostatniej ławki, mająca zapewnić swoim uczniom przede wszystkim brak wymogów i brak stresu, fundująca w nieodległej przyszłości wykorzenioną z tradycji jednorodną społeczność konsumentów dumnych ze swojej ignorancji, podatnych na zewnątrzsterowność, niczym specjalnie się nieinteresujących frustratów, mających jednak zawsze słuszny i jeden światopogląd. Tak, proszę Państwa, szkolnictwo publiczne w Polsce skończyło się.

"A byli AWS-owcy siedzą nie tylko w PełO, bo wielu miękko wylądowało w partii Jarusia, że wspomnę choćby Bielana, Cymańskiego, Michała Kamińskiego,..." A ty co, przespałeś ostatnich pięć lat?

Ależ tak. PełO jest lewicowa. Przez 5 lat rządów znacjonalizowała przemysł, banki, prywatne szpitale, zdeklerykalizowała Polskę, represjonuje kapitalistów, buduje wielkie osiedla mieszkaniowe dla klasy robotniczej, chce obniżyć wiek emerytalny, walczy z globalizacją, zliberalizowała ustawę antyaborcyjną. Nie rozśmieszaj mnie. A byli AWS-owcy siedzą nie tylko w PełO, bo wielu miękko wylądowało w partii Jarusia, że wspomnę choćby Bielana, Cymańskiego, Michała Kamińskiego, Marcinkiewicza, Walendziaka. Zresztą sam Zimny Lech był ministrem w Buzkowym ( a właściwie Krzakowym) gabinecie.

A gdzie są teraz ci wszyscy "prawacy" z AWS? W lewicowej PO, kochaneczku. Wszyscy. Od Buzka do Olbrychta. I nadal kombinują co by tu jeszcze sp...

Prawactwu przypominam, że to postsolidarnościowy rzad Buzka dobił polską edukację a nie ZNP.

Środowiska prawicowe istnieją, tylko nie mają takich środków i możliwości, jak organizacje lewicowe finansowane przez rząd, Unię Europejską i różne lobby zainteresowane obrabowaniem podatnika. Skąd trzy-osobowa Krytyka Polityczna w Cieszynie ma pieniądze na pensje dla swoich pracowników i organizowanie prań mózgów ludziom tego typu spotkaniami? Dlaczego mimo jawnych powiązań z przestępcami, co wyszło czarno na białym 11-go listopada, Szczurek nie wyrzuca ich z miejskiej siedziby? Gdyby jakakolwiek prawicowa organizacja tak zrobiła, już by była zdelegalizowana dawano. Ale oni nie, oni walczą o "równość", "tolerancję", więc mogą wszystko i na wszystko się im daje pieniądze.
To jest ideologia dominująca w Unii i ruszenie tego groziłoby oskarżeniem o np. faszyzm, prasa by zaczęła wyć z oburzenia i np. zakręceniem kurka z dotacjami dla miasta, więc wszyscy się boją cokolwiek z tym zrobić, z tym tchórzem Szczurkiem na czele.

Jak w praktyce realizowane jest owo wzmocnienie pozycji szkół publicznych? 20 lat temu uznano nagle, że dzieci nie należy męczyć, że matematyki, fizyki i chemii jest za dużo, a biologia i geografia to już prawie nie są potrzebne. W szkołach podstawowych wprowadzono przyrodę - przedmiot o wszystkim i o niczym dokładnie, który dawniej i słusznie kończył się w czwartej klasie. Teraz uczniowie “uczą” się go aż do 13 roku życia. Matematyka - to tylko 4h w tygodniu. W gimnazjum jest jeszcze gorzej. Fizyka, chemia, biologia i geografia są realizowane na 1h (słownie jednej godzinie w tygodniu). Jest to udawanie, że się uczy. W sytuacji licznych wolnych dni bywa, że uczniowie i przez miesiąc nie mają lekcji z tych przedmiotów. O utrwalaniu wiedzy nie ma mowy, bo nie ma na to czasu. Z taką szczątkową wiedzą uczniowie idą do liceów (bo szkoły zawodowe zlikwidowano). Po takiej beznadziejnej edukacji (bynajmniej nie z winy nauczycieli tylko siatki godzin i całej organizacji oświaty na wcześniejszych etapach ) uczniowie nie wybierają klas z rozszerzoną matematyką, fizyką lub chemią bo po prostu nic z tych przedmiotów nie umieją, a LO stawia nagle wymagania, którym nie są w stanie sprostać. Teraz stworzono nową podstawę. Do absurdu gimnazjalnej siatki godzin wprowadzono jeszcze następne - nie dołożono nawet jednej godziny do przedmiotów matematyczno-przyrodniczych, za to wprowadzono: po, zajęcia artystyczne oprócz plastyki i muzyki, technikę ( w sytuacji, gdy wcześniej polikwidowano wszystkie pracownie do tego przedmiotu), czwartą godzinę wf, drugi obowiązkowy język obcy, gdy wielu uczniów gimnazjum ledwo czyta po polsku, no i pozostawiono 2h religii (od zerówki do matury). W sumie 12h w tygodniu tzw. przez uczniów bzdetów, które w większości są stratą czasu i na pewno nie są niezbędne. Gdyby te godziny przeznaczyć na matematykę, fizykę, chemię biologię i geografię przyniosłoby znacznie większy pożytek młodym ludziom. Do tej całej degrengolady dochodzi jeszcze coraz gorsze wychowanie, a raczej brak wychowania przez rodziców. Prawa i tylko prawa uczniów. Brak jakichkolwiek sankcji, a co za tym idzie brak szacunku dla szkoły i nauczycieli i nawet dla rodziców.

Krytyka Polityczna całkowicie zdominowała publiczną dyskusję w Cieszynie. Za przyzwoleniem władz i przy całkowitej bierności środowisk, które mogłyby zaoferować inną, nielewicowa(a może raczej lewacką?) wizję świata? Czy dlatego, ze tych środowisk w Cieszynie nie ma, czy raczej dlatego, że Krytyka jest po prostu skuteczniejsza? Niezależnie od tego, jaka odpowiedź na powyższe pytanie okaże się prawdziwa, pewne jest jedno: aktywna, zainteresowana sprawami publicznymi młodzież w Cieszynie nie ma innej alternatywy poza opcją sierakwosko-michnikowską. Pamięta jacie o tym prawicowi politycy, kiedy po raz kolejny będziecie się dziwić dlaczego tak mało głosów w Cieszynie otrzymaliście....

każda grupa zawodowa walczy o swoje prawa, to naturalne - to, co wynika z artykułu brzmi racjonalnie i z pożytkiem dla uczniów, rodziców oraz dzieci i młodzieży- trzeba to jednak dopracowywać w negocjacjach...poglądy P. Pawła Grobelnego trącą myszką...genetycznie zmodyfikowaną i nie należy ich brać serio...

Dzięki "karcie nauczyciela" stawki za godzinę lekcyjną w szkołach są już wyższe niż za prywatne korepetycje! A to przecież korepetycje poprawiają niedostatki po państwowych szkołach, a nie na odwrót.
Szansą na poprawę jakości szkolnictwa w Polsce jest likwidacja ZNP, który ma niestety wszelkie znamiona organizacji terrorystycznej.

Prezydencie Szczurek, dlaczego jeszcze nie zlikwidowałeś cieszyńskiej Krytyki Politycznej i nawet nie raczyłeś odpisać na moje pismo w tej sprawie? Co za różnica, czy zapraszają huliganów niemieckich czy pana Baszczyńskiego? Terroryzm to terroryzm.

Wyraźnie zaznaczamy, że to właśnie karta nauczyciela, ma regulować stosunki pracownicze, awans zawodowy, zatrudnianie, wynagradzanie. To jest gwarant, że jeżeli pracuję w Cieszynie, pod Cieszynem, czy 600 km od Cieszyna, mam porównywalne warunki zatrudnienia, zwalniania, wynagrodzenia i świadczeń. Ktoś powie, że to zbiór przywilejów. Nie, to zbiór praw tej grupy zawodowej. Tak jak pracownicy samorządowi, mają ustawę o pracownikach samorządowych, tak nauczyciele mają kartę

Ja tez chcę takich gwarancji, każdy chce! Jako pracownik budowlany, biurowy, kucharze, lekarz, aptekarz tez chce porównywalne warunki zatrudnienia, zwalniania, wynagrodzenia i świadczeń.

Jestem ciekaw czy dalej dyktujecie z zeszytu co roku to samo, czy coś się zmienilo ;P a zresztą po co robić kepiej jest karta nauczyciela...

Nie wierzę! ONI jeszcze śmią bronić tej kasty! Wynaturzenia, przerosty zatrudnienia, własna kariera zamiast UCZEŃ. Pana z ZNP doceniam tylko za jedno: szczerość. Bo generalnie to co wyprawia ZNP i czego broni to jest utopijny twór postPRLowski. Cała ta karta trwa od stanu wojennego kiedy władzuchna komunistyczna "przekupiła" grona nauczycielskie do obrony swoich racji. I tak już zostało. I teraz mamy szkoły na garnuszkach gminnych bo subwencji centralnych jest zawsze za mało. Rodacy do broni! Likidowac przywileje. Postawmy na RÓWNOŚĆ I SPRAWIEDLIWOŚĆ. Bo ta "równość" wynikająca z karty to obecnie największy nasz problem społeczno-ekonomiczny. Jestem za bonem oświatowym i decentralizacją - likwidacja przywilejów jakichkolwiek i kogokolwiek.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama