, sobota 24 sierpnia 2019
Skocznia w Wiśle pod opieką PZN? Rozmowy w martwym punkcie
PZN dzierżawiąc obiekty w Wiśle i na Kubalonce chce obniżyć koszty ich wynajmowania, co powinno ściągnąć w Beskidy także zagranicznych sportowców.  fot: Ryszard Duława



Dodaj do Facebook

Skocznia w Wiśle pod opieką PZN? Rozmowy w martwym punkcie

KATARZYNA KOCZWARA
Polski Związek Narciarski chce wydzierżawić na 3 lata skocznię im. Adama Małysza w Wiśle oraz trasy biegowe na Kubalonce. Centralny Ośrodek Sportu stawia jednak warunki nie do przyjęcia. PZN ma wsparcie ministerstwa, mimo to rozmowy utknęły w martwym punkcie.

- Ani jedna, ani druga strona nie chce ustąpić - przyznaje Andrzej Wąsowicz, wiceprezes PZN. - Kwestie sporne dotyczą dwóch punktów - COS chce od nas bardzo wysokiej kaucji gwarancyjnej, zakłada, że nie będziemy płacić na czas wszystkich należności. Dodatkowo nie możemy dojść do porozumienia w temacie obowiązujących umów z funkcjonującymi na terenie obiektu podmiotami gospodarczymi.

- Nie możemy oddać obiektu, nie zabezpieczając jego funkcjonowania. Ustalona kaucja zawiera taryfę ulgową, trzeba pamiętać, że za dzierżawę PZN zapłaci złotówkę miesięcznie - przekonuje Grzegorz Kotowicz, dyrektor COS-u w Szczyrku i dodaje: - Do końca trwania umów z podmiotami nie chcemy nic zmieniać, po ich wygaśnięciu PZN może z nimi negocjować nowe.

Minister sportu dał obu stronom czas na dogadanie się do końca września. Wyraził zgodę, by PZN dzierżawił obiekty na okres próbny 3 lat. Zmiana zarządcy ma obniżyć koszty treningów. - Jeszcze rok temu w Malince trenował Thomas Morgenstern, reprezentacja Japonii, Słoweńcy, a teraz taniej jest trenować w między innymi w austriackim Ramsau. Skocznia powinna żyć - przekonuje Wąsowicz.

PISALIŚMY: "Morgi" dla GC: Mam nadzieję, że zaprzyjaźnię się z Malinką

Problem nie dotyczy już tylko kwestii treningowych. - Naszym podstawowym zadaniem jest szkolenie zawodników, a nie dopłacanie do imprez. Stawki COS-u są dla nas za wysokim obciążeniem finansowym - przyznaje wiceprezes. PZN był organizatorem odbywającego się po raz pierwszy turnieju Lotos Poland Tour. Podobnie jak zawody Letniego Grand Prix w skokach narciarskich z 2010 roku, cały cykl został pozytywnie oceniony przez FIS. - Gdyby nie uporczywa walka, awaria wyciągu na skoczni trwałaby do dziś, a to ważne miejsce nie tylko pod względem sportowym, ale także turystycznym - przyznaje wiceprezes. - Te obiekty powinny tętnić życiem, być przyjazne dla sportowców i turystów. Trzeba stworzyć taką ofertę, by zaakceptowały ją kluby. Serce mnie boli, gdy patrzę, jak skocznia gaśnie.

PISALIŚMY:Wisła-Malinka: Wyciąg jednak będzie!

Komentarze: (7)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Takie obiekty winny być w gestii centralnej. Dobrze wiemy że ani klub, ani Miasto Wisła, ani tym bardziej Starostwo nie są w stanie opanować tego obiektu. Dziury w moście łata się latami a co dopiero międzynarodowy obiekt. Pamiętajmy też o niedołęstwie przy budowie skutkującym milionowymi wydatkami Skarbu Państwa. Tak więc nie ma co dyskutować tylko dokonać organizacyjnych przesunięć.

ciąży jak kamień u szyi.

polegająca na wypełnienie ... P U S T Y C H pomieszczeń sprzętem elektronicznym, tzn.
SYMULATOR SKOKÓW, jak piloci ćwiczą się w pilotarzu na symulatorach.
Kolejna inwestycja, ale to jedyna szansa na wyjście z impasu i dołka i zapaści finasowej!

Amerykanie maja takie symulatory, zresztą nasi programiści też to zrobią, tylko trzeba
Z M I E N I Ć - garnitur zarządzajacy tymi obiektami, bo w tej chwili mało kto jest pismienny i czytajacy, ale kasę brać potrafią, tylko za co - za NIEUDOLNOŚĆ!
Taka ot Wisła ... :(

Nie będzie normalności w PZN dopóki prezesem tego Związku będzie Apoloniusz Tajner a ministrem sportu pan Giersz. Jest nadzieja, że to wkrótce sie zmieni

Nic tylko płakać nad takimi urzędnikami !
Poco nam była ta skocznia jak teraz każdy Wiślanin będzie musiał ją utrzymywać !

dobrze, niech PZN walczy, bo skoro już wydano grube miliony, to niech ten obiekt funkcjonuje!

i po co komu ta skocznia mogli basen albo mieszkania dla ludzi wybudować tyle milionów i ciągle mało ,a ile jest ych co skaczą ,garstka ,skocznia w szczyrku i zakpopanem by wystarczyły

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama