, niedziela 16 luty 2020
Ryszard Macura: Starosta paraliżuje radnych
- Starostwo nie może być miejscem rozgrywania prywatnych rzeczy - uważa Ryszard Macura.  fot: Wojciech Trzcionka



Dodaj do Facebook

Ryszard Macura: Starosta paraliżuje radnych

KATARZYNA KOCZWARA, AK
Jakie możliwości ma opozycyjny radny powiatowy? O kulisach funkcjonowania rady powiatu, zastrzeżeniach wobec zarządu, a także o kondycji Szpitala Śląskiego i propozycji, by na czas kampanii wyborczej starosta poszedł na bezpłatny urlop rozmawiamy z Ryszardem Macurą, radnym Cieszyńskiej Inicjatywy Samorządowej.
Trudno działać będąc w opozycji?
Zawsze coś da się zrobić. Przyjęliśmy taką metodę, żeby wyciągać informacje, upubliczniać je, nawet jeżeli nie jesteśmy w stanie pewnych rzeczy przegłosować. Naszym zadaniem i obowiązkiem jest też pokazać pewne rozwiązania. Możemy składać pewne propozycje, ale nie przychodzi łatwo - obawiamy się, aby przez przypadek komuś nie zaszkodzić. Koalicja czasami działa na zasadzie - skoro propozycje składa opozycja, to znaczy, że propozycja jest podejrzana.

Myślę, że lepiej dogadujemy się na komisjach, na których nie zawsze obecny jest starosta. On lubi czuwać nad wszystkimi, co czasami paraliżuje radnych koalicji rządzącej w swobodzie myślenia.

Czy w koalicji panuje coś na wzór dyscypliny partyjnej?
Tak faktycznie to wygląda. Nie odwołam się do konkretnego nazwiska, ale mieliśmy takie posiedzenie, na którym jeden z radnych koalicji wypowiadał się w duchu prezentowanym przez nas. Po czym starosta zarządził przerwę i głosowanie tego radnego było już zgodne z oczekiwaniami starosty. To trochę nas niepokoi. Mnie w tym przypadku jest bliższy model amerykański. W USA te głosowania nie układają się tak banalnie, że demokraci jednogłośnie - w jedną stronę, a republikanie jednogłośnie - w drugą. Tam trzeba zabiegać o głos każdego demokraty, czy każdego republikanina. Głos radnego powinien się liczyć. My nie zostaliśmy wybrani przez partie polityczne, ale przez ludzi. Musimy zachować jakąś swobodę myślenia.

Czy po 9 miesiącach działania nowej rady powiatu powinny te podziały się zacierać?
Tak sobie bym tego życzył w sprawach, które dotyczą rozwiązywania problemów mieszkańców. Na jednej z ostatnich komisji mieliśmy niemal jednogłośne głosowanie w kilku takich kwestiach. Wśród nich była również jedna z trudniejszych kwestii dla koalicji rządzącej, myślę tutaj o ulicy Pikiety w Cieszynie. Radni koalicji wykazali się jednak pewną uczciwością, wskazując niedopatrzenie przy tej inwestycji. Tego bym oczekiwał. Nie ma sensu bronić rzeczy przegranych. Na sesji to niestety się zdarza, na komisjach jest zdrowiej.

Liczy się jednak to, co będzie podczas głosowania.
Oczywiście. Zgadzam się więc z opinią większości odbiorców, że życzylibyśmy sobie większego poszanowania głosów i obrony wspólnych interesów. Widzę jednak, że np. w sprawie szpitala jest lansowana jedna opcja. Z nami się tej kwestii nie konsultuje. Dziękuję więc przewodniczącemu Kubiciusowi, że chociaż on dopuszcza możliwość dyskutowania.

Czy przygotowania faktycznie idą w stronę komercjalizacji szpitala? Czy mieszkańcy powinni się tego obawiać?
Każdy ma na wstępie jakieś spojrzenie na ten temat. Ustawa jest stosunkowo świeża w związku z tym nawet specjaliści mówią, że zobaczymy, co jeszcze wyjdzie z wykonawczych aktów w tej sprawie. Obawa to jednak jedna rzecz, a fakt, że niewątpliwie informacje na ten temat powinny do nas docierać, to druga kwestia. Tymczasem w powiecie organizuje się "tajemnicze spotkania" w sprawie Szpitala Śląskiego.

Spotkanie, które mnie zbulwersowało pokazuje, że w powiecie dzieje się coś niepokojącego. Oto zwołuje się jakieś posiedzenie, o którym nie informuje się radnych i dopiero na którymś następnym posiedzeniu komisji zdrowia pada zdanie, że to omawialiśmy na spotkaniu dotyczącym finansów Szpitala Śląskiego. Składam więc interpelację: o jakie spotkanie chodziło? Okazuje się, że było to wtedy, gdy omawiano sposób finansowania szpitala, m.in. kwestię emisji obligacji i zarząd wyszedł z założenia, że merytoryczny charakter spotkania nie wymaga zwoływania grupy kilkudziesięciu osób i nie poinformował wszystkich radnych o tym spotkaniu. To jest upokarzanie radnych wybranych przez społeczeństwo. Nie zostali zaproszeni wszyscy członkowie komisji budżetu, czy zdrowia. A kto w tej sprawie nie powinien być kompetentny, jak nie członkowie komisji budżetu, czy zdrowia. Dla mnie jest to swego rodzaju zwoływanie "tajemnych spotkań". Uknujmy coś, nie mówmy o tym otwarcie, a potem powiedzmy innym, ze się na tym nie znają. To jest nieuczciwe.

Inicjatorem tego spotkania nie był przewodniczący.
Faktycznie nie był, ale na przyszłość myślę, że powinien zadbać o to, żeby sprawdzić, aby informacja dotarła tam, gdzie ma dotrzeć, ponieważ jest za to odpowiedzialny. Starostwo nie może być miejscem rozgrywania prywatnych rzeczy. Jest miejscem publicznym. Przewodniczący jest odpowiedzialny za jawność działania organów powiatu.

Czy po stronie opozycji będą jakieś wzmożone działania? Działania związane ze szpitalem nie są jawne. Zaczyna się tworzyć niemiły klimat. Jakie macie możliwości kontrolowania działań na tym polu?
Będziemy się starali przekonywać pojedynczych radnych, żeby obronili kwestię jawności i informowania. My nie wymagamy od radnych koalicji, aby przekonali się do racji, które prezentujemy. Natomiast chcemy przekonywać i znajdziemy sprzymierzeńców do tego, abyśmy o sprawach powiatu mówili w sposób jawny. Potem każdy niech podejmuje decyzję według swojego sumienia. Wydaje się, że wśród radnych koalicji zaczyna coś pękać i oni również zaczynają dostrzegać, że zarząd się alienuje, że zarząd zawłaszcza sobie szpital. Radni koalicji nie mogą na ten temat zbyt głośno mówić, ale dla obiektywnego obserwatora ostatniej sesji, nie ma wątpliwości, że radni nie są informowani o bardzo ważnych decyzjach, które następnie przez radę powinny być analizowane.

Wicestarosta tłumaczył, że jest to proces, przygotowywania się do podjęcia decyzji o komercjalizacji, ale państwo, jako pewna grupa, reprezentujecie społeczeństwo. Wszystkie tego typu manewry: tajność, nieinformowanie rady, która ma kontrolować to, co robi zarząd i wyznaczać mu kierunki działania, niepokoją.
Proszę zauważyć następującą wypowiedź - nie pamiętam kto dokładnie był jej autorem, ale wydaje mi się, że radny Ślęk - wybraliście nas (zarząd) i my będziemy decydować w waszym imieniu. To jest niezwykle niepokojące.

Niezręczne jest to, że ludzie pytają, co wy tam robicie. Chcą usłyszeć o konkretnych decyzjach. Tymczasem zarząd podporządkowuje wszystko sobie, a radnych traktuje, jak bezmyślną maszynkę do głosowania. W tej sytuacji pozwalam sobie na takie porównanie: w Polsce osiągnęliśmy w tej chwili demokrację, która skłaniałaby mnie do decyzji, żebyśmy zamiast 29 radnych w powiecie wybrali 4 i każdemu przypisali pewien procent głosów. Bo po co my tam siedzimy, skoro i tak cztery osoby uzgadniają jak ma być?

Wasza rola jest taka, żeby się z tego co się dzieje i jakie decyzje są podejmowane społeczeństwu i wyborcom tłumaczyć. Prędzej, czy później oni zapytają.
Tak. Tymczasem ja czekam na odpowiedź na interpelację z kwietnia i ciągle jej nie mam, a wystarczyłoby, zasadniczo, udostępnić radnym sprawozdania finansowe szpitala, które przekazywane są zarządowi co kwartał. Posiadając odpowiednie dane, moglibyśmy rzeczowo o nich rozmawiać. Jeżeli starosta jest przekonany do swoich racji, przekona być może i nas. Nie jestem człowiekiem, którego nie daje się przekonać, ale mam bardzo duży dystans do tego typu sytuacji, kiedy ktoś mnie nie informuje, ukrywając prawdę.

Sytuacja, gdy dyrektor szpitala na siłę próbowała udowadniać, że propozycja pogotowia ratunkowego dotycząca transportu do Katowic jest niesamowicie droga i przedstawiła nam swoje własne obliczenie, z którego wynikało, że zespół medyczny powinien zawieźć chorego z Cieszyna do Katowic i z powrotem, a przy tym załatwić jego obsługę (dokumentacja, konsultacje) w 2 godziny - jest nierealistyczna. Wyobraża sobie to pani? Te dane miały zafałszować sytuację i obciążyć kogoś innego odpowiedzialnością. Uważam, że starosta dopuszcza do tego, żeby nas ta pani obrażała, podając tego typu dane. To może drobna sprawa, ale obawiam się, że takich spraw jest o wiele więcej i niestety nie możemy do nich dotrzeć.

O sprawie szpitala nie jesteście informowani. Czy pani dyrektor nie czuje się za pewnie?
Takie jest moje przekonanie. Widzimy to po różnych drobnych sprawach wprost, przy tych głównych zachowywane są pozory. Wymagałoby to zmiany.

Wracam do kwestii szpitala, dyrektor przekonuje nas, że mieszkańcy powiatu otrzymują stosunkowo niewielkie pieniądze na opiekę szpitalną i jestem gotowy to przyjąć. Kiedy jednak jako komisja poprosiliśmy o przedstawienie materiałów, które by to ilustrowały, abyśmy mogli następnie przyjąć jakieś oświadczenie, to była nasza wspólna inicjatywa ponad podziałami, to okazało się, że dostaliśmy materiały, z których takiego wniosku nie da się wyciągnąć.

Jest wrzesień powraca sprawa skoczowskiego liceum. Można mieć wrażenie, że decyzja zapadła?
Rzeczywiście podejmowane są pewne inwestycje, które sugerują, że decyzja o przeniesieniu liceum zapadła. Takie mam wrażenie, mimo że nabór w liceum był dobry, choć nie powiem, że idealny. Mnie osobiście wydaje się, że jest miejsce w Skoczowie na 2 oddzielne szkoły: liceum i szkołę o charakterze zawodowym na Bajerkach.

Sprawa utrzymania szkół, to w dużej mierze kwestia pewnych wymagań stawianych radom pedagogicznym, aby te troszczyły się o nabór. Jest też to kwestia troski powiatu o to, żeby nie tracić uczniów np. ze Skoczowa i okolic. Z danych wynika, że dokładamy do skoczowskiej szkoły więcej niż do innych szkół, w przeliczeniu na 1 ucznia i to nie jest dobre. Tracą na tym szkoły, które mają większy nabór. Ale możemy stracić jeszcze więcej, gdy stracimy tych uczniów z naszego powiatu. Ta sieć, którą mamy, jest wystarczająca, odpowiednia i nie ma powodu, jak na razie, żeby rezygnować z którejś nieruchomości, budynku.

Jaki jest pomysł na szkoły skoro w Cieszynie szkołom dodawane są oddziały, a Skoczów chce się przenosić, ograniczać?
Faktem jest, że w cieszyńskich szkołach otwiera się więcej oddziałów i powiększa ilość osób w klasie z 24 do 30. Jestem zwolennikiem kategorycznego podejścia. Jeśli ustaliliśmy 24 osobowe klasy, to niech takie są. Powinno się szanować pewne ustalenia. To daje pewną gwarancję i powoduje, że stajemy się bardziej państwem prawa, a nie działającą wedle kaprysu administracją. Jeżeli natomiast uczniowie decydują się na wybór szkół cieszyńskich, to my na to nic nie poradzimy.

Podpisuje się pan pod propozycją, żeby starosta na czas kampanii przeszedł na urlop?
Nie mam kategorycznej oceny w tej kwestii. Natomiast wydaje mi się, że aktywność samorządowa starosty jest wykorzystywana również na cele kampanii wyborczej. Przyjęcie wskazanej propozycji, byłoby bardziej klarownie. Myślę, że starosta to poważny kandydat i ma poważne powody sądzić, że zostanie wybrany posłem, w związku z tym taki gest byłby mile widziany, a jemu by nie zaszkodził.

W 2010 r. natomiast, kiedy podczas kampanii wydana została ulotka informująca o tym, co powiat zrobił, a przy tym pojawiły się zdjęcia członków zarządu, uważałem to za naruszenie ustawy wyborczej, ponieważ jakikolwiek materiał wydawany w takim okresie nie może mieć znamion reklamy. Tam takie znamiona były.

Jeżeli pan starosta podejmie aktywność w Warszawie, to kto na jego miejsce?
Nie mam nawet żadnych przecieków w tej sprawie. Nie potrafię tego powiedzieć. Chciałbym, żeby był to ktoś, kto szanuje również przeciwników politycznych. Kto wie, może będziemy w koalicji? Rola opozycji jest trudniejsza. Życzyłbym sobie, żeby to był ktoś, kto umie rozmawiać.

Wizyty polityków w Cieszynie mogą pozytywnie wpłynąć na kampanię starosty?
Tak, ale to oceniam pozytywnie. To jest element kampanii wyborczej, ale taki, który powinien być wykorzystany pozytywnie dla naszego terenu. Jeżeli jest ku temu okazja i starosta potrafi tą okazję wykorzystać - bardzo się z tego cieszę.

Jest pan współorganizatorem debat politycznych poprzedzających wybory parlamentarne. Skąd ten pomysł?
Do naszego przedsięwzięcia nie podchodzimy w sposób idealistyczny. Uważamy po prostu, że trzeba stworzyć warunki do wymiany poglądów. Ludzie również w Cieszynie powinni mieć okazję do spotkania się z politykami. Cieszyn nie może być zapomnianym miejscem, gdzie nie spotykają się ważne osoby.

Rozmawiała: KATARZYNA KOCZWARA
Komentarze: (96)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Każdy kto miał okazję poznać Pana Marcurę, wie jak starannie dobiera on słowa i niuansuje, starając się być jak najbliżej prawdy. Może to i niezbyt pożądana cecha u polityka, ale skoro wypowiada się w tak stanowczy sposób w wywiadzie, to wiem, że jest źle. Kolejną tajemnicą poliszynela, jest że ogłoszenie upadłości szpitala odłożono na czas wyborów, w końcu starosta startuje.

Ataki na Pana Macurę, przypominają mi odcinek "Rancza" gdy cały urząd pisał obrażliwe posty w godzinach pracy na kontrkandydata wójta.

www.nasz-polityk.pl

Jestem byłym uczniem p. Macury. To jest człowiek, który prowadził nas do zwycięstwa w olimpiadach i konkursach unijnych. Zarzucanie mu, że nie zna się na UE jest bzdurą. Zna się i to na procedurach prawnych UE.

Słyszał pan o zasadach interpunkcji ?Przed aby, bo, że stawiamy przecinki.
A słyszał pan o podziałach na grupy językowe, informatyczna klas powyżej 24- osobowych. To nie bredź pan o algorytmach. Więcej szacunku, chyba, że demencja grozi i nie pamięta się co oznacza to słowo. Życzę powodzenia p. Macurze

Jak długo p. Macura utrzyma się bez przynależności do partii, jakiejkolwiek. Wszyscy wmawiają nam, że już nie mam miejsca na wolnomyślicieli, ludzi samodzielnie myślących. I dlatego w następnych wyborach ma pan mój głos, bo mam dość ujadania partyjniaków. Jak krytykujesz PO, to jesteś z PIS-u, jak dowalasz PIS-owi, to jesteś po stronie PO. Ludzie nie jestem po żadnej stronie. Mam wrażenie, że obecnie politycy są marionetkami swoich decydentów. Z klapkami na wszystkim realizują polecenia wyżej stojących.

No ładnie, pisać do gazety w godzinach pracy. Ja na to nie mam czasu, bo pracuję.

Jedna ręka z pisowcami - !

to cię ładnie nauczyli PiS-owce bajeczki. A na Kawuloka tez przyjdzie pora jak się połączy pogotowie i szpital nawet mu imunitecik radnego nie pomorze, skończy się jedwabne życie i wyjazdy na szkolonka i konferencyjki.

Do PANI DYREKTOR:

Skoro Pani czyta GC to napiszę coś na co z pewnością nie doczekam się odpowiedzi. Otóż co PANI powie na temat UMYŚLNEGO ZADŁUŻANIA SZPITALA!

1.Jak był dług szpitala za czasów Pani poprzednika a jaki jest teraz?
2.Dlaczego przy remoncie zatrudniane są firmy z którymi powiązani są członkowie Pani rodziny?
3.Dlaczego stworzono poradnię w której przyjmuje Pani brat skoro wcześniej takiej nie potrzebowano? I na dodatek zmuszano pielęgniarki żeby się u niego rejestrowały żeby wykazać zainteresowanie i można było zapłacić mu niesamowite pieniądze?
4. Dlaczego tak potężnie rosną koszta ochrony Szpitala? Proszę o dane ile płacono za ochronę jeszcze 3 lata temu a ile teraz!
5. Dlaczego zamknięto STOŁÓWKĘ?!?!? Jedzenie które jest teraz dowożone z daleka przez firmę zewnętrzną jest zimne i gorsze od tego co było kiedyś i nie wmówi nam Pani że dzięki temu Szpital zaoszczędził! Znowu zewnętrza firma!
6. Dlaczego zamknięto PRALNIĘ? Znowu zewnętrzna firma!!!
7. Dlaczego teraz oddano LABORATORIUM Czechom? Znowu zewnętrzna firma!!
8. ILE LUDZI W SZPITALU STRACIŁO PRACĘ ODKĄD PANI TUTAJ RZĄDZI !?!?!

Poza tym cały Cieszyn i okolice wiedzą i plotkują o tym co Panią "łączy" z Panem Starostom !!! To co robicie ze Szpitalem to jeden wielki szwindel !!! Dziwię się, że jeszcze nikt Was nie powstrzymał! Brawo dla Pana Macury za ten wywiad! Mam nadzieję, że Pan to co napisałem przeczyta i zrobicie wraz z kolegami co trzeba!

Kto pracował w szpitalu przed objęciem stanowsika dyrektora przez A.Bednarska - Czerwińską?
Konowały.
Przez lata nie było w szpitalu specjalistów, przez lata w szpitalu nie leczyło sie chorych, przez lata w szpitalu nic się nie działo. Para u władzy , para jest nasycona kiedy ? jak leży na d...

Widzę że pani czyta Gazetę codzienną więc dobrze by było gdyby zainteresować się oddziałem psychiatrycznym, ponieważ pielęgniarki ale nie wszystkie zajmują się tym co nie trzeba np siedzą na internecie grają w pasjanse na komputerze i inne rzeczy o których tu nie będę pisać, a pacjentów w tym gorszym stanie traktuje i tu mi brakuje słów jak to opisać. To ludzie pokrzywdzeni przez los z takimi schorzeniami i jeszcze krzywdzeni przez pielęgniarki dla ich wygodnictwa.

Ani pan Macura ani pani Bocheńska nie byli i nie są członkami PiS. Większość wypowiedzi to paplanina. Pożal sie Boże jaki poziom reprezentują niektórzy piszący. Odnosi się wrażenie że jest to zwyczjna ściema, gdyż nie wobrażam sobie, że można być tak prymitywmym w przekazie. Co do szpitala to doskonale lustrują to słowa Kobry-Goryszewskiego: co by tu jeszcze spieprzyć Panowie?

,że i Pani dyrektor czyta GC i czasami odpowiada. Daltego proszę aby odpowiadała ,na wszystkie wnioski tu stawiane np: 1 czy nocna i świąteczna opieka działa aż tak prawidłowo.
2. czy na Izbie przyjęć jest wszystko w porządku z przyjęciami do szpitala.
3.czy Pani wie w jakich warunkach czekaja chorzy na przyjęcie w poradniach.
4. kiedy chorzy będą traktowani po ludzku w pseudo karetkach szpitalnych
5. czy personel obsługujący samochody do przewozu chorych ma wymagane kwalifikacje
6. czy nowo zatrudniani "fachowcy" ze śląska to naprawdę fachowcy czy śląski margines
Tak naprawdę to radziłbym P. dyrektor ubrać czapkę niewidkę i spenetrować szpital, wtedy wyjdzie szydło z worka.

Głosując na Palikota wszystkie sprawy powiatu zostaną rozwiązane jak same powiaty Nie bedzie problemu ze starostą i całą armią bardzo ważnych urzędasów

Widzę ze moderator jest robotem w

przecież widać jak na dłoni że sama już nie wie jak się podlizać pisowcom - nieobiektywne dziennikarstwo, i kiepskie. Do szkoły .....

Pani Katarzyna Poczwara widać podpadła władzy.

skoro dostał taką burę...

W nawiązaniu do wywiadu, chciałabym ustosunkować się do kilku zwartych w nim kwestii.
Pan Macura zarzuca, że zatajane są pewne informacje dotyczące finansów i bieżącej sytuacji szpitala. Prawdą jest, że raz na kwartał Zarząd Powiatu otrzymuje informacje na temat stanu finansów szpitala i wszyscy radni, jeśli tylko chcą maja możliwość wglądu do nich. Ponadto w ostatnim czasie, gdy rozstrzygała się sprawa zmian organizacyjnych w szpitalu, zarówno na Komisji Budżetu i Finansów, jak również na Komisji Zdrowia i Pomocy Społecznej była przedstawiana szczegółowa analiza zawierająca informacje dotyczące finansów, kontraktu z NFZ, ilości przyjmowanych pacjentów, wykonywanych zabiegów, etc. Część danych była zestawiona ze śląskimi szpitalami o podobnej wielkości i ilości przyjmowanych pacjentów. Materiały były przedstawiane w formie multimedialnej, oprócz tego każdy z uczestników spotkań (również pan Macura, który jest członkiem Komisji Zdrowia i Pomocy Społecznej) otrzymał kompletny zestaw w papierowej wersji i miał możliwość zadawania mi pytań w kwestiach dla niego niezrozumiałych. Niewątpliwie podczas tych posiedzeń każdy ich uczestnik, jeśli tylko chciał, miał możliwość zyskania pełnego obrazu sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się Szpital Śląski. Gdy natomiast, te dane chcieliśmy zaprezentować na sesji Rady Powiatu (na, której o ile pamiętam była Pani również obecna) część radnych z opozycji nie była nimi zupełnie zainteresowana sugerując, że nie jest to ujęte w programie sesji. Kiedykolwiek pan Macura był zapraszany do szpitala na spotkania, które dotyczyły bieżących problemów, nigdy nie znajdował na to czasu. A gdy radni głosowali na temat ważnych dla szpitala uchwał dotyczących nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, która umożliwiła pacjentom powiatu otrzymanie kompleksowej opieki w izbie przyjęć, radny Macura głosował przeciw. Podobnie było, gdy zapadły w Powiecie decyzje dotyczące emisji obligacji, które umożliwią przeniesienie oddziałów ze Szpitala Sióstr Elżbietanek do Szpitala Śląskiego. Myślę, że część radnych przedkłada swoje porachunki personalne i polityczne nad dobro mieszkańców. Dziwi mnie również, kiedy niezależny, jak mi się wydawało, dziennikarz zadając pytanie sugeruje odpowiedź, że dyrektor szpitala czuje się „za pewnie”.
Zapewniam Panią, że wszystkie moje działania mają na celu dobro zarządzanego przeze mnie szpitala, a co za tym idzie dobro mieszkańców tego regionu. Myślę, że jeśli spróbowałaby Pani moje dokonania poddać obiektywnej ocenie, to mam nadzieję, że zauważy Pani wiele pozytywnych zmian, jakie zaszły w ciągu ostatnich kilku lat. Mam tu na myśli zmiany, nie tylko związane z oddaniem do użytku Pawilonu Diagnostyczno-Zabiegowego, bo to zasługa przede wszystkim Starosty Powiatu Cieszyńskiego Czesława Gluzy, ale sprowadzenie do szpitala specjalistów dzięki czemu można było poszerzyć zakres usług i otworzyć nowe oddziały i poradnie. Udało mi się zdobyć środki zewnętrzne na wielomilionową inwestycję przeprowadzenia termomodernizacji, zakup sprzętu ze środków unijnych, remont oddziału ginekologiczno-położniczego, pediatrii i neurologii. Wszystko to, udało się zrobić w sytuacji, gdy okoliczne szpitale popadają w coraz to większe problemy np. szpitale w Żywcu, Pszczynie czy Tychach. Dlatego bardzo proszę o odpowiedź, co Pani ma na myśli mówiąc, że „czuje się za pewnie”. Zapewniam Panią, że w obecnej sytuacji, jaka panuje w ochronie zdrowia, żaden dyrektor zarządzający szpitalem nie może czuć się pewnie.

czy jestes swiadomy ze caly cywilizowany swiat jest oparty o wiekszosci i mniejszosci w postaci ugrupowania ktore nazywa sie partia polityczna bo coz znaczy postac niby wibitna bez zaplecza , widac to na przykladzie burmistrza Szczurka ktory nie ma swojego zaplecza i daje sie dominowac stale panu staroscie i mysli ze dlugo wytrzyma. Ustepstwa wladzy Go za chwile zjedza. Przyklad : kto zaprosil do miasta Cieszyna Prezydenta - starosta, kto zaprosil do mista Cieszyna Premiera - starosta , wiec po co nam burmistrz ubezwlasnowolniony .... Pomyslcie czytelnicy GC co tak naprawde sie dzieje ...??????????????????????

zwyciezyla ale mysle ze tak bo kazdy ktory ma rozum na swoim miejscu to wie ze nawet Salomon nie naleje jak nie ma i żadne obietnice opozycji nie beda zrealizowane bo nie ma na to szans , wiec trzeba popierac tych co sie sprawdzili anie tych co nam panstwo strachu funduja i nie ma to nic wspolnego z lokalnymi dzialaczami jak Ślek i Gluza

Widzi Pan Panie Ryszardzie. Może i chciał Pan dobrze a wyszło jak zawsze. Obudziły się upiory. To jednak i Pańskiej winy w tym wiele. Idąc bowiem do samorządu - polityki - wielu Panu podobnych nie raczyło się zastanowić nad tym jak bardzo sprawy nasze (samorząodwe) zostały upolitycznione. Bzdurnej sprawy ściekowej, koniecznej dla ludzi, nie można załatwić bez wsparcia partyjnego. Przypominam, sobie jak dziś słowa Pana Buzka: idziemy po władzę aby oddać ją ludziom. Czyżby kłamstwo? Zorietnowani wiedzą jak dalece przyczyniły się do tego upartyjnienia zarówno PO jak i swego czasu PiS oraz ich organizacyjni poprzednicy. Zarówno zmianami w ustawach merytorycznych jak i ordynacji wyborczej, co zupełnie zmyliło i tak wystarczająco zdezorientowanych tzw. wyborców. Pozostawiam - póki co - na boku ocenę SLD i PSL. Myślę, że co do nich ludzie się już wystarczająco przekonali. Z tej "mąki" będzie tylko kontunuacja kastowości w życiu publicznym i wieczna ochrona "swojaków". Przy nich zostaną tylko wiecznie uwikłani spolegliwi kolesie i ich rodzinki. To jednak kilkanaście procent chętnych do głosowania, co jak wiadomo czyni poniżej 10% społeczeństwa. Margines do pominięcia. Kończąc wyrażam nadzieję że Trybunały znajdą w sobie siłę aby inieważnić wybory. Niesposób wesprzeć całość myśli Pana J. K-M., lecz niesposób też przejść obojętnie wobec naruszenia norm i procedu wyborczych. Skutkiem tego myślę, że i Pan Ryszard winien przemyśleć swoje działania. Nie ganię, Broń Boże. Proszę jednak odrzucić od siebie partyjny dogmatyzm, bo ani Panu z nim do twarzy, ani nie po drodze z nimi wielu Pana ocenom rzeczywistości.

Pan Macura jest niedocenionym radnym opozycji ale dobrze ze zderzyl sie z rzeczywistoscia bo teraz Kuboszka zastepuje w swojej misji . Powiem tak trafil swoj na swojego mowie o Śleku ktory bardzo potrzebuje reklamy i sam sobie ja robi a cierpial bardzo za starosty Kozdonia bo byl niedoceniany a teraz ma okazje sie wykazac. Cala ta dyskusja nie jest polityczna tylko kolesiowska bo robi nam sie bez wzgledu na partie Polska kolesiowska i wazne kto z kim prywatnie trzyma ten jest gut a kto nie to jest pomijany i to jest teraz najwiekszy problem Polski demokratycznej .A w Jemenie jak slysze terz w radiu ludzie umieraja bo sa w sytuacji krytycznej a My swojej wolnosci i dobrobytu nie doceniamy !!!!!!!!!!

mówiąc ,,wybryki podjudzanych nawiedzonych ludzi pod pałacem prezydenckim" miałem na myśli jednych i drugich. Wywoływanie we mnie poczucia winy za to, że chciało mi się uczyć i chce pracować jest co najmniej śmieszne. Gdzie w mojej wypowiedzi jest jakakolwiek pogarda? To wy gardzicie Polakami którzy inaczej głosują, inaczej myślą, a powinniście ich traktować jak Braci. Posuwacie się też dalej, wy tak zwani chrześcijanie - nie szanujecie biskupów, jeżeli któryś ma inne zdanie to nazywacie go albo żydem albo agentem. Nie macie szacunku do Kościoła Świętego wykorzystując go do swoich partykularnych interesów, tak jak nie macie szacunku dla kombatantów i innych prawdziwie patriotycznych środowisk. Nie umiecie nawet uszanować majestatu śmierci śp. Prezydenta Kaczyńskiego i tak wielu ludzi - tragedia staje się dla was pobudką do pomawiania, opluwania, oskarżania. Podkopujecie pozycję Ojczyzny pomawiając prezydenta i rząd o spiski, zdradę i uległość. Wiecie do kogo jesteście podobni? Do tego tłumu sprzed 2000 lat, który wył przed pretorium ,,Ukrzyżuj Go!"

obudził mocherki, ile w nich chrześcijańskiej miłości

odpierd.lta się od Janusza Palikota - jedynego odważnego powiedzieć na głos "faszystowsko-bolszewicki prezes Jarosław K. jest nagi". Cześc mu i chwała za to i mój głos na wyborach.

Kto w ogóle przeprowadzał ten wywiad??? WIdać wyraźnie, że pytania są stawiane z góry z tezą, którą panie "redaktor" próbuje udowadniać na siłę. To ma być obiektywizm dziennikarski i profesjonalizm? Co, za mało płacą i trzeba sensacji na siłę szukać?

Musi byż z nimi walka na śmierć i życie, żadnego pojednania, nie ma przebaczenia, my Polacy albo oni. Kto temu się sprzeciwia, kto przeciwko wojnie, ten zdrajca narodu

Każdy kto popiera obecny rząd, musi wiedzieć, że po 9 pażdziernika będzie za to surowo rozliczony

Gdzieś Ty był przyjacielu, gdy wiceprzewodniczącym Twojej światłej partii był J. Palikot, który wysyłał pijaną tłuszczę na Krakowskie Przedmieście, aby robiła Krzyż z puszek po piwie. Gdzie są Twoje mądralo, wypowiedzi broniące wyszydzanych i zaczepianych ludzi. Nie ma, boś to dziś wyjawił. Ten widok wtedy sprawiał Ci przyjemność i satysfakcję. Mówiłeś sobie "to bydło pod krzyżem dostało wreszcie nauczkę. Nie ma i nie będzie w tym kraju miejsca dla moherów". To jest właśnie twoja mentalność. Władza, pieniądze, wykształcenie i pogarda dla innych - słabszymi, biedniejszych, inaczej myślących. Wstyd mi za to, że władze w tym powiecie sprawują tacy karierowicze i oportuniści jak Ty. I ty śmiesz mówić o tym, że Ty należysz do Polski wierzącej w Pana Boga i szanującej tradycję! Ty w ogóle nawet nie rozumiesz, co znaczy wierzyć w Boga, być chrześcianinem. Zgroza co się z Wami wszystkimi dzieje. Nawet nie wiecie, jak upodobniliście się do PZPRowskich sekretarzy. Ale to już jednak wasz problem, nie mój.

Czytam te komentarze i nawet nie wiem jak pan wygląda z wpisów wiem że jest pan radnym powiatu chyba, ale wg. mnie obraża pan wielu ludzi bo żaden z naszego regionu nie stał pod krzyżem w Warszawie, a co do medalików i tym podobnych obrazków to Wałęsa też miał Matkę Boską na klapie, a on to dopiero jedzie nienawiścią. Mam 60 lat i już coś w życiu widziałam, ale najbardziej zapamiętałam nocną zmianę, to była zdrada nie do wybaczenia Tusk, Pawlak, Wałęsa , i gdyby wtedy Olszewski zrobił porządek tak jak zrobiono np w Czechach to dzisiaj nie grabiono by majątku narodowego przez ekipy przy żłobie a pracowały na niego nasze pokolenie, doprowadziło do likwidacji i sprzedano kolesiom za darmo. Mam wielką niechęć do PO bo nocna zmiana to PO i dzisiaj chcecie żeby o Was mówiono dobrze. Tu chodzi o prawdę o afery zamiecione pod dywan, a następna ustawa o dostępie do informacji publicznej to będzie nowy klucz do nowych afer brak kontroli. I PO chce dojść do władzy to lepiej żeby już Palikot dostał te 50%. Wam już dziękujemy mieliśmy drugą Japonię Irlandię, jabłka Tuska miały być darmowe, piechotą miał chodzić do gdańska, a tu jabłka po 4 zł , a do Gdańska jeździ samolotem cz częściej niż Kaczyński. Nie będę wymieniać wiele innych niedociągnięć PO

Tak, Polska jest jedna, a nie wasza biedapatriotyczna, dziadowska, plugawiąca Krzyż Św. przez wybryki podjudzanych nawiedzonych ludzi pod pałacem prezydenckim. Polska patriotycznych ludzi mądrych, rozsądnych, wierzących w Pana Boga i szanujących tradycję, a nie wasza obwieszona medalikami, wystawiająca na pośmiewisko Mszę Świętą przez zamawianie wyborczych intencji i odsądzająca tych co nie są zwolennikami PiS od czci i wiary. Polska chrześcijańska i nowoczesna, a nie ziejąca nienawiścią do Brata-Polaka bo inaczej myśli, inne na poglądy, ale ciągle jest twoim bratem.
Marcin Ślęk

zlikwidować resztę PRLu, III RP należy zakończyć, to nie jest Wolna Polska, to ciągle komunistyczny potworek.

Z TVP należy wyrzucić wszystkich i przyjąć od nowa tylko tych którzy nie mają nic wspólnego z PZPR, SB, WSI, SLD, PO, PSL/ZSL.

Miejsce Kościoła Katolickiego jest w Polsce kluczowe, w TVP również, istota Polskości to Bóg i miłość do Polski!

Polska jest tylko jedna: katolicka, patriotyczna, prawicowa. Innej Polski nie ma. Polak to tylko i wyłącznie katolik

jak mówią słowa piosenki ..przyjdzie na to czas..

Panie Marcinie Ślęk, niestety co do ul.Pikiety to niby ma Pan rację, ale nie dostrzega problemu. Po pierwsze trzeba się tam udać i zobaczyć to na własne oczy, bo to co Pan nazywa ulicą - już dawno przestało nią być. Fakt, będzie tam modernizowana kanalizacja, ale jezdnia będzie odtwarzana (odtwarzana do jakiego stanu ? do tego co jest teraz ?) tylko w miejscach prowadzonych prac i przy odtworzeniu nie są uwzględniane uwagi mieszkańców - to tylko odtworzenie. Kolejna niezgodność to punkt 3. Powiat przez tyle lat nie wydał na tą drogę ani złotówki z powodu 'kanalizacji' ? czy z faktu (pkt.4), że dopiero teraz ktoś raczył problem zauważyć i go uwzględnić dopiero na rok 2013/14 - a co do tego czasu ? zamkniecie drogę ? kto dopuścił do takiego stanu rzeczy ?(poczekamy-rozliczymy). Dlaczego Powiat nie przygotował planów wcześniej (wiedząc o kanalizacji) i nie zaplanował remontu tej drogi wspólnie z miastem Cieszyn po wykonaniu kanalizacji. Wynika z tego, ze teraz po 'kanalizacji' miasto odtworzy minimalne kawałeczki drogi a później przyjdzie Powiat i na nowo będzie wszystko rozwalał i remontował. Proszę iść i powiedzieć to mieszkańcom tej ulicy, że od teraz gdzieś do 2014r droga ta będzie rozkopywana->łatana->znowu rozkopywana-> no a potem to już będzie super. Nie wszystko tak samo wygląda jak się na to patrzy z góry. Z nadzieją na Pańskie konstruktywne przemyślenia - Pozdrawiam.

... ano w jakim stanie szpital został pan Kawulok i starosta Dzierżawski ? bladego pojęcia nie masz ani co do wielkości nakładów ani długu szpitala. Liczby proszę, liczby!!!!! A poza tym zapominacie matołki, że w latach do 2006 włącznie współrządziły powiatem i PO (wicestarosta Kopeć) i SLD (członek zarządu Kubicius).

wystarczy przypomnieć sobie w jakim stanie szpital został pan Kawulok i starosta Dzierżawski....a jak jest teraz i co zrobiono przez ostatnich kilka lat...

masz chyba na stopach - od dreptania w miejscu. Wypisywacze nikowookryci dajcie se luz.
M.Ś.

to kiedy i gdzie?!

Pan Macura mówi, że byłoby elegancko gdyby Pan Starosta na czas kampanii wziął urlop. A po co, ja sie pytam. A Pan premier Tusk ruszając Tuskobusem w Polskę wziął urlop? A różni iinni jak Minister Zdrojewski, który będąc jedynką we Wrocławiu prowadzi kampanię wyborczą mówiąc że nie lubi kampanii wyborczej. A Casus Sławomira Nowaka. To taki minister pracujący w Kancelarii ponadpartyjnego prezydenta Komorowskiego. Nowak został tam wysłany, czy rekomendowany Tuska, ale już nie wiadomo czy przez premiera Tuska czy Szefa PO - Tuska. Ja mam w każdym razie poważne wątpliwości czy ten Nowak podlega Tuskowi czy Komorowskiemu? A jak z jego wynagrodzeniem? Czy płaci mu partia czy budżet państwa? Czy kancelaria Prezydenta czy może Premiera. Zagmatwane to wszystko jest bardzo, bo to, że na boku, tenże Minister Nowak jest szefem partyjnego regionu, to oczywiście nikomu nie przeszkadza. A to, że kandyduje jeszcze do Sejmu robiąc sobie kampanię jako minister, to tym bardziej nikomu nie przeszkadza. To przecież takie nowoczesne standardy demokracji. A skoro są takie nowoczesne to nic dziwnego że rozprzestrzeniają się szeroko na kraj. Nasz Pan Starosta czerpie z tych świetlanych wzoró pełną garścią więc nawet do głowy mu nie przyjdzie, żeby na czas kampanii wziąć urlop. Po co? Lepiej wozić się służbowymi samochodami na spotkania wyborcze w godzinach pracy, używać urzędowych kserokopiarek, i korzystać z bonifikat jakie drukarnie oferują samorządom. No, ale taka to już jest ta Europa, wg naszej ukochanej partii miłości. Oczywiście, miłości do pieniędzy. PO i wszystko jasne.

Więcej o mieszaniu ról przez nowoczesnych polityków PO w
http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-marka-markiewicza/14973-fotoplast...

ale popieram p. Macurę bo widzi to co większość zauważa .a z mojej strony p.Marcinowi nie woda sodowa uderza do głowy ,ale chyba inne bąbelki

Drogi Marcinie to nie są moje słowa lecz Twoje o wodzie sodowej. Jeżeli chodzi o rozmowę to barhdzo chętnie, Tak jak powiedziałem wy w starostwie widzicie wszystko z góry przedstawione pięknie przez dyr.ZOZ-u. a trzeba też popatrzeć jak to widzą i jak sprawdza się wszystko w praktyce.

Natychmiast zlikwidować ten kosztowny i zbyteczny twór o nazwie powiat, a uprawnienia przekazać samorządom

Wy sie od Cześka odwolcie. Racioki jedne z werbusów łapańce. Nosz Starosta a wy se idźcie do waszego Jarka i Natanka. Zlazło sie tych szwobów na cieszyński i wyróndzajóm - do Torunia pieroński diobły.

żeby mnie nazywać synkiem - 150? Piłeś nie przegotowaną wodę ? Byłeś na słońcu? A może razem leżeliście na kocyku z radnym?

i co, myślisz, że Nobla dostaniesz za swoją wypowiedź? Jo Ci dóm ale po rzici Synku jedyn sakramencki.

jest często picie nieprzegotowanej wody. Można dostać gorączki, a wtedy wiadomo, o zwidy nietrudno. Może to byc również wynikiem choroby przywleczonej z tropików - Panie Macura, czy był pan na wczasach w tropikach? Jeżeli nie, to sprawa jest znacznie poważniejsza, gdyż moze wynikać z przegrzania ( słońce) albo z pleśni w mieszkaniu. Szczególnie niebezpieczny jest tu aspergillus flavus.

jakisikej cesty i inksze wiecy chledo - baji si mu roztomańte wiecy stawiajóm - byle by z tego nie był jaki nimocny. Cosikej biydnie wyglóndo

jo go za dobrze nie znóm ale synek sie staro, może aji uwidzisz u niego cosi dobrego, no ale jak go chyciła w zymby polityka, to naisto biyda s nim...

Psinco sie zno, psinco zrobił rechtor jedyn

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama