, wtorek 24 listopada 2020
Polscy nacjonaliści zdemolowali stolicę i patriotyzm
Polscy nacjonaliści ukradli Święto Niepodległości uzurpując sobie prawo do narodowej symboliki, a wszystko to z namaszczeniem „pierwszego” prezesa w Polsce i poświęceniu na Jasnej Górze.  fot: arch.GC.



Dodaj do Facebook

Polscy nacjonaliści zdemolowali stolicę i patriotyzm

UM
Polscy nacjonaliści ukradli Święto Niepodległości uzurpując sobie prawo do narodowej symboliki, a wszystko to z namaszczeniem „pierwszego” prezesa w Polsce i poświęceniu na Jasnej Górze. Od kilku lat bowiem, w atmosferze wandalizmu i starć z policją, pod kościelnymi symbolami z różańcem w ręce demolują stolicę i nasze pojęcie patriotyzmu. Może i Cieszyn leży daleko od stolicy, a sprawa nie dotyka nas bezpośrenio, to jednak nie wolno nam pozostać w milczeniu. Sprawa dobrze rozumianego patriotyzmu dotyczy każdego Polaka, nawet tego mieszkającego w miejscu gdzie zaczyna się Polska, a może właśnie dlatego powinna być najważniejsza.

Chyba każdy z nas miał okazję oglądać obchody Święta Niepodległości w USA. 4 lipca jest dla Amerykanina datą najważniejszą, a przygotowania do parad i obchodów trwają niemalże cały rok. Choć trudno porównywać te dwa wydarzenia, to przyglądając się atmosferze jaka panuje w Polsce zastanawiam się czy w ogóle jeszcze wiemy o co chodzi w tym jakże ważnym dla nas dniu? Coroczny przemarsz polskich nacjonalistów, wraz z zaproszonymi z zagranicy faszystowskimi bojówkami, kompletnie zdominował wyobrażenie o tym, jak świętuje się w Polsce Dzień Niepodległości, święto które od lat kojarzy nam się bardziej z ostra rozróbą, niż pozytywną, jednoczącą imprezą.

To jedyny moment w roku, gdy Polacy zasiadają solidarnie przy wieczornych wiadomościach, by obejrzeć narodowe starcia podczas marszu w Warszawie. A działo się trzeba przyznać: blokowany przejazd karetek, zdemolowane chodniki, wyrwane barierki, podpalona pracownia malarza, mnóstwo rannych i wyjątkowa brutalność wobec policji. Wszystko pod biało- czerwoną flagą, granatami hukowymi i czerwonym niebem od rac. Dziennikarze tym razem obrywali od maszerujących i od policji.

Nie tak dawno gdy kobiety wyszły na ulicę w pokojowym proteście i ktoś pomazał kilka ścian kościelnych murów, Jarosław Kaczyński w odezwie do narodu wezwał do obrony świątyń, nazywając protestujących wrogami Polski. Wczoraj nie wychylił nosa ze swojej willi i nie miał zamiaru komentować wybryków swoich młodych patriotów. Po raz kolejny władza pokazała jak wypaczony ma obraz przywoływanego nieustannie patriotyzmu i wartości, które w obliczu tych wydarzeń trudno nazwać jakąkolwiek wartością.
Dyskusja powtarza się co rok i będzie wracała nieustannie, bo do dzisiaj nikt nie potrafi udzielić informacji, jak to możliwe, że w tak zniszczonej przez nazistów Warszawie, pozwala się na marsze grup romansujących z hitlerowską symboliką? Problem w tym, że ten margines zaczął się sukcesywnie poszerzać, a do przestrzeni publicznej zaczęły przenikać hasła, które do tej pory lądowały w szufladzie dla ekstremizmów. Jeśli weźmie się pod uwagę choćby kilka niedawnych kampanii wyborczych, to partie identyfikujące się jako centrum, zaczęły posługiwać się językiem przywołującym nienawiść względem obcych kulturowo przybyszów, albo nawet własnych obywateli. To co radykalne i wyparte stało się normalnością, którą przypieczętowały wspólne obchody Święta Niepodległości w 2018 roku z udziałem państwowych władz.

Oto obraz polskiego patrioty, którego prawicowy rząd kocha i lubi ten młodzieńczy zapał. Jak stać się współczesnym patriotą i uczestnikiem Marszów Niepodległości?

Mamy XXI w., więc trzeba zadbać o media socjalne – biało-czerwony avatar jest tutaj podstawą. Można jeszcze dorzucić znak Polski Walczącej, a w statusie koniecznie wpisać, że właśnie przeczytałeś „Kamienie na szaniec”, albo zacytować „święta miłości kochanej ojczyzny” –nie ważne, że nawet nie wiesz skąd ten cytat. Możesz też "Rotę" i koniecznie plakat tegorocznego marszu z hasłem „Nasza cywilizacja, nasze zasady”, ale z tym bym uważała, bo Konopnicka była osobą biseksualną i mocno zaangażowaną w walkę o równouprawnienie kobiet.
Możesz jeszcze wkleić obrazki z orłem białym, albo rycerza na koniu. Byle by to nie były araby, ale już hucuły będą w sam raz. Prawdziwy patriota musi mieć skrajnie radykalne prawicowe poglądy, więc do tego wszystkiego trzeba by dorzucić kilka memów o uchodźcach, gejach, czy walczących o prawa kobietach. Zalecam tylko ostrożność ze swastykami, bo to symbol nadal zakazany i facebook może zablokować Ci konto. Tworzenie patriotycznego wizerunku można tworzyć z miesięcznym wyprzedzeniem, niech inni wiedzą, że jesteś swojak.

Ważna sprawa, to sprawdzić jaka będzie 11 listopada pogoda. Bo w czarnych dżinsowych rurkach i kurtce typu flyers możesz trochę zmarznąć. Nie mówię już o tym, że przez głowę traci się najwięcej ciepła, więc ogolony właśnie łeb najlepiej schować w kaptur. Zawsze pod kurtką możesz ukryć bluzę z kapturem, nie dość, że Cię ogrzeje, to będzie dyskretna i nie wyjdziesz na lamusa, który boi się wiaterku i przeziębienia. Twarz w dobie pandemii i tak trzeba zasłonić, więc nie dość, że policja nie rozpozna Cię na monitoringu, to jeszcze nie złapiesz koronawirusa. Żeby nie było nudno, to możesz zaopatrzyć się w maskę o barwach ulubionego klubu. Z błyskawicą uważaj, bo przywłaszczyły je sobie lewaczki, więc koledzy mieliby duży problem, żeby nie przyłożyć Ci w ryj w zamieszaniu. Pamiętaj o odpowiednich akcesoriach niezbędnych w marszu niepodległości. Biało-czerwony sztandar czy transparenty z odpowiednimi hasłami w stylu „Polska! Młodość! Nacjonalizm!” czy „Polska dla Polaków”, to bardzo dobry dodatek do wyposażenia podstawowego, czyli rac, petard, kijów bejsbolowych. Jednak gdybyś nie zabrał ze sobą wystarczająco dużo rekwizytów, to pamiętaj, że zawsze można wyrwać trochę kostek brukowych, albo rozwalić jakąś niewinną ławeczkę. Gdybyś nie dał rady, to zawsze koledzy pomogą. Co wtedy robić?
Rzucać, demolować i w ogóle pójść za tłumem. Możesz też coś podpalić, ale pamiętaj tylko te miejsca na których wisi baner Strajku Kobiet. Pamiętaj, policja nie jest po to by Cię chronić, ale by Ci przeszkadzać. Dziennikarzy unikaj, bo zrobi Ci fotę i puści do sieci, a matka zawsze Cię rozpozna. Będzie dym, bo powiedziałeś, że jedziesz do kumpla na działkę. Więc z pieśnią na ustach i różańcem zamiast kastetu walcz o swoje wartości. Tylko nie wolno bić swoich, ale tamtych. A tamci to właściwie wszyscy inni. Kobiety z dziećmi, lamusy z psami, rowerzyści i biegacze w parku, pasażerowie tramwaju, obcokrajowcy, i Ci , śmieszni starcy w zielonych mundurkach, z brożkami na piersi. Lepiej niech Ci wszyscy siedzą w domach. To jest polskie święto i to my tu świętujemy. ( Ten fragment inspirowany był wpisem na stronie fb. „Dizajnuch”.)

Za kilka lat i tak będziesz się tego wstydził, a swoje dzieci będziesz uczył, że agresja to kiepski sposób na życie, a wandalizm jest karalny.

A ja kolejny raz patrzę na płonącą na czerwono i zdemolowaną Warszawę i tylko boję się, że barwy narodowe, sponiewierane i zhańbione długo nie podniosą się z ziemi. Bóg, honor, ojczyzna brzmią dzisiaj jak śmiech błazna, który z czasem bardziej przeraża niż śmieszy.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama