, piątek 17 stycznia 2020
Nogowczyk: Miejscem do szerszych rozmów jest komisja
Jerzy Nogowczyk starostą cieszyńskim jest od listopada 2010 roku. fot: Maciej Kłek



Dodaj do Facebook

Nogowczyk: Miejscem do szerszych rozmów jest komisja

KATARZYNA KOCZWARA
Jerzy Nogowczyk, starosta cieszyński, w pierwszej części specjalnej rozmowy z naszym portalem wyjaśnia sytuację prawną Szpitala Śląskiego, ocenia postawę radnych opozycyjnych w dyskusji na temat szpitala. Odnosi się także do dialogu, jaki powiat toczy z władzami Skoczowa w sprawie tamtejszego liceum ogólnokształcącego, mówi też o likwidacji filii Zespołu Szkół Rolniczych w Strumieniu.

Przed jakimi pana zdaniem wyzwaniami stoi powiat?
Wyzwania to przede wszystkim zjawiska społeczne, z którymi mamy do czynienia, czyli
 z jednej strony niż demograficzny, z drugiej starzenie się społeczeństwa. Remonty dróg i obiektów, czyli poprawę infrastruktury powiatu zaliczyć należy raczej do zadań, które musimy zrealizować.

Jak ocenia pan działalność opozycji ukierunkowaną przede wszystkim na Szpital Śląski?
Radni mają prawo do informacji. Czasem jednak stopień szczegółowości ich pytań bywa zaskakujący. Dotyczy to choćby szczegółowych działań związanych z zarządzaniem.

Cały skład przedstawicieli szpitala, obecny na styczniowej sesji, był wcześniej na Komisji Zdrowia, więc była możliwość zadania wszystkich pytań. Wtedy dyskusja na sesji miałaby inny charakter. Pytania jakie się pojawiły nie do końca były związane z tematem obrad. Informacja na temat przekształcenia ZZOZ, nad którą miała toczyć się dyskusja, została potraktowana przez część radnych jako pole do dyskusji dotyczącej restrukturyzacji w zakresie oddziałów szpitalnych. Miejscem do szerszych rozmów jest komisja. W styczniu gościła w szpitalu, gdzie można było wszystko zobaczyć, o wszystko zapytać.

Jak wygląda sytuacja szpitala w kontekście ewentualnej komercjalizacji?
Jest dokładnie tak, jak zakłada ustawa o działalności leczniczej. Szpital podejmuje kroki, aby być przygotowanym na przekształcenie w spółkę prawa handlowego. Artykuł 59 ustawy o działalności leczniczej mówi, że w momencie kiedy szpital wykaże stratę na koniec roku 2012, stratę liczoną po uwzględnieniu amortyzacji, wtedy są trzy wyjścia. Albo szpital pokrywa stratę ze swoich środków, albo powiat decyduje się na jej pokrycie, albo przekształcamy szpital w spółkę prawa handlowego. W zasadzie nie ma innej możliwości, dlatego szpital musi być przygotowany do przekształcenia w spółkę. Decyzja czy i kiedy to nastąpi należy do rady powiatu.

Jeśli do tego dojdzie, co to oznacza dla pacjenta?
Nie powinno być to odczuwalne. Na podobnej zasadzie działają przecież przychodnie znajdujące się na terenie naszego powiatu. Należałoby zapytać, czy pacjenci widzą różnicę między przychodnią, która działała wcześniej, a tą która funkcjonuje teraz jako niepubliczny zakład opieki zdrowotnej. Zapewne takiej różnicy nie dostrzegają wybierając i tak w końcu tą, która w ich ocenie jest lepsza. Samo przekształcenie szpitala w spółkę nie wydaje się być problemem czy zagrożeniem dla pacjenta. Z drugiej strony nie załatwia to wszystkich jego problemów. Mam na myśli kontraktowanie z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ) i bilansowanie ekonomiczne swojej działalności.

Pytanie czy w kraju są szpitale wypracowujące zysk?
W kraju tak, na terenie województwa śląskiego raczej nie.

Tak radykalne kroki jak pikieta to jedyna szansa na dialog z NFZ?
Pikieta sprawiła, że o szpitalu zrobiło się głośniej. Ułatwiła spotkanie posła Czesława Gluzy, który jest przewodniczącym rady społecznej szpitala, z szefem NFZ w Warszawie. Nasz szpital znacznie przewyższa skalą działania inne szpitale powiatowe. Tymczasem z punktu widzenia centralnego zarządcy jakim jest NFZ, każdy szpital powiatowy wydaje się być taki sam. Cieszyńska placówka obejmuje większy teren, większą ilość pacjentów, ma więcej oddziałów i niestety zbyt niski obecny kontrakt. Należy dołożyć wszelkich starań, by pełniejsze spojrzenie na tę placówkę miał także NFZ. Takie działania prowadzi poseł Gluza, za co jestem mu wdzięczny. Akredytacja i punkty rankingowe stawiają nasz szpital wysoko, ale nie wpływa to na przyznawane środki, bo o tym decydował plan za pierwsze półrocze roku poprzedniego. Czyli faktycznie decydują historyczne zaszłości, których nie można zmienić. To budzi sprzeciw nas wszystkich.

Jak teraz wygląda relacja szpitala z NFZ?
Obecnie sytuacja jest taka, że za 2011 rok szpital podpisał częściową ugodę w zakresie nadwykonań, co poprawi wynik finansowy za ubiegły rok.

Emocji nie brakuje też w Skoczowie. Jeśli władze miasta nie przyjmą propozycji powiatu, liceum zostanie przeniesione na Bajerki?
Tak. Zarząd pozostaje przy tym stanowisku. Problem jest ważny dla mieszkańców Skoczowa i okolic, dyskutowaliśmy o nim na wielu płaszczyznach, tak, by wszyscy zainteresowani mogli w tych rozmowach uczestniczyć. Zaczęliśmy od poszerzonej komisji edukacji, której gospodarzem był jej przewodniczący Alfred Brudny. Zaproszeni byli wszyscy radni, których ten temat szczególnie interesował. Komisja odbyła się w grudniu 
i mówiła szeroko o problemach oświaty. Poruszono także kwestię prowadzenia zajęć dydaktycznych Zespołu Szkół Rolniczych w Międzyświeciu, w budynku w Strumieniu. 
W poprzednich latach radni nie chcieli się zdecydować na likwidację klas w Strumieniu. Teraz jest tam 46 uczniów, od września będzie 19. Budynek jest zadbany, ale nie ma chętnych do tej szkoły i dlatego zapewne będziemy musieli go sprzedać.

Obawiam się, że czeka nas podobny problem przeniesienia liceum skoczowskiego. Dane demograficzne powiatu wskazują, że do 2019 roku liczba uczniów będzie stale maleć. Od 2017 roku liczba uczniów wchodzących w wiek ponadgimnazjalny każdego roku będzie średnio o około 200 mniejsza niż obecnie. To będzie miało przełożenie na wszystkie szkoły. Rada Pedagogiczna liceum w Skoczowie twierdzi, że jest w stanie nim zainteresować uczniów teraz, w fazie zbliżającego się niżu. My natomiast widzimy, jak niż dosięga wszystkie szkoły, także te cieszyńskie - najbardziej atrakcyjne, które kiedyś miały około 2 chętnych na jedno miejsce, teraz mają mniej chętnych niż miejsc, jakimi dysponują.

Liceum w Skoczowie generuje za duże koszty?
Liceum skoczowskie jest najdroższą szkołą ze wszystkich porównywalnych szkół tzn. liceów, dla których jesteśmy organem prowadzącym. Wynika to z niewielkiej ilości uczniów, za którymi przecież idzie subwencja, z licznych urlopów na poratowanie zdrowia, do których nauczyciele mają prawo, ale skutkują one dramatycznie, jeśli chodzi o wzrost kosztów. Nie wspominając już o rosnących cenach mediów.

Propozycja przeniesienia gimnazjum do budynku liceum i połączenia szkół nie została przyjęta entuzjastycznie przez władze Skoczowa.
Nie wiem czy Skoczów zdecyduje się na połączenie liceum z gimnazjum, co zakłada jedna z propozycji. Znajdujące się w niedużej odległości od liceum, gimnazjum przedstawia dokładnie te same argumenty za pozostaniem w dotychczasowym miejscu, co liceum w swoim. Dyrekcja liceum przeprowadziła ankietę wśród swoich uczniów. Zadano pytanie, czym kierowali się młodzi ludzie wybierając szkołę ponadgimnazjalną . W 90 procentach odpowiedzią była lokalizacja. Tu nasuwają się dwie refleksje. Pierwsza - nie należy przeprowadzać ankiet na bieżące potrzeby, a po drugie należy zastanowić się nad zadaniem pytania, może grupy pytań. Wydźwięk tej ankiety dla mnie jest porażający. O wyborze szkoły decydowały mury i miejsce, nic więcej.

Warto wspomnieć o Zespole Szkół Zawodowych na Bajerkach. Szkole, w której mieści się technikum i zasadnicza szkoła zawodowa. Dane statystyczne dotyczące uczniów ze Skoczowa i Brennej pokazują, że to dla nich właśnie szkoła na Bajerkach jest najbardziej atrakcyjna. Argumenty, które padały zarówno za pozostawieniem liceum, jak i gimnazjum, w swoim miejscu, nasuwają refleksję, że chyba nie mówimy tylko o dobru ucznia, 
a rzeczywiste powody są bardziej prozaiczne.

Swego czasu szkołę ogólnokształcącą próbowano utworzyć przy Zespole Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich w Wiśle i się to zupełnie nie sprawdziło.
Na ten temat nie chcę się wypowiadać. My musimy sobie poradzić z tym, co mamy teraz 
i co przed nami, czyli niż demograficzny. W przyszłym roku szkolnym w liceum skoczowskim będzie problem z otwarciem trzech oddziałów. Powstaną dwa, a to jeszcze nie jest najgorszy okres jaki nas czeka. Niewykluczone, że dojdzie do sytuacji, gdy w pierwszej klasie będzie tylko jeden oddział. Przeniesienie do innej szkoły i docelowo połączenie w zespół szkół, da możliwość, że jedna klasa o profilu liceum ogólnokształcącego, może funkcjonować. Przenosiny liceum mogą skutkować tym, że szkoła w okrojonej formie przetrwa.

Rozumiemy, że liceum jest dla Skoczowa ważne. Nasza propozycja mówiła też o przekazaniu budynku w bezpłatne użytkowanie. To nie jest gest powszechnie stosowany, 
a został praktycznie przez skoczowskich radnych przemilczany.

Co się stanie z budynkiem szkoły, kiedy liceum zostanie przeniesione?
Chcemy przenieść liceum do szkoły na Bajerki, natomiast budynek przy ulicy Bielskiej zaoferujemy gminie Skoczów w bezpłatne użytkowanie na cele oświatowe. Problemy demograficzne szybciej dotkną gminy. Może w Skoczowie przyjdzie refleksja, że lepiej skupiać poszczególne placówki oświatowe. Budynek jest w dobrym stanie technicznym, pełnił funkcje oświatowe, szkoda byłoby go sprzedawać na inne cele. Rzecz się dzieje na terenie Skoczowa, tamtejsi radni także o tym współdecydują.

Druga część wywiadu zostanie opublikowana jutro, 24 lutego, o godz. 14.00

Komentarze: (12)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Drogi Panie Starosto. Zawiódł mnie Pan prawie kompletnie swoimi diagnozami powiatowymi. Podane przez Pana "zjawiska społeczne" to nie są cuda, tylko efekt złego samopoczucia lokalnej społeczności. Te wynika z marnego zarządzania w Gminach i Powiecie wspartego zamierzonym działaniem władz centralnych (za zgodą wszystkich partii sejmowych - no rzecz jasna bez RP, jeszcze?) do maksymalizacji upolitycznienia samorządów co zaskutkowało tą właśnie "marnością".
Moją opinię dziękuję że Pan Starosta w pełni potwierdza. Tak własnie odczytuję Pana uwagi co do "stopnia szczegółowości informacji" który Pana zaskakuje. Na miejscu Radnych zrobiłbym Panu niezłą burę z tego powodu. Czego Radnym życzę, a Panu radzę nieco skromności bo jest Pan na służbie publicznej.
Co do Szpitala to z kolei to uważam, że być może znajdą się osoby przyjmujące bez zastanowienia Pana teorię. Wystarczy jednak krótkie zapoznanie się z ustawą aby stwierdzić niedostateczność Pana wyjaśnień. Skoro jednak Pana wypowiedż bardziej jest oceną pytań Radnych a nie realnymi uwarunkowaniami ustawy, w kontekście sytuacji powiatowego Szpitala to wybaczy Pan, ale trzeba spytać czy aby traktuje Pan Nas, wspólnotę samorządową, poważnie. Oczywiście też uważam, że jednak Komisja Powiatu nie zastąpi lat hucpy jaka ma miejsce wokół Szpitala. Tej walki o rządzenie nim skutkujące znanym rozwiązaniem "kandydat naszej partii jest doskonały". Skąd my to znamy? Nie wie Pan czasami?
Mam przy tym mały wniosek aby na terenie Szpitala politycznych debat nie urządzać. Większość Radnych lub ich towarzyszy zna doskonale Szpital z autopsji i nie ma powodu aby o nim dyskutować przy szpitalnym łóżku.
Dziwi mnie szczególnie Pana twierdzenie że "Szpital podejmuje kroki, aby być przygotowanym na przekształcenie w spółkę".
Samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej powinien myśleć jak leczyć a zarządca zakładu z księgowym winni myśleć nad wynikiem finansowym. Powiat jako tworzący SPZOZ z kolei powinien nadzorować prawidłowość procesów zarządczych z pominięciem prawie całkowitym kwestii leczniczych. Art. 59 wcale nie ogranicza się do "przekształcenia w spółkę prawa handlowego". Można zgodnie z ustawą dokonać likwidacji, co wcale nie będzie oznaczać braku pomocy medycznej. Proces likwidacji może doprowadzić w efekcie końcowym do jednej bardzo pozytywnej sytuacji. Odsunięcie polityków od ręcznego sterowania zarządzaniem Szpitala. To w mojej opinii doskonała wiadomość. Rzecz w tym że ludziska-pacjenci są dostatecznie przez polityków nastraszeni aby przyjąć tę sytuację z rozwagą i obiektywizmem.
Tu jednak muszę zgodzić się z Panem gdyż faktycznie "nie powinno być to odczuwalne".
Z drugiej strony nie załatwia to wszystkich problemów, gdyż jak sam Pan powiedział problemem jest słynne "kontraktowanie z NFZ" nadzorowane przez min Pana Centralę polityczna w sposób który nie daje widoków na rychłą poprawę.
Są i w Kraju i województwie Szpitale przynoszące nominalny zysk. Odrębną kwestią jest tu księgowość ale z uwagi na nikły rynek usług medycznych pozostaje wiadomość, że lepsze dopiero przed Nami.
Istnieje równolegle lobby firm farmaceutycznych, lekarskie, farmaceutów itd. itd. z którym żadna z rządzących partii nie daje rady. Szkody kto ponosi? Głupie pytanie, prawda?
Pusty śmiech mnie ogrania gdy słyszę o "pomyśle" jakiegoś centralnego rejestru. Pytam: Kto i w jakim celu blokował zaistnienie ślaskiego rozwiązania Pana Sośnierza w całym Kraju?
Odpowiadam: zwyczajna partyjna zawiść, że w "obcym" obozie jest jakiś rozsądny i merytoryczny osobnik.
To można zauważyć również w innych dziedzinach publicznych. Nasi, nasi, nasi.
Nie trzeba być też alfą i omegą aby zauważyć, że ścisły rejestr ubezpieczonych, usług świadczonych, i kasy w obrocie jest tzw. kością niezgody na normalizację w służbie zdrowia. Ludzie muszą zrozumieć i przyjąc do wiadomości, że to obecny i poprzedni marazm w tzw. Służbie Zdrowia doprowadził do "dopłat do Viagry" dla starzyków i innych paranoii. Do leczenia za rok, dwa, trzy oraz do szkoleń "w kitlach" na wyspach słonecznych. Nie doprowadził do naszego dobrego samopoczucia bo tu idzie bój o kasę dla nielicznych, a nie o samopoczucie. Proszę uprzejmie zaprzeczyć.

" My natomiast widzimy, jak niż dosięga wszystkie szkoły, także te cieszyńskie - najbardziej atrakcyjne, które kiedyś miały około 2 chętnych na jedno miejsce, teraz mają mniej chętnych niż miejsc, jakimi dysponują." - cytat z wypowiedzi Pana Starosty

I tu jest "pies pogrzebany". Chodzi o zapełnienie liceów cieszyńskich młodzieżą ze Skoczowa, a stać się to może wówczas, gdy liceum w Skoczowie przestanie istnieć. Oto cały powód działań Zarządu Powiatu i Starosty. Tylko dlaczego młodzież skoczowska ma być ofiarą niżu demograficznego w powiecie, a szczególnie w Cieszynie, skoro dane demograficzne Skoczowa pokazują, że liczba uczniów w gimnazjach i szkołach podstawowych będzie utrzymywała się mniej więcej na tym samym poziomie, Ba! w podstawówkach skoczowskich już widać idący wyż, a w przedszkolach skoczowskich brak miejsc od paru lat. Popularność LO w Skoczowie rośnie i jak widać stanowi to zagrożenie dla przepełnionych dotąd dwóch liceów cieszyńskich, bo mogą być w przyszłości mniej przepełnione.
Skoczowianie wybierajcie skoczowskie liceum!!!! Zapytajcie swoich starszych kolegów, czy warto uczyć się w "ogólniaku" przy Bielskiej. Oni najlepiej powiedzą Wam jaka to szkoła i czy warto ją wybrać.

Czy Pan(i) Anonim to jedna i ta sama osoba? Fajnie byłoby też wiedzieć, jak blisko jest związana z LO? Jakoś Pan(i) Anonim nie odnosi się w ogóle do wypowiedzi Starosty, że LO w Skoczowie jest najdroższą szkołą, pewnie koszty go w ogóle nie interesują, LO ma pozostać w obecnej siedzibie i koniec.... I to nieustanne szermowanie hasłem "dobro dziecka". A jakież to niby mogą być stanowiska Rady Pedagogicznej i pozostającej pod jej wpływem Rady Rodziców???

Hasłami o dobru dziecka, czy ucznia jak dotąd w tym materiale operuje tylko Skoczowiak no i Pan Starosta w wywiadzie. Do czego zmierza Skoczowiak? Zdaje się, że ten Skoczowiak to nie bardzo jest ze Skoczowa, tylko pewnie z Cieszyna albo innej miejscowości powiatu. Gdyby był ze Skoczowa rozumiałby obawy mieszkańców, w tym nauczycieli i rodziców uczniów LO o los tej szkoły!!!
Proszę więc nie nadużywać tego "pseudonimu".
Co zaś do związków Anonima z LO, nawet gdyby były, to nic dziwnego że nauczyciele martwią się o swoją pracę. Co ich czeka po przeniesieniu szkoły? Stopniowa likwidacja liceum, a zatem także stopniowa redukcja etatów. To tak trudno połączyć niektórym te dwa fakty?. Gdyby szkoła została tu, gdzie jest, ma szanse na dalszy rozwój, a nauczyciele i obsługa szkoły na dalsze zatrudnienie. A czy ktoś pomyślał, ile Powiat zapłaci tzw. odpraw, gdy nie zapewni pedagogom i obsłudze pracy?
Na koniec najważniejsze: połączenie ZSZ i LO jest niekorzystne dla obu szkół. W obu pogorszą się warunki nauki i pracy, jeśli do tego dojdzie. Dwuzmianowość? Wychowanie fizyczne w kilku grupach jednocześnie (bo hala ZSZ już dzisiaj jest wystarczająco obłożona), wydłużenie czasu dojazdu dla młodzieży, bo trzeba wyjechać do szkoły około godzinę wcześniej, żeby dojść z dworca 2 km do szkoły. Jest jeszcze wiele innych mankamentów, o których mówią rodzice, uczniowie i nauczyciele tej szkoły. Czyżby bezpodstawnie? Nie sądzę! Znam dokładnie stanowiska zamieszczone na stronie szkoły www.zso-skoczow.pl i są one moim zdaniem jak najbardziej merytoryczne. Polecam zapoznanie się z nimi!

Z tego, co mi wiadomo obecna pani dyrektor liceum wraz z nauczycielami opracowała program oszczędnościowy dla tej szkoły. Ale jakoś na ten temat Pan Starosta się także nie wypowiada. Szkoła jest droga, bo ma drogie profile (dwa w jednej klasie i sportowy), które w poprzednich latach zatwierdzała corocznie Rada Powiatu i opiniował Wydział Edukacji Starostwa. Do wszystkich liceów Powiat dopłaca, dopłaca także do szkół zawodowych, o których się tutaj nie mówi. Starostwo posługuje się danymi za 2010 rok, kiedy szkoła ucierpiała w powodzi i kiedy w szkole m.in. wymieniono okna - to koszty, które spowodowały znaczny wzrost wydatków na to liceum w 2010 roku. Kolejny rok (2011) w skoczowskim LO jak się okazało, był dużo tańszy (materiał prezentowano w skoczowskim ratuszu) i o ile dobrze pamiętam spadł o około 200 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę wdrożenie planu oszczędnościowego można założyć z dużym prawdopodobieństwem, że koszty tej szkoły będą porównywalne do tych, jakie są np. w liceum wiślańskim, o podobnej liczbie uczniów. W porównaniu z dwa razy większymi pod względem liczby uczniów liceami cieszyńskimi - szkoła ta zawsze przegra. Nie powinno się porównywać tak różnych "wielkościowo" (liczba uczniów) szkół.
Z drugiej strony jak to jest, że Powiat może utrzymywać 12 osobowe klasy technikum, a nie stać go na utrzymanie jedynego liceum w Skoczowie? To niesprawiedliwe, ale przecież nie o sprawiedliwość, a o ekonomię tutaj chodzi prawda?

Oszczędności w wysokości 200tys. wygospodarowało także G2 i nie ma zamiaru łączyć się z liceum.

Wszystkich zainteresowanych losem skoczowskiego liceum zachęcam do zapoznania się z opiniami na ten temat, jakie zamieszczono na stronie internetowej tejże szkoły. W mediach poznajemy przede wszystkim opinię Starosty i Zarządu Powiatu. Radni Powiatowi w większości milczą, a głosu uczniów i nauczycieli decydenci nie biorą w ogóle pod uwagę.
Czy zarząd i Pan Starosta - to Powiat? Kiedy odbędzie się głosowanie w sprawie liceum? Skoczowscy radni i nauczyciele LO usłyszeli, że decyzja musi zostać podjęta do końca lutego. Dlaczego w porządku obrad sesji lutowej Rady Powiatu nie ma ani słowa na ten temat? Dlaczego zarząd nie chce poddać głosowaniu tej kwestii (siedziby liceum w Skoczowie) na najbliższej sesji w lutym? Może Pan Starosta odpowie na te pytania w drugiej części wywiadu...?

"Argumenty, które padały zarówno za pozostawieniem liceum, jak i gimnazjum, w swoim miejscu, nasuwają refleksję, że chyba nie mówimy tylko o dobru ucznia, 
a rzeczywiste powody są bardziej prozaiczne" to słowa pana starosty, które oburzają!
Po pierwsze, niech sobie pan szanowny przeczyta jakie jest stanowisko Rady Pedagogicznej, Rady Rodziców LO w Skoczowie, w sprawie planów przeniesienia szkoły do ZSZ. Przede wszystkim tam chodzi o dobro ucznia! A skąd pan szanowny ma informację o argumentach przedstawicieli G2? No bo jeżeli z ust jednej pani, która zapomina, że Skoczowianie ją wybrali, a nie odziedziczyła pełnionej przez nią funkcji po przodkach, to się nie dziwię. Ta pani już chyba sama nie wie gdzie, co, o kim i przed kim powiedziała, bo jej relacje grubo rozmijają się z rzeczywistością. Więc lepiej się na te relacje pan nie powołuje, skoro na własne uszy ich pan nie słyszał. Przede wszystkim Rodzice uczniów jednej i drugiej szkoły mają na uwadze dobro swoich dzieci, więc dobro uczniów. Ci rodzice mają prawo do wyrażenia swojej opinii, chodzi w końcu o ich dzieci. Poza tym są waszymi wyborcami, którzy chyba przejrzeli na oczy i wiedzą już teraz, że zaufali nie tym, co trzeba.
Co to znaczy, że "rzeczywiste problemy są bardziej prozaiczne", co pan szanowny sugeruje?! Jak się udziela wywiadu, to należy mówić jasno i wprost.
Powiat czy gmina z pewnością nie myśli o dobru ucznia tylko o ekonomii i to cała prawda, więc proszę tutaj nie mydlić wyborcom oczu.

Zapewniam że G2 nie ma zamiaru dołączyć do liceum tworząc zespół szkół. Jeżeli przeniesienie LO na Bajerki oznacza likwidację liceum tak samo przeniesienie G2 do liceum oznacza likwidację etatów nauczycielskich w gimnazjum. Nie dziwne że nauczyciele gimnazjum kategorycznie nie chcą połączenia. Nauczyciele liceum mieliby godziny a ci z gimnazjum na bruk. Gmina wymyśliła sobie przejęcie liceum a sama wydaje ponad 40% budżetu na oświatę.

W nawiązaniu do wypowiedzi Pana Starosty na temat przeprowadzonej w liceum ankiety odsyłam zainteresowanych do zapoznania się z opinią Rady Rodziców, gdzie dokładnie wspomniano m.in. o w/w ankiecie. Podano też przyczyny, dla których rodzice opowiadają się za pozostawieniem liceum przy ulicy Bielskiej. To nie mury przyciągają młodzież do tej placówki! Takie myślenie jest dużym uproszczeniem i mija się z prawdą. Polecam Państwu stronę www.zso-skoczow.pl.
Tam znajdziecie Państwo argumenty rodziców, uczniów i nauczycieli na temat propozycji przeniesienia szkoły.
A tutaj stanowisko Rady Rodziców: http://zso-skoczow.pl/pub/NPS/N_P_S_2.pdf

I jeszcze kilka pytań:
Na jakiej podstawie Pan Starosta twierdzi, że w LO będzie nabór na dwie albo jedną klasę, skoro w ubiegłym roku utworzyły się w skoczowskim LO trzy klasy pierwsze, zresztą tak samo jak w LO w Wiśle?
Dlaczego likwiduje się szkołę w terenie, skoro to Cieszyn ma problem demograficzny, a nie Skoczów?
Dlaczego to właśnie w Skoczowie nauczyciele i obsługa szkoły mają tracić pracę, a nie w innych miejscowościach powiatu, gdzie społeczeństwo się starzeje (patrz CIESZYN)?
Dlaczego młodzież ze Skoczowa i gminy ma dojeżdżać do Cieszyna lub Bielska, a nie uczyć się w liceum na miejscu w Skoczowie?
W Skoczowie młodzieży jest dość, by zapełnić miejsce w jednym lokalnym liceum, co Powiat zrobił w tym zakresie, aby promować skoczowskie LO?
Dlaczego od roku polityka zarządu zmierza do zniechęcenia młodzieży do podjęcia nauki w LO w Skoczowie? Czy nauczyciele w skoczowskim liceum uczą gorzej niż w liceach cieszyńskich?
Dlaczego porównuje Pan Starosta Liceum do Gimnazjum Nr 2, skoro w Liceum jest około 260 uczniów (od kilku lat liczba ta jest podobna), a w gimnazjum tylko około 120? Te dwie szkoły także w zakresie bazy dydaktyczno-sportowej są nieporównywalne!
Jeszcze wiele pytań można byłoby zadać. Ale na takie trudne pytania jak np. to: dlaczego szkoła ogólnokształcąca nie przyjęła się z Zespole Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich w Wiśle - Pan Starosta jak widać unika odpowiedzi. A tutaj jest klucz do tego, by zrozumieć dlaczego społeczność skoczowskiego ogólniaka nie chce przenosin.
Pozdrowienia dla milczących w tej sprawie (poza Zarządem) Radnych Powiatu!

Wszystko wskazuje na to, że decyzja w sprawie liceum już dawno została podjęta przez Pana Starostę i Zarząd. Problem w tym, ze chyba trochę inaczej niż zarząd myślą radni powiatowi i decyzję w tej kwestii odsuwa się z miesiąca na miesiąc. Po co wymyślono i przeprowadzono tak zwane konsultacje? Żeby się nazywało że się odbyły, a potem by i tak postąpić wbrew opinii społeczności zainteresowanej istnieniem liceum. W ubiegłym roku nabór do liceum był dobry pomimo tego, iż sytuacja szkoły była niepewna na skutek uchwały o konsultacjach podjętej przez radnych. Chętnych było na ponad trzy klasy, ostatecznie utworzyły się trzy klasy pierwsze. W szkole uczy się 260 uczniów, tyle samo, ile w liceum w Wiśle. Dlaczego wiślańskiego liceum nikt nie chce przenosić?. Czy tam nie ma niżu? Czy może Pan Starosta uważa że nie ma go gdzie przenieść, my wiemy że miejsca w Zespole Szkół G-Hotelarskich jest dość, tak samo dość, albo i jeszcze więcej niż w ZSZ na Bajerkach? Ale Wisła (mniejsza niż Skoczów) musi mieć własne liceum, Skoczów nie!! Cieszyn się starzeje - to prawda, a Skoczów i Brenna nie! Na to wskazuje demografia, dlatego trzeba młodzież ze Skoczowa przyciągnąć do Cieszyna. Jak? Likwidując liceum!
To nieprawda, że radni skoczowscy nie są zainteresowani połączeniem gimnazjum i liceum w jednym budynku przy Bielskiej 34. Stosowne propozycje zostały przekazane do starostwa. To Zarząd Powiatu nie jest zainteresowany takim rozwiązaniem! Radni Skoczowa podczas ostatnich spotkań komisji oraz podczas sesji wyraźnie podkreślali, że Gmina Skoczów wykazała dobra wolę, chcąc przenieść G-2 do Liceum, by w ten sposób obniżyć koszty utrzymania budynku.
To nieprawda, że popularność szkoły zawodowej na Bajerkach wzrasta, prawdą jest natomiast fakt że rośnie popularność liceum w Skoczowie. Tak wynika także z opracowań Powiatu przedstawianych w sali sesyjnej w Skoczowie. Powiat jednak skutecznie utrudnia od roku promocję tej szkole, stawiając pod znakiem zapytania jej istnienie.
Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród licealistów Pan Starosta interpretuje w sposób odpowiadający koncepcji zarządu. A co by Pan Starosta odpowiedział rodzicom i uczniom - przyszłym kandydatom do liceum na pytanie: Czy szkoła zostanie w tym samym miejscu, bo jeśli nie - to wybierzemy inną? I nie chodzi tu o przywiązanie do murów, ale o to by szkoła nadal pozostała odrębnym liceum, kameralnym, bezpiecznym itd. Takie pytania od ubiegłego roku pojawiają się podczas procesu rekrutacji. Czy ktoś liczy się ze zdaniem uczniów, rodziców, nauczycieli??? NIE!!! I ta prawda jest porażająca! Mam nadzieję, że zdanie radnych powiatowych jest różne od koncepcji zarządu, to jedyna nadzieja że samorząd jest samorządem, a nie polityczną koalicją!
Szanowni Radni Powiatowi! proszę wyrazić wreszcie swoje oficjalne stanowisko w sprawie liceum. Jak długo ta szkoła i jej społeczność ma czekać na Wasze decyzje???

Panie starosto proszę nie bujadź w obłokach, a stać się normalnym pacjentem i przyjść do lekarza na IP czyli świąteczna i nocą pomoc udzielana w Szpitalu ,lub byc chorym załatwianym w poradniach szpitalnych. To co mnie spotkało aby załatwić konsultację z żoną przechodzi ludzkie pojęcia. Najgorszym ogniwem jest tu nie stety tzw. SOR kierowanym przez lekarzy pokroju " po coś tu przylazł, wynoś się z tad" kolejnym to RTG Panie tam pracujące ( na wysokiej klasie sprzęcie) nie znaja się woogóle na pracy ,pozostaja w XX wieku jest to spowodowane brakiem łaczności z poradniami złym przesyłem zdjęć, lub złym oprogramowaniem za co są odpowiedzialni informatycy.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama