, sobota 17 listopada 2018
Nie porozmawiamy o powiecie
Sami osobiście chcieliśmy zorganizować debatę kandydatów do Rady Powiatu, ale swoje uczestnictwo potwierdził tylko Janusz Król obecny starosta i Christian Jaworski z komitetu KWW Młodzi dla Powiatu Cieszyńskiego. fot: arch. GC



Dodaj do Facebook

Nie porozmawiamy o powiecie

UM
Gorączka kampanii wyborczej powoli cichnie, a do wyborów pozostało zaledwie pięć dni. Na każdym rogu wiszą plakaty i banery, które krzyczą do nas hasłami , że jeden to wie lepiej, a drugi umie więcej. Polityka samorządowa ma szczególnie ważne dla nas znaczenie, bo ma bezpośredni wpływ na nasze życie. Jednak czy kandydujący wykorzystali dobrze przedwyborczy czas?

Spotkania z mieszkańcami, debaty, artykuły w lokalnej prasie to duże wyzwanie i konfrontacja z wyborcami. Jednak pozostaje niedosyt, bo krótki czas kampanii nie pozwolił wszystkim mieszkańcom zadać pytania, zapoznać się z programem a co za tym idzie podjąć odpowiedniej decyzji w wyborze kandydata. Wielu z nas wrzucając swój głos do wyborczej urny nadal pozostanie z dylematem czy dokonany wybór jest właściwy. Każde obserwowane przeze mnie wybory przekonywały mnie, że jesteśmy wyborcami łatwowiernymi, którym kandydaci mówią to, co chcemy usłyszeć. To czas weryfikuje ich obietnice, a my sami dopiero za jakiś czas ocenimy czy zaufaliśmy odpowiednim osobom. Szczególnie Cieszyn jest miastem, w którym rozmawia się dużo z kandydatami na burmistrza.

Niewiele mówią jednak kandydaci do Rady Miasta czy Powiatu, a przecież oni pełnić będą ważną funkcję i podejmować równie ważne decyzje. Sami osobiście chcieliśmy zorganizować debatę kandydatów do Rady Powiatu, ale swoje uczestnictwo potwierdził tylko Janusz Król obecny starosta (KW Prawo i Sprawiedliwość) i Christian Jaworski z komitetu KWW Młodzi dla Powiatu Cieszyńskiego. Inni odmówili tłumacząc swoją nieobecność, późnym terminem planowanej debaty czy rozpoczynającymi się obchodami Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości. Według nas każdy czas na rozmowę o powiecie jest dobry, a czwartkowy termin byłby dobrym momentem na wnioski kończącej się właśnie wyborczej kampanii. Nie uda nam się więc posłuchać o programach wyborczych, jak i nie uda się mieszkańcom o sprawy ważne zapytać. Mogła to być przede wszystkim debata z rolą edukacyjną. Wielu z nas bowiem nie wie co należy do kompetencji i decyzyjności Starostwa a co do Urzędu Miasta. Podczas debaty kandydatów na burmistrza miasta Cieszyna tematem przewodnim był transport. Zauważyliśmy jednak, że dla mieszkańców transport ma bardzo szerokie znaczenie i decyzyjność w sprawie transportu gminnego przypisywano pozycji burmistrza. Wynika z tego, że należałoby te podziały przedstawić mieszkańcom by kierować pytania do odpowiednich jednostek. Niestety nie dane nam będzie poruszyć problemu transportu gminnego z kandydatami do Rady Powiatu. Na próżno więc szukać rozwiązań również w innych ważnych sprawach, a co za tym idzie, decyzja na kogo oddać swój głos będzie jeszcze trudniejsza. Nie wiemy czy decyzja o braku udziału w debacie jest spowodowana ważniejszymi spotkaniami czy wynika z braku szacunku do wyborców. Jednak tą ocenę pozostawiamy już mieszkańcom.

Komentarze: (6)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Ciekawe jak by miała wyglądać taka debata skoro w komitetach znajdują sie ludzie z różnych środowisk i w gruncie rzeczy mimo że sa w jednym komitecie to ze sobą rywalizują. By taka debata była miarodajna wziąć w niej musieli by wszyscy czyli w skali powiatu kilkaset osób. Bez sensu debata w której biorą udział przedstawiciele z różnych okręgów którzy ze sobą bezpośrednio nie rywalizują.

Nie ma się co szczególnie ekscytować się brakiem debat. Ich znaczenie drastycznie zmalało po inicjatywie ustawodawczej ulubionego w Cieszynie i okolicznych przysiółkach "prezydęta" Komorowskiego. Jego działanie praktycznie zablokowało możliwość odwołania samorządowca, który już po wyborach wykonuje voltę i ani myśli realizować swoje obietnice. Z kolei pamięć wyborców jest taka jak widza telenoweli i po czterech latach kandydat na ponowną kadencję z tupetem ponownie obiecuje złote góry, a większość wyborców łyka te obietnice jak młody pelikan szproty.
Nikt nie prześcignie w pustych obietnicach PO. Są to prawdziwe debeściaki,

Przyznam, że tak niskolotnej kampanii przedwyborczej nie pamiętam. Świat idzie do przodu, a kandydaci stoją w miejscu (to jest cofanie się) może śpią, a może siedzą w swoich pieleszach i czekają na łut szczęścia. Do tego paru nałogowych alkoholików....
Przypomina mi to kampanie pewnego kandydata na prezydenta, który uznał, że pospólstwo i tak go wybierze, więc po co tyłek ruszać z pałacu.. na szczęście nie wybrała.
Zastanawiam się na przekreśleniu wszystkich kart, to w końcu też głos.

Do redakcji: mam prośbę, zróbcie coś z CAPTCHA, naprawdę trudno jest rozszyfrować te znaki na obrazku,pomimo że udało mi się podstawówkę jakoś skończyć:-)

skoro podstawówka zaliczona, może się uda założyć konto - nie trzeba będzie rozszyfrowywać...

W samo sedno Pani Markowska. Traktowanie wyborców w ostatnich latach jest coraz gorsze. Jest wiele tematów o których chciałbym z radnymi i jednej i drugiej rady porozmawiać. Dajemy władzę ludziom, którzy zaraz pow yborach przestaja nas potrzebować. Wyborca staje sie zbędny a rządzi sie i miastem i powiatem jak swoją własnością. Nikt nie robi prawdziwych konsulatcji społecznych a jeśli są to ich promocja jet nijaka. W dodatku te konsultacje przedstawiane są ludziom tak by od poczatku mieli wrażenie, że to tylko pogadanka od której nie zależy nic. Po co więc tracic czas? Nawet Krytyka polityczna bardziej się w konsultacje bawi niż przynosi to jakąkolwiek korzyść. Wszystko to tylko gadanie a władza i tak zrobi swoje. Wmawia się nam, że polityka samorządowa jest dla nas ważna. Jest ale nie w tym mieście. Ludzie swoje a oni swoje. A media maja tak naprawdę czytelnika w nosie. Ważne, że burmistrz czy starosta klepie ich po ramieniu. A prwdziwi dziennikarze pracuja dla innych nie dla swojego miasta. Choćby pan Mońka dobry dziennikarz udaje,że tu nie mieszka. Szkoda. Mam nadzieję, że Pani Markowska zostanie z nami.

Trudno czasem ocenić co jest a co nie jest w kompetencji burmistrza i starosty. Ja odbieram to jako ignorowanie wyborców. Szkoda, bo z pewnością byłaby to ciekawa debata.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama