, wtorek 16 października 2018
Debata! Przedwyborcze spotkanie kandydatów
Spotkanie ma charakter otwarty i przewiduje czas na pytania od mieszkańców. fot: arch. GC



Dodaj do Facebook

Debata! Przedwyborcze spotkanie kandydatów

UM
O fotel burmistrza Cieszyna walczy w tych wyborach pięciu kandydatów: Joanna Wowrzeczka, Gabriela Staszkiewicz, Ryszard Macura, Krzysztof Herok i Czesław Gluza. Debata z udziałem kandydatów odbędzie się 5 października (piątek) o godz. 17:00 w Kamienicy Konczakowskich w Sali Lustrzanej (wejście od ul. Szersznika). Spotkanie ma charakter otwarty i przewiduje czas na pytania od mieszkańców.

Kandydaci w swoich obietnicach rysują obraz miasta pięknego, atrakcyjnego turystycznie i tętniącego życiem. Jakie konkretnie mają pomysły nie tylko na rozwój, ale na problemy trawiące Cieszyn? Jak zamierzają sprostać stawianym sobie celom? Jaką drogę wybiorą i w którym miejscu na tej drodze stoją mieszkańcy?

Ta debata to niepowtarzalna okazja by siebie usłyszeć, porozmawiać ale i zderzyć ze sobą wszystkie wizje i programy.

Zasady debaty
Przewidziany czas podzielono na trzy części. Pierwsza to krótka prezentacja każdego z kandydatów. Druga część to pytania zadawane kandydatom przez prowadzącego. Pięciu kandydatów i pięć pytań!
Wypowiedzi odbywać się będą w kolejności poprzedzonej losowaniem.

Co ważne, kandydaci nie zostaną wcześniej poinformowani o treści pytań. Będzie to doskonała okazja do porównywania odpowiedzi i zestawiania ich z odpowiedziami innych osób. Ostatnią część spotkania przeznaczono na pytania zadawane przez publiczność.

Organizatorem debaty jest fundacja „Lokalsi” .
Debata transmitowana będzie na żywo w Internecie. Na stronie: https://www.facebook.com/Lokalsi-797431300459954/

Komentarze: (25)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Kontynuując pierwsze pytanie jakie zadano uczestnikom dotyczyło transportu publicznego. W tej materii co najmniej trzech spośród piątki, mogło się pochwalić swoimi dokonaniami w tym zakresie w upływającej kadencji a przecież można było wskazać na dworzec i ul. Hajduka i to co zmodernizowano w związku z jego budową i budową galerii. Tymczasem wszyscy kandydaci wpatrzeni w przyszłość nie potrafili powiązać swoich zamierzeń z możliwościami budżetu. Ustępująca przewodnicząca RM odnosząc się do publicznego transportu miejskiego oświadczyła,że w tym zakresie pytała ZGK kiedy dokona wymiany taboru autobusowego jako ,że autobusy są przestarzałe i ulegają częstym awariom.Ta odpowiedź bardzo mnie zaskoczyła, gdyż radny i przewodnicząca RM powinna być doskonale zorientowana w możliwościach spółki skarbu gminy i niestety jak budżet miejski nie dołoży to ZGK w tym zakresie nie zrobi nic bo ten transport nigdy dochodowym nie był. Kandydat na burmistrza i przewodnicząca RM po tylu latach obecności w samorządzie kompletnie w tym zakresie zawiodła podobnie jak kandydat Herok, który oświadczył od razu ,że budżetu na to nie stać.zawiódł w tym zakresie także Pan Burmistrz Macura, który dodatkowo snuje perspektywę uruchomienia linii kolejowej do 2021 r. pomiędzy Goleszowem a Cieszynem. Tyle że nie przeprowadzono studium jak dalece zostanie miasto zakorkowane kiedy przez jego środek biegnie linia kolejowa i głowne arterie miejskie będą blokowane przez opuszczone szlabany. Tu pozytywnie najlepiej wypadła Pani Wowrzeczko wskazując możliwe źródła dofinansowania z funduszy europejskich, które mogą w tym zakresie wesprzeć działania wybranego burmistrza i RM najbliższej kadencji.Wszyscy kandydaci mówili o parkingach nikt natomiast o inwestycjach drogowych czy mostowych w celu lepszego powiązania ze sobą obu części Cieszyna, co także w znacznym stopniu pomogło by poprawić problem ruchu w mieście i poprawę komunikacji. Aż się prosi o połączenie ul. Żeromskiego z ul. Trzyniecką, tam gdzie niegdyś ta droga tam była a teraz poruszają się po niej piesi spacerowicze i rowerzyści- mogła by być właśnie uruchomiona także na potrzeby zbiorowego transportu publicznego i lepszego powiązania ze sobą Cieszyna i Trzyńca gdzie w hucie pracuje już spora liczba mieszkańców z polskiej strony. cdn.

Mach jesteś pewny, że „połączenie ul. Żeromskiego z ul. Trzyniecką, tam gdzie niegdyś ta droga ....była a teraz poruszają się po niej piesi spacerowicze i rowerzyści- mogła by być właśnie uruchomiona także na potrzeby zbiorowego transportu publicznego i lepszego powiązania ze sobą Cieszyna i Trzyńca” jest w gestii przyszłego burmistrza czy burmistry? Czy ponosi cię fantazja na poziomy stolicy i prośba o kolejne dofinansowanie?

A dlaczego nie. czas wreszcie postawić na realną współpracę transgraniczną i rzeczywiście urealniać to czynami. Każda ze stron miała by do wybudowania odcinek ok.500 m, łącznie 1000 m drogi w miejscu gdzie przed 90 laty ona była,gdzie było przejście graniczne za okazaniem przepustki, którędy chadzali piechotą do huty ludzie ze wschodniego brzegu Olzy. Nie wiem czy wiesz, że właścicielem Zameczku Stonawskich w Błogocicach jest "poboczka" Huty Trzynieckiej, a jej dyrektor jest członkiem rządu RCz, koordynatorem d/s rozwoju kraju Morawsko _Śląskiego. Poszerzenie ogrodu dwóch brzegów o Błogocice i ściślejsze powiązanie go z gospodarką czeską leży w interesie zarówno Czech i Polski, wszak sporo pracowników już huta z naszej strony zatrudnia.

Z interesami różnie bywa, jak wiesz aby doszły do skutku trzeba dwojga. Jak znam realia Polsko - Czeskie ten interes nie będzie pół na pól, lecz 5:1. Czesi umieją dbać w własny interes. Czy liczysz na poparcie Krytyki Politycznej na szczeblu stolicy w tej sprawie?

Piszesz teraz pierdoły pól na pół, 5:1 czy odwrotnie. Na współpracy można tylko zyskiwać i to są realia Jeśli kogoś z przyszłych władz zarówno Cieszyna wschodniego jak i zachodniego ten pomysł zainteresuje a także Trzyńca- bo i u nich są wybory lokalne, to współpracując możemy osiągnąć wspólne cele jeżeli ich znaczenie dla obu lokalnych gospodarek docenimy. I to w wymiarze gospodarczym komunikacyjnym jak i turystycznym. Czemu nie spróbować- ogród dwóch brzegów to projekt udany.

Ależ spróbować - „ogród dwóch brzegów to projekt udany", każdy po swojej stronie, ale czytaj ze zrozumieniem „pierdoło” pisałem „nie będzie pół na pól, lecz 5:1. Czesi umieją dbać w własny interes.” Pytanie brzmi raczej czy miasto (Urząd) jest władny do podejmowania decyzji w tej sprawie? Wygląda jak pomysł rewitalizacji linii 190 z początku XX wieku. Kompetencje rady miasta i burmistrza nie sięgają tak daleko by te sprawy załatwić, potrzeba współpracy wielu ośrodków decyzyjnych. Pomysł może i dobry ale chyba nie na jedną kadencję.

Dlaczego przesądzasz, że Polacy, o swój interes dbać nie umieją. Ogród dwóch brzegów to projekt czeski do którego zostaliśmy zaproszeni i skorzystaliśmy na tym dzięki Czechom -rozumiesz..Rozumiem co napisałeś, ale jeśli projekt był ich a my przy tym skorzystaliśmy jako partnerzy to może być 5:1, bo to oni mieli inicjatywę. I ta "1" nieraz stanowi konkretną kwotę nie do pogardzenia.
nie oznacza to ,że w przypadku naszej inicjatywy kiedy druga strona będzie jedynie partnerem może być odwrotnie.Rozumiesz Pierdoło.
Wszystko co się tyczy współpracy transgranicznej, musi być za zgodą organów centralnych, ale to nasze władze lokalne musza wykazać inicjatywę ,dobrze ją uzasadnić i nakłonić do współpracy organy centralne w Warszawie i w Pradze.

Czyli „Rozumiesz Pierdoło!”, że pisałem „...wszystko co się tyczy współpracy transgranicznej, musi być za zgodą organów centralnych”i oczywiście się zgadzam że „... nasze władze lokalne muszą wykazać inicjatywę ,dobrze ją uzasadnić i nakłonić do współpracy organy centralne w Warszawie i w Pradze” ale to dalej zadanie nie na jedną kadencję jako przykład linia 190. Palącym problemem jest korkujące się miasto a w tym temacie żaden kandydat nie przedstawił z przekonaniem własnej wizji rozwiązania problemu po objęciu władzy. Zastanawiam się kto rządzi w tej sprawie, włodarz czy prezes ZGK? Nie przesądzam, że Polacy o swój interes dbać nie umieją tylko wiem , że za połączenia z Czechami płacą 5:1, vide most w Boguszowicach, co realnie już raz odkorkowało zablokowane miasto TIR- ami i było koniecznym interesem. Tak na marginesie, zastanawiające kto w tej sprawie połączenia w Błogocicach będzie miał większe wpływy, PIS czy Krytyka Polityczna?

Męczący jesteś. Wywołałeś sztuczny problem. Przy czym z myśleniem u ciebie kiepsko. Pisząc ci ,żebyś nie pisał pierdół nie obraziłem ciebie tylko twój sposób rozumowania, które przekłada się na pisanie o rzeczach hipotetycznych. Ty zaś dotykasz mnie osobiście ,czym ci się odwzajemniłem- nie widzisz różnicy?
Wracając do wymiany poglądów , dlaczego ustalasz hipotetycznie co jest na jedną kadencję a co nie? Mieszasz, tematy otwierając półkę z linią 190. Co ma nasza kolej wspólnego z czeską i co ma linia 190 wspólnego z zakorkowaniem miasta? Czesi swoją kolej wyremontowali i mocno zmodernizowali i w ten sposób i my mieszkańcy wschodniej części Cieszyna na tym skorzystaliśmy.
A co ma wspólnego prezes ZGK z korkującym się miastem?Poczytaj jeszcze raz swoje wypociny.
Co do wzajemnych rozliczeń na temat połączeń,(myślę ,że chodzi ci o połączenia komunikacyjne) Czesko Polskich, nie mam wiedzy, ale są stosowne umowy i koszty utrzymania tych połączeń są wg. nich regulowane bo nie może być inaczej.
Znowu ,zadając ostatnie pytanie piszesz pierdoły, zauważ nie piszę ,że Ty jesteś pierdołą. Chodzi o połączenie komunikacyjne i nie ma znaczenia czy w jego ustanowieniu większe wpływy będzie miała Krytyka Polityczna czy PIS, czy jakaś inna partia od naszych sąsiadów. To kwestia samorządowa i jeśli strony podejmą temat może się udać, a czas ewentualnej realizacji zostanie wymuszony okolicznościami.

Wracając do wymiany poglądów :
1. Tam gdzie jest więcej ośrodków decyzyjnych zawarcie umowy trwa wielokrotnie dłużej, mam nadzieję, że twoje doświadczenie życiowe też do tego doprowadzi.
2. Nasza kolej ma wiele wspólnego z czeską gdyż obie korzystają z infrastruktury kolejowej z tym, że w Czechach zawsze dbano o nią a u nas trakcje sprzedano na złom.
3. Linia 190 ma wiele wspólnego z zakorkowanym miastem , gdyż na odcinku do Goleszowa mogłaby działać jako linia tramwajowa. Na odcinku do Bielska to sprawa powiaty i województwa.
4. Prezes ZGK odpowiada za komunikację miejską a przede wszystkim za układ linii i maksymalne dogodne ich obłożenia przez i dla mieszkańców by zachęcić do korzystania z komunikacji miejskiej. Obecnie funkcjonuje komunikacja autobusowa jak PKP w latach 90-tych (udowodnić , że się nie opłaca). Już są widoczne efekty jak na linii 190, tylko zarobki ministerialne
Poczytaj jeszcze raz swoje i moje wypociny.

Odpowiadając; !)nie mam zamiaru się spierać z Tobą o ośrodki decyzyjne; rzuciłem pomysł o możliwości połączenia ul. Żeromskiego z ulicą biegnącą do Trzyńca, realizację pozostawiam tym co ewentualnie temat podejmą, nie moja brożka;2) Każda kolej korzysta ze swojej infrastruktury, dalej jaki pan taki kram także nie moja brożka:3) linia 190 dopóki jej nie ma nie będzie korkowała miasta- i tyle w tym temacie niezależnie czy tramwaj czy pociąg;4) za funkcjonowanie komunikacji miejskiej odpowiada samorząd i mniejsza o to komu zleci jej prowadzenie- a zlecił spółc,e w której ma udział 100%. Postaraj się były starosto wrócić do rzemiosła.

Pudło, nie byłem , nie jestem i nie startuję do władz samorządowych. Co do spółki- po to ją gmina zakładała by zlecać jej swoje zadania, wszystko ponad zadania własne mogą wykonywać podmioty zewnętrzne ( prywatne). Jeżeli gmina ma zamiar zlecać własne zadania podmiotom zewnętrznym jednocześnie dotując spółkę to zakrawa o niegospodarność a zwłaszcza niezgodność z ustawą o gospodarce komunalnej.

I tu się mylisz, gmina ją po to przekształciła z zakładu budżetowego żeby nie była na utrzymaniu gminy i jako spółka prawa handlowego nie oczekiwała zleceń od miasta,ale po to żeby uczestniczyła w grze gospodarczej na wolnym rynku -i znów piszesz pierdoły, To że gmina nadal dotuje spółkę prawa handlowego jest złym koniecznym,dowodzi jedynie ,że komunikacji miejskiej nie da się utrzymać bez dotacji.
Dalej muszę cię rozczarować, gmina nadal zleca usługi podmiotom zewnętrznym mimo, że ma do tego powołane własne służby. Na koniec poprawiam własny błąd -ma być oczywiście dwukrotnie broszka, bo Brożek to postać znana w Cieszynie.

Co to za pierdoła "zło konieczne" – usprawiedliwienie własnej niegospodarności? Komunikacji miejskiej nie da się utrzymać bez dotacji, zbierania nieczystości nie da się utrzymać bez dotacji, może słowo "dotacje" należy zastąpić słowem zapłata. Jeżeli radni są wspaniałomyślni i zatwierdzają ulgi to i muszą uchwalić dotacje by straty pokryć z budżetu miasta. Ap ropo uczestnictwa w grze gospodarczej na wolnym rynku, w którym obszarze swej działalności ZGK generuje zyski, by miasto nie musiało dotować jej funkcjonowania?

Nie własnej, bo to nie moje przedsiębiorstwo a gminne i to kierowane między innymi pod auspicjami co najmniej 3 osób ubiegających się o urząd burmistrza. "Zło konieczne", bo w przeciwnym razie to ZGK, odmówiło by prowadzenia działalności deficytowej jako przedsiębiorstwo wolnorynkowe,.Skoro bilety mają cenę regulowaną uchwałami RM, więc chyba rozumiesz ,że te niedobory za przejazdy pokrywa budżet miejski czyli my wszyscy także ci ,którzy z komunikacji miejskiej nie korzystają, mało tego budżet musi prędzej lub później postarać się na koszt podatnika o wymianę taboru bo i tego ceny biletów za usługi autobusów miejskich nie rekompensują.Cieszę się ,że w tej sprawie zaczynasz coś już kumać ,że..." skoro ulgi to z drugiej strony trzeba się postarać o dotację"... To taki lokalny komunizm, czytaj komunalizm, rodzaj gospodarki komunalnej. Odpowiadając ci na ostatnie pytanie ZGK generuje zyski z gospodarki ściekowej, pod jednym wszkże warunkiem, że to podatnik wybuduje oczyszczalnię ścieków i podatnik wybuduje sieć kanalizacyjną, a potem jeszcze będzie sowicie płacił za to ,że z tej sieci korzysta.

Mach nie strasz, że "...to ZGK, odmówiło by prowadzenia działalności deficytowej jako przedsiębiorstwo wolnorynkowe" Jakie wolnorynkowe- zostało powołane do wykonywania zadań gminy w zakresie jej przypisanym jako obowiązkowe zadania własne, w związku z tym nawet monopolistyczne. Monopolistyczne w każdym zakresie:

1. W gospodarce ściekowej, gdzie korzystając z prawa zmiany ceny co 12 miesięcy. ZGK ustala je z sufitu, nie przedstawiając kosztów i przychodów ( gdzie g..no samo płynie do kasy - oczyszczalni)

2. W transporcie publicznym , gdzie mogło by wykazać się inwencją połączeń międzygminnych nie generuje zysków, gdyż jak wyżej - oczekuje przyznania monopolu i przynajmniej zleceń ( dotacji)z powiatu.

3. Cmentarze - podobnie jak przy ściekach, ceny z sufitu najwyższe w województwie. Dodatkowo, tu trzeba przyznać wykazano się inwencją monopolu gminy w korzystaniu z terenu cmentarzy, powołując geszeft na jego terenie o którego przychodach wie tylko wtajemniczone grono, lecz ten geszefcik nie jest zadaniem własnym gminy tylko zaspokojeniem zbiorowych potrzeb ludności, jak każda działalność usługowa w której już gmina nie ma monopolu a jest konkurencją dla własnego podatnika.

4. Pozostały jeszcze nieczystości stałe, ale o tym lepiej nie wspominać bo to sprawa poprzedniej kadencji.

Doskonale wiem jak to działa i nie schlebiaj sobie żeś mi coś wytłumaczył i zaczynam „ kumać”. Przedsiębiorstwo ZGK jest „...kierowane między innymi pod auspicjami co najmniej 3 osób ubiegających się o urząd burmistrza” które dobrze wiedzą gdzie schowane są nie tylko klucze lecz konfitury.

Nie czepiaj się słówek, oczywiście że ZGK jest tak twoje jak i moje i innych mieszkańców, którzy je utrzymują własnymi opłatami dla zaspokojeni potrzeb społeczności.

Tomie- lemie, Cieniutko już piszczymy tymi tekstami więc daj już spokój.

Kandydaci, na burmistrza Cieszyna, którzy zdecydowali się wziąć udział w "debacie" nazwałem "kulawymi", bo rzucanie pochopnymi odpowiedziami bez przygotowania to moim zdaniem, czcza paplanina, bo nie ma ona poza intencjami realnych podstaw do realizacji- to zmitrężony czas a ten powinni się nauczyć wszyscy uczestnicy spotkania szanować. Zatem wniosek pierwszy- pytania powinny być znane wcześniej, bo improwizowanie pod publikę to w istocie pogarda dla publiki, zresztą przez głównych uczestników nie zamierzona- bo musieli się podporządkować "ślepym". Wszystkim uczestnikom chwalącym się na wstępie pracą "społeczną" w harcerstwie , będącymi jednocześnie harcerzami przypominam, że harcerzem się jest z wyboru, to sposób na realizowanie swoich własnych zainteresowań, podobnie jak bycie żeglarzem, alpinistą itd.Z faktu,że uczestniczę w obozach harcerskich,mając pod sobą podkomendnych druhów nie określałbym pracą społeczną ale konsekwencją wcześniej dokonanego wyboru i godzenie się na awans w organizacji do której dobrowolnie się zapisałem- to sprostowanie kieruję do Pana Heroka ,Pana Macury i Pana Gluzy. c.d.n.

" Wiódł ślepy kulawego"- tak bym skwitował całe spotkanie, które w istocie debatą nie było. Debata to dyskusja a nie pojedyncze wypowiedzi kandydatów na temat zadawanych pytań. Oczywiście pomogły one zorientować się słuchaczom w inteligencji, w rzeczowości , w argumentacji, w dyscyplinie formułowanych wypowiedzi w wyznaczonym czasie ale ciągle nie odpowiadały na pytanie zasadnicze, jak kandydaci na burmistrza zamierzają zarządzać miastem z chwilą kiedy uzyskają mandat od wyborców.
Najpierw zatem, do "ślepych"(taki widzisz horyzont jaki tępymi dostrzegasz oczami), czyli organizatorów spotkania formujących pytania,które powinny w moim odczuciu wyglądać następująco - burmistrz zarządza budżetem, a więc pytania dotyczące budżetu, jakie są ogólne przychody budżetu? , jakie są koszty bieżącego funkcjonowania miasta?, jaki jest stopień jego zadłużenia?, ile rocznie spłacamy długu?, jaką kwotę miasto może rocznie przeznaczyć na inwestycje?, co się za to da zrobić? i co ostatecznie do zrobienia w najbliższym czasie proponuje kandydat?. Wiadomo,że na pozyskanie środków zewnętrznych trzeba mieć wkład własny i czy go pozyska z oszczędności budżetowych?czy drogą podnoszenia podatków lokalnych? czy ma zamiar dalej zadłużać gminę?, i tak już mocno zadłużone miasto. Skoro najlepiej na pisemnych odpowiedziach kandydatów(mini test), oni sami zorientują się lub nie wykażą tej orientacji będziemy znali ich podejście do objęcia funkcji, co słuchacze od razu rozpoznają, to następne pytania miały dotyczyć powołania przez nich administracji, ścisłego sztabu ,którym mają zamiar miastem zarządzać- bo przecież staną się burmistrzami w ciągu najbliższego miesiąca. A więc , kogo powołają na swoich zastępców?, jakie mają przygotowanie do zarządzania miastem? ,które jest jednostką urbanistyczną , kogo mają zamiar uczynić skarbnikiem miasta, jakie ma kwalifikacje i doświadczenie w zarządzaniu budżetem ponad 140 mln zł, kogo wreszcie zamierzają uczynić sekretarzem gminy?, który będzie kierował objętą administracją gminną.- to tyle do "ślepych" i aż tyle żeby spotkanie można było uznać za konkretne.Jak wykazało spotkanie, każdy kandydat odpowiadający na kolejno stawiane pytanie budował swoją wypowiedź na odpowiedziach poprzedników, więc w ostateczności odnosiliśmy wrażenie,że pod każdym względem kandydaci tak bardzo w swoich wypowiedziach pomiędzy sobą za bardzo się nie różnią. Dalej będzie o "kulawych".

Trzeba przyznać , że GC dość wolno przekazuje informacje ze spotkań, nawet tych ,które osobiście aranżuje. Spotkanie u Konczakowskich zebrało sporo publiczności, głównie wywodzących się z poszczególnych sztabów wyborczych. Swoista próba sił. kandydatów na burmistrza i ich zaplecza, chciało by się powiedzieć politycznego. W tym aspekcie poza Panią Joanną Wawrzeczko, wywodzącą się z krytyki politycznej poszczególne sztaby mocno zakamuflowały swoją orientację polityczną, i kogo interesy po ewentualnych wygranych wyborach pragną reprezentować. Tylko osoby od lat obserwujące lokalną scenę polityczną, orientują się w tej barwnej palecie, która za 14 dni podda się weryfikacji wyborców.
Uczestniczyłem w spotkaniu do godz.19 00, gdyż chaos jaki zapanował kiedy uczestnicząca publiczność zamiast konkretnych pytań do kandydatów zaczęła wylewać osobiste frustracje, często nie mające związku z prowadzoną kampanią wyborczą i niestety nikt z prowadzących nie potrafił nad tym zapanować co ostatecznie skłoniło mnie do opuszczenia spotkania.
Osobiście żałuję, że organizatorzy, po przedstawieniu się kandydatów na burmistrza, przygotowali po 5 pytań dla uczestników "debaty", na, które mieli udzielić odpowiedzi w ciągu 2 min nie zapytali na forum jakie pytania chcą wyborcy skierować do kandydatów. . Pytania GC nie dotykały sedna walki wyborczej by w konsekwencji kandydaci na burmistrza Cieszyna mogli zaprezentować jakościową zmianę w stylu zarządzania miastem. Pytania o transport publiczny, walkę ze smogiem, o rozwój turystyki, rozwój sportu i na końcu o rozwój i współpracę miasta z organizacjami pozarządowymi, to oczywiście ważny element życia miasta, lecz nie wiele mający wspólnego z zarządzaniem miastem a przecież była to "debata" z kandydatami na zarządców miastem a nie pomiędzy ugrupowaniami formującymi swoje programy wyborcze w komitetach wyborczych. Tej istotnej różnicy jakby dziennikarze GC nie zauważyli. Bowiem jak pokazały poprzednie wybory, burmistrzem może zostać ten ,który nie wprowadził większości kandydatów do rady miejskiej i zupełnie program wyborczy jego komitetu nie znajdzie zrozumienia w radzie w której nie ma większości c.d.n.

szkoda ze w innych gminach nie odbywają się podobne debaty. byloby to znacznie ciekawsze niż spotkania wyborcze na ktore niewiele osób chodzi. moze fundacja zaproponowałaby kandydatom w innych gminach tego typu debate?

O jakóm babe chodzi? Przeca ci kandydaci to same "baby", a tu trzeba chłopa z "jajami"

No to racja akurat "mariaż". My Cieszyniocy tak się zmian boimy, że w głowach nadal szlaban na moście stoi. Przyzwyczailiśmy się do układów, bylejakosci i głupoty rządzących. Gdyby teraz konkretną babe na stołek posadzić, która się nie boi to byśmy się sami ze strachu pochwali. Bo przy babskich porzadkach lepiej się nie plątać. Można przy okazji ścierka po głowie oberwac. Oni sami z magistratu by uciekli. Jeszcze tylko prasę cieszynską trzeba postraszyc żeby sobie przypomniała że ich zadaniem jest o przekretach pisać a nie ukrywac. Kółko wzajemnej adoracji się zrobiło zamiast władze rozliczać. Gdyby prasa była rzetelna samorządy bardziej by się pilnowaly. W wielu miejscach w Polsce się da a u nas prasa się rozleniwila. I jak znajdzie się jeden ambitniejszy dziennikarz to ją od razu zdepcza i zakrzycza. Oj przykro czytać czasem te komentarze na GC. Wstyd Cieszyniocy!

Ciekawi mnie kto tą debatę poprowadzi? Może być całkiem fajnie. Jeśli wszyscy kandydaci się zjawią na tej debacie i Herok nie ucieknie jak ostatnio to się uklonie nisko przed organizatorem. Miejsce na debatę też zacne. Zasady jasne. Proszę jednak ujawnić prowadzącego.

Cieszynioki!
Czymu się boicie Babe na Ratuszu posadzić?
Że będzie madrość swoją miała?
Że będzie wygadana?
A może tylko dlatego, że "zalety-nałogi" będzie miała, takie nie-chłopskie?
Rozumiem, trudno pytania się stawia, gdy "w głowie" telewizyjny groch z kapustą, raczej.
Tym bardziej nie ulegajcie takiej np. podpowiedzi: jak zamierzają sprostać stawianym sobie celom?
Samorząd (i ten gminny też) jest tak obwarowany normami, że trudno (bez ryzyka) wetknąć jeszcze swoje trzy grosze.
Pana Ryszarda np. gadanie przedwyborcze, jak dziś pamiętam: patrz ww. "groch z kapustą".
Może dlatego nie dziwi 'wynik" tej kadencji: nijaki, bezbarwny, z malejącą liczbą "samorządu beneficjentów".
Całkiem jak Jego Protoplasta Pan Bogdan. A chyba liczne jest grono marzącym nie o takim Grodzie Olziańskim?
Szlaban "przerżnięty" leży se w muzeum, a My... chyba szukamy klajstra aby go ponownie skludzić?

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama