, wtorek 23 października 2018
Samotnie w świecie niepełnosprawności
Stopień trudności w odnalezieniu się w świecie niepełnosprawności zależy w głównej mierze od tego, z kim wkraczającego w ten świat zetknie los. fot: pixabay.com



Dodaj do Facebook

Samotnie w świecie niepełnosprawności

Iwona Czarniak
Tylko nieliczni będąc zdrowym i nie mając wśród bliskich niepełnosprawnej osoby, interesują się przepisami, dofinansowaniami, bądź ułatwieniami pozwalającymi niepełnosprawnym na polepszenie warunków ich życia. Bywa i tak, że nawet rodzina gubi się w gąszczu przepisów, a kiedy u bliskiej osoby dysfunkcja pojawia się z dnia na dzień, szokowi towarzyszy całkowite zagubienie, które jednym dodaje energii do działania, lecz u innych potęguje poczucie bezsilności.

Stopień trudności w odnalezieniu się w świecie niepełnosprawności zależy w głównej mierze od tego, z kim wkraczającego w ten świat zetknie los. Czasami jest to lekarz, który podpowie kogoś z kim można się skontaktować, a kto w danym temacie ma dużą wiedzę, innym razem może to być zasłyszana informacja o istniejącym stowarzyszeniu działającym na rzecz osób z daną dysfunkcją. Tym sposobem zaczyna się łańcuszek ludzi, których wiedza i doświadczenie pozwala na otwieranie nowych drzwi, za którymi są nowe możliwości.

Na poparcie tego, że przypadek może zdziałać bardzo dużo, może być przykład osoby z dysfunkcją wzroku, która przez szereg lat samotnie walczyła ze swoją niepełnosprawnością. Wszystko zaczęło się zmieniać od momentu przypadkowej rozmowy z osobą, która skontaktowała ją z niedowidzącą pracownicą MOPS-u, a ta z kolejną i tym sposobem wiele z problemów pozornie nie do rozwiązania stało się banalnie prostymi. Obecnie jest to osoba pracująca i działająca na rzecz osób niepełnosprawnych.

Ile rodzajów dysfunkcji tyle różnorodnych problemów. Można mówić o szczęściu kiedy lekarz prowadzący bądź personel szpitala wyjdzie poza ramy swoich obowiązków i ukierunkuje dalsze działania pacjenta. Zdarza się to coraz częściej, lecz nadal mają miejsca sytuacje kiedy pacjent po ukończonym leczeniu zostaje pozostawiony sam sobie, a jedyną informacją jest ta o dacie kolejnej wizyty kontrolnej.

Najgorszą z opcji jest izolacja niepełnosprawnego od otaczającego go świata, a kontakt z osobami o podobnych problemach zdrowotnych jest bezcenny. Któż bowiem lepiej udzieli prawidłowych wskazówek? Kto zrozumie bolączki i trudności wynikające z danej dysfunkcji?

Skorzystanie z doświadczenia innych pozwala nieraz na uniknięcie wielu niepotrzebnych problemów, a wzajemne podnoszenie na duchu dodaje sił.

Nikt nie powinien być skazany na samotne życie w świecie własnej niepełnosprawności i dużą rolą w niedopuszczaniu do tego rodzaju sytuacji mają pracownicy MOPS, lekarze, znajomi, no i oczywiście najbliżsi.

Nie bójmy się wyciągnąć ręki do drugiego człowieka bo nieraz podzielenie się posiadaną przez nas wiedzą może okazać się nieocenioną pomocą.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama