, piątek 22 września 2017
Organizacje pozarządowe - życie po 2020 r.
Jak to możliwe, że przez tyle lat, pod czujnym okiem organizacji strażniczych, zajmujących się patrzeniem na ręce przedstawicielom władzy, temat ten jest i był praktycznie nieobecny w działaniach i dyskursie tzw. trzeciego sektora? fot: Pixabay



Dodaj do Facebook

Organizacje pozarządowe - życie po 2020 r.

Dariusz Bożek
Reakcja środowiska organizacji pozarządowych na aferę reprywatyzacyjną w Warszawie ukazuje realną kondycję tzw. trzeciego sektora, szczególnie tej jego części, która odpowiada za monitorowanie działań podejmowanych przez instytucje publiczne. Jak to możliwe, że przez tyle lat, pod czujnym okiem organizacji strażniczych zajmujących się patrzeniem na ręce przedstawicielom władzy, temat ten jest i był praktycznie nieobecny w działaniach i dyskursie tzw. trzeciego sektora?

Przykłady? Proszę bardzo.

Na portalu jednej z organizacji typu watchdog w dziale aktualności mamy 150 wpisów od początku czerwca do września 2016 roku – to w tym czasie wybuchła w tej sprawie afera. Ani jeden nie dotyczył spraw związanych z reprywatyzacją w Warszawie. Za to na uwagę zasłużyły: „Homofobiczna wystawa w Opocznie” i „Nadleśnictwo Czerwony Dwór gospodaruje lasem niezgodnie ze standardem FSC”. Bulwersujący temat, „ujawniany” od lat przez niektóre media i przede wszystkim przez Stowarzyszenie „Miasto jest Nasze”, nie zwrócił uwagi aktywistów portalu, mimo tego, że brak dostępu do informacji publicznej stanowił jedno z jąder afery.

Dlaczegóż to sieć obywatelska woli zajmować się kosztami spotkania Orbana z Kaczyńskim w Nidzicy (kwota nieco ponad 13 tys.), a słowem na swojej stronie nie wspomina o problemie, któremu towarzyszą podejrzane transfery setek milionów publicznych złotówek. A co z prawami eksmitowanych mieszkańców? A co z Jolantą Brzeską? A co z powiązaniami palestry, działaczy samorządowych, polityków czy świata przestępczego?

Na portalu ngo.pl po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła „reprywatyzacja” wyskakuje tylko jeden temat z tego roku poświęcony spotkaniu organizowanemu przez MJN. Nie znalazłem żadnej informacji o historii Stowarzyszenia. Czy portal nie powinien puchnąć od wyrazów wsparcia, apeli, komentarzy i naszej wspólnej dumy z akcji, w której Dawid (jak się wydaje) pokonuje Goliata po wieloletniej walce i zaangażowaniu działaczy MJN?

Zastanawiające jest również to, że te same organizacje, które tak ospale traktują określoną politycznie opcję, wobec opcji alternatywnej wykazują należytą, wręcz rewolucyjną czujność i monitorują ją na okrągło. Potem się dziwią i narzekają, że opcja monitorowana nie pała do monitorujących należytą sympatią.

Kryzys i zmiana.

Rok 2020 przyniesie ograniczenie środków unijnych, w tym przeznaczonych dla organizacji pozarządowych. W trudnej do przewidzenia, lecz niedalekiej przyszłości, nasili się permanentny kryzys, w którym znajduje się obecnie wspólnota europejska.
A historia jakby chciał Fukujama nie zakończyła żywota, lecz gna do przodu w nieznanym kierunku; Bóg jak oznajmił Nietzsche nie umarł, tylko odmłodniał, opalił się nieco i śniady, z groźnym spojrzeniem na twarzy już wkrótce zmieni oblicze ziemi. Tej ziemi.
I tylko nie mylił się Jerzy Urban, twierdząc, że „rząd sam się wyżywi”. Nie tylko rząd: korporacje, międzynarodowi spekulanci, szemrany kapitał, różnego sortu rekiny i tłuste koty ulotnią się w stosownym momencie i ochronią swoje aktywa w bezpiecznych przystaniach. Za kolejny kryzys zapłacą biedni, biedni i jeszcze raz biedni; zapłacą jeszcze większą nędzą i wykluczeniem; zapłacą przedsiębiorcy i przeciętni obywatele, drobni akcjonariusze i bankowi ciułacze, małe żuczki i chude leszcze, Pan zapłaci i Pani zapłaci jak mawiał inżynier Mamoń w kultowym „Rejsie”, a za nim niejaki Sidorowski dodawał spostrzegawczo: społeczeństwo… normalnie. Zapłaci nasza planeta, już globalnie zmęczona faktem, że jeden procent populacji posiada więcej niż cała reszta, a jej cennych zasobów może nie starczyć dla kolejnych pokoleń.

Skończy się czas bezpiecznej i sytej egzystencji. To będzie moment próby dla organizacji pozarządowych. Sektor stanie w obliczu słabnącego państwa i silnych grup międzynarodowego „wyzysku”. Naszą codzienność będzie tworzył chaos spowodowany narastającymi konfliktami międzykulturowymi, terroryzmem, postępującą gentryfikacją coraz większych obszarów i grup społecznych, załamaniem funkcjonowania podstaw demokracji liberalnej, biedą i wykluczeniem.

Ten trudny czas zweryfikuje i urealni działania organizacji pozarządowych. Zasłabną te, które żyją na nieustannym dopingu środków zewnętrznych oraz te unoszące się w oparach wirtualnej rzeczywistości, którą same dla siebie stworzyły. Przetrwają silne, które na poziomie lokalnym będą w stanie skutecznie zastępować rozliczne funkcje zapadającej się rzeczywistości.

Komentarze: (2)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Szanowni Państwo,

To jest zarejestrowana Gazeta? To może komentarz tego, o kim się pisze by się przydał? Jak tam z etyką u Państwa?

Istnieją tysiące tematów, którymi obywatelki i obywatele powinni się zająć. Miasto jest Nasze wykonało kawał dobrej roboty w bardzo ważnej sprawie. Przyczyną, dla której nie pisze o nich watchdogportal.pl jest założenie że watchdogi nie dążą do przejęcia władzy, a Miasto jest Nasze to siła biorąca udział w wyborach. Co nie znaczy, że nie korzystają z wiedzy wypracowanej przez Sieć Obywatelska Watchdog Polska. WatchdogPortal to nie jest portal o aferach, a o działaniach monitorujących prowadzonych przez niezależne podmioty.

Natomiast Sieć Watchdog włączyła się w kwestie reprywatyzacji w tym zakresie, w jakim zajmuje się takimi sprawami - http://informacjapubliczna.org/aktualnosci/zawartosc-zawartosc-sluzbowej.... Jak również doceniła działania Miasto jest Nasze na rzecz przejrzystości https://feedback.facebook.com/SiecObywatelskaWatchdogPolska/posts/144716.... Pracy starczy dla wszystkich.

Co do finansowania, to też obawiam się, że nie zdajecie sobie sprawy z procesów które się dzieją. Sieć Obywatelska Watchdog Polska, która jeszcze trzy lata temu utrzymywała się głównie z grantów, od dwóch lat zbiera całkiem porządne pieniądze od obywateli. A do 2020 roku mamy nadzieję prawie cały budżet na instytucjonalne działania mieć od ludzi. Granty będą nam służyły tylko do zwiększania zasięgu i wprowadzania innowacji. O ile w ogóle będą konieczne. Ale może nie o nas piszecie. Trudno powiedzieć o kim, więc na wszelki wypadek podaję informację ogólnodostępną , gdzie można zobaczyć zmiany http://bip.siecobywatelska.pl/index.php?id=594&id2=555

Łączę wyrazy szacunku,

Katarzyna Batko-Tołuć

Z internetu możemy się łatwo dowiedzieć, że członkowie organizacji pozarządowych korzystają nie tylko z funduszy UE. Nic się nie skończy po 2020 roku.
Np. Sławomir Sierakowski z „Krytyki Politycznej” chwalił się, że 90 proc. środków pozyskuje z zagranicy i „Kaczyński może im skoczyć”. Donatorem Krytyki jest m.in. Fundacja Batorego, która pozostaje w znacznej mierze na utrzymaniu grandziarza Georga Sorosa, który hojnie rozdziela granty „podwykonawcom” na różne „postępowe” projekty.
Dopóki są pieniądze, dopóty będą u nas etatowi "podwykonawcy".

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama