, piątek 26 kwietnia 2019
Karta miejska nadal budzi wiele obaw
Dla osób młodych i pełnosprawnych jest to jeszcze jedna ze zmian, które nie powodują w ich życiu żadnych większych komplikacji, zmiany te jednak stają się wręcz pułapką dla osób starszych i niepełnosprawnych. fot: zgk.cieszyn.pl



Dodaj do Facebook

Karta miejska nadal budzi wiele obaw

ICZ
Dużo już pisaliśmy o wprowadzeniu biletów elektronicznych w naszym mieście, jednak pomimo tego, iż na osiedlach oraz na rynku była możliwość praktycznego zapoznania się z tymi zmianami to nadal wiele osób ma co do nich uzasadnione obawy.

Dla osób młodych i pełnosprawnych jest to jeszcze jedna ze zmian, które nie powodują w ich życiu żadnych większych komplikacji, zmiany te jednak stają się wręcz pułapką dla osób starszych i niepełnosprawnych.

Tak jak podczas pokazu na jednym z osiedli potwierdził pracownik ZGK, autobusy są różne, w związku z tym kasowniki umieszczone będą w różnych miejscach autobusu. Jest to podstawowy błąd jaki popełnili pomysłodawcy, którymi najwyraźniej były osoby pełnosprawne pozbawione wyobraźni. Skąd takie ostre stwierdzenie? Odpowiedź na nie jest prosta, wystarczy zastanowić się chwilę jak ma odnaleźć kasownik osoba, która nie widzi? Mając całkowitą ciemność przed oczami, zaraz po wejściu do autobusu z laską w ręku szuka ona przede wszystkim czegoś, czego będzie mogła się przytrzymać, co zagwarantuje jej bezpieczną jazdę. Żeby skasować bilet będzie musiała albo w poszukiwaniu kasownika obmacać autobus, a przy tym pasażerów albo liczyć na pomoc innych niczym nie zobowiązanych do tego ludzi.

Osoby starsze oraz niepełnosprawne ruchowo dla własnego bezpieczeństwa starają się zaraz po wejściu do pojazdu zająć miejsce siedzące, lecz teraz w pierwszej kolejności będą szukać kasownika, a dopiero później miejsca siedzącego. W tym miejscu nie potrzebna jest zbyt wybujała wyobraźnia, żeby przewidzieć co może przytrafić się osobie poruszającej się z laską bądź o kulach w jadącym pojeździe. Kasowniki umieszczone tuż przy wejściu byłyby rozwiązaniem tego problemu, jednak to jak widać jest zbyt karkołomne wyzwanie dla ZGK. Po co łamać sobie głowę nad wykonaniem takiego udogodnienia, przecież to pasażer ma obowiązek skasować bilet, niech więc on się martwi jak to zrobić.

Wydawać by się mogło, że temat karty miejskiej jest już powszechnie znany, to jednak są wśród mieszkańców osoby, do których informacja o konieczności wyrobienia karty jeszcze nie dotarła i to prawdopodobnie oni będą jednymi z pierwszych, którzy w trakcie kontroli w autobusie będą narażeni na niemały stres.

„Po prostu zrezygnuję z korzystania z autobusów miejskich, mocno ograniczę wyjazdy do miasta, a jeżeli już będę musiała to skorzystam z busa” - mówi mieszkająca na obrzeżach miasta, emerytka.
„To wszystko chyba po to, aby niepełnosprawni siedzieli tak jak kiedyś w domach” - to z kolei słowa, które padają z ust niejednej osoby z niepełnosprawnością.

Do niedawna członkowie Koła PZN w Cieszynie ze względów bezpieczeństwa po mieście przemieszczali się grupowo, korzystając z darmowych przejazdów komunikacją miejską, jednak według zapowiedzi zostaną oni pozbawieni tego przywileju, bowiem korzystać z niego będą mogli tylko posiadający kartę miejską, pozostali będą musieli kupić bilet. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że w kole zrzeszeni są niewidomi z całego powiatu. Tak samo będzie w przypadku osób całkowicie niewidomych, które przyjeżdżają do naszego miasta i nie wiedząc o konieczności zakupu biletu będą narażone na zapłacenie kary, a chyba nie chodzi o to aby wzbogacać się kosztem tych, którzy mają mocno ograniczone środki finansowe i z pewnością po takiej nieprzyjemnej „przygodzie” będą omijać nasze miasto szerokim łukiem, co na dłuższą metę będzie skutkować informacją, jaka pójdzie w Polskę o tym. że nasze miasto nie jest przyjazne osobom niepełnosprawnym.

Rozwiązania jakie wprowadza ZGK w Cieszynie to tylko jeden z powodów, który pozwala myśleć, że w naszym mieście potrzeby osób starszych oraz z różnego rodzaju dysfunkcjami nie są brane na poważnie, a oni sami coraz częściej zamiast wychodzić do ludzi będą zamykać się w domach.

Komentarze: (3)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Nie trzeba być niewidomym i niepełnosprawnym, aby widzieć w nowym rozwiązaniu mnóstwo niedociągnięć czy utrudnień. Jesli n.p. wchodzę do autobusu głównym wejściem obładowana zakupami, to muszę z tymi tobołami przejść do przodu, bo tylko tam jest kasownik sprzedający bilety jednorazowe opłacane kartą. Odkładam zakupy, otwieram torebkę, wyjmuję portfel z karta, kupuję bilet, chowam portfel. Podnoszą toboły z podłogi i szukam miejsca. W międzyczasie staram się nie wywrócić w czasie jazdy.
Ambaras nie do zniesienia. Przedtem przygotowany bilet, kasowałam przy wejściu, bilet wędrował do kieszeni i po kłopocie.

Dlaczego nie zastosowano rozwiązania, które widziałam na Majorce lub na Malcie, gdzie w kiosku kupowałam plastikowy bilet wielokrotnego przejazdu, który zawsze mogłam trzymać na podorędziu i kasowałam przy wejściu??? Wspomnę, że n.p. na Majorce bilet 10- przejazdowy w Palmie kosztował 10E, podczas gdy pojedynczy papierowy 1,5E! Natomiast na Malcie na tygodniowym bilecie jeździło się bez ograniczeń na całej wyspie łącznie z Gozo. Wszystkie autobusy jednej firmy, czyściutkie, wygodne i klimatyzowane.

Dodam, że dotychczas w sprzedaży były bilety za 28 zł na 11 przejazdów co dawało cenę 2,55 z jeden przejazd. Obecnie biletów już nie ma i nie będzie!

wszystko to dla wygody decydentów,dotychczas ZGK nie wiedział ilu po 70 jeżdzi autobusami ,teraz tak bo żeby mieć bezpłatny przejazd nie wystarczy jakikolwiek dokument ,lecz karta portmonetka.Dla mnie to absurd ,to będzie kwadratura koła ,dane będą nieadekwatne do
ilości osób starszych chcących korzystać z przejazdów bo niektórzy nie przeskoczą procedury wyrabiania karty.
Karty dla osób po 70 to tylko dodatkowe koszty dla ZGK , a dane i tak nieprawdziwe.Do 70 Ci co mają bankowe karty płatnicze mogą mieć gdzieś wymysł karty portmonetki.Do GU 50 , masz rację ,jestem około 70 , w miarę sprawny fizycznie ,ale jak autobus ZGK
ruszy z przystanku to z reguły jest problem z utrzymaniem się na nogach a cóż dopiero wykonywanie szeregu czynności przy kasowniku,
dawniej można było podać bilet,życzliwi skasowali a teraz ........ szkoda gadać.

Komu przeszkadzały papierowe bilety? A może dla osób starszych i tych bardzo przywiązanych do rozwiązań dotychczasowych pozostawić możliwość korzystania z tradycyjnych papierowych biletów ? Świat się od tego chyba nie zawali....Dodatkowa sprawą mocno wątpliwą jest konieczność podawania b. szczegółowych danych /wrażliwych/ przy wyrabianiu karty- portmonetka /pesel data urodzenia, nr. dowodu. oczywiście imię i nazwisko, e-mail, nr telefonu, adres zamieszkania itd/ I jak w tym kontekście wypada bajdurzenie o RODO. Wydaje się że urzędnikom miejskim znowu zabrakło wyobraźni albo też ktoś gromadzi bazę danych. Konieczność podawania w/w danych wrażliwych osobiście odbieram jako naruszenie moich swobód obywatelskich.I jeszcze jedno: co z tego że będziemy mieli cyfrowy bilet jak tabor autobusowy przypomina co żywo czasy konduktorów.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama