, poniedziałek 6 kwietnia 2020
W Wiśle wybrali najlepsze beskidzkie krepliki
Tłusty czwartek to nie tylko tradycja jedzenia krepli, ale to przede wszystkim okazja do spotkań i biesiadowania. Bohaterem tego dnia niezmiennie jest słodki pączek, ale który jest najlepszy trudno ocenić.  fot: UM Wisła



Dodaj do Facebook

W Wiśle wybrali najlepsze beskidzkie krepliki

red.mat.pras.
W Wiśle wybrali najlepsze beskidzkie krepliki


W Wiśle wybrali najlepsze beskidzkie krepliki


W Wiśle wybrali najlepsze beskidzkie krepliki


W Wiśle wybrali najlepsze beskidzkie krepliki


W Wiśle wybrali najlepsze beskidzkie krepliki

Konkurs na najlepsze beskidzkie krepliki zorganizowany został w Wiśle po raz dziesiąty, choć poprzednia edycja odbyła się tutaj w 2014 roku. Wcześniej konkurs był organizowany przez stowarzyszenie Imko Wisełka, wydarzenie wraca zatem po kilku latach przerwy.

- Uznaliśmy, że to tak ciekawa inicjatywa, że warto ją kontynuować. W tym roku postanowiliśmy nieco rozszerzyć formułę, oceny dokonało jury, w skład którego weszli przedstawiciele wszystkich gmin skupionych w Beskidzkiej 5 - mówi Katarzyna Czyż - Kaźmierczak, dyrektor Wiślańskiego Centrum Kultury, które w tym roku zorganizowało konkurs.

Tłusty czwartek to nie tylko tradycja jedzenia krepli, ale to przede wszystkim okazja do spotkań i biesiadowania. Bohaterem tego dnia niezmiennie jest słodki pączek, ale który jest najlepszy trudno ocenić. Wisła w konkursie wybierała więc najlepszego regionalnego kreplika. Żeby wziąć udział w konkursie, trzeba było spełnić przede wszystkim kryteria receptury. Beskidzkie krepliki muszą być smażone na smalcu, być nadziane powidłami śliwkowymi i mieć w sobie odrobinę spirytusu.

- Każdy ma swój sposób na zrobienie beskidzkich kreplików. Myślę, że robię je jak każda wiślańska gaździna. Może to kwestia składników, temperatury, bo pączki lubią ciepło, dobrego wyrobienia. To też jest kwestia szczęścia, bo przecież krepliki nie zawsze wychodzą - mówi Elżbieta Szajtauer, zwyciężczyni Konkursu na najlepsze beskidzkie krepliki.

W jury zasiedli: Sabina Bugaj ze Szczyrku, Katarzyna Macura z Brennej, Kinga Bałazy z hotelu Aries w Wiśle, Łukasz Sitek z Ustronia oraz Barbara Juroszek z Istebnej. To właśnie jury miało bardzo trudne zadanie wyboru najlepszego beskidzkiego kreplika. Do konkursu zgłosiło się 19 osób i instytucji. Najlepsze okazały się pączki Elżbiety Szajtauer, drugie miejsce ex aequo zajęły Ewa Szalbot i Barbara Koczwara - wszystkie panie mieszkają w Wiśle. Konkurs i degustację uświetniły występy kapeli Zespołu Regionalnego Wisła i grupy teatralno-kabaretowej "Emocja". Organizatorzy i sponsorzy przygotowali też cenne i ciekawe upominki dla publiczności, która zgromadziła się w oranżerii Aries Hotel & Spa w Wiśle Czarnem.

Partnerami i sponsorami wydarzenia byli: Aries Hotel & Spa, Cukiernia Wiślanka, Pracownia Malowany Ptak Janusz i Kamila Księżnik, Chata Olimpijczyka Jasia i Helenki, Cukiernia u Janeczki.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama