, piątek 21 kwietnia 2017
Tradycje Poniedziałku Wielkanocnego na Śląsku Cieszyńskim
Funkcjonowało bowiem powiarka, że dziewczyna, która w tym dniu nie zostanie oblana wodą, nie wyjdzie w tym roku za mąż. fot: Pixabay



Dodaj do Facebook

Tradycje Poniedziałku Wielkanocnego na Śląsku Cieszyńskim

GS
Rankiem w drugi dzień Świat Wielkanocnych, czyli w poniedziałek zwany lanym lub śmiergustem (Śmigusdyngus), pod domami dziewcząt pojawiali się chłopcy– tzw. polywocy – wyposażeni w sikawki (np. wykonane z bzu), wiadra lub garnki.

Ich celem było oblanie wodą dziołch na wydoj. Funkcjonowało bowiem powiarka, że dziewczyna, która w tym dniu nie zostanie oblana wodą, nie wyjdzie w tym roku za mąż. Mokre dziewczyny chłopcy „suszyli” za pomocą plecionych z czterech lub większej ilości prętów wierzby bądź wikliny tzw. karwaczy. Były one dodatkowo przyozdobione kolorowymi wstążeczkami (najczęściej koloru czerwonego). Czasem owe śmiergustowe karwacze przechowywano, by wykorzystać je podczas praktyk leczniczych dokonywanych na krowach. Jak zaznaczono wcześniej Poniedziałek Wielkanocny był czasem, w którym odwiedzały domy dwie lub trzy dziewczynki z goiczkiem (względnie moiczkiem).

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama