, piątek 22 marca 2019
Strumień: Budują gród, potem będą go bronić (zdjęcia)
Dzięki prywatnej inicjatywie Tomasza Pierchały (Trzebora) i Sylwestra Zalewskiego w Strumieniu powstaje osada Białogród. fot. Marek Ogrodzki fot: Marek Ogrodzki



Dodaj do Facebook

Strumień: Budują gród, potem będą go bronić (zdjęcia)

AGNIESZKA KACZMARCZYK
Przyjaciele-zapaleńcy, zafascynowani wczesnym średniowieczem, nadają sobie imiona odpowiadające historycznym postaciom, szyją stroje, tworzą broń i uczą się walczyć. 29 października w Strumieniu, gdzie powstaje Białogród- rekonstrukcja osady warownej z X wieku, odbył się trening drużyn południa.
Traktują odtwórstwo historyczne, jako formę dobrej zabawy i spędzenia wolnego czasu. Informacje na temat wczesnego średniowiecza wykorzystują w praktyce. Honor prawdziwego wojownika i odwaga nie jest im obca.

Dzięki prywatnej inicjatywie Tomasza Pierchały (Trzebora) i Sylwestra Zalewskiego (Dziadosza) z Bielskiej Drużyny Najemnej, w Strumieniu powstaje osada, która będzie rekonstrukcją architektury, jaka występowała we wczesnym średniowieczu na ziemiach polskich. - Jesteśmy wielkimi pasjonatami i chcieliśmy stworzyć nasz własny gród, na naszych ziemiach. Mamy nadzieję, że rekonstruktorzy z całej Europy będą do nas przyjeżdżać - mówi Tomasz Pierchała. - Własnymi siłami i dawnymi metodami udało nam się zbudować chatę na zrąb i ziemiankę. Powstaje chata słupowa - dodaje Pierchała i ma nadzieję, że w przyszłym roku gród zacznie funkcjonować i będzie dostępny dla wszystkich.

29 października w miejscu nowo powstającej osady, Drużyna Wareska "Czarny Krzyż", Dręgowie z nad górnej Odry oraz Bielska Drużyna Najemna przeszły trening szyków bojowych, walki na moście i trening indywidualny i łuczniczy. Obeszło się bez rozlewu krwi. - Jedyną różnicą między walkami średniowiecznymi, a naszą rekonstrukcją bitew jest fakt, że nasza broń jest tępa. Nie chcemy, aby komuś stała się krzywda - zaznacza Pierchała. Każdy z uczestników przestrzega zasad. Jeżeli ktoś zostanie raz trafiony, powinien paść na ziemię.

- To moja pasja. Chcemy ćwiczyć i być najlepsi w walce drużynowej. W średniowieczu było wojsko regularne, dlatego ćwiczymy razem. Walki w czwórkach na moście pozwalają nam nauczyć się współpracy w szykach - stwierdza Paweł Federa (Eyarr) z Drużyny Wareskiej "Czarny Krzyż" z Raciborza. - Jestem najstarszym członkiem drużyny. Za moich czasów nie było możliwości, aby realizować w ten sposób swoje pasje. Nadrabiam to teraz - przyznaje Wojciech Szlagura, zajmujący się łucznictwem, członek Bielskiej Drużyny Najemnej.

W skład drużyny wchodzą kobiety i mężczyźni. Kiedy mężczyźni walczą, kobiety zajmują się rzemiosłem, wikliniarstwem, szyciem strojów i kuchnią. - Nikt nie zabrania im walczyć, ale lepiej nie ryzykować - mówi Pierchała. Gdyby nie zabawne krzyki podczas walki: "Ja przecież jeszcze żyję", "Hej, nie atakuj! przecież jestem z Tobą w drużynie!", to rzeczywiście mogłoby się zdawać, że walka toczy się naprawdę. Trening czyni mistrzem.

Każdy może dołączyć do drużyny. Aby zyskać status członka zależnego, należy wkupić się w łaski starszego rangą woja. Potem czeka nas długa nauka i przyswajanie wiedzy. Gdy to się stanie, trzeba będzie sprawdzić się w praktyce. Jeżeli spełni się odpowiednie warunki, można zostać członkiem wolnym, który ma prawo głosu w drużynie.

Dawne grody budowano w trudno dostępnych miejscach, często otoczone były wzniesieniami i mokradłami. Nawet z tym "średniowiecznym wymogiem architektonicznym" poradzili sobie twórcy nowej osady w Strumieniu. Aby dotrzeć do miejsca ukrytego za drzewami, wśród łąk, trzeba się nieco natrudzić.

Komentarze: (6)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Podziwiam i kibicuję.
Jedna tylko uwaga: w Googlach ciągle pojawia się fraza "osa z X wieku", co może wprowadzać z błąd. Powinno być "imitacja osady" lub "rekonstrukcja osady" (jeśli takowa istniała w tym miejscu).

przed Ryzym i PObolszewia.

Życzę powodzenia Fur Odyn !

No to mamy alternatywę dla pogańskich guseł w postaci strumieńskiego Betlejem

Super sprawa

buduje firma prywatna

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama