, niedziela 18 listopada 2018
„Radość śpiewania” - koncert na Banotówce
Koncert ten to przykład na to, że warto powracać chociażby poprzez muzykę do minionych czasów i tym sposobem przekazywać nowemu pokoleniu ówczesne wartości oraz historię naszego Narodu. fot: arch. prywatne



Dodaj do Facebook

„Radość śpiewania” - koncert na Banotówce

Iwona Czarniak
„Radość śpiewania” - koncert na Banotówce


„Radość śpiewania” - koncert na Banotówce

Jest piątkowe popołudnie w Centrum Kultury i Rekreacji na os. Banotówka zaczyna być gwarno, przybywają wciąż nowi goście. To właśnie tu ma się odbyć koncert pieśni patriotycznych oraz piosenki międzywojennej, którego organizatorem jest Stowarzyszenie Rotunda. Przybyłych wita Joanna Jędrusik - jedna z organizatorek koncertu, po czym pani Małgorzata Pikus aktorka Sceny Polskiej zaskakuje wszystkich anegdotą związaną z utworem jaki ma być wykonany w pierwszej kolejności. Ze słów pani Małgorzaty wynika, że w utworze „Warszawa” Davida Bowie można usłyszeć dobrze nam znaną melodię Cieszyńskiego Hejnału. Słuchając tego utworu w wykonaniu muzyka pana Tomasza Pali odnajdujemy fragmenty utworu Stanisława Hadyny.

Do czasów dwudziestolecia międzywojennego przenosi wszystkich pani Małgorzata, a to za sprawą między innymi takich piosenek jak: „Miłość ci wszystko wybaczy”, „Trudno”, „Na pierwszy znak”, „Ach jak przyjemnie” czy „Szczęście w miłości”.

Młodzież z Zespołu szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych oraz Zakładu Doskonalenia Zawodowego z godną podziwu energią przypomina jak pięknie można zatańczyć Polkę Warszawską.

Koncert nabiera tempa i do akcji wkraczają ze swoim śpiewem młodzi ludzie ze szkoły nr 5, śpiewają Perełki z G3 pod dyrekcją Mariana Zalewskiego. Szczególną uwagę przybyłych na koncert przykuwa solowy występ Joanny Macury. Młodzież w wykonywanych utworach przekazuje miłość do naszej Ojczyzny.

Po występie młodych przychodzi kolej na występ duetu Małgorzaty oraz Tomasza z jedną tylko zmianą, pan Tomasz tym razem gra na akordeonie. Cofamy się do czasów, gdy ułani śpiewali „O mój rozmarynie”, przypominamy sobie piosenkę, która wywołuje uśmiech na wielu twarzach, a mianowicie „Jak całować to tylko ułana”.

Wszystko co dobre szybko się kończy, lecz aby w dobrych nastrojach do domów wrócili, zarówno widzowie, jak i wykonawcy, wszyscy jak jeden mąż śpiewają piosenkę „Przybyli ułani pod okienko”.

Koncert ten to przykład na to, że warto powracać chociażby poprzez muzykę do minionych czasów i tym sposobem przekazywać nowemu pokoleniu ówczesne wartości oraz historię naszego Narodu.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama